Dodaj do ulubionych

NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1

28.07.08, 16:32
Właśnie ukazala się informacja że w bloku Grabsztyny 1 będzie sklep.
Administrator twierdzi, że nie mamy na to wpływu.Dlaczego jako
wspólnota nie możemy zakazać takiej działalności?? Przecież to nasze
bloki i mieszkania. Czy dlatego kupowaliśmy mieszkania na cichym
osieglu, żeby teraz co rano znosić warkot dostawczych samochodów,
wieczorami smiechy amatorów piwka na zakończenie dnia? Kto będzie
dbał o porządek wokół naszego bloku(już widzę niedopałki wszędzie i
papierki po lodach)? Kto zadba o zieleń, która tam za chwilę
zostanie rozdeptana? Dla większości nie będzie to działalność
uciążliwa, ale dla nas, osób które będą miały balkony i okna nad
sklepem będzie to denerwujące, meczące a może nawet nie do
zniesienia.
Dodam, że mieszkałam w bloku gdzie był sklep, więc wiem jak to
wygląda. Dostawy: jednego dnia napojów, drugiego piwa, trzeciego
produktów innych plus codzienne dostawy pieczywa i nabiału. Na
dokładkę robale!!! Perspektywa fantastyczna.
Obserwuj wątek
      • jaguar14 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 28.07.08, 17:57
        Przykro mi bardzo, że macie Państwo tak złe doświadczenia, z
        karaluchami, robactwem, petami, papierkami itd, Od trzech lat
        prowadzę sklep całodobowy monopolowo-spożywczy i póki co żadnego
        robactwa, śmieci i amatorów piwa pod sklepem nie mam, a nie jest to
        sklep na osiedlu strzezonym.
        Jaguar
        • katechana1 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 02.08.08, 09:35
          Czy mamy przez to rozumieć, że i na Grabsztyny zamierza Pani
          otworzyć całodobowy???? Akceptuję sklep spożywczy czynny do godz.21,
          ale melina całodobowa to przesada!! Nie po to niektórzy się
          wyprowadzali na wieś, żeby mieć Marszałkowską pod oknami.
    • donpedr Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 28.07.08, 17:52
      Jasne. Proponuje jeszcze dopisać się do protestu przeciw motocyklom i silnikom
      diesla. Ja bym jeszcze zakazał dzieciom bawić się na placu zabaw, bo hałasują.
      Mam do tego prawo, bo jestem współwłaścicielem.

      Dżiiiizaaaasssss...

      pozdr
      Krzysztof
    • grubiks7 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 28.07.08, 19:48
      Witam !!!!
      Z tego co zrozumiałem osoba, która zakupiła ten lokal jest również
      właścicielem części bloku, osiedla i zależy jej na pożądku i
      czystości.
      Natomiast roztaczanie katastroficznych wizji to chyba efekt
      kilkakrotnego oglądania filmu "Titanic" oraz to co powtarzam po raz
      kolejny tzn. brak szacunku dla współmieszkańców osiedla.
      Z tego co wiem to dostawcy towarów bez względu na rodzaj towaru nie
      jeżdzą samochodami elektrycznymi i napewno ich słychać i jeżeli rano
      w sklepiku chcemy mieć świeże bułki to napewno nie dowiozą ich
      rowerem !!!!!!!!!!
      Pozdrawiam
      • agus256 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 28.07.08, 22:16
        jesli do sklepu będą przychodzić osoby spoza osiedla (czego pewnie
        właściciel oczekuje) to było sobie osiedle chronione...
        moze być jeden maleńki plus tej działalności-blisko po pieczywo, ale
        minus jest znacznie większy. "Nie" dla tego przedsiewzięcia. nie
        jetesmy az tak wgodni zeby nie starczyło nam sił na postanie w
        kolejce w kauflandzie. Tym bardziej że oprócz niego są 2 albo 3 male
        sklepiki a pieczywo mozna kupic w piekarni w kauflandzie, ład i
        bezpieczenstwo są znacznie ważniejsze.Łatwo wypowiadac sie "za"jesli
        nie będzie się bezpośrednim sąsiadem sklepu,
        Sąsiedzie, trzymalibyśmy kciuki za twój spożywczy interes ale jakby
        był w innym miejscu
        • grubiks7 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 28.07.08, 22:49
          Witam !!!
          Przyszły właściciel sklepiku pyta co chcielibyśmy mieć w sklepie a
          my zachowujemy się jak kółko gospodyń lub dziewica na rozstaju drogi.
          Zdecydownie bezpiecznej będzie na pewno gdy nasze dzieci będą
          biegały po ulicy i ruchliwym parkingu żeby kupić coca-colę, chipsy
          czy loda a przy okazji będą mogły poznać osobiście "jakiegoś
          prawdziwego męta"
          Dość subiektywne poczucie bezpieczeństwa czyż nie !!!!!
          Pozdrawiam
          • tanie_wino Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 28.07.08, 23:04
            3 X TAK

            Co tu dużo gadać, pożyjemy zobaczymy. Śmieszą mnie argumenty typu „samochody dostawcze pod blokiem” może zaraz Tity z naczepami, bez przesady ludzie jakie samochody. Jeden z pieczywem przyjedzie i finito. Przecież codziennie z pod każdego bloku ruszacie samochodami do pracy, aż tu nagle ten jeden co pieczywo przywiózł zakłócił wszystkich ciszę i spoczynek nocny o 7.15 rano.

            Dobranoc
            • 17aga Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 29.07.08, 07:54
              Jeśli chodzi o "gości" z zewnątrz, to moim zdaniem właściciel rzeczonego lokalu nabył wyłącznie do niego prawo, nie zaś do orzekania, czy ochrona może wpuszczać ludzi spoza naszego osiedla, czy też nie. To zupełnie inna para kaloszy, więc nie przesadzałabym. Z resztą nie bardzo widzę amatorów, poza mieszkańcami, którym chciałoby się przychodzić do tego sklepiku. Nie jest to duża powierzchnia, więc dużego wyboru produktów raczej nie będzie. Sądzę, że Kaufland dla tych osób pozostaje bez konkurencji.
              Miłego dnia!
              • bewup33 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 29.07.08, 11:16
                Mam nadzieję że z ekonomicznego punktu widzenia interes z bułeczkami
                jest opłacalny , bo jakoś nie mogę sobie tego wykalkulować. Ja
                osobiście do tego sklepiku po pieczywo nie będę chodził bo niedaleko
                osiedla mam już piekarnię z miłą obsługą. Jeśli chodzi zaś o piwko
                lub inne trunki to robię zapasy w Auchan. A robaków na osiedlu i tak
                jest już duzo więc nie potrzeba mi w bloku jeszcze tych ze sklepu.
                Jestem przeciwnikiem tej inwestycji.
                • witekcz Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 29.07.08, 11:33
                  Czytam ten wątek bez zbytniego zainteresowania i nasuwa mi się tylko jedno skojarzenie. Dlaczego, jeśli jest tylu przeciwników sklepu w tym miejscu, nie potrafią się oni zorganizować i wykupić ten lokal dla swoich, zapewne ważniejszych potrzeb. Głównie lamentowanie i czarnowidztwo. Pewnie w konkretnym działaniu przeszkadza mentalność w stylu pana Leppera, lub wiek w granicach 15 lat. Albo jedno i drugie.
                • rajski.pl Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 29.07.08, 11:54
                  Witam,

                  Czytając wszystkie wypowiedzi nie można się z nimim nie zgodzić.

                  Idea sklepiku miała wynikać z potrzeby takiego miejsca na naszym
                  osiedlu.

                  Jestem mieszkańcem tego bloku i jeżeli większość osób chciała by
                  takiego miejsca to jako osoba będąca częścią społeczeństwa napewno
                  bym nie prostestował.

                  Z drugiej strony rozumiem obawy moich sąsiadów które
                  niejednokrotnie wynikają z wcześniejszych przykrych doświadczeń w
                  tym temacie.

                  Jestem za miejscem które połączyło by nas, ale przeciw miejscu
                  które znowu stowrzyło by dwa obozy.

                  Nie jest to miejsce które jest niezbędne do zycia na naszym osiedlu
                  bo jest w pobliżu wszystko co potrzebujemy, i obawy mieszkańców
                  bezpośrednio mieszkających pod sklepem są uzasadnione.

                  Oczywiście nikt nie może przewidzieć jak by to wyglądało w
                  rzeczywistości.

                  Proponuje może jakieś zebranie i podyskutowanie - może z
                  właścicielem.

                  Ryzyko inwestycji jest chyba duże - jeżeli tylko mała cześć osób
                  będzie kozystała a reszta robiła wszystko aby ktoś zwinoł interes.

                  Pozdrawiam
                  • 17aga Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 29.07.08, 12:31
                    Po pierwsze, sądzę, że odzywają się tu głównie osoby, którym inicjatywa się nie podoba. Tak to już zwykle jest, że jeśli kogoś temat nie bardzo interesuje, to nie bierze udziału w dyskusji. A oznacza to, że trudno ocenić ile osób jest za, a ile przeciw. Mam przekonanie, że większość osób mieszkających poza blokiem, w którym pomieszczenie się znajduje będzie za. Ciekawe jakie wyniki ma Pan Marek po wysłaniu maila.
                    Z drugiej strony jestem pewna, że większość przeciwników (lub chociaż członkowie ich rodzin) ze sklepu będą korzystać, więc raczej żadnego bojkotu nie będzie.
          • zgnila_jablon Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 31.07.08, 22:49
            He heheee .
            No padne ze smiechu....
            Wszystko wszystkim przeszkadza.
            Proponuję powrot do rodzinnych wiosek z dala od miejskiego zgiełku i
            innych uciążliwości życia w blokowiskach.
            Myślę że pijalnia piwa w omawianym budynku będzie najlepszym
            rozwiązaniem.
            No ewentualnie klub lokatora i każdy z was założy kółko zgodne z
            waszymi zainteresowaniami.
            Ach bym zapomniał proponuję przeniesienie obwodnicy Jabłonnej w inne
            mejsce byle z dala od moich okien. Jeżdzą tam samochody i motocykle
            wydają różne dzwięki z różnym natężeniem hałasu.
            www.voila.pl/107/x0fai/?1
    • trzynastka1 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 30.07.08, 15:03
      Zgadzam się z tą opinią, nie mieszkam w bloku przy Grabsztyny 1 ale
      też przed lata moja zmorą były samochody dostawcze budzące lokatorów
      o 5 nad ranem równiez w soboty. A jeśli chodzi nawet o sam pomysł z
      alkoholem to zdecydowanie jestem przeciwna. Nie po to kupowałam
      mieszkanie na cichym zamknietym osiedlu żeby teraz znosic
      podchmielone towarzystwo i ich zaczepki. Trzeba było zostać na
      warszawskich blokowiskach i nie wydawać tylu pieniędzy na to
      mieszkanie. Wogóle skąd pomysł żeby ludziom robić takie numery,
      wiekszość z nas ma dzieci, które swobodnie mogły bawić się na
      czystym zielonym skwerku bez obaw że jakiemus podchmielonemu
      jegomościowi się nie spodoba ich śmiech. Po za tym budując ten lokal
      użytkowy początkowo wspólnota miała go wykorzystać na osiedlową
      świetlicę czy coś w tym rodzaju, skad nagle ten genialny pomysł ?
      • 17aga Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 30.07.08, 15:35
        Ło Matko Boska...
        A jak sobie podchmieli pod Kauflandem (lub gdziekolwiek indziej) i będzie wracał
        czystym zielonym skwerkiem to już śmiech dzieci mu nie przeszkodzi?
        To ciekawa teoria.
        A w ogóle skąd te informacje, że większość mieszkańców ma dzieci? To fakt, że są
        bardziej widoczne i nie da się nie usłyszeć ich obecności.
        • trzynastka1 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 31.07.08, 11:41
          Przepraszam że Panią uraziłam nie miałam pojęcia że stwierdzenie że
          większość ma dzieci będzie dla Pani jakąś obelgą. Każdy ma prawo do
          własnego zdania i moje jest takie że nie chcę żadnego piwa ani
          sklepu pod swoim oknem i mam prawo to powiedzieć.
          A tak na marginesie gratuluję polszczyzny.
          • 17aga Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 31.07.08, 12:31
            Absolutnie mnie Pani nie uraziła. To nie takie prostesmile
            Chciałam tylko dać do zrozumienia, że nie wszyscy (a być może nawet nie większość) mieszkańców ma dzieci i ich marzeniem nie koniecznie jest stworzenie świetlicy, klubu maluszka lub tego typu uroczego miejsca. Tak samo też nie wszyscy, nawet po wypiciu większej ilości alkoholu są agresywni, zwłaszcza w stosunku do dzieci, a tym bardziej nie są menelami (ktoś użył tego typu określeń).
            P.S. Słownik został dopasowany do przyjętego tu sposobu wypowiedzi.
            Pozdrawiamsmile
            • trzynastka1 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 01.08.08, 12:04
              Dla Pani wiaomości, moje dziecko jest w takim wieku, że ani zabawy
              na podwórku w okolicy sklepu, ani uczęszczanie do świetlicy go nie
              interesują. Wspomniałam o tej świetlicy tylko dlatego, że taka
              informację przy zakupie uzyskałam od developera i nie jest mi ona
              potrzebna do szczęścia. Oczywiście zgadzam się iz nie każdy po
              alkoholu jest agresywny ale niestety takie przypadki się zdarzają.
              Zresztą Pan Administrator poinformował nas wczoraj , iż nasze
              dyskusje są przedwczesne, gdyż nikt jeszcze tego pomieszczenia nie
              kupił
      • 16andzia Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 30.07.08, 15:55
        LUDZIE!
        jakie podchmielone towarzystwo? Myślę, że większa część mieszkańców osiedla nie
        zgodzi się na alkohol, więc go nie będzie a przecież 'towarzystwo' nie bedzie
        kupowało piw w kauflandzie a potem wystawało pod 'warzywniakiem' dla zasady.
        • bewup33 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 30.07.08, 20:00
          szanowne Panie! Jakie podchmielone towarzystwo, jakie piwo? przecież
          sprawa już jest przesądzona. Ma tam być agencja towarzyska a nie
          sklep. Więc nie wiem o co ta kłótnia. A tak poważnie to jakoś
          developer nie raczył poinformować mnie gdy kupywałem mieszkanie, że
          w moim bloku jest jakieś pomieszczenie które może być przeznaczone
          na sklep. Może gdybym wiedział to bym sie zastanowił dwa razy/.
    • grubiks7 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 02.08.08, 01:16
      Witam !!!
      Widzę że jako zintegrowana grupa społeczna nie mamy pomysłu co
      dalej.No bo jak rozumieć bogobojne OSOBY które akceptują "agencję
      towarzyską" i by mieć spokój wyrążają społeczną aprobatę dla
      bliższych kontaktów z"menelami" poza murami osiedla jak również na
      sytuację by nasze dzieci lawirowały między samochodami poza terenem
      osiedla.
      Obłuda, głupota i wstyd szanowni "Państwo"
      Pozdrawiam
    • sara2912 Re: NIE dla spożywczaka na Grabsztyny 1 22.08.08, 11:15
      Zakupiłam właśnie mieszkanie w nowych blokach na Grabsztyny. Nie mieszkam tam
      jeszcze, ale z całą pewnością mogę stwierdzić, że sklep całodobowy na osiedlu
      nie jest mądrym rozwiązaniem. Zawsze znajdzie się towarzystwo, które zakupi
      piwko i przed sklepem będzie je piło zachowując się przy tym bardzo
      niekulturalnie, czasem agresywnie.
      Po drugie z osiedlem graniczy Kaufland, w którym półki uginają się od produktów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka