Dodaj do ulubionych

Wiosenne inwestycje na osiedlu....

02.03.07, 20:40
Jak już kilka osób tu zauważyło, zbliża się wielkimi krokami wiosna. W związku
z tym radosnym faktem należy się powoli zacząć zastanawiać nad inwestycjami na
naszym osiedlu, żeby żyło nam się przyjemniej i wygodniej.
Dlatego też proszę o wpisywanie pomysłów na to, co powinno się pojawić wokół
naszych bloków, na czym by Wam zależało najbardziej, czego Wam brakuje.
Wszystkie sugestie weźmiemy pod uwagę przy planowaniu inwestycji. Oczywiście
głównie ze względu na ograniczone (szczególnie w pierwszym roku funkcjonowania
naszej wspólnoty) środki finansowe, nie da się z pewnością zrobić wszystkiego
na raz, ale wiedząc coś więcej o Waszych potrzebach, będziemy mogli rozłożyć
je bardziej praktycznie w czasie.

Pomysł jaki już padł podczas rozmowy z sąsiadami to betonowy grill dostępny
dla wszystkich mieszkańców, żeby można było się w każdej chwili spotkać przy
kiełbasce. Proszę o opinię na ten temat i ewentualne propozycje co do
lokalizacji - tak, żeby nikomu nie przeszkadzał i nie było później pretensji,
że dym leci w okna.

Temat roślinności został już poruszony w innym poście i tam można dopisać
swoje uwagi.

Tak więc do dzieła!!!
Im więcej fajnych pomysłów, tym nasze osiedle będzie ładniejsze i będzie się
na nim przyjemniej mieszkało.

Pozdrawiam Was wiosennie
Obserwuj wątek
    • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 02.03.07, 20:50
      Stawik ze złotymi rybkami.
      Albo staw hodowlany z karpiami.
      Nie ma to jak własnoręcznie złapana rybka z grilla.
      Z czasem można by pomyśleć nad założeniem rewiru łowieckiego.
      Rybka z grilla jest bardzo dobra, ale jeszcze lepszy jest comber z dzika.
    • donpedr Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 03.03.07, 10:05
      Witam,
      ja tylko żałuję, że podczas ostatnich miesięcy budowy wycięto akację, która
      rosła u szczytu bud. 9, od strony bud. 11. Skoro nie przeszkadzała podczas
      wznoszenia budynku, to czemu wycięto ją teraz pod koniec?

      pozdr
      Krzysztof
      • anita2006 Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 04.03.07, 15:29
        betonowy grill? a niby gdzie miał by stanąć? Nie ma na naszym osiedlu zbyt
        wiele wolnej przestrzeni. Tak więc gdziekolwiek by stanął zawsze będzie to pod
        czyimś balkonem albo oknem. Dym z grilla to jedno, do tego dochodzi jeszcze
        hałas, bo przecież spotkanie przy grillu , nie czarujmy się, na ogół jest
        raczej głośne. Jest to normalne, ale obawiam się że na dłuższą metę nikt tego
        nie zniesie pod swoim oknem. Tak więc prędzej czy później dojdzie z tego powodu
        do sąsiedzkich sporów.
        Za to obsadzenie brzóskami ogrodzenia przy obwodnicy uważam za świetny pomysł
            • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 05.03.07, 13:05
              assessander napisał:
              chyba modrzewie szybko rosną tak mi się wydaje

              Drzewa szybko rosnące liściaste: wierzba, topola włoska, jesion, platan, klon.

              Teraz pytanie, które z nich pyli najmniej? Które ma na tyle gęstą koronę
              (modrzew ma rzadką), żeby wchłonąć hałas? A w końcu... Które jest w stanie
              zaspokoić zróżnicowane poczucie estetyki szacownego gremium?

              • zmijkowata Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 05.03.07, 17:34
                W temacie alergii. Na zebraniu mieszkańców Rajskiej III, powołującym wspólnotę,
                zostało odczytane pismo od Mennicy, w którym zagwarantowano dokonanie nasadzeń
                na wiosnę. W tym piśmie była również prośba o zgłaszanie gatunków drzew i
                krzewów, których nie życzą sobie mieszkańcy ze względu na alergie. Minęło od
                tamtej chwili ponad 3 miesiące i ani jedna osoba nie zgłosiła do administracji
                zastrzeżeń w tym temacie. Skąd zatem teraz pojawia się temat alergii? Owszem nie
                ma obowiązku sadzenia tych brzóz, ale jest wiele innych jeszcze gatunków drzew,
                które uczulają i proszę wybaczyć, ale jeżeli nie mamy takich sygnałów to nie
                będziemy w stanie wziąć pod uwagę takiego problemu.
                Jeżeli ktoś ma alergię na określone gatunki drzew, czy krzewów i nie zgłosi tego
                do administracji przed dokonaniem nasadzeń, to naprawdę będzie mógł mieć
                pretensje tylko i wyłącznie do siebie.
                Jest jeszcze chwila do nasadzeń, więc proszę o zgłaszanie takich rzeczy.
                • anucha7 Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 05.03.07, 21:45
                  Brzozy pylą? Hmm... nawet nie wiedziałam.
                  Natomiast na pewno topole powinny być wykreślone z listy! Będziemy mieli całe
                  osiedle zaścielone "bawełną" smile
                  No a co w kwestii bzu? Nikt nie lubi? Nie kojarzy się nikomu z majem? A maj to
                  przecież taki piękny miesiąc mmm... smile

                  Co do grilla - świetny pomysł - ale NIE NA TERENIE OSIEDLA. Tu faktycznie nie
                  ma tyle miejsca, żeby ustrzec się przed zapachem dymu i gwarem. Szkoda, że ta
                  łąka obok osiedla już skreślona, jako miejsce na tego typu inwestycję, ze
                  względu na obwodnicę i Carrefour'a...
                  • anita2006 Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 06.03.07, 07:52
                    Popieram, grillowanie poza osiedlem.
                    Co do rodzaju drzewek, najważniejsze żeby powstał "płotek" z drzew od strony
                    obwodnicy. Co do gatunku drzew, niech są jakie mają być, jeżeli ktoś ma jakieś
                    ale to niech zgłasza się szybko do administracji.
                    Co do bzu - ja uwielbiam.
                        • dragosani78 Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 08.03.07, 16:49
                          Moim zdaniem nie ma co zajmować terenu betonowym grillem, bo można sobie
                          wynieść rozkładany jeśli już zajdzie taka potrzeba. Jeżeli chodzi o roślinność
                          to ów bez jest świetnym pomysłem i jestem całkowicie za obsadzeniem nim
                          dziewiątki, co do reszty drzewek to zbytnio nie mam rozeznania ale trawy w
                          okolicy też pylą, więc alergicy nie będą mieli spokoju. Jedyne czego bym nie
                          chciał to topole, bo faktycznie potrafią nabałaganić.

                          Pozdrawiam.
                          • donpedr Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 08.03.07, 20:35
                            Witam,
                            ja bym mimo wszystko poprosił o brzozy. To przepiękne i delikatne drzewa, a jak
                            pisze dragosani78 - i tak dookoła łąki i lasy, więc alergicy (w tym ja) mają
                            przerąbane. A na poważnie to będąc alergikiem wiem, że przy korzystaniu z
                            dobrodziejstw współczesnej medycyny można ograniczyć dolegliwości związane z
                            alergią na pyłki niemalże do zera.
                            No i najważniejsze - posadźcie kilka rajskich jabłonek - to przecież symbol
                            osiedla, a na wiosnę kwitną przepięknie.

                            pozdrawiam,
                            Krzysztof
                            • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 10.03.07, 12:41
                              Aha, że dookoła łąki i lasy, to znaczy, że można dołożyć do pieca?
                              Z tego, co przeczytałem na temat alergii, to chyba nie bardzo. Jak dotąd nie
                              udało się ustalić, co tak naprawdę powoduje chorobę. A jeśli jedną z przyczyn
                              jest duże stężenie alergenów w jednym miejscu? Tu, myślę, powinny zabrać głos
                              matki tych dzieciaków, które nie przekroczyły jeszcze 6-go roku życia...
                              No, ale w sumie... nic to. Przecież jak zachorują, zawsze można je leczyć. wink
                              Prawda, donpedr?

                              Tu kilka słów od tych, którzy mają inną wiedzę, niż Ty.
                              "Alergia jest schorzeniem przewlekłym. Mimo, że alergologia to już potężna
                              gałąź medycyny, ciągle sposoby leczenia nie są w pełni zadowalające. Właściwie
                              obecnie nie można całkowicie, trwale wyleczyć alergii. Skłonność do nadmiernej
                              reakcji uczuleniowej niestety zwykle pozostaje na całe życie. Reaktywność
                              organizmu człowieka może się jednak zmieniać w ciągu życia i objawy alergii
                              mogą samoistnie ulec wygaszeniu. A gdy objawy nasilają się można je ograniczyć,
                              poprzez stosowanie leków i unikanie narażenia na alergeny.
                              Celem leczenia jest całkowite ustąpienie objawów lub ich kontrola tak by
                              umożliwić choremu normalne życie. Ważna jest wiedza na temat choroby. Pozwala
                              ona unikać sytuacji, w których dochodzić może do uczulenia oraz pozwala
                              właściwie postępować, gdy pojawią się objawy alergii.
                              Leczenie alergii ma charakter wielokierunkowy. Najważniejsze jest rozpoznanie
                              alergenu i unikanie go. W przypadku alergii pokarmowej, alergii na jady owadów
                              jest to w pełni możliwe. W przypadku uczulenia na pyłki roślin, jest to już
                              trudniejsze.
                              Małe dzieci (szczególnie niemowlęta), zwłaszcza z rodzin gdzie występuje
                              alergia, powinny być chronione przed znanymi alergenami, zwłaszcza przed
                              roztoczami kurzu domowego i alergenami zwierząt domowych."

                              • donpedr Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 10.03.07, 15:28
                                > Aha, że dookoła łąki i lasy, to znaczy, że można dołożyć do pieca?

                                Proonuję kupić mieszkanie na Ursynowie albo innym blokowisku - tam nie ma takiej
                                ilości roślin. wink

                                > matki tych dzieciaków, które nie przekroczyły jeszcze 6-go roku życia...
                                > No, ale w sumie... nic to. Przecież jak zachorują, zawsze można je leczyć. wink

                                A co? Nie leczyć? Może wyciąć lasy, wypalić łąki i wykarczować drzewa?
                                Przeginasz w drugą stronę.

                                Najpopularniejsze są alergie na pyłki i sierść zwierzaków. O ile to drugie można
                                ograniczyć nie sprawiając sobie zwierzaka, o tyle zieleni z otoczenia człowieka
                                nie usuniesz. Myślisz, że jedna brzoza na terenie osiedla coś zmieni, gdy za
                                płotem jest łąka i las, a budowana jest obwodnica (poczytaj o własnościach
                                uczulających np. spalin z diesla)? Jak już posadzimy te wcale-nie-pylące drzewka
                                to i tak zaraz zakwitnie trawa, a wiatr zawieje od sąsiada zza płotu pyłki z
                                czegośtam-co-akurat-kwitnie. Jestem alergikiem, uczulenie mam właśnie na pyłki,
                                ale można z tym żyć, zwłaszcza przy właściwych lekach.IMO takie debatowanie nad
                                drzewkami to już lekka paranoja, gdy za płotem dookoła wieś a nie centrum
                                miasta... Przecież nie będziemy sadzić całego lasu a tylko kilka drzewek.

                                pozdrawiam,
                                Krzysztof
                                • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 11.03.07, 10:23
                                  Nie zrozumiałeś mojego posta, Krzysztofie - postaram się napisać prościej.
                                  Gdybym miał małe dziecko, dzisiejszą wiedzę na temat alergii i nie był zmuszony
                                  (np. finansami), to nie kupowałbym chałupy w brzozowym zagajniku.
                                  Tak samo powstrzymałbym się od hodowania kotów perskich, posiadania psów
                                  bernardynów, zakładania klimatyzacji, palenia ognisk w jego obecności, czy nie
                                  leczenia infekcji wirusowych, gdyby na takową zachorował.
                                  To, że będzie obwodnica, czy jest trawa nie znaczy, że mamy do tego dołożyć
                                  brzozy. Nie kilka - żeby obsadzić ten płot potrzeba conajmniej kilkadziesiąt.
                                  Są rośliny, które pylą bardziej. Są zwierzaki, które nie uczulają (mają włosy,
                                  nie sierść) - czy teraz rozumiesz?
                                  Nie chodzi o to, żeby karczować i wypalać to, co jest - tylko w przemyślany
                                  sposób decydować o tym, co będzie. Czy nie lepiej zapobiegać, jeśli jest taka
                                  możliwość, niż leczyć?
                                  A co do Ursynowa - chętnie, ale mnie nie stać. wink
                                  • donpedr Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 11.03.07, 16:58
                                    Witam,
                                    Ty również nie pokusiłeś się o zrozumenie. IMO kilka brzóz nie zmieni sytuacji
                                    przy takiej lokalizacji osiedla. Ale o tym już starczy, bo każdy swoje zdanie
                                    mieć może i nie ma o co kruszyć kopii. Co do reszty nie chce mi się komentować,
                                    ten mentorski ton możesz zachować dla dzieci (jak już będą). Żeby było jasne -
                                    nie tłumacz mi podstaw leczenia i zapobiegania alergii w ewentualnym następnym
                                    poście - to już mam od ładnych kilkunastu lat opanowane. A co do obsadzania
                                    płotu brzozami - po kilku, kilkunastu latach wzdłuż płotu byłyby tylko pnie, a
                                    korony gdzieś kilka metrów wyżej. Fakt, szumiałyby ładnie, ale nic by nie
                                    zasłoniły. Płot można obsadzić właśnie bzem - bo nie rośnie wysoko, albo
                                    bluszczem - bo zarasta szczelnie i jest zielony cały rok.
                                    A z tym Ursynowem żartowałem, dla mnie mieszkać tam to jakiś koszmar wink
                                    Myślę, ze starczy tej dyskusji, bo jeszcze się potniemy na ostre noże nie znając
                                    się osobiście, a to dopiero byłby nonsens... Kwestie drzewek i alergii proponuję
                                    przegadać po wprowadzeniu się, przy jakimś piffku, alboco...

                                    pozdr
                                    Krzysztof

                                    • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 11.03.07, 20:52
                                      Witam również.
                                      Ależ pokusiłem się. Uwielbiam rozumieć. smile
                                      I odpowiedziałem, że IMHO się z tobą nie zgadzam, fakt, w lekko mentorski
                                      sposób - ale tak właśnie zwracam się do ludzi, którzy wchodzą w dyskusję, nie
                                      zadając sobie trudu zapoznania się wcześniej z jej treścią. Pewnie się zaraz
                                      obruszysz z tą charakterystyczną dla siebie dobrotliwą wyższością (tyle, że ja
                                      Ci nie będę radził, dla kogo możesz ją zachować, tę swoją wyższość - mnie ona
                                      nie przeszkadza, i jeśli tylko dzięki niej czujesz się lepszy, to proszę, nie
                                      krępuj się), ale tak właśnie jest… Bo? Bo po pierwsze…
                                      Odpisujesz na posty, których dokładnie nie przeczytałeś. Czy gdziekolwiek
                                      padło, że nie mam dzieci? Napisałem tylko, że nie mam małych – bo
                                      dwudziestolatek chyba już się do brzdąców nie zalicza?
                                      Po drugie…
                                      Co do brzóz… Że zacytuję anitę2006: „Za to obsadzenie brzóskami ogrodzenia przy
                                      obwodnicy uważam za świetny pomysł”. Przepraszam za ortografię - wkleiłem
                                      dokładnie to, co napisała. I tego dotyczyły moje posty – nie kilku brzózek,
                                      które sobie zamierzacie posadzić pod blokami.
                                      I żeby było jasne – jeśli jest o co kruszyć kopie, to będę je kruszył. A w tym
                                      akurat przypadku uważam, że warto. Całe szczęście, że pomysł osiedlowego grilla
                                      (przynajmniej takie odniosłem wrażenie) upadł.
                                      Na resztę Twoich uwag nie odpisuję – bo w zasadzie wyszło na to, że doszliśmy
                                      do wspólnych wniosków.
                                      I na koniec uwaga ogólna – pewnie, że lepiej dyskutować i spierać się przy
                                      piwku – tyle, że to na razie niewykonalne. Pozostaje więc forum. A ciąć nikogo
                                      ostrym nożem nie zamierzam, tym bardziej nie znając go osobiście –
                                      niespotykanie spokojny człowiek ze mnie. Fakt, że czasem trochę złośliwy… wink

                                      Pozdrawiam
                                      Andrzej
                                      • donpedr Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 12.03.07, 20:07
                                        Witam Andrzeju raz jeszcze,
                                        miło mi, że bodaj po raz pierwszy podpisałeś się imieniem na tym forum, a
                                        przynajmniej takie mam wrażenie. Postaram się odnieść to tego i owego bez
                                        przesadnej złośliwości wink

                                        > I odpowiedziałem, że IMHO się z tobą nie zgadzam, fakt, w lekko mentorski
                                        > sposób - ale tak właśnie zwracam się do ludzi, którzy wchodzą w dyskusję, nie
                                        > zadając sobie trudu zapoznania się wcześniej z jej treścią.

                                        Fstszonsajonce... Ty masz swoje argumenty a ja swoje. Ja mam swoje zdanie, Ty
                                        swoje. Proponuję na tym poprzestać, bo robi się lekko nudnawo i mało treściwie
                                        zarazem. Jeszcze przyjdzie czas dokończyć ten temat. W normalnych warunkach a
                                        nie z doskoku, jak się akurat człowiek do komputera dorwie.

                                        > Pewnie się zaraz
                                        > obruszysz z tą charakterystyczną dla siebie dobrotliwą wyższością (tyle, że ja

                                        Ja tylko niosę pomoc wink

                                        > Odpisujesz na posty, których dokładnie nie przeczytałeś. Czy gdziekolwiek
                                        > padło, że nie mam dzieci? Napisałem tylko, że nie mam małych – bo
                                        > dwudziestolatek chyba już się do brzdąców nie zalicza?

                                        Z tego co napisałeś można było wywnioskować, że nie masz dzieci w ogóle. Cóż ja
                                        na to poradzę, że z dorosłym potomstwem się nie afiszujesz?

                                        Co do szpaleru brzóz się z grubsza zgadzamy (choć z innych powodów), co do
                                        grilla również (IMO pomysł ciekawy, ale nie na tak ciasnym terenie). Na początek
                                        może być.

                                        pozdrawiam,
                                        Krzysztof
                                        • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 12.03.07, 23:03
                                          Trochę inaczej rozumiem nudę i treściwość. smile
                                          Ale można powiedzieć, że kompromis został z grubsza osiągnięty.
                                          A z przedstawianiem się na żadnym forum nie mam problemu. Tu jakoś nie było
                                          okazji, ani potrzeby. Pozdrawiam - Andrzej Staszczyk
                                          • justyna.guzik Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 13.03.07, 07:51
                                            Skończcie proszę Panowie! Znajdzcie sobie bardziej twórczy temat do dyskusji. To
                                            już stało się bardzo nudne. Sprawa jest prosta. Jak ktoś zgłosi jakieś prośby to
                                            je zrealizują. Jak próśb nie będzie to posadzą brzozy.
                                            Podpisująca się zawsze imieniem i nazwiskiem wink
                                            Justyna Guzik
                                            • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 13.03.07, 11:29
                                              Pani Justyno!
                                              Zapachniało mi masochizmem... Skoro nudzi - to po co czytać?
                                              A skoro już nie może się Pani oprzeć... To bardzo proszę o dalsze, cenne
                                              sugestie. Co to dla Pani znaczy - bardziej "twórczy"? Proszę wybaczyć, że to
                                              powiem, ale posadziła Pani nic nie znaczący ogólnik... Mamy rozmawiać o sztuce?
                                              Jeśli tak, to proszę sprecyzować - o jakiej? Może ma Pani jakiś ulubiony
                                              kierunek? Epokę? Prąd? A może chodziło Pani jeszcze o coś innego...?
                                              Nie ma nic gorszego dla mężczyzny, jak widok ziewającej kobiety. wink
                                              pozdrawiam
                                              Andrzej Staszczyk
                                                • anucha7 Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 15.03.07, 12:04
                                                  A prosty inżynier to już się niczym "artystycznym" nie interesuje???
                                                  Ojjj... nie zgodzę się, bo ja prosta inżynierka jestem, a i literatura piękna i
                                                  muzyka takiego np. Mozarta i odrobina poezji - w moich zainteresowaniach się
                                                  mieści smile
                                                  Pozdrawiam
                                                  Ania
                                                  • donpedr Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 15.03.07, 21:56
                                                    Witam,
                                                    jak by to w kilku słowach ująć... to taka ironia była, żarcik taki. wink Ironia
                                                    dotyczyć miała mojej skromnej osoby, nie włączając całej szeroko pojętej rzeszy
                                                    inżynierów stąpających po powierzchni naszego pięknego kraju. Ot tyle smile Ale
                                                    skończmy, bo się niezły offtopic zrobił.

                                                    pozdr
                                                    Krzysztof
                • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 06.03.07, 09:28
                  Pojawia się teraz, bo napisałaś o nim posta. Nie zgłosiłem zaś wcześniej, bo
                  nie jestem członkiem Wspólnoty Rajska III i nie byłem na tym zebraniu. Tak w
                  ogóle to nie mam nawet alergii na żadne pylenie, więc powinno mi to zwisać
                  zwiędłą nacią... Tyle, że jakoś mi nie zwisa.
                  Jak coś czytam, to staram się zrozumieć. Żeby zrozumieć, włącza mi się
                  funkcja "myślenie". Kiedy już myślę, to nie tylko o sobie... Ale staram brać
                  pod uwagę wszystkie za, i przeciw.

                  Minęło od tamtej chwili ponad 3 miesiące i ani jedna osoba nie zgłosiła do
                  administracji zastrzeżeń w tym temacie. Skąd zatem teraz pojawia się temat
                  alergii? Owszem nie ma obowiązku sadzenia tych brzóz, ale jest wiele innych
                  jeszcze gatunków drzew, które uczulają i proszę wybaczyć, ale jeżeli nie mamy
                  takich sygnałów to nie będziemy w stanie wziąć pod uwagę takiego problemu.
                  Jeżeli ktoś ma alergię na określone gatunki drzew, czy krzewów i nie zgłosi
                  tego do administracji przed dokonaniem nasadzeń, to naprawdę będzie mógł mieć
                  pretensje tylko i wyłącznie do siebie.

                  Jest jeszcze chwila do nasadzeń, więc proszę o zgłaszanie takich rzeczy.
                      • zmorki Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 04.04.07, 20:37
                        Wkleję też tutaj.
                        "No, to i ja się wypowiem.
                        Z tak zwanego własnego doświadczenia.
                        W ubiegłym roku sąsiad urządził sobie grilla na balkonie. Użył elektrycznego.
                        Tyle, że zapomniał, tak, jak szanowni Państwo teraz, o jednej sprawie.
                        Przyczyną zapachu nie jest to, czym grill jest "opalany"... Po prostu gorący
                        tłuszcz spływa z rozgrzanych kiełbas, czy karkówek, i spala się. I niezależnie
                        od tego, czy spala się na węglu drzewnym, czy na grzałkach elektrycznych, smród
                        jest taki sam. Tak, dobrze mówię... Smród. Niestety, nie dla tych, którzy
                        grillują. Tak było i w tym przypadku. Wiatr zwiewał wszystko z jego balkonu, po
                        ścianie, do mojego mieszkania (mieszkam na tzw. szczycie). Teraz jest jeszcze
                        chłodno. Nie sądzę, żeby ludzie mieli, a zwłaszcza wieczorem, otwarte na oścież
                        okna, więc mało komu to przeszkadza. Za to kiedy zrobi się cieplej? Powiem tak.
                        Naprawdę trudno po czymś takim wywietrzyć mieszkanie.
                        Co do zapachów na klatce... Mam to samo.
                        Niektórym ciężko włączyć wyciąg. Może zapomnieli, że go mają? Może (osiedlowi
                        ekolodzy?) oszczędzają energię? A może po prostu lubią mieć w domu atmosferę,
                        jak w wietnamskiej budce?
                        Krótko mówiąc - jestem zdecydowanym przeciwnikiem grillowania, zarówno na
                        balkonach, jak i na osiedlu. Tak samo całonocnych imprez urządzanych w
                        mieszkaniach. Są bardzo akustyczne, o czym zapewne, drodzy Sąsiedzi, niedługo
                        się przekonacie (o ile nie jużwink). Kurczę, przecież są knajpy? Nawet niedaleko,
                        z grillem, z piwem... Nie można zacieśniać więzów w miejscach do tego
                        przystosowanych? Przecież to dużo nie kosztuje.
                        P.S.
                        Tylko błagam, jak już będziecie wracać z takiej eskapady, nie dzwońcie do
                        mojego mieszkania, bo Wam się bloki pomyliły. Nie wierzycie, że tak było? A
                        jednak... smile".
                  • anucha7 Re: Wiosenne inwestycje na osiedlu.... 16.04.07, 17:40
                    "Jest jeszcze chwila do nasadzeń, więc proszę o zgłaszanie takich rzeczy."

                    A ja mam pytanie: jak dłuuuga jest jeszcze ta chwila do nasadzeń? bo... już nie
                    wiosna, ale właściwie lato się zrobiło, a pod naszymi blokami łyso zupełnie.
                    Czy ktoś się orientuje jaki KONKRETNIE jest termin sadzenia roślinności pod
                    blokami Sadowa 10 i 12?
                    Pozdrawiam serdecznie wszystkich sąsiadów.

                    P.S. Ja i tak dumna jestem, bo zakwitły mi krokusy i narcyzy, które wsadziłam w
                    ziemię pod blokiem we wrześniu, a po raz pierwszy zabawiłam się w ogrodnika smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka