Dodaj do ulubionych

słuchajcie-a może macie depresję maskowaną albo

11.10.06, 10:12
albo jakąs postac nerwicy.
W zasadzie niektóre schorzenia sie wzajemnie przenikają. Ja napewno jestem
osobą zmęczona, no moze nie chronicznie, cierpie na nerwice lękową, ale mam
też nieuzasadnione bóle nóg, stawów. Zastanawiam sie czasem czy to aby nie
fibromalgia???? Moze depresja????
Może zła dieta??? stres dnia codziennego???
Nie wiem...., ale jak jade rano do pracy to lubie sobie popatrzec na
krzepkich staruszków/ki którzy to maja wiecej siły do zycia niz my-młodzi.
Słuchajcie, a moze z wiekiem nabiera sie "dystansu do zycia" to co teraz nam
przeszkadza (kazdy ma swoje problemy wew.) manifestuja sie objawami i sa
roznie interpretowane -w zaleznosci od rodzaju lekarza do jakiego sie
wybierzemy:) Zycze Wam i sobie owego "dystansu" "luzu" i zwolnienia tempa, a
jak wiadomo co nas nie zabije to nas wzmocni!!!
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mildford Re: słuchajcie-a może macie depresję maskowaną al 11.10.06, 13:06
      " Zycze Wam i sobie owego "dystansu" "luzu" i zwolnienia tempa..."

      To Ci sie udalo! :D Czy mozna jeszcze bardziej zwolnic tempo niz w naszym
      przypadku? :D ;)
      Ja np. (moze czytalas?) przerabialem depresje, na ktora nie watpliwie
      cierpialem w calkiem ostrej formie. Jednak deprecha byla skutkiem a nie
      przyczyna mojego zmeczenia! Mysle, ze tak jest w wiekszosci przypadkow. U
      mnie - wg. "moich" tybetanczyklow - bylo to spowodowanie niedomaganiem ukladu
      krazenia i nerami. Po stosunkowo krotkiej kuracji jest o niebo lepiej. Teraz
      zaczynam detox z fluoksetyny ;) Szkoda, ze wczesniej nie poznalem tybetanek, bo
      omineloby mnie branie tego shit'u, o zaoszczedzonej calkiem sporej kasie nawet
      nie wspominajac.

      • marta.gora Re: słuchajcie-a może macie depresję maskowaną al 18.10.06, 20:48
        mildford napisał:

        >> Ja np. (moze czytalas?) przerabialem depresje, na ktora nie watpliwie
        > cierpialem w calkiem ostrej formie. Jednak deprecha byla skutkiem a nie
        > przyczyna mojego zmeczenia! Mysle, ze tak jest w wiekszosci przypadkow.

        Mildford- święte słowa! Ja własnie jestem na najlepszej drodze do depresji.
        Ostatni egzamin uświadomił mi, do jakiego poziomu spadły moje możliwości
        intelektualne, no i się załamałam. Wyników jeszcze nie znam, ale jesli zdam, to
        tylko dzięki podpowiedziom innych uczestników, bo- patrząc obiektywnie- sama na
        pewno nie jestem w stanie tego zaliczyć. Po prostu- zupełna pustka w głowie-
        nawet w odniesieniu do starych i utrwalonych juz kiedys wiadomości :-( Nowych
        wiadomości juz niestety nie przyswajam zupełnie- jest to juz poza moimi
        mozliwościami...
    • marta.gora Re: słuchajcie-a może macie depresję maskowaną al 18.10.06, 20:43
      nerwowa32 napisała:

      > albo jakąs postac nerwicy.

      Ot, popatrz, jakiego odkrycia dokonałas ://
      Może rozgłoś je wśród tych naukowców, którzy tym zagadnieniem zajmują sie od
      wielu, wielu lat- przynajmniej ich oświecisz i nie beda czasu marnować na
      pierdoły.
      A obiecałam sobie, że malkontenci w tym temacie już mnie nie bedą wzruszać ://


      > Słuchajcie, a moze z wiekiem nabiera sie "dystansu do zycia"


      Nooooooooo, zwłaszcza, jak tego dystansu tzreba nabrac np. tak z tygodnia na
      tydzień "// a nie po wielu latach życia ja u zdrowych osób.


      >Zycze (...)zwolnienia tempa,

      W moim wypadku oznaczałoby to cofanie się, a na to tez trzeba miec siły- o
      wiele więcej, niz na stanie w miejscu ://
      • nerwowa32 Re: słuchajcie-a może macie depresję maskowaną al 19.10.06, 15:29
        jakas ty mądra!!!

        a jaka nieedukowalna....szkoda pisac.
        W innym wątku tez jestes "drapiezna" jak w zyciu jestes taka upierdliwa to
        współczuje rodzinie...
        proponuje dalej skupiac sie na sobie, wsłuchiwac sie w kazde pierdnięcie, mówic
        o totalnym zmeczeniu, nikomu to nie pomoze, nie jestes konstruktywna tylko
        destrukcyjna. Podejrzewam, ze ludziom robi sie gorzej od Twoich postów.
        Nie nazywaj mnie malkontentem, bo ja nie neguje zjawiska chronicznego
        zmeczenia, tylko zastanawiam sie jak mozna komus pomóc -poprostu wyrazam swoje
        zdanie a ty uczepiłas sie mnie zupełnie niepotrzebnie. Jak ktos w realu
        zainteresuje sie Twoim przypadkiem, to swoja postawa napewno zrazisz nawet
        chcacego pomóc.


        • mirekczar Re: słuchajcie-a może macie depresję maskowaną al 19.10.06, 22:36
          sorry, że się wtrącę ale człowieku... po co Ty tu piszesz ? Jak masz
          schizofrenię i pmogła Ci terapia grupowa to nie znaczy, że nie ma innych chorób
          ani, że każdemu pomoże to co Tobie. Nikt tu nikogo dotąd nie atakował ani nie
          wyzywał. My tu zaglądamy, żeby odpocząć. Nie potrafisz zrozumieć to przynajmniej
          uszanuj. Możesz ? Dużo zdrówka i spokoju... Pozdro.
          • nerwowa32 Re: słuchajcie-a może macie depresję maskowaną al 27.10.06, 10:32
            Nie mam schizofrenii, nie chodziłam na terapie grupową-nie wiem skąd takie
            wnioski???

            Poprostu chciałam sie wypowiedziec i takie jest moje zdanie. Chyba mogę? To
            forum jest ogólnie dostępne i chyba kazdy moze wyrazic swój punkt widzenia, bez
            względu czy to dotyczy "chronicznego zmęczenia" czy innej przypadłości.

            Poza tym to nie ja "atakowałam" radze poczytac uwaznie.
            Pozdro zdrówka i dużo odpoczynku życzę
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka