beeria
29.09.08, 08:51
...przeciwko chamstwu pan tam pracujacych. pomijam wszystko inne, zastanawiam
sie tylko dlaczego ludzie nie walcza o swoje i nie chodza po odbior 5pln?
swego czasu bylo tak, ze jesli stalismy powyzej 5 min., to podchodzilismy do
obslugi klienta i bez szemrania bylo nam wyplacane 5pln. w ostatnim czasie
jednak pojawily sie tu problemy. mila (na poczatku) pani z obslugi dzwoni na
kase spytac czy sa kolejki. informacja zwrotna to oczywiscie "alez skad" i
pieniazkow wyplacic nie chca. pierwsza taka sytuacje mialem kilka tygodni
temu. jako ze mialem za soba nieciekawy dzien, twardo obstawialem przy swoim,
wezwalem kogos z "management'u" itd. "sprawdzimy kamery monitoringu"
uslyszalem od Pani Kierownik. kolejne 10 minut spedzone bezczynnie przy
ladzie. najciekawsze nastapilo gdy pani kierownik przyszla z wynikiem "badania
kamer". "-wyplac panu" warknela, obrocila sie na piecie i poszla w sina dal.
zadnego przepraszam czy pocaluj mnie w dupe. NIC.
od tamtej pory przy kazdej nadarzajacej sie sytuacji OBOWIAZKOWO chodze po
odbior $$$. oczywiscie stajac w kolejce do kas dziele sie z dziewczyna
zakupami (a co! trzeba walczyc z burakami ich wlasna bronia). wczoraj sytuacja
podobna. pani z obslugi dzwoni na kasy --> kolejek brak --> ja oczywiscie
jestem juz wczesniej przygotowany (w momencie staniecia w kolejce wlaczam
stoper - wczoraj zostalem obsluzony po 8 min.) --> tel. do kas - "kolejek
brak" --> prosze o sprawdzenie kamer --> pani z obslugi zamiast 5pln proponuje
mi CZEKOLADE (sic!) --> upieram sie dalej --> "pani kierownik" rzuca "-wez im
wyplac, nie ma czasu" i odwraca sie na piecie --> 10pln do przodu, a co
wazniejsze satysfakcja, ze tym razem "nie dalem sie burakom"
tym postem nie probuje sie wyzalic, apeluje tylko abysmy walczyli o swoje, to
moze przynajmniej zmniejsza sie kolejki w kauflandzie, a moze nawet klient
bedzie w nieco wiekszym powazaniu