Dodaj do ulubionych

Gra w piłkę na podwórku

15.04.10, 20:18
Czy po godzinie 20 dzieci mogą grać w piłkę na podwórku?Tak się
dzieje w tej chwili na Sadowej12,godz.20.15 Wiek dzieci 10-12
lat.Odgłosy uderzanej piłki donośne.
Obserwuj wątek
    • redorange Re: Gra w piłkę na podwórku 15.04.10, 20:31
      A niech se grają. U nas też grają po tej godzinie.
      Wolę żeby ganiali za piłką niż siedzieli przed kompem albo TV.
      A że piłka dudni czasami. Zamykam okno. i nie zwracam na to uwagi.
      Dodam jeszcze że cisz nocna zaczyna się o 22.
    • zgnile_jablko Re: Gra w piłkę na podwórku 15.04.10, 20:37
      wez sie czlowieku zajmij soba
      nigdy nie byles mlody?

      po pierwsze to czemu dzieci mają sie stosować do reguł mowie tu o tabliczkach
      "zakaz gry w piłkę" skoro dorośli nie stosują się do tabliczek "zakaz parkowania"

      a na końcu ci wspomne ze cisza nocna obowiazuje od 22-6 wiec z calym szacunkiem
      dzieci ci moga nap******** prawie caly dziensmile
      • iwus-1982 Re: Gra w piłkę na podwórku 15.04.10, 23:17
        Hehehehe smile

        Tez bym wolała zeby moje dziecko grało o 20:15 w piłke niz siedziało
        przed kompem wink

        I dzieci sie dotlenią i jak widać dzieciaki sie dogaduja bo maja z
        kim pokopać w te piłkę, i nawet potrafia podniesc co po niektórym
        ciśnienie wink

        Pozdrawiam serdecznie

        Ps. Mi osobiscie uderzenia piłki wogole nie przeszkadzaja, dzieci
        moga grac, u mnie okno otwarte - mieszkanko sie wietrzy, wszyscy
        zadowoleni.
        A swoja droga chyba jeszcze nigdy nie słyszałam tego odbijania
        piłki ...
        Muszę się lepiej wsłuchać.
        • iwus-1982 Re: Gra w piłkę na podwórku 16.04.10, 21:27
          Hahaha smile

          Niestety kot jest i atrakcja dla mojego dziecka sad
          1. Nie kuma jeszcze zeby Go nie dreczyc
          2. Nawet jak kotek sie broni łapka - to dla Niej jeszcze wieksza
          atrakcja i zacheta
          3. Tez bym wolała zeby kotka nie meczyła, a z drugiej strony jednak
          to nie znany kotek i boje sie o choroby przez niego przenoszone.

          Pozdrawiam, Iw
          • siwy-7 Re: Gra w piłkę na podwórku 17.04.10, 15:40
            Widzę, że jestem w mniejszości ale gra w piłkę nożną wewnątrz dziedzińca bloków nie wszystkim chyba odpowiada w tym mnie również i jestem jak najbardziej na " nie ". Uprzedzając " gromy ", które za chwilę spadną na mnie i moją opinię - ( jak widzę większość przedmówców jest zadowolonych z towarzyszącemu temu hałasowi, "walenia" piłką po metalowych drzwiach garażowych, potencjalnych autach zaparkowanych wewnątrz, obijania boków schodów do klatek schodowych, które i tak po mrozach ledwie się trzymają, deptaniem trawników i nasadzeń w pogoni za piłką ) stwierdzam ponadto, iż "problem" ten niestety dotyczy w większości przypadków "nowej części osiedla", skąd "emigrowali" piłkarze, którym nie pozwolono grać w tamtej części, zaś tu mają dobrze. Argumenty typu - lepiej niech grają niż mają siedzieć przed komputerem oraz o tym, że krzyki za oknem "ożywiają" osiedle w tej sutacji jakoś do mnie nie trafia. Nadmieniam, iż sam mam syna w wieku grających, któremu nie pozwoliłem grać w piłkę wewnątrz dziedzińca bloków przez szacunek dla tych sąsiadów którym to może przeszkadzać ( kontrargumenty typu - biedne dziecko, rodzic tyran oraz jak "wszystko przeszkadza to trzeba się wyprowadzić" przyszli komentatorzy mogą sobie już teraz darować... ) , lecz czy naprawdę takim problemem jest wyjście na zewnątrz na trawę ościennego boiska i tam pogranie w piłkę tym bardziej, że w sąsiedztwie jest " Orlik".
            • lola.5 Re: Gra w piłkę na podwórku 17.04.10, 16:06
              Orlik nie należy do naszego osiedla,przychodzi tam różna mlodzież
              głównie pijąca alkochol po pierwsze, a po drugie wszędzie przy
              blokach sa jakieś boiska,place zabaw itp,tylko tu wielkiej
              pańszczyźnie,wszystko przeszkadza,poza tym o jakim szacunku
              czlowieku ty mowisz,to że dziecku nie pozwalasz grać w piłkę ze
              względu na sasiadów nazywasz szacunkiem,jak ci tak dzieci
              przeszkadaja to weź łopatę i zrób im kawałek jakiegoś miejsca na grę
              w piłkę !!!!-pozdrawiam
              • czarnej Re: Gra w piłkę na podwórku 17.04.10, 17:08
                "Alkochol" i "pozdrawiam" to dwa najweselsze słowa w tej wypowiedzi. wink

                Ja również uważam, że na placach zabaw nie powinno się kopać piłki. Chociażby z
                uwagi na bezpieczeństwo mniejszych dzieci, które chcą się pohuśtać lub pobawić w
                piaskownicy.

                • lola.5 Re: Gra w piłkę na podwórku 17.04.10, 17:19
                  ALKOHOL- kazdy może sie pomylić profesorze od polskiego!!!!zgadzam
                  się jezeli chodzi o małe dzieci,że nie powinno grać sie w pilke pzy
                  nich, czy przy garażach ,samochodach.Chodzi tylko o kawalek jakiegoś
                  kawałka placu dla tych dzieciaków ciężko pojąć!!!!!!
                  • lidia001 Re: Gra w piłkę na podwórku 18.04.10, 13:46
                    Skoro tam jest młodzież z patologii i alkohol, to weź ty czy tatuś to dziecko i
                    idźcie we dwoje pokopać. Będzie wtedy pod opieką dorosłego i nic mu się nie stanie.
                    Możesz nawet umówić się z innymi rodzicami grających, którzy tak się boją
                    puszczać swoje dzieci same poza teren osiedla i robić wspólne patrole, aby
                    czasem nie zdeprawować swoich pociech.
                      • iwus-1982 Re: Gra w piłkę na podwórku 21.04.10, 22:09
                        Ja mam dziecko piaskownicowe i chciałabym pochwalić chłopców którzy
                        graja w piłke smile, bo zawsze maja na uwadze m.in. moje dziecko - co
                        by po główce nie dostała.
                        A jak przyuwazy ich piłke i Im zabiera, pomimo ze ja Jej zwracam
                        uwage, to Oni mówia zeby sie bawiła ...
                        Jak nie ma "wiekszego meczu" to nawet chetnie z Nia pokopia.
                        Wiec ja rozumiem, ze sa małe dzieci - ale one nie sa z porcelany i
                        od tego ja jestem w poblizu zeby pilnowac a inne dzieci tez mogły
                        sie bawic.
                        I z mojego "podwórka" wiekszosc mam ma takie podejscie.
                        Moze tez dlatego na "tym" podwórku jest najwiecej dzieci smile
                        A mamy wbrew pozorom nieźle musza sie nalatac za swoimi pociechami,
                        czasem kosztem bezcennych plotek wink

                        Pozdrawiam, Iwona

                        • pogromca_debilizmu Re: Gra w piłkę na podwórku 21.04.10, 22:14
                          mój Tatuś mówił zawsze: dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe.....
                          dlatego też pozwólmy dzieciom być szczęścliwymi dziećmi.. niech kopią piłkę,
                          niech ganiają się po podwórku a nie gniją przed komputerem... wyrasta pokolenie
                          z ADHD Neostradowym, rozładowują się później takie w dosyć wątpliwy sposób......
            • donpedr Re: Gra w piłkę na podwórku 22.04.10, 07:21
              Zgadzam się,
              nasze podwórka są za ciasne do gry w piłkę, do tego za dużo jest samochodów,
              które mogą być uszkodzone. I nie chodzi tu o hałas a o możliwe straty właśnie. I
              rozumiem, że rodzice wolą, jak pociechy grają pod oknami, bo mają je na widoku,
              ale nie da się naraz zjeść ciastko i mieć ciastko. Jak już wcześniej pisałem,
              może dobrym pomysłem byłoby wykarczowanie trochę krzaków za ogrodzeniem i
              zrobienie tam małego boiska? Wiem, że tamten teren nie jest nasz, itp., ale i
              tak nikt się nim nie interesuje.

              Pozdrawiam,
              Krzysztof
              • rajski_ogrodnik Re: Gra w piłkę na podwórku 22.04.10, 11:15
                Ale tak szczerze, to czemu się martwić o ewentualne uszkodzenia samochodów
                stojących przed garażami, kiedy te stoją puste wink

                Co innego jak ktoś ma dwa autka.
                Ale jeśli ktoś korzysta z garażu jak ze schowka na bambetle, to czemu dzieci nie
                mają korzystać z podjazdu jako boiska? wink
                • donpedr Re: Gra w piłkę na podwórku 22.04.10, 13:25
                  rajski_ogrodnik napisał:

                  > Ale tak szczerze, to czemu się martwić o ewentualne uszkodzenia samochodów
                  > stojących przed garażami, kiedy te stoją puste wink

                  A jeśli nie stoją?


                  > Co innego jak ktoś ma dwa autka.

                  Na przykład.

                  > Ale jeśli ktoś korzysta z garażu jak ze schowka na bambetle, to czemu dzieci ni
                  > e
                  > mają korzystać z podjazdu jako boiska? wink

                  Bo to dla ich rodziców będzie bardzo kosztowne?

                  pozdrawiam,
                  Krzysztof
                    • iwus-1982 Re: Gra w piłkę na podwórku 22.04.10, 15:40
                      Ja sie zgadzam z tokiem myslenia rajskiego_ogrodnika.

                      Zimą jakoś samochody stoja w garazu.
                      I tak jak juz kiedys mówiłam: wystarczy troszke zyczliwosci: wstaw
                      samochód, odpoczywaj spokojnie w domu a dzieciaki niech sobie graja
                      w tę piłkę.
                      Bo własciwie czemu własciciele garazy (nie wszyscy oczywiscie) nie
                      wstawiacie do garazu samochodu?
                      Dzieci maja chodzic przy linijce po to zeby Tobie było wygodniej nie
                      fatygowac sie i nie wysiadac z samochodu zeby otworzyc garaz???
                      I własciwie o to ta cała dyskusja.
                      Lepiej zeby dzieci były pokrzywdzone, niz my...

                      A własciciele garazy od strony podwórka którzy maja po dwa
                      samochody, moze na okres letni stawiajcie te samochody na
                      miejscach "dla gosci" ...
                    • donpedr Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 07:34
                      Kosztowne może być z kilku powodów:
                      - wybicie okna komuś na parterze,
                      - uszkodzenie samochodu stojącego na podjeździe,
                      - uszkodzenie drzwi garażowych, które nie są specjalnie pancerne,
                      - itp.
                      Co do aut - nie możesz zabronić kierowcom parkowania pod własnym garażem. Temat
                      był wielokrotnie wałkowany i powtarzany. Nawet jeśli ktoś ma dwa pojazdy to
                      mniej przeszkadza parkując przed garażem niż na chodniku lub jakimś
                      nieosłupkowanym miejscu. Ponadto na podjazdach przed garażami czy klatkami
                      często zatrzymują się pojazdy dostawców pizzy, kurierzy, czy mieszkańcy
                      rozładowujący samochody.
                      Dodatkowo, czy jeśli Twoje dziecko wybije komuś szybę w samochodzie stojącym
                      przed garażem, to będziesz się tłumaczyć, że tego pojazdu tam nie powinno być?

                      Pozdrawiam,
                      Krzysztof
                      • rajski-gracz Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 08:59
                        donpedr - pomysl!
                        Miejsca przed garazami nie sa darmowymi miejscami parkingowymi ich
                        wlascicieli, tylko terenem wspolnym.
                        POdjazd do garazu jest urzyczeniem drogi dojazdu w czesci wspolnej.
                        Dlatego mysle, ze za szkody powstale przed garazem odpowiadasz sam.

                        pozdrawiam
                        • donpedr Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 09:33
                          > Miejsca przed garazami nie sa darmowymi miejscami parkingowymi ich
                          > wlascicieli, tylko terenem wspolnym.
                          > POdjazd do garazu jest urzyczeniem drogi dojazdu w czesci wspolnej.
                          > Dlatego mysle, ze za szkody powstale przed garazem odpowiadasz sam.

                          Aha. Idąc tym tropem jak zaparkuję gdziekolwiek na części wspólnej, której
                          przecież częścią jest podjazd do garażu, to jeśli ktokolwiek uszkodzi mi
                          samochód to ja odpowiadam? Bardzo interesująca logika. Proponuje jeszcze jedną
                          kawkę.

                          Pozdrawiam,
                          Krzysztof
                          • a_i_m.p Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 11:43
                            opamiętajmy się w tych komentarzach...
                            po prostu obie strony - i dzieci i ich rodzice i kierowcy muszą uważać. Kierowcy
                            na biegające dzieci a dzieci na samochody, niezależnie czy jadące czy stojące
                            przed garażem czy gdziekolwiek indziej.
                            Miłego dnia i weekendu - ponoć słonecznego, więc dzieci na podwórkach będzie
                            mnóstwo.
                      • iwus-1982 Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 13:15
                        donpedr napisał:
                        Nawet jeśli ktoś ma dwa pojazdy to
                        > mniej przeszkadza parkując przed garażem niż na chodniku lub jakimś
                        > nieosłupkowanym miejscu. Ponadto na podjazdach przed garażami czy
                        klatkami
                        > często zatrzymują się pojazdy dostawców pizzy, kurierzy, czy
                        mieszkańcy
                        > rozładowujący samochody.
                        > >
                        > Pozdrawiam,
                        > Krzysztof

                        Krzysiek, o podwórku o którym mowa czyli o tym na którym jest
                        najwiecej dzieci - z tego co zauwazyłam, sasiedzi maja po jednym
                        samochodzie, a nawet jesli maja po dwa to wtedy kiedy samochód stoi
                        przed garazem to garaz jest pusty.
                        Druga sprawa: kwestia ze ktos postawił na "dwie godzinki" bo zaraz
                        gdzies jedzie, bo rozładowywuje zakupy.
                        Juz mówiłam: ja to wiedze i mam na uwadze.
                        Nie lubie tylko kiedy ktos z rutyny zostawia samochód przed garazem,
                        bo nie chce Mu sie poprostu tam wjezdzac (otwierac i zamykac drzwi).
                        Na samochody dostawców tez uwazamy, choc tych to ja bym nie
                        wpuszczała na osiedle - jeżdza zdecydowanie za szybko!

                        Pozdrawiam
                      • robb80 Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 15:10
                        donpedr napisał:

                        Co do aut - nie możesz zabronić kierowcom parkowania pod własnym garażem. Temat
                        > był wielokrotnie wałkowany i powtarzany. Nawet jeśli ktoś ma dwa pojazdy to
                        > mniej przeszkadza parkując przed garażem niż na chodniku lub jakimś
                        > nieosłupkowanym miejscu. Ponadto na podjazdach przed garażami czy klatkami
                        > często zatrzymują się pojazdy dostawców pizzy, kurierzy, czy mieszkańcy
                        > rozładowujący samochody.
                        > Dodatkowo, czy jeśli Twoje dziecko wybije komuś szybę w samochodzie stojącym
                        > przed garażem, to będziesz się tłumaczyć, że tego pojazdu tam nie powinno być?
                        >
                        > Pozdrawiam,
                        > Krzysztof

                        na osiedlu są tablice "Zakaz parkowania przed garażami"
                        • donpedr Re: Gra w piłkę na podwórku 24.04.10, 00:04
                          robb80 napisał:
                          > na osiedlu są tablice "Zakaz parkowania przed garażami"

                          Gdzie?

                          I co, jeśli ktoś zaparkuje na podwórku, ale nie przy garażu?

                          Naprawdę bawi Was rozmienianie tematu na drobne w ramach substytutu pochylenia
                          się nad problemem? Mamy się dogadywać, a nie doszukiwać dziur, jeśli chcemy żyć
                          w zgodzie. Po raz fefnasty dzisiaj piszę: aut na osiedlu jest dużo, dzieci też.
                          Przestańcie sami się oszukiwać, że jedne albo drugie znikną.

                          Pozdrawiam,
                          Krzysztof
                            • donpedr Re: Gra w piłkę na podwórku 24.04.10, 00:28
                              robb80 napisał:

                              > donpedr napisał:
                              >
                              > > robb80 napisał:
                              > > > na osiedlu są tablice "Zakaz parkowania przed garażami"
                              > >
                              > > Gdzie?
                              > w wielu miejscach. popatrz.

                              Konkrety poproszę, a nie odbijanie piłeczki. Gdzie wiszą? No chyba, że masz na
                              myśli plakietki umieszczane na bramach garażowych przez ich właścicieli.

                              > ja uważam że dzieci za dużo nie jest,a aut tak.

                              Masz w domu Neostradę? Pytam z ciekawości.

                              Pozdrawiam,
                              Krzyszof
                              • robb80 Re: Gra w piłkę na podwórku 24.04.10, 09:20
                                donpedr napisał:

                                >
                                > Konkrety poproszę, a nie odbijanie piłeczki. Gdzie wiszą? No chyba, że masz na
                                > myśli plakietki umieszczane na bramach garażowych przez ich właścicieli.
                                > napewno jest na dziedzińcu między grabsztyny 1 a grabsztyny 3 w innych
                                miejscach też widziałem ale nie znam na pamięć wszystkich numerów bloków więc
                                nie wymienie ich,ale w każdym razie kilka takich tabliczek jest. wystarczy się
                                popatrzeć. a co do neostrady to nie wiem czemu pytasz,ale odpowiem że nie mam.
                                > > ja uważam że dzieci za dużo nie jest,a aut tak.
                                >
                                > Masz w domu Neostradę? Pytam z ciekawości.
                                >
                                > Pozdrawiam,
                                > Krzyszof
                                • robb80 Re: Gra w piłkę na podwórku 24.04.10, 10:49
                                  robb80 napisał:

                                  > donpedr napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > Konkrety poproszę, a nie odbijanie piłeczki. Gdzie wiszą? No chyba, że ma
                                  > sz na
                                  > > myśli plakietki umieszczane na bramach garażowych przez ich właścicieli.
                                  > > napewno jest na dziedzińcu między grabsztyny 1 a grabsztyny 3 w innych
                                  > miejscach też widziałem ale nie znam na pamięć wszystkich numerów bloków więc
                                  > nie wymienie ich,ale w każdym razie kilka takich tabliczek jest. wystarczy się
                                  > popatrzeć. a co do neostrady to nie wiem czemu pytasz,ale odpowiem że nie mam.
                                  > > > ja uważam że dzieci za dużo nie jest,a aut tak.
                                  > >
                                  > > Masz w domu Neostradę? Pytam z ciekawości.
                                  > >
                                  > > Pozdrawiam,
                                  > > Krzyszof

                                  dokładnie jest napisane "zakaz parkowania na drodze dojazdowej do garażu" a
                                  chyba wiadomo że miejsce przed garażem jest miejscem dojazdu dla tych aut.
                                  tabliczki są na każdym dziedzińcu w części osiedla tam gdzie są żółte bloki,ale
                                  chyba przy najnowszych blokach też je widziałem.
                                  Pozdrawiam
                      • iwus-1982 Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 13:08
                        Donpedr_ jeśli moje dziecko uszkodziłoby samochód, my pewnie
                        pokrylibyśmy straty.
                        Ale to co mówiłam wczesniej - troszke zyczliwosci i zrozumienia dla
                        matek które maja dwójke dzieci, np. maluszka który bawi sie w
                        piaskownicy i staszego chłopca.
                        I taka mama tez chciałaby z kims porozmawiac...
                        To samo sie tyczy wybitej szyby w oknie - oczywiscie z wielkimi
                        przeprosinami - bo niewatpliwie byłaby wina to mojego dziecka i
                        niestety kłopot dla mieszkanców.

                        Co do wgniecen drzwi garazowych- chłopcy raczej nie uderzaja o nie.

                        Ps.Ja mam dziewczynkę, zeby nie było, ze tak naciskam na te gre w
                        piłke, bo mam dwojke dzieci i chłopca który gra.
                        Poprostu lubie kiedy dzieci moga byc szczesliwe.

                        Pozdrawiam smile

                        • agnieszkaksew Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 14:56
                          Nie mogę się zgodzić z Iwus 1982. Uderzeją o drzwi garażowe. Ja
                          mieszkam na Jonatan i kilka razy zwracałam uwagę grupie chłopców
                          żeby nie uderzali piłką w drzwi garażowe. Przy moim garażu już
                          ściana jest opdrapana. Jest jedno wyjscie z tej sytuacji. To zabrać
                          piłkę chłopcom i powiedzieć idź chłopczyku po mamusie lub tatusia.
                          Niech rodzic zobaczy na co będzie przeznaczona podwyżka czynszu.
                          • a_i_m.p Re: Gra w piłkę na podwórku 23.04.10, 15:07
                            nie przesadzajmy z tymi podwyżkami czynszu, bo jak na razie to rosną nam
                            zupełnie inne opłaty a nie te przeznaczone na remont elewacji bo tego w planie
                            nie ma , a wiec nie ma i takiej potrzeby.
                            A dzieci coś robić muszą a nie kopią tej piłki z siłą Herkulesa smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka