zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 1

21.09.07, 14:50
Szanowni Sąsiedzi,
Mam wrażenie że tereny zielone wokół naszego budynku wyglądają najskromniej ze
wszystkich...I gdy patrzę na trwające nasadzenia wokół nowooddanych budynków
to robię się zazdrosna...Równiutkie rzędy iglaczków i krzaczków a to dopiero
początek,więc pewnie będzie jeszcze piękniej.
A u nas?Jakoś tak skromnie-klika zgrupowanych ogródków drzewnych i kilka
samotnych krzaczorków...
Płacimy ten sam czynsz i zastanawiam się dlaczego inne bloki z wcześniejszych
etapów mają zielone oazy i naprawdę zadbane tereny zielone a nasza zieleń
jakby po macoszemu była traktowana przez ogrodnika ;-(

Zamierzam zapytać o to administrację-jak tylko uzyskam jakąś odpowiedż dam
znać na forum a tymczasem czekam na Wasze opinie i zdanie w tym temacie.
Pozdrawiam,
draganek
    • draganek11 Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 21.09.07, 18:04
      Wysłałam już zapytanie do naszego Administratora i czekam teraz na odpowiedż.
      Czy ktoś jeszcze jest zainteresowany upiększeniem najbliższej okolicy? wink
      Pozdrawiam,
      draganek
      • marciuszka Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 31.10.07, 18:24
        kochani, wprowadziliśmy się miesiąc temu i nie widziałam u nas na
        osiedlu zadenj jabloni. Pomyslcie jak milo byloby wiosna, gdy kwitna
        jabłonie...
        • draganek11 Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 02.11.07, 06:54
          hehe...rzeczywiście...coś w tym jest-na Rajskiej Jabłoni brak Jabłoni...
        • kiwaczek1122 Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 02.11.07, 07:19
          Jest jedna rajska jabłoneczka przy Sadowej 4 ale tylko jedna .
          Jestem jak najbrdzie za osadzeniem naszego osiedla różnymimi
          drzewkami i sadzonkami nie tylko na wisne będzie pięknie ale przez
          cały rok
          Może warto by było zorganizowac czyn społeczny i w porozumieniu z
          naszym zarządem zrobić nasdzenia roślinnosci wokół naszych
          budynków .Swoje bardziej cieszy i przynosi wielką radość gdy
          patrzymy jak pięknie rośnie nasze drzewko czy krzew.
          • marciuszka Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 03.11.07, 14:17
            swietny pomysł...chetnie sie przyłacze, uwielbiam roslinki i wspólne
            działanie!
        • m.misko Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 06.11.07, 20:26
          nie chwaląc się.....zasadziłem 5 jabłonek / tuż obok stołu do
          tenisa - jabłuszka pyszne .....proszę spróbować jesienią
          • draganek11 Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 07.11.07, 11:18
            Witam,
            Cudownie-gratuluję! wink
            A czy konsultował Pan te nasadzenia z administracją?Bo ja uzyskałam
            informację,że administracja nie ma w planach na razie żadnych nasadzeń wokół
            Koszteli 1 ale mogę sama we własnym zakresie coś zdziałać ale po konsultacji z
            administracją...
            • draganek11 Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 07.11.07, 11:38
              no i to mi trochę psuje szyki,bo chciałam tak po prostu kupić roślinkę i wsadzić
              ją do ziemi a nie czekać na dyżur administratora itd...
              a co do tych jabłonek to naprawdę świetny pomysł!Brawo za inwencję!
              • ja9642 Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 07.11.07, 15:45
                tak prawdę mówiąc, to te brzózki posadzone wzdłuż ogrodzenia zostały również
                posadzone przez mieszkańców z ich własnej inicjatywy (no przynajmniej większa
                część tych brzózek, bo chyba TYLKO dwie posadził pan ogrodnik) ...
            • m.misko Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 07.11.07, 20:33
              sadzone były 4 lata temu....tzw lokatorska wolna amerykanka....
              a może w myśl zasady ...syn-drzewo-mieszkanie/dom ....nieco inne
              podejscie ludzi było do większości spraw na tym osiedlu
            • anucha7 Re: zieleń wokół budynku-do mieszkańców Koszteli 08.11.07, 10:13
              A ja, nie chwaląc się smile, posadziłam pod swoim balkonem: dwa krzaki
              róż, bez i jeszcze takie coś bzopodobne (o krokusach, narcyzach i
              sasankach nie wspominając), bo też z zazdrością patrzyłam na te
              nasadzenia wokół starych budynków. Posadziłam, bo byłam w
              administracji gdzie uzyskałam informację, że na starej części
              osiedla to sami mieszkańcy sadzili kwiaty i krzewy i dostałam ich
              błogosławieństwo (administracji, nie mieszkańców), byle nie sadzić
              drzew, które komuś mogłyby zasłonić np. widok z okna. Na wiosnę
              pewnie jeszcze coś zasadzę smile
              Tylko nie podobało mi się to, że jak były te straszne upały i susza,
              to nasza część osiedla była traktowana przez ogrodnika po macoszemu -
              rośliny nie były podlewane. Więc nie chcąc mieć suchych badyli pod
              oknami, sama brałam wąż i podlewałam rośliny.
Pełna wersja