Dodaj do ulubionych

parkowanie wózków

09.01.10, 12:50
Dlaczego ludzie na naszym osiedlu nie umieją/nie chcą czytać i stosować się do
ogłoszeń.
Wyraźnie jest napisane, że mamy dostępne wózkownie, a wózki są parkowane tuż
przy schodach, że ani nie można wnieść czegoś do mieszkania, ani otworzyć
drzwi od piwnicy.

zacznijcie korzystać z miejsc do tego przeznaczonych !!!
Obserwuj wątek
      • monrak Re: parkowanie wózków 09.01.10, 13:35
        Człowieku, wózek waży ok 12 kg + dziecko na rękach 10 kg i po schodach to
        wszystko, do tego 2 klucze. Dzieci często nie lubią zakładania ubrań i czapek
        dlatego ryczą. Widać, że nie masz jeszcze dzieci. Zmięknie ci "fujara" jak
        będziesz musiał to wszystko targać.
        • iwus-1982 Re: parkowanie wózków 09.01.10, 14:31
          Ja mam małe dziecko a jednak znoszę wózek do wózkowni.
          I u mnie na klatce inne matki też tak robią.
          Wystarczy znaleść odpowiedni sposób i nie jest tak trudno.
          Ja np. zjeżdzam schodek po schodku z dzieckiem w środku.
          Takze uważam, że jest to utrudnienie- nawet dla nas samych (matek),
          bo łatwiej jest mi otworzyć drzwi od piwnicy i od wózkowni i włożyć
          dziecko do wóżka niż jeszcze przed otworzeniem drzwi do piwnicy
          odstawiać inny wózek.
          A jak mam zakupy to najpierw robię kurs z samymi zakupami na górę a
          następny kurs z dzieckiem.
          Owszem, nie jest łatwo - ale jeśli kobieta potrafi wytrzymać ból
          porodowy, to wszystko inne to nie jest problem.

          Aha, nie mam nic przeciwko jesli ktoś od czasu do czasu zostawi ten
          wózek, bo rzeczywiscie czasem mamy gorszy dzień, brak energii itd.

          Pozdrawiam serdecznie
        • rajski_jablonek Re: parkowanie wózków 09.01.10, 15:14
          A kto wam każe schodzić z dzieckiem na rękach i wózkiem do piwnicy ??
          najpierw postawić można wózek przy piwnicach, odstawić dziecko, zakupy i inne
          rzeczy na górę. Zejść na dół i schować wózek ??

          Jakoś wejść do klatki umiecie, a to tyle schodów co do piwnicy do wózkowni.

          Jak ktoś chce to potrafi.
          • lali15c Re: parkowanie wózków 09.01.10, 15:47
            po co parkować samochody na miejscach parkingowych jak pod klatką jest bliżej ,
            i zakupy lepiej wnieść do domu
            analogicznie po co znosić wózek do wózkowni jak przy drzwiach jest bliżej
          • miszek23 Re: parkowanie wózków 09.01.10, 16:08
            Nie miał człowiek problemu wymyślił sobie zaparkowane wózki na klatce.
            Polak to tylko narzekać potrafi i z wszystkiego problemy robi widać że naprawdę
            nie ma się czym zająć, nie ma dziecka albo poważniejszego problemu.
            • rajski_jablonek Re: parkowanie wózków 09.01.10, 16:14
              nie mogę wnosić rzeczy do mieszkania bo przejście jest zablokowane, nie mogę
              otworzyć piwnicy, bo jest obstawiona wózkami.

              następnym razem wystawię taki wózek na zewnątrz pod schody, będzie taka osoba
              miała jeszcze łatwiej, bo nie będzie trzeba zdejmować wózka po schodach z klatki.
              • iwus-1982 Re: parkowanie wózków 09.01.10, 17:47
                Rajski jablonku - to widać ze nie masz dziecka.
                Bo samego dziecka nie zostawia sie w domu - to po pierwsze.
                Noworodka - to wiadomo, troszkę starsze tez wiadomo - jest szybsze
                niz nasze oczy.
                A po drugie - noworodek zazwyczaj zawsze płacze zaraz po wejsciu do
                domu, a starszak chce byc JUŻ rozebrany.

                Wiec o ile Cie rozumiem, to Twoj przedostatni post nieźle mnie
                wkurzył.
                Bo gdzie życzliwosć?
                A zapytałeś choc raz taką mame która zostawia wózek pod piwnicą, czy
                pomóc?
                Zapewniam Cie, czy noworodek czy roczniak dla nas kobiet zawsze jest
                ciezko, kregosłup sie przytosowywuje do cięzaru, ale mimo wszystko
                jest NAM CIĘŻKO.

                I jesli masz zamiar komuś wystawić wózek to idź i sasiadki i powiedz
                w grzeczny sposób, ze Tobie jako współlokatorowi to przeszkadza i
                być prosił.
                Bo jesli tego nie uczynisz a zrobisz to co zapewne masz ochote przy
                kazdym wejsciu do domu - to jakbyś trafił na mojego męża...
                Ten przeszedłby sie po klatce, dowiedział kto to zrobił i dostał bys
                w czoło.
                Wiec nikogo tu nie strasz .... bo tak jak dziewczyny wyzej napisały -
                WCALE NIE JEST TAK LEKKO, JAK SIE WYDAJE.
                • rajski_jablonek Re: parkowanie wózków 09.01.10, 18:55
                  No właśnie się pytam, gdzie ŻYCZLIWOŚĆ !!!
                  "No tak, ale każdy widzi swoj czubek nosa." (cytat by iwus-1982)

                  Proszę mi w takim razie wytłumaczyć zasadność funkcjonowania takiego
                  pomieszczenia jak wózkownia, skoro nie służy ono do tego od czego wywodzi się
                  jej etymologiczna nazwa.

                  No proszę, proszę ile ten mąż ma siły.
                  To jak ma tyle siły to niech sprowadzi ten wózek do wózkowni jak wróci z pracy,
                  a nie zachowuje się jak małpka.
                  Wystarczy przy wyborze wózka zadbać o to, żeby się lżej nosiło.
                  Ciekawe co byłoby jakby każdy dowolne rzeczy zostawiał na dole, bo ciężkie.

                  Ja właśnie proponowałem swoją pomoc, że wystawię taki wózek, aby było mniej
                  dźwigania po schodach.

                  ps: nie wiadomo kto by dostał, czy by przypadkiem nie wrócił z podkulonym
                  ogonem. Mimo wszystko preferuję bardziej kulturalne metody rozwiązywania
                  problemów niż małpki. Dlatego zgłaszam problem. To forum chyba służy do
                  wspólnego dogadywania.
                  • malyking Re: parkowanie wózków 09.01.10, 19:31
                    Mam pytanie do Pani/Pana "rahski_jabłonek" czy masz dziecko? Nie
                    było prostą rzeczą(jestem płci męskiej) mi z malym dzieckiem wjechac
                    wózkiem do klatki (sliskie schody) a później zjechac do wózkowni
                    wózkiem. Tak jak piszesz ze najpierw zaniesc dziecko, pozniej wózek,
                    to chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz. Poza tym to pomieszczenie
                    moze być rónież nazwana jako gospodarcze, narzedziownia itp. wiec
                    nie musisz tylko przyczepiac się do wóżków? A moze tez Ci skrzynka
                    na listy przeszkadza.
                    Strasznie podoba mi sie jak ludzie sami sobie wymyslaja problemysmile
                    pozdrwiam
                • rajski_reporter Re: parkowanie wózków 09.01.10, 23:30
                  iwus-1982 napisała:
                  >
                  > I jesli masz zamiar komuś wystawić wózek to idź i sasiadki i
                  powiedz
                  > w grzeczny sposób, ze Tobie jako współlokatorowi to przeszkadza i
                  > być prosił.
                  > Bo jesli tego nie uczynisz a zrobisz to co zapewne masz ochote
                  przy
                  > kazdym wejsciu do domu - to jakbyś trafił na mojego męża...
                  > Ten przeszedłby sie po klatce, dowiedział kto to zrobił i dostał
                  bys
                  > w czoło.
                  > Wiec nikogo tu nie strasz .... bo tak jak dziewczyny wyzej
                  napisały -
                  > WCALE NIE JEST TAK LEKKO, JAK SIE WYDAJE.

                  A jesteś pewna,że twój mąż nie dostałby w ucho a później w drugie i
                  jeszcze w nos?
                  Chodzi po prostu o to by nie zastawiać klatki wózkami i już.Jak ktoś
                  przeznaczył pomieszczenie na wózkarnie to chyba nie po to by tylko
                  świeciła pustkami.Ktoś następny zostawi rower,jeszcze inny
                  skuter...A jeszcze inny teściową i się dopiero zacznie.

                  Pozdrawiam.

          • maksik-80 Re: parkowanie wózków 11.01.10, 13:24
            Po pierwsze do klatki jest podjazd - niebezpieczny ale jest a do piwnicy nie ma "zjazdu" a niestety nie każdy wózek nadaje się do tego aby po schodkach zjeżdżać.
            Po drugie jak sobie wyobrażasz zostawienie dziecka które ma kilka lub kilkanaście miesięcy samego w domu na przynajmniej 5 minut (zejście z 3 piętra zniesienie wózka do piwnicy i powrót - tak by było w moim przypadku). Przez te 5 minut może dojść do niezliczonej liczby wypadków - chociażby niedotlenienie bo dziecko się zanosi z płaczu, a później pretensje by były że matka wyrodna nie dopilnowała bo ułatwienie przejścia bezdzietnemu sąsiadowi było ważniejsze.

            Widać że w temacie wypowiada się bezdzietny mężczyzna.
            Gratuluję wyobraźni.
    • robb80 Re: parkowanie wózków 09.01.10, 23:16
      w klatce, w której ja mieszkam stoją na dole 4 wózki dziecięce i jakoś nigdy
      nikomu nie utrudniały wejść do piwnicy oraz w trakcie wnoszenia większych
      przedmiotów. Może masz wagi 150 kg i dlatego dla ciebie to problem? jest na to
      lekarstwo. więcej sportu.
      • iwus-1982 Re: parkowanie wózków 09.01.10, 23:41
        Hehehe smile
        Jestem zdecydowanie pewna, iż mój mąż nie wróciłby z naderwanym
        uchem, podbitym okiem itd.

        Dla tych którzy nie umieją czytać, ja swój wózek zostawiam w tzw
        wózkowni.

        Rajski_ jablonku... ciesze sie, iz sąsiedzi z mojej klatki są
        zyczliwi w odmienny do Ciebie sposób.
        • iwus-1982 Re: parkowanie wózków 09.01.10, 23:45
          I znów zapomniałam... ale chciałam jeszcze dodać, że mój wózek jest
          raczej z serii tych lekkich, z aluminiowym stelażem a mimo wszystko
          JEST MI CIĘZKO.
          A tymbardziej zimą, gdzie ja w kurtce i dzieć w kombinezonie plus
          kocyk.

          No, ale dobra - jeśli ktoś tu pisze sam nie mając dziecka to
          NAPRAWDĘ nie wie co pisze.
        • rajski_reporter Re: parkowanie wózków 10.01.10, 22:16
          iwus-1982 napisała:

          > Hehehe smile
          > Jestem zdecydowanie pewna, iż mój mąż nie wróciłby z naderwanym
          > uchem, podbitym okiem itd.
          >
          > Dla tych którzy nie umieją czytać, ja swój wózek zostawiam w tzw
          > wózkowni.
          >
          > Rajski_ jablonku... ciesze sie, iz sąsiedzi z mojej klatki są
          > zyczliwi w odmienny do Ciebie sposób.

          No,tak zapomniałem,że to na naszym osiedlu mieszka Witalij Kliczko:-
          )))))))
          Może wyglądem to nasze mieszkanki nie grzeszą ale humor pierwsza
          klasawink

          Pozdrawiam.
            • agas.pl Re: parkowanie wózków 11.01.10, 11:16
              Witam.
              Mam małe dziecko i wózek wraz z dzieckiem targam do domu. Nie jestem
              jednak czepialska i nie przeszkadzają mi wózki pozostawione na
              klatce przez inne matki, bo wiem że jest naprawdę cięzko wszystko
              razem pogodzić.
              Tekst : jeśli kobieta jest w stanie znieść ból porodowy to i wózek i
              inne ciężary wniesie - jest poniżej pasa! Proszę się trochę
              zastanowić nad sobą i nie szukać dziury, tam gdzie jej nie ma. Może
              zamiast wystawienia wózka na zewnątrz zaproponowałby Pan swojej
              sąsiadce pomoc we wstawieniu wózka do wózkowni? Na pewno byłoby
              milej i zrobiłby Pan dobry uczynek zamiast narzekać jak stara panna.
              Pozatym : 1. dziecka nie zostawia się samego w domu - już jedna Pani
              opisała dlaczego i nie będę sie powtarzała, 2. schody nawet na
              klatce są cholernie śliskie, 3. wózkownia powinna wg mnie być na
              parterze - byłoby dużo łatwiej i obyłoby się zapewne bez takich
              przytyków na forum.Tak niestety nie jest i trudno. Trzeba problem
              inaczej rozwiązać, ale na pewno nie awanturując się i obrażając na
              forum.
              Dobrze jest anonimowo sobie ponaskakiwać na i tak zmęczone matki,
              zamiast troszkę pomóc? Czy to aż tak Pana dużo kosztuje? Nie wierzę!
              wystarczy troche dobrych chęci i problem można rozwiązać osobiście a
              nie pod pseudonimem na forum,. Przecież wie Pan, które matki w Pana
              klatce potrzebują pomocy. Proszę troszkę zmienić swoje nastawienie.
              Życzę powodzenia!

              Pozdrawiam swoich sąsiadów z Sadowej 14 - zdecydowanie
              wyrozumialszych!
      • lokatorka_18 Re: parkowanie wózków 11.01.10, 13:42
        Przeczytałam ten watek od początku do końca. Mam to szczęście że w mojej klatce
        nie ma na dole ani jednego wózka. Tylko tak sobie myślę, że jakby tak w każdym
        mieszkaniu było małe dziecko i każda matka zostawiła by swój wózek na dole żeby
        nie dźwigać to chyba wybuchłaby wtedy istna wojna o miejsca parkingowe, tym
        bardziej że większość sąsiadek jest w tzw. wieku produkcyjnym. A wózkownia u nas
        służy Paniom sprzątającym za magazyn więc chyba trzeba poprosić Mennice o
        zamontowanie wind zewnętrznych bo z tego co czytam to ten problem jest nie do
        rozwiązania jeśli żadna ze stron nie popuści smile
        • rajski.pl Re: parkowanie wózków 11.01.10, 14:59
          Hehe juz to widze.

          Własciciel niebeiskiego wózka marki XXX o numerze seryjnym
          YKM23459839 proszę o niezwłoczne przestaiwenie wózka w inne
          miejsce, to obecne nalezy domnie - od dawna tu zastawiam drogę. smile

          No i oczywiście: Jak Ciebie stac na dwa wózki to i na dwa miejsca
          postojowe, a jak nie to parkuj w innej klatce lub poza osiedlem. smile

          Sam niedługo będe musiał zakupić wózek może odrazu zarezerwuje
          sobie skrawek klatki. smile
          • grabsztyn Re: parkowanie wózków 12.01.10, 00:36
            rajski.pl napisał:

            > Hehe juz to widze.
            >
            > Własciciel niebeiskiego wózka marki XXX o numerze seryjnym
            > YKM23459839 proszę o niezwłoczne przestaiwenie wózka w inne
            > miejsce, to obecne nalezy domnie - od dawna tu zastawiam drogę. smile
            >
            > No i oczywiście: Jak Ciebie stac na dwa wózki to i na dwa miejsca
            > postojowe, a jak nie to parkuj w innej klatce lub poza osiedlem. smile
            >
            > Sam niedługo będe musiał zakupić wózek może odrazu zarezerwuje
            > sobie skrawek klatki. smile
            no jeszczej jest opcja z eprzepchna ustawe i beda wzywac POLICE i
            dawac mandaty za złe parkowanie, mogą porysować, wsadzic
            beznadziejną karteczkę a nawet spuścic powietrze z opon wink
            • rajski.pl Re: parkowanie wózków 12.01.10, 08:49
              smile No i płacz dziecka na widok blokady na kole.

              A w temacie wózków, zauważyłem że prawie każdy ma inny wóżek. Czy
              firma ma tu jakieś znaczenie na trwałość, funkcjonalniość czy
              raczej jest to kwestia stylistyki.
              Chodzi mi o taki pierwszy wózek jaki się kupuje dla malucha.

              Może ktos ma doświadczenie w temacie i poleci jakaś konkretną firmę
              dla przecietnego kowalskiego.

                • agneswawa Re: parkowanie wózków 14.01.10, 18:18
                  Witam,

                  temat całkiem interesujący, sama niebawem będę miała w domu
                  maleństwo. Rozumiem, że wózki mogą komuś przeszkadzać, ale to, że
                  jakieś pomieszczenie w piwnicy na odczepnego zostało nazwane
                  wózkownią, to nieznaczy, że nią jest. Gdyby tak było, nie
                  prowadziłyby do niego schody, a raczej zjazd. W takiej sytuacji
                  trudno od kogoś wymagać aby za każdym razem taszczył wózek z góry na
                  dół, skoro nikt nie zadbał o to, żeby pomieszczenie to było bardziej
                  dostępne i przyjazne rodzicom.
                    • robb80 Re: parkowanie wózków 14.01.10, 20:00
                      lali15c napisała:

                      > gdyby ktoś te wozki kradł , w taszczeniu by nie przeszkadzało nawet 4 pietro.
                      jak mieszkałem jeszcze w warszawie to zdażył się przypadek że zaginął wózek.....
                      na drugi dzień stał na swoim miejscu.
                      • saabriel Re: parkowanie wózków 14.01.10, 20:05
                        No tego było by mało żeby, ktoś podprowadzał wózki bo komuś
                        przeszkadzaja! To może niech ktos podprowadza samochody które np
                        stoją na chodnikach tak że wozkiem nie mozna przejechac. Ile razy
                        musiałam cwałować z wózkiem i 4 miesiecznym dzieckiem przez trawe bo
                        jakiś bałwan zaparkował na końcu chodnika.

                        Ale ktoś zaraz zagrzmi że niszczę zieleń smile

                        Wyrozumiałości moi mili.
                          • iwus-1982 Re: parkowanie wózków 14.01.10, 21:12
                            A ja się cieszę, że pomieszczenie gospodarcze jest przeznaczone na
                            wózki, pomimo dziesieciu schodków w dół.

                            Nikt nie musi się potykać o mój wózek bo ja mam dziecko.

                            A przejazd po trawie, pierszenstwo w przejsciach np drzwi Kauflanda -
                            zawsze musze ja ustąpić... no cóż uncertain
                            Ja mam czas, ale zachowanie ludzi świadczy o Nich samych...

                            Co do wątku kradzieży wózków na naszym forum.
                            Zanim sie zbulwersujesz, najpierw doczytaj dokładnie o co
                            chodziło ...

                            Pozdrawiam, Iw
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka