Dodaj do ulubionych

R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty...

12.10.12, 21:19
RJ.ogródki i koszty wysokie!! ..
Ogródki dla maluchów z piaskownicą
Witam wszystkichich!
Kazdy widzi przed oknami ogródki dla dzieciaków. Sa pomiędzy nbaszymi domami. Jest piaskownica i do tego małe co nie co / huśtawka, zjeżdżalnia itp/. Sądzę , że czas by kazdy płacił za siebie. Takie czasy. Czyli jak chcesz mieć ten tzw. plac zabaw to zapłac za niego!
Wielu z nas z niego nie korzysta. Z różnych powodów. Są przypadki , że w piasku załatwiają się psy, wylegują koty. Do niektórych to nie dociera. Jeśli tak to wolę by nie narażać dzieci na choroby, by piasek był wymieniany po każdym badaniu z sanepidu, czyli raz na miesiąc!!!!. Rodzicu zatroszcz się o swoją pocieche! Czyli albo utrzymujemy piaskownice z większymi kosztami albo się wycofujemy. Ale nie skazujmy naszego przyszłego pokolenia na cierpienie wynikające z zainplantowania zarazkó, bakterii, pasożytów!!!! Czyli trzeba podwyższyć czynsz by dzieciaki rosły w zdrowiu. A kto zapłaci by utrzyamać plac zabaw! chętnych do zapłaty za utrzymanie piaskownicy i placu zabaw odnotuję by przedstawić projekt likwidacji takich placów. Pozdrawiam i liczę na odpowiedzialne odpowiedzi. Korzystasz to płac sam za siebie / tak jak idziesz do kina- sąsiad nie zapłaci/.
Obserwuj wątek
      • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 13.10.12, 00:05
        I sama odpowiedziałaś na wątek ,który poruszyłem.... Nie będziesz płacić za net by nie czytac... czyli wszystko oki. Nie zapłacisz, czyli plac zabaw zbędny. Nie ma grających w piłke, pod oknami. chyba, że są tacy którzy lubią wydawac pieniądze na naprawy, uszkpodzeniantynków, szkody materialne w samochodach na wybiegu/przed garazem/. ródkiCzyli jak masz pomysł to go przedstaw!!! jeśli nie to trzeba zlikwidowac te ogródki
        • assessander Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 13.10.12, 12:43
          Adaś jakiś bełkot Ci wyszedł, sorry ale z całego wątku to jedyną wartość ma stwierdzenie, iż zwierzęta się srają do piaskownicy.
          Trochę mi ten Twój postulat pachnie pewnym kandydatem na Prezydenta Białegostoku, który miał program (żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego[)
          Jak wiesz mieszkamy we Wspólnocie i chcąc nie chcąc ponosimy koszty utrzymania części współnych w tym placów zabaw. Równie dobrze mógłbym zarządać niesprzątania schodów prowadzących na wyższe kondygnacje bo ja z nich niekorzystam. Zalecam więcej dystansu do życia.
            • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 13.10.12, 14:11
              Witam!
              Fakt, że mieszkamy w wspólnocie. Nie do końca jest tak, ze za utrzymanie czesci wspólnej wszyscy są zobowiązani do płacenia w takiej samej wysokości. Ten argument ze sprzątaniem trochę nie przystaje do kosztów utrzymania ogródków. Ogródki są częścią wspólną, ale to od mieszkańców zależy czy i jakie koszty mają być związane z ich utrzymaniem. W poprzedniej wspólnocie ,gdzie mieszkałem, uchwałą zgromadzenia zostały zlikwidowane ogródki. Koszty były dośc wysokie a i dochodziło do wypadków /częsta wymiana piasku, konserwacja wyposazenia placu zabaw et.c./. Niestety i zwierzęta lubią takie place zabaw /odchody w piasku/. Ogrodzenie mało pomoże , nie jest to przeszkoda dla kotów.
              Zwracam tylko uwagę na problem , ale jesli większosc jest za utrzymaniem ogródków to sie zgadzam. Oznacza to , że nie mamy problemów z płaceniem co miesiąc opłat za mieszkanie.
              Prosze tez zwrócic uwagę na udział kosztów utrzymania części wspólnej w ogólnych opłatach. U mnie wynosi ponad 1/3 kosztów.
              Z tego co wiem, wiele osób nie płaci opłat za mieszkanie. Warto poznac jakie są to kwoty.
              I wyjaśniam, że własnego dzieciaka nie poślę do piaskownicy, w której załatwiają sie zwierzeta /wiele razy z okna widziałem takie przypadki/.
              Pozdrawiam i udanej soboty życzę smile
                  • iwus-1982 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 13.10.12, 19:25
                    Adam, adam - bardzo dobry pomysł!
                    Z Twoim podejsciem lepiej nie wychodz na plac zabaw, szkoda tylko dziecka, no ale cóż... nie kazde musi byc szczesliwe.
                    Szkoda sad

                    I jesli Ty wielokrotnie widziałes te srajace czy szczące koty i psy to znów całkiem inne obserwacje masz do moich.
                    Ja jestem w zasadzie codziennie na podwórku od kilku lat i jakos nie zauwazyłam nagminnej sytuacji.
                    Szczerze mówiac - nigdy w piaskownicy.

                    Dodatkowo mojemu dziecku zdarzało sie taki piasek wziac do buzi a i tak jest jednym z mniej chorujacych dzieci na osiedlu.

                    Izoluj sie.
                    Ale jak ja nie lubie widziec na koniec lata takich dzieci "albinosów" uncertain

                    Pomysł przykrywania piaskownicy by nie zaszkodził oczywiscie.
                    I czy te koszty utrzymania placu zabaw sa rzeczywiscie takie wysokie??
                    A po drugie, na cos te pieniadze musimy wydawac .. i prosze, nie oszczedzajmy na tego typu atrakcjach.
                    Główna czesc czynszu to sa opłaty za media, koszty utrzymania adm nie sa wysokie(tj. 120 czy 150 zł), fundusz remontowy to tez cos ok 50 zł, 20 zł -ochrona, a reszta to ile sam zuzywasz.
                    Jakos tak..

                    Pzdr
                    • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 13.10.12, 20:35
                      Witam!
                      Iwus nie jest tak , że ja nie chce , ale przestrzegam przed takim bezstroskim zachowaniem.
                      Piaskownice niestety są środowiskiem zamkniętym. Wystarczy jak do takiej piaskownicy dostanie sie jakis mikrob, zarazek, bakteria, wirus. Rozwija się znakomicie. Oczywiście, że nie musi być tak w tej konkretnej piaskownicy. Stąd tak często wykonuje się badania , przez sanepid. Oczywiście nie za darmo.
                      Każdy postepuje według własnego sumienia, ale wiedza nie jest ujmą lecz zaletą. Ja nie muszę wychowac na albinosa. Jest pływalnia, siłownia, jest piłka plazowa, są spacery po drugiej stronie obwodnicy, są lekcje nauki języków. Jest wreszczie czas na własne rozmowy, takie rodzinne.
                      Jesli mój wątek jednak drazni, to trudno- nikogo nie chcę zrażać do swoich przyzwyczajeń,ale nie chcę by moja wiedza, poszła w zapomnienie i dzieciaki się czymś zarażały. Jest tyle otwartej przestrzeni wokół nas, z której trzeba korzystac!!!! Są lasy legionowskie, przepiękne. Warto z tego korzystac! Tam jest tak małe pradopodobieństwo "żłapania " czegokolwiek, że warto skorzystac. To nie jest daleko. Jedziemy na Marki i po prawej stronie jest piaskarnia. Parkujemy i idziemy.... w lesie, nawet po burzy, są wtedy betonowe płyty i suchą nogą przejdziesz. Oczywiście nic na siłę, Nie chcesz to trudno chociaż ja o swego bym zadbał, dzieciaka oczywiście!
                      Pozdrówki, Adam
              • rajska_mama Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 13.10.12, 20:15
                adam.adam70 napisał:

                W poprzedniej wspólnocie ,gdzie mieszkałem, uchwałą
                > zgromadzenia zostały zlikwidowane ogródki.

                To po co się tu przeprowadziłeś??? Żeby na kolejnym osiedlu place polikwidować? Ja nie mam psa, a jakoś nie przeszkadza mi, że muszę płacić w czynszu m.in. za sprzątanie psich odchodów z osiedla.
                Jeśli chcesz coś pożytecznego zrobić i zaoszczędzić pieniądze, to lepiej pomyśl, jak przekonać zarząd, żeby wywalił wreszcie ochronę i założył monitoring.

                • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 13.10.12, 20:46
                  Bo miało być innaczej. Ja akurat mam pieniądze , ale nie lubię ich wydawac na niepotrzebne rzeczy!
                  Przeprowadziłem się ze względu na znakomite walory lasów Legionowskich!
                  Z ochroną to pewnie masz rację. Oni nie chodżą po klatkach. Stąd włamania. Mnie tak bardzo nie przeszkadzają place zabaw. Jeśli jednak grająw piłkę i obijają garaze i samochody to już tak. Ostatnio pod szyldem zakaz gry w piłkę grali. Tak się zzłożyło, że byłem świadkiem wybicia kierunkowskazu w TOYOcie. Oczywiście , że byłem zaświadczającym. Koszt 1300zł. Mamy pieniądze to niechaj garają dalej , ale koszty nie są małe. Weżcie to pod uwagę!!! Lepiej pogadac z dzieckiem i pouczyć go gdzie można/najlepiej na Orliku/. Wtedy nic nie zapłacimy!
                  Pozdrówki dla sąsiadów R.J.
      • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 14.10.12, 21:37
        A Ciebie skąd skurw.... wypuścill i chyba za szybko!!!! Twoja mentalnośc to bliska zeru. Czyli zerem jesteś. Ale jak chcesz to pore Twój wniosek by podwyższyć czynsz o 200% ze wzgledu na utrzymanie ogródka dla maluchów. Oki. Mnie stac i zatem będę zawsze postulował za podwyższaniem czynszu/ opłat za mieszkanie a w szczenejgółności za opłaty za utrzymanie częsci wspólnej?Czysz wynosi 2000z. Wtedy zrozumiesz!!!! Mnie stac, a Ciebie odważnialu, co mnie tak krytykujesz, a może merytoryczne jakięś argumenty!!!
        Pozdrawiam i Ciebie, A.
        • rajskimieszkaniec Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 15.10.12, 06:21
          Chyba dotknąłem czułego punktu? Może zatem wróć do placówki zamkniętej? Jad który wylewa się z twoich wypowiedzi mówi nam tylko, że na osiedlu uaktywnił sie niezrównoważony psychicznie osobnik stanowiący zagrożenie. Zauważam, jednocześnie, że nie użyłem w stosunku do ciebie obraźliwych słów, natomiast ty z tym problemu najmniejszego nie masz. To o czymś świadczy, a pisanie w co drugiej wypowiedzi "mnie stać" świadczy natomiast o tym, że chyba jednak nie stać cię?
    • donpedr Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 15.10.12, 10:58
      adam.adam70 napisał:
      > RJ.ogródki i koszty wysokie!! ..
      (...)

      O, to ja się podepnę. Ja nie chcę płacić za:
      - trawniki i ich utrzymanie (bo nie korzystam, kto chce niech o nie dba),
      - latarnie (w nocy śpię, a samochód mam dobrze ubezpieczony),
      - 96% chodników (bo korzystam tylko z 4% chodników na osiedlu),
      - odśnieżanie (mam samochód 4x4),
      - sprzątanie terenu osiedla (wystarczy nie śmiecić),
      - przeglądy instalacji (bo przecież się nie psują).
      Ponadto chcę, żeby przemalowano te bladoniebieskie bloki na inny kolor, bo od patrzenia robi się smutno!

      Pozdrawiam,
      Krzysztof
      • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 15.10.12, 19:37
        Witam!
        Przekorne , ale bardzo wartościowe. Pewnie, ze tak. Warto płacic za siebie a nie za innych. Ja też mam samochód 4x4. Nie ma co ... Są pewne koszty ogólne, za które musimy płacić, ale moze warto podyskutować nad ich zmniejszeniem? Oczywiście, ze zaraz któś napisze, ze mieszka na patrerze, więc po co ma płacić za sprzątanie wyższych kondygnacji? Ale płaci się za samo wejście do klatki , którą się brudzi. Nie jest ważne czy się mieszka na parterze czy na ostatniej kodygnacji. Moze warto urządzic jeden ogródek na terenie RJ. Mozę z takinm jednym opiekunem. Wtedy wszyscy będziemy spokojni. Przy wyjeździe od strony południowej jest tyle wolnego terenu... Wiem zaczną protestować: weź sobie pod okna te bachory a nie nam. Ja tylko głośno myślę. Może warto by z gminą pogadac. To już rola administracji.
        Pozdrówki i miłego wieczorku
          • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 15.10.12, 20:51
            Gdzie... ogródek taki większy , z opikunem do dzieci. mógłby powstac na terenie przed wyjazdem na południową bramkę. Niestety to wymaga zgody tych mieszkańców a sądze, ze się nie zgodzą. Czyli pozostaje rozmowa z Gminą. Przed obwodnicą są spore tereny. Tam taki większy ogródek może powstać a my unikniemy gry w piłkę i wrzasków dzieciarni a i koszty będą mniejsze. Moze wtedy parę samochodów sie zmieści. Ale wszystko podaje pod rozwagę . Nic na siłe. Pozdrówki.
              • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 15.10.12, 23:29
                I czemu nie roobb80. Może jak Cię przykusi pensja to sam będziesz za tym optował Ale spoko każdy ma przychody, dobrą pracę, wysokie dochody. Czyli wszystko oki. Pewnie niepotrrzebnie wywołałem temat. Stać nas to płacmy i je miejmy, ogródki dla maluchów. Ja przetrzymam a dzieciaka i tak nie pośle do wylegarni zarazków i przywr. Wasza sprawa i dla mnie temat zamknięty- nie chcę się epatować nowymi wynalazkami, wiedzy nowonabytej et.c.
                Goodbye!
                • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 16.10.12, 00:05
                  Robb80 Jeślin tak uważasz to oki. Jeśli dużo zarabiasz, czeg!życzę. Wiekszość jednak wiąze końiec z kóńcem. Czyli może sam podejmiesz inicjatywę zapłaty za niepotrzebne wydatki. Miejsca jeść dośc by połączyc ogródki z nowymi miejscami parkingowymi. Sam wybierz i dopiero wtedy się oburzaj! Oki? Pozdrówki
                  • iwus-1982 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 16.10.12, 13:15
                    Mili sasiedzi!

                    Chyba od słynnego watku o seksie, nie było równie dobrego!
                    Usmiałam sie chyba przy kazdym poscie ( za wyjatkiem Adama) ..
                    Nie zacytuje wszystkiego, ale były posty lepsze od innych smilesmilesmile BRAWO!

                    Adamie, ciekawych miejsc w okolicy jest duzo wiecej niz lasy legionowskie.
                    Nie pisz mi, jak tam dojechac bo mysle ze znam ich duzo wiecej od Ciebie ( ze wzgledu na czas zamieszkania).
                    Uwierz mi, wiekszosc z nas z nich korzysta.
                    Znamy takze takie miejsca jak płatne place zabaw, baseny, kino itp.
                    Jednak nic nie zastąpi dziecku kontaktu z innymi dziecmi i nieoceniona zabawa w piasku.

                    Jesli chodzi o bakterie, wirusy itp.
                    Tak wiem, jak one sie rozwijaja - uczyli chyba o tym w podstawówce.
                    W liceum temat nawet chyba bardziej rozszezony.
                    Na studiach, na moim kierunku - wogole.

                    Jak dziecko sie urodziło, przeczytałam dosyc duzo publikacji.
                    I wiedza która zdobyłam przez ten okres czasu przydała mi sie do wyrobienia własnego zdania ( oczywiscie wg mnie z jak najlepsza korzyscia dla mojego dziecka) - ja chce własnie tego kontaktu z zarazkami.

                    Tak wiec dziecko ten kontakt ma, a organizm czysty (badania).
                    I nie jest alergikiem ;p

                    Pozdrawiam, Iwona

                    PS.
                    1. I jeszcze cos co szczególnie mnie razi w rodzicach podkreslajacych kwestie wychowania ( Ty tu nazywasz to rozmowami).
                    No i własnie dzieci tych rodziców sa najniegrzeczniejsze.
                    Te usilne rozmowy daja tyle, ze dziecko sie buntuje (chyba!). Psychologiem nie jestem.

                    2. Wspolny plac zabaw przeciez jest smile
                    No rodzice, w lato na którym jest najliczniej ;p

                    3. Wrazliwe tez jest dla mnie okreslanie dzieci: " dzieciarnia", "bahory" itp.
                    Czy ktos kto sie tak wyraza napewno ma dobre podejscie do dzieci, czy naprawde tak je lubi?
                    • a_i_m.p Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 16.10.12, 18:39
                      Świetna taktyka oszczędzania Panie A.! Napisać donosy/petycje za likwidacją placów zabaw do wszelkich służb! Dzięki tej taktyce zostały na nasz koszt przeprowadzone kontrole, pomiary, pobrane próbki. Ciekawe gdzie jeszcze może Pan to zgłosić bo sanepid i nadzór budowlany już Pan zaliczył. Gratuluję. Zakup dodatkowych tablic informacyjnych na każdy plac zabaw też będzie z naszych pieniędzy. Super Pan nam zafundował oszczędności!

                      Większość osób, które kupowały tu mieszkania wybierały je również ze względu na dużą ilość miejsc zabaw dla dzieci. Jak się to Panu nie podobało i miał Pan zastrzeżenia trzeba było kupić/wynająć mieszkanie na Przylesiu, tam placów nie ma a do lasów legionowskich jeszcze bliżej.

                      A tak się zastanawiam, czy jak idzie Pan z dzieckiem na plażę to też oczekuje Pan glejtu z sanepidu na każdy metr plaży i zaświadczenia, że żaden kot tamtędy nie przechodził?

                      Jakoś przez ponad 5 lat mieszkania tutaj, posiadania dziecka "piaskownicowego" oraz wielu znajomych z takimi również dziećmi nie doszły nas słuchy o krwiożerczości piasku i jego potencjalnych mieszkańców.

                      Może trochę luzu i mniej "podkloszowego" chowania dzieci.
                      Albo (propozycja popularna na forum, pierwszy raz ją popieram) trzeba było kupić sobie domek w lasach legionowskich i mieć prywatną piaskownicę z piaskiem wymienianym co tydzień.

                      pozdrawiam
                      • iwus-1982 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 16.10.12, 19:06
                        a_i_m.p no co Ty piszesz?

                        Był sanepid i nadzór bud. na osiedlu?

                        Adamie, poznałes nasze zdanie na forum ale i tak działasz we własnym kierunku?
                        Przeciez napisałes, ze dostosujesz sie do wiekszosci.
                        Po co Ci ten sanepid skoro nie zamierzasz Twojego dziecka przyprowadzac do piaskownicy, zarazków nie wytepisz!
                        Poza tym dzieci kasza itd., napewno to Twojemu odosobnionemu dziecku zaszkodzi..
                        Wiesz, ze lis jest na osiedlu. Ten chyba groźniejszy niz koty.

                        Chcesz unikac kontroli a sam o nie zawnioskowałes?

                        Co znów na tych tablicach bedzie powypisywane?
                        Ze dziecko wchodzi do piasku na odpowiedzialnosc rodzica ..
                        Idiotyzm!!!

                        Dziwne tez, ze jak koles na osiedlu zmarł to sanepid jakos sie nie spieszył z wizyta.
                        Ciekawe gdzie p. Adam kupił mieszkanie, moze własnie po tym sasiedzie.
                        Trupi jad tez chyba gorszy od kocich szczoszków ..

                        Co za pomysł, z ta likwidacja?!?! K_ _ _ _ !


                        Pozdrawiam
                        • a_i_m.p Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 16.10.12, 19:12
                          Info jest od osoby z Zarządu. Właśnie, że służby m.in sanepid dostały pisma o zagrożeniach na naszych placach i że trzeba je zlikwidować. Kontrole już ponoć były, próbki pobrali do analizy.
                          A tablice już zamówione, na każdym placu ma stanąć regulamin i jeszcze jakaś, nie pamiętam już jaka tablica.
                        • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 16.10.12, 20:06
                          Witam!
                          Ja nic nie wiedziałem, że był nadzór budowlany czy sanepid. Poznałem opinie paru osób. Nie wiem czy nawet jest reprezentatywna dla choćby 1 klatki schodowej. Faktycznie mamy problem w częsci starej osiedla z miejscami parkingowymi. Stąd mój pomysł ogrodzenia ogródków, może zmiejszenia ich wielkości. Moze warto by powstał jeden plac zabaw na terenie RJ, może dogadac sie z Gmina.
                          Pozdrawiam
                          • rajska_mama Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 17.10.12, 10:16
                            Teraz to mnie szlag trafił. Likwidować place zabaw, żeby nawtykać w każdy kąt samochody??
                            Skoroś taki bogaty, jak się chwalisz, to kup sobie garaż albo miejsce parkingowe - takich ogłoszeń sporo na osiedlu - a nie wyjeżdżasz tu z durnymi pomysłami. Moja druga propozycja - nie stać cię na miejsce parkingowe i masz problem z zaparkowaniem, to sprzedaj auto!!!! Jak się place zabaw nie podobają, to zjeżdżaj z powrotem na tę wielką płytę, z jakiej się urwałeś! Ja kupiłam tu mieszkanie, bo było DUŻO placów zabaw i zieleni, a nie jak na innych blokowiskach - szaro, buro i jeden wielki parking na ulicy. Jak to osiedle ci się nie podoba, to proponuję wyprowadzkę na Tarchomin - tam masz wiele osiedli bez placów zabaw, za to z upragnionymi przez ciebie miejscami parkingowymi.
                            Kolejny twój błyskotliwy pomysł jaki będzie? Może wyburzenie jednego z bloków i wybudowanie na jego miejscu wielkiego parkingu z kilkoma kondygnacjami???
                            • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 17.10.12, 20:14
                              Pani Mamo!
                              Ja nie napisałem , ze jestem bogaty. Napisałem tylko, że mnie stac na taki czy wyższe opłaty.
                              Z wypowiedzi wnoszę, ze musisz być zamozna osobą bo chcesz zostawic tak jak jest. Jest sporo terenu zielonego i można pogodzic jedno i drugie: dodatkowe miejsca parkingowe i zieleń. Jeśli chcesz miec dalej wszystko to proponuję zakup willi z duzym placem, wtedy nikt nie bedzie dopłacał do niego.
                              Nie trzeba byc takim nerwusem, wyluzuj. To dyskusja jak a nie czy już likwidujemy.

                              rajska_mama napisała:

                              > Teraz to mnie szlag trafił. Likwidować place zabaw, żeby nawtykać w każdy kąt s
                              > amochody??
                              > Skoroś taki bogaty, jak się chwalisz, to kup sobie garaż albo miejsce parkingow
                              > e - takich ogłoszeń sporo na osiedlu - a nie wyjeżdżasz tu z durnymi pomysłami
                              > . Moja druga propozycja - nie stać cię na miejsce parkingowe i masz problem z z
                              > aparkowaniem, to sprzedaj auto!!!! Jak się place zabaw nie podobają, to zjeżdża
                              > j z powrotem na tę wielką płytę, z jakiej się urwałeś! Ja kupiłam tu mieszkanie
                              > , bo było DUŻO placów zabaw i zieleni, a nie jak na innych blokowiskach - szaro
                              > , buro i jeden wielki parking na ulicy. Jak to osiedle ci się nie podoba, to pr
                              > oponuję wyprowadzkę na Tarchomin - tam masz wiele osiedli bez placów zabaw, za
                              > to z upragnionymi przez ciebie miejscami parkingowymi.
                              > Kolejny twój błyskotliwy pomysł jaki będzie? Może wyburzenie jednego z bloków i
                              > wybudowanie na jego miejscu wielkiego parkingu z kilkoma kondygnacjami???
                      • rajski_ogrodnik Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 16.10.12, 19:08
                        Panie Adamie, proponuję zapytać swoje dziecko, czy będzie takie szczęśliwe, że nie będzie mogło wychodzić na place zabaw, bo primo - zamiast nich będzie nieużytek (bo na parkingi nikt się nie zgodzi!), secundo - i tak Pan go będzie siłą trzymał, żeby broń Boże na żadnym placu się nie pokazał... Dziwię się, że wybrał Pan to osiedle, skoro na pierwszy rzut oka widać, że jest to miejsce pełne młodych ludzi, większości z dziećmi, gdzie nie da się nie zauważyć, że są tu przepełnione maluchami place zabaw.

                        Proponuję dać na wstrzymanie, zacząć żyć i pozwolić żyć innym.

                        Pana dążenie do pseudo oszczędności może właśnie doprowadzić do czegoś odwrotnego, koszt wymiany placów, ekspertyzy, tablice informacyjne, służby postawione w gotowości... Niech Pan czasem pomyśli zanim zacznie wprowadzać swoje domowe pomysły w życie innych ludzi.
                              • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 16.10.12, 22:57
                                Witam!
                                Wiecie jest tez "wątek gra w piłkę pod oknami" taki trochę podchodzący pod ten. Byłem u sąsiadów w piękny dzionek zeszłego tygodnia obok tego klepiska gdzie grają. To coś nie do wytrzymania. Nie można rozmawiac. Małe dziecko się budzi. Jest niespokojne. Może jednak warto by przed obwodnicą zrobic małe boisko. Dla dzieci w wieku pow.10 lat nie ma oferty. Moze złożymy się po małe co nie co i urządzimy tam coś. Warto!
                                A z Gminą dogadac się można. Na wiosne jak znalazł.
                                • rajski_ogrodnik Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 17.10.12, 08:00
                                  Z jednej strony zlikwidować place zabaw, bo to niebezpieczne siedliska zarazków i co tam jeszcze napisałeś, a z drugiej zróbmy boisko, niczym orlik, ale nie orlik, niby blisko, ale daleko, żeby cicho było...

                                  Pomysł na zorganizowanie zajęcia dla 7,8... 10-latków i wzwyż jest dobry.
                                  Gra pod oknami jest nie do wytrzymania (ale, do końca się nie zgodzę), ona była nie do wytrzymania w wakacje, teraz to pikuś. Na co dzień mieszkam blisko "boiska" naszych pociech i jakoś lamentu nie robię.

                                  Czy warto się składać na "małe co nie co"?
                                  Niby tak, tylko teraz wyobraź sobie, że za dwa, trzy lata, trafi się taki ktoś jak Ty i będzie chciał zamykać te małe "co nie co", bo na poprzednim osiedlu już zamknął, bo oszczędności, bo bezpieczeństwo, bo cisza i spokój, więc dalej pozostawiam bez komentarza.
                                  • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 17.10.12, 20:24
                                    Witam!
                                    Może wystarczy boisko, ograniczone siatką. Jest przy obwodnicy sporo miejsca. Koszt nie jest taki duży. Gmina sądzę, ze nie będzie oponowac.
                                    Jest tu parę osób , którym te zarazki i mikroby w piasku nie przeszkadzają. Ale piasek nad morzem jest w sposób naturalny czyszczony. A i tak sanepid dopuszcza daną plaze do uzytkowania.
                                    Oczywiscie , że można pozostac z tym co jest i jak jest , ale nie z dziką grą w piłkę oi obijanie garaży z wielkim hukiem: w niedziele, wieczorami itd.
                                    Takie boisko byłoby fajną ofertą dla dzieciaków co już do piaskownicy nie pójda.


                                    rajski_ogrodnik napisał:

                                    > Z jednej strony zlikwidować place zabaw, bo to niebezpieczne siedliska zarazków
                                    > i co tam jeszcze napisałeś, a z drugiej zróbmy boisko, niczym orlik, ale nie o
                                    > rlik, niby blisko, ale daleko, żeby cicho było...
                                    >
                                    > Pomysł na zorganizowanie zajęcia dla 7,8... 10-latków i wzwyż jest dobry.
                                    > Gra pod oknami jest nie do wytrzymania (ale, do końca się nie zgodzę), ona była
                                    > nie do wytrzymania w wakacje, teraz to pikuś. Na co dzień mieszkam blisko "boi
                                    > ska" naszych pociech i jakoś lamentu nie robię.
                                    >
                                    > Czy warto się składać na "małe co nie co"?
                                    > Niby tak, tylko teraz wyobraź sobie, że za dwa, trzy lata, trafi się taki ktoś
                                    > jak Ty i będzie chciał zamykać te małe "co nie co", bo na poprzednim osiedlu ju
                                    > ż zamknął, bo oszczędności, bo bezpieczeństwo, bo cisza i spokój, więc dalej po
                                    > zostawiam bez komentarza.
                                    • robb80 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 17.10.12, 20:50
                                      adam.adam70 napisał:

                                      > Witam!
                                      > Może wystarczy boisko, ograniczone siatką. Jest przy obwodnicy sporo miejsca. K
                                      > oszt nie jest taki duży. Gmina sądzę, ze nie będzie oponowac.
                                      > Jest tu parę osób , którym te zarazki i mikroby w piasku nie przeszkadzają. Ale
                                      > piasek nad morzem jest w sposób naturalny czyszczony. A i tak sanepid dopuszcz
                                      > a daną plaze do uzytkowania.
                                      > Oczywiscie , że można pozostac z tym co jest i jak jest , ale nie z dziką grą w
                                      > piłkę oi obijanie garaży z wielkim hukiem: w niedziele, wieczorami itd.
                                      > Takie boisko byłoby fajną ofertą dla dzieciaków co już do piaskownicy nie pójda


                                      czyli chciałbyś budować boisko obok dwóch boisk do piłki nożnej i kolejnego do koszykówki/siatkówki/tenisa? a gdzie tu widzisz oszczędności? moim zdaniem jak ktoś by miał ochotę iść na boisko to pójdzie na orlika lub boisko Wisły
                                      • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 17.10.12, 21:09
                                        Nie do końca tak.... Ja już pisałem o Orliku, o innych miejscach gdzie można pograc , ale pewne osoby i tego niechcą. Nie przeszkadza im gra w piłke na placu zabaw, na pseudo boisku pod domem . Chcę pogodzić , jeśli możliwe interesy wszystkich. W sposób cywilizowany, grają tam a nie pod oknami. Taki kompromis. Masz rację, wiele dzieci chodz do Ośrodka za naszym osiedlem. Bezpiecznie i nikomu nie przeszkadzaja.



                                        robb80 napisał:

                                          • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 17.10.12, 23:53
                                            Byłem w OBI. Kupiłem 3 i mam nadzieję , że ich nie rozbiją. To chyba jedyny sposób. Przed garazem też postawiłem i na razie spoko. Mogę normalnie wyjechać. Ktoś tu napisał, ze teren przed garazem jest wspolny. Niestety/dla tego/ jest oddany w służebność wspołną. Czyli nie można zastawiać i koniec.

                                            robb80 napisał:

                                            > postaw kilka ciężkich donic na pseudo boisku wink
                                            • qqqq213 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 18.10.12, 08:28
                                              Ręce opadają!! Skąd tacy ludzie się biorą?... oczywiście chodzi mi o adam.adam70. Moim zdaniem to jest człowiek który ma problem ze sobą... może brak mu miłości? wink w taki sposób chcesz zwrócić na siebie uwagę? chcesz aby ktoś Cię zauważył?.. ale nie tędy droga! przestań uszczęśliwiać ludzi na siłę! zachowujesz się jak stara dewota której nic nie pasuję. To Ci nie pasuję..tamto Ci nie pasuję - ale nikogo to nie obchodzi! mieszkasz na osiedlu i czy Ci się to podoba czy nie inni mają prawo żyć tak jak tego chcą a nie tak jak Ty im każesz. Proponuję wziąć się do jakiejś pracy, bo widocznie masz za dużo czasu skoro takie głupoty wymyślasz.

                                              Pozdrawiam
                                              • adam.adam70 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 18.10.12, 13:21
                                                odp. qqqq123
                                                Witam!
                                                Ja nikogo na siłe nie uszcześliwiam. I nie chcę też by ktoś mnie uszcześliwiał .
                                                Tobie widzę nie przeszkadza: gra w piłke pod oknami /uszkodzenia samoch., elewacji, rynien/, zbyt dużo pozapalanych latarnii, uszkodzenia tynków wewnątrz budynków i źle zaparkowane samochody bo nie mają gdzie parkować ludzie. To nie ich wina. Jak się sprowadzali to nie było ich stac. Póxniej poprawił się ich status materialny i to dobrze! Mogli zatem kupic sobie samochód. To dla Ciebie tez źle? Gdyby wyznaczyc nowe miejsca parkingowe można pogodzic wszystkich.
                                                Trzeba się zastanowic nad tym co piszesz i nie wypowiadaj sie za wszystkich. Masz prawo do przedstawienia swojego zdania. Masz prawo by nic nie zmieniac. Może w domu też nie lubisz zmian. Życie jednak samo prostuje postawy kazdego z nas.
                                                Pozdrawiam.
                                                • qqqq213 Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 18.10.12, 13:34
                                                  Jak na razie to tylko Tobie podobają się twoje pomysły. Nie wiem czy zauważyłeś że każdy piszę abyś dał sobie spokój z tymi mądrościami a Ty dalej swoje. I tak jak napisałeś ..mi nie przeszkadzają zapalone latarnie, bo chcę czuć się bezpiecznie. Tobie zapewne to nie przeszkadza że będzie ciemno na osiedlu bo po tym co piszesz wnioskuję że i tak nie wychodzisz na dwór bo boisz się że Cię zarazki zjedzą. Jeśli chcesz się przysłużyć Rajskiej Jabłoni to przestań pisać takie głupoty! A jeśli Ci klimat nie odpowiada to wiesz... nikt Cie tu na siłę nie trzyma.
                                                  • rajski_sadownik Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 18.10.12, 14:04
                                                    Jeśli chodzi o teren między osiedlem a obwodnicą to na mój gust należy do GDDKiA a jeśli tak jest to na 100% go nie oddadzą, musi być dojazd tzw. ICE.
                                                    A jeśli chodzi o piaskownice to proponuje abyś powiedział to w wakacje w sobotę po południu tym wszyskim rodzicom którzy ze swoimi pociechami siedzą i się bawią na placu zabaw. Jak dla mnie to za mało jest różnych urządzeń do zabawy na tych placach a nie za dużo.
                                                    Jeśli chodzi o donosy do służb to uważam to za haniebne sranie pod siebie.
                                                  • rajski_man Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 23.10.12, 22:41



                                                    To co za problem.... Kupmy drogie , bezpiczne zabawki. Masz jakiś problem? Ja nie mam. Dla dzieciaków nigdy nie skąpiłem. Może zaproponujesz jakąś zjeżdżalnię wodną. Ja jestem za. A Tyconfusedconfused:: Milczysz. Czyli nie jesteś poważny, do pominięcia. Tak jak myślałem.

                                                    rajski_sadownik napisał:

                                                    > Jeśli chodzi o teren między osiedlem a obwodnicą to na mój gust należy do GDDKi
                                                    > A a jeśli tak jest to na 100% go nie oddadzą, musi być dojazd tzw. ICE.
                                                    > A jeśli chodzi o piaskownice to proponuje abyś powiedział to w wakacje w sobotę
                                                    > po południu tym wszyskim rodzicom którzy ze swoimi pociechami siedzą i się baw
                                                    > ią na placu zabaw. Jak dla mnie to za mało jest różnych urządzeń do zabawy na t
                                                    > ych placach a nie za dużo.
                                                    > Jeśli chodzi o donosy do służb to uważam to za haniebne sranie pod siebie.
                                    • tatax Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 24.10.12, 22:55
                                      Witam
                                      jakiś czs temu byłem na zebraniu mieszkańców, w którym brał udział wójt.
                                      Na pomysł czegokolwiek na terenie pomiędzy obwodnicą, a osiedlem wyraźnie zaznaczył, że ten teren jest własnością GDDKiA.
                                      Więc nie piszcie już prosze o tym terenie.

                                      Co do placów zabaw i miejsc parkingowych to proszę tylko niech wszscy, którzy mają miejsca na nich parkują, a nie pod blokami i myślę, że będzie łatwiej nam się żyło.
    • rajski_man Re: R.J.-Ogródki dla maluchów i wysokie koszty... 23.10.12, 22:33
      A ja mam prosty projekt: kto chce płacić za ogródki, tzw. place zabaw! Może bedą odważni!
      Może czas do rozdzielenie kosztów? Są odwazni na zgłoszenia?! Jesli tak , to jestem za. Nie chcę płacić za coś z czego nie korzystam Ciekawe czy napiszą z nowu te same osoby /2-3 osób/.
      A jeśli nie to płacimy wszyscy, równo. A nawet więcej, bo trzeba zakupić nowe zabawki na plac zabaw, wymienic stare, wymieniać STALE piasek w piaskownicy. No ale jak nas stac to dobrze. Oby tak dalej, by życie szło do przodu a nam się żyło dostatniej.
      smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka