Dodaj do ulubionych

Przeczytajcie proszę - co to może być?

03.03.07, 16:09
Witajcie. Jestem tu nowy. Mam 34 lata. Do jesieni ubiegłego roku nie miałem
żadnych problemów z układem sercowo - naczyniowym. Niestety teraz ten stan
się zmienił. Zaczęło się od tego że w całkiem niewinnych sytuacjach (np
podczas siedzenia przy stole ze znajomymi)wydawało mi się że zaraz zasłabnę.
Siedziałem jak na szpilkach i myslałem że zaraz coś się stanie. Przy tym
tętno stawało się bardzo wysokie. Na jakiś czas się to uspokoiło, ale w
styczniu znowu zaczęło mi bez żadnych wytłumaczalnych przyczyn wzrastać
ciśnienie i to szczególnie gdy położyłem się do łóżka i chciałem zasnąć.
Podczas tego odczuwałem inne nieprzyjemne objawy - nie mogłem się ułożyć w
taki sposób, aby móc spokojnie zasnąć. Byłem wewnętrznie roztrzęsiony.
Doraźnie brałem propranolol, czasami tylko captopril. Potem poszedłem do
lekarza. Dostałem Xartan - miałem brać 1/2 tabletki przed południem. Niewiele
to pomagało, bo w dzień cisnienie było trochę za niskie aby na wieczór znowu
wzrosnąć. Poszedłem do kardiologa który kazał mi brać Xartan - 1 tabletkę
przed południem a na wieczór Oxycardil 120. Przez kilka dni tak własnie
brałem te leki, ale mimo to przykre dolegliwości typu wewnętrzna "trzęsawka"
i tętno ponad 100/minutę znowu wychodziły poźnym wieczorem. Wtedy ratowałem
się połową tabletki 40 mg propranololu i validolem. Kilka dni temu znowu
byłem u lekarza który odstawił Oxycardil a zalecił znowu Xartan 1 tabl a
wieczorem 1 tabl. Bisocard 5 mg. Bisocard brałem przez 2 dni, ale dzisiaj w
nocy ciśnienie spadło mi do 99/60 przy tętnie 92 i przy tym czułem się
fatalnie jakbym miał zaraz zemdleć. Dzisiaj nie brałem żadnych leków a moje
cisnienie wynosi 110/71 przy tętnie 80. Czytam wszystko co mi wpadnie w ręce
i mam już duży mętlik w głowie. Miałem robione USG jamy brzusznej i wszystko
jest OK poza trochę stłuszczoną wątrobą. Holter wykazał podwyzszone cisnienie
w ciągu dnia. Do tego odczuwam ciągłe zmęczenie, senność i objawy podobne do
depresji - utrata zainteresowań, zerwanie kontaktów z przyjaciółmmi, łatwa
męczliwość, przygnębienie. Mi to wygląda na niewydolność serca, albo na
zaburzenia nerwicowe - a jakie jest Wasze zdanie? Jesli nawet jest to
depresja, to czy może ona powodować aż takie zaburzenia ze strony ukłądu
sercowo - naczyniowego? Czy powinienem sobie zrobić echo serca czy próby
wysiłkowe, a może jeszcze jakieś inne badania? Będe wdzięczny za jakiekolwiek
sugestie.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 04.03.07, 04:39
      Objawy masz nerwicowe. Nerwica przynosi wiele strachu i wywoluje depresje.
      Jesli chodzi o zmeczenie to jest ono jednym z objawow depresji.
      Przede wszystkim pozbadz sie nerwicy. Nie przejmuj sie jej objawami. Wiesz ze
      Ci nic nie jest, robiles badania. U mnie pojawialy sie rozmaite objawy
      nerwicowe bardzo czesto. Zwykle kiedy biegalem, dostawalem palpitacji serca. To
      na poczatku zatrzymalo mnie ale wrocilem do biegania i biegalem z palpitacjami.
      Po pewnym czasie odeszly.
      Podobnie dzieje sie z uczuciem slabosci, zawrotami glowy. Mozesz miec wrazenie
      ze jest cos zle. Nic sie nie dzieje, przeczekaj.
      Mysle ze warto abys wieczorem robil dlugi spacer. Rozluzni Cie, pozbedziesz sie
      stresu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • geodeta_31 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 04.03.07, 09:01
        W słowach o nerwicy jest sporo prawdy, ale nie można nikomu mówić nie przejmuj
        sie objawami. W taki sposób wiele osób poprostu dawno zeszłoby z tego świata
        ignorując bóle za mostkiem, zawroty głowy, problemy ze wzrokiem czy inne mniej
        lub bardziej groźne schorzenia. A jakie on zrobił badania że piszesz że jest
        zdrowy: EKG i holtera? Przy takich zaburzeniach potrzeba szerszej diagnostyki a
        choroby układu krążenia nie kończą się na palpitacjach i zawale! Jeżeli chodzi
        o objawy nerwicy (somatyczne objawy) to przede wszystkim dany człowiek powinien
        uświadomić sobie, zdać sobie sprawę z tego czy w jego przypadku są jakiekolwiek
        powody do tego by był znerwicowanym wpadał w depresję etc. A kolega który
        rozpoczął wątek? Gdzie u niego ta depresja? Pisze składnie, wogóle jest tu z
        nami i dyskutuje, szuka. Tak się zachowuje człowiek w depresji? Napewno nie!
        Proponuję zajrzeć w tematy psychologii głębiej niż tylko na poziom, na którym
        przeciętny polski lekarz nie mający bladego pojęcia o troszkę bardziej zawiłych
        dolegliwościach, zwali wszystko na nerwy (a tak jest w wielu przypadkach;
        choćby u mnie).
        Wracając do pytania co zrobić...
        Z mojego punktu widzenia diagnozować jak najbardziej, gdyz według mnie sprawą
        psychiki w tym wszystkim są jedynie nerwy o powtarzające się objawy mimo
        nieskuteczności leków i nic więcej! Badań nie zrobiłeś właściwie żadnych (lub
        piszesz jedynie o wątrobie i holterze) więc myślę że z samego układu krążenia
        masz sporo do zrobienia. Jak u Ciebie z cholesterolem? Wiele rzeczy może
        powodować skoki ciśnienia i palpitacje. Infekcje bakteryjne i wirusowe, sprawy
        związane z układem nerwowym etc. Sztuką jest znaleźć dobrego lekarza który tym
        pokieruje albo kształcić się samemu z różnych źródeł tak jak zrobiłem to ja...
        Służę w każdej chwili radą w każdym razie, życzę Ci znalezienia szybko powodów
        złego samopoczucia i pozbycia się ich oczywiście.

        Marcin

        PS: Nie słuchaj stwierdzeń że jesteś w 100% zdrowy, póki w 100% tego nie
        potwierdzisz a przede wszystkim słuchaj swojego organizmu, właśnie mówi Ci że
        coś z nim nie tak a on nie oszukuje...
        • mircio30 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 05.03.07, 19:52
          Dziękuję za pomoc. Dobrze to ująłeś - to są nerwy spowodowane tym, że jednak
          leki nie działają i coś jest nie tak. Jutro idę do psychiatry. Nie wiem czy to
          dobry pomysł ale chyba tak. Dzisiaj np. przy dobrym cisnieniu (120/80) szaleje
          mi tętno i wynosi około 100/minutę. Rano brałem połówke Xartanu a teraz 2,5 mg
          Bisocardu. Może się trochę uspokoję... Jutro wieczorem napiszę co powiedziała
          mi psychiatra. Pozdrawiam Was
            • mircio30 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 10.03.07, 22:36
              Tak jak pisałem byłem we wtorek u psychiatry. Stwierdziła u mnie niemalże
              stuprocentową nerwicę z elementami depresji. Na moje pytanie czy przy dobrym
              ciśnieniu brac nadal pół Xartanu rano i Bisocard 5 mg wieczorem stwierdziła że
              nie jest to konieczne, a leki które ona mi przepisze obniżą mi cisnienie i
              wyciszą wewnętrznie. Biorę 1 tabletkę Fluoksetyny rano, a na wieczór Mianserynę
              10 mg, Doxepin 25 mg i 3 razy dziennie Neurol 0,25. No i tu mam trochę
              wątpliwości czy jednak to nie za dużo leków naraz. Nie pasuje mi tu Doksepina i
              ten Neurol chyba jak dla mnie w zbyt dużej dawce. Jedyny plus jest taki, że w
              końcu się wysypiam, ale rano i do południa chodzę jak naćpany. Spróbowałem bez
              Doksepiny i jest lepiej - zasypiam równie szybko, nie budzę się w nocy a rano
              jestem w stanie normalnie funkcjonować. Niestety dzisiaj znowu objawy związane
              z sercem dały znać o sobie. Od południa było mi słabo, trochę duszno i czułem
              się jakbym nie stał na własnych nogach. Do tego wieczorem tętno ponad 120 i
              uczucie że mdleję, a ja musiałem akurat przejechać kilka kilometrów samochodem.
              Miałem w samochodzie Nitroglicerynę i wziałęm ją pod język, mimo to nie
              odczułem znacznej poprawy. Wyladowałem na izbie przyjęć - zrobili mi EKG, dali
              Metocard i mieszankę sedatywną i po pół godziny przy ciśnieniu 150/95 wysłali
              do domu. Teraz wziałem Neurol i Mianserynę. Jest jakby lepiej, ale nadal jakiś
              wewnętrzny niepokój się we mnie tli. Może gdy Neurol zacznie w pełni działać
              będzie dobrze.
              Teraz to mam dopiero mętlik w głowie i nie wiem kogo słuchać. W poniedziałek
              idę sobie zrobic badania. Morfologię, cukier, lipidogram, hormony tarczycy.
              Zobaczymy...
              • jgregj Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 11.03.07, 03:33
                Wiesz uwierzyc nie moge ze wszyscy lekarze ciagna ten watek sercowy, a zaden
                nawet nie pomyslal o podstawowych badaniach od ktorych zaczyna kazdy lakarz
                pierwszego kontaktu. A moze Ty nie korzystasz z leczenia u takiego lekarza? Tez
                mialem w zyciu epizod tzw depresyjny i wyladowalem u psychiatry bo myslalem ze
                mi pomoze, oczywiscie po wywiadzie postawila diagnoze - depresja i przepisala
                antydepresanty nie przyszlo do glowy Pani dr zlecic badania krwi - a to to byla
                niedoczynnosc tarczycy a nie depresja.
                • zazule Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 12.03.07, 00:06
                  cześć

                  Jak idiesz na badnia to zrób sobie przeciwciała na mykoplasmy w klasie IgG i
                  IgM. Masz moze jakies objawy stawowe albo skurcze mięsni?
                  Polska to chyba najbardziej znerwicowany kraj. Kazdej chorej osobie najpierw
                  rozponają nerwice a dopiero jak sięwszysko zaczyna sypac to lekarze odkrywają
                  ze to moze inna choroba.
                  • mircio30 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 14.03.07, 20:18
                    Witam. Odebrałem własnie wyniki. Jeśli jest ktoś ciekawy to je tu streszczę.
                    Tarczyca okazała się zdrowa - TSH 1,41 przy normie 0,25 - 4. FT3 3,69 przy
                    normie 2,75 - 8 i FT4 17,4 przy normie 10,3 - 24,5. Gdy robiłem USG powiedziano
                    mi że wątroba jest troszkę nieciekawa i to wyszło w wynikach - AIAT - 88 przy
                    normie 0 - 42 i AspAT 36 przy normie 0 - 37. Bilirubina moze byc - 0.74 a norma
                    0 -1,2. Poza tym mam mocno podwyższony poziom trójglicerydów - 278 mg/dL a
                    norma to 40 - 160. Poza tym mocz i morfologia w normie. Jutro wieczorkiem
                    jestem umówiony z lekarzem. Ciekawi mnie tylko czy to kiepskie samopoczucie i
                    objawy podobne do tych z ostatniego mojego postu mogą być zwiazane z wysokim
                    poziomem trójglicerydów? Jutro wieczorkiem napiszę. Pozdrawiam wszystkich
                    czytających.
                    • geodeta_31 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 15.03.07, 19:51
                      Hmmm, masz problemy z wątrobą. Na razie nie wielkie ale trzeba diagnozować w
                      tym kierunku. Dwukrotnie podbity Alat nie jest bez przyczyny... Bierzesz lub
                      brałeś przewlekle antybiotyki? Trójglicerydy mogą być od problemów z wątrobą.
                      Szczególnie kiedy występują bez podwyższonego cholesterolu ale o nim nie
                      piszesz. Myślę że masz punkt zaczepienia. Idź w kierunku wyjaśnienia skąd jest
                      ten Alat.
                      Marcin
                      • mircio30 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 16.03.07, 20:49
                        Witaj Marcin. Dziękuję za rzeczową odpowiedź. Jeśli chodzi o wątrobę to nie
                        brałem przewlekle żadnych antybiotyków - ostatnio chyba jesienią ubiegłego roku
                        Cipronex, potem zimą Augmentin i Rowamycynę przy zapaleniach gardła. Alkohol -
                        owszem był, ale nie w nadmiarze i raczej weekendowo, czasami kieliszek
                        wieczorem na sen, ale nic w dużych ilosciach. Jak uważasz? Czy winę ponosić
                        może złe odzywianie - mało warzyw i owoców, sporo tłuszczu i węglowodanów,
                        ogólnie jedzenie "na szybko", czasami jakiś fast food? Mój HDL wynosi 44,5 a
                        LDL 79; glukoza 96; bilirubina 0,74. Poza tym tak jak pisałem wczesniej USG
                        wykazało stłuszczenie wątroby. Jak myslisz? Zająć się leczeniem nadcisnienia i
                        nerwicy a "nie kombinować" z wątrobą czy jednak przydałyby się jakies leki
                        lipotropowe? Pozdrawiam
                          • geodeta_31 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 18.03.07, 10:10
                            Cześć.
                            Myślę, że z w Twoim opisie jest odpowiedź na dręczące cię samopoczucie. Zmiany
                            w lipidogramie mogą być od sposobu odżywiania akurat u ciebie i na to bym
                            stawial. Masz niskie HDL-e od niezdrowego jedzenia. Będzie je trudniej podnieść
                            niż obniżyć Trójglicerydy. Ale zacznij pracować nad tym. Zacznij pić
                            niegazowaną wodę w dużych ilościach (min. 1,5 litra dziennie + normalne herbaty
                            i inne napoje), zrezygnuj w 100% ze sztucznego cukru (słodzenie, słodkie
                            napoje, słodycze etc) i zacznij jeść coś na detoksykacje (polecam chlorelle -
                            glony słodkowodne - do kupienia w lepszych aptekach). Zamień masło na benecol.
                            Od samego odstawienia cukru zrzucisz 4 kilo w ciągu miesiąca. Po 2 miesiącach
                            zobaczysz czy będzie różnica (a będzie :-). Oczywiście badania zrób ale nie na
                            WZW bo to nie WZW. Idź do hepatologa, ale powie to co ja. Nie daj sobie robić
                            żadnych biopsji. Na razie to nic poważnego... Trzymaj się i informuj o
                            samopoczuciu.
                            MArcin
    • mskaiq Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 23.03.07, 10:39
      Geodeta_31 napisal
      >W słowach o nerwicy jest sporo prawdy, ale nie można nikomu mówić nie przejmuj
      >sie objawami. W taki sposób wiele osób poprostu dawno zeszłoby z tego świata
      >ignorując bóle za mostkiem, zawroty głowy, problemy ze wzrokiem czy inne mniej
      >lub bardziej groźne schorzenia. A jakie on zrobił badania że piszesz że jest
      >zdrowy: EKG i holtera? Przy takich zaburzeniach potrzeba szerszej diagnostyki
      >a choroby układu krążenia nie kończą się na palpitacjach i zawale! Jeżeli
      >chodzi o objawy nerwicy (somatyczne objawy) to przede wszystkim dany człowiek
      >powinien uświadomić sobie, zdać sobie sprawę z tego czy w jego przypadku są
      >jakiekolwiek powody do tego by był znerwicowanym wpadał w depresję etc. A
      >kolega który rozpoczął wątek? Gdzie u niego ta depresja? Pisze składnie,
      >wogóle jest tu z nami i dyskutuje, szuka. Tak się zachowuje człowiek w
      >depresji? Napewno nie! Proponuję zajrzeć w tematy psychologii głębiej niż
      >tylko na poziom, na którym przeciętny polski lekarz nie mający bladego pojęcia
      >o troszkę bardziej zawiłych dolegliwościach, zwali wszystko na nerwy (a tak
      >jest w wielu przypadkach; choćby u mnie).

      Mialem bardzo wiele objawow nerwicowych. Gdybym probowal je leczyc, bylbym
      jednym z najbardziej schorowanych ludzi.
      Mysle ze wystarcza badania i stwierdzenie lekarza ze nie widzi zadnych
      problemow, z sercem, ukladem oddechowym czy zadnych powodow do pojawiania sie
      uczuc omdlenia.

      Mozna nieustannie analizowac problemy, szukac przyczyny, ktorej wedlug mnie nie
      mozna znalesc bo na tym forum wielu ludzi dokonalo wszystkich mozliwych badan
      i nie odnalazlo zadnej przyczyny.
      Mysle ze bardzo wiele naszych problemow ma podloze psychologiczne i dlatego nie
      mozna znalesc niczego w naszym ciele.

      Kiedy pojawily sie u mnie palpitacje serca, moglem je zaakceptowac jako chorobe
      serca albo zignorowac. Zignorowalem je, przestaly sie pojawiac, nadal biegam,
      minelo juz pare lat, jestem zdrowy.
      Kiedy pojawilo sie uczucie duszenia sie, zawroty glowy ktorych nie mozna bylo
      wyjasnic w zaden sposob, zignorowalem rowniez. Wszystko to zniknelo.

      Jesli chodzi o zmeczenie to jest to tylko uczucie zmeczenia, to nie jest
      rzeczywiste zmeczenie. Trzeba przelamac to uczucie. Trzeba pracowac i dzialac
      tak jakby nie istnialo zmeczenie. Trzeba nauczyc sie zyc z nim w taki sposob
      aby nie mialo wplywu na nas.
      Dla mnie zmeczenie nie ma wiekszego znaczenia, potrafie sie go pozbyc. Zwroc
      uwage ze zmeczenie nie wystepuje kiedy jestesmy radosni. Pojawia sie kiedy
      jestesmy negatywni.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • marta.gora Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 25.03.07, 18:37
        mskaiq napisał:
        > Mozna nieustannie analizowac problemy, szukac przyczyny, ktorej wedlug mnie
        nie
        >
        > mozna znalesc bo na tym forum wielu ludzi dokonalo wszystkich mozliwych badan
        > i nie odnalazlo zadnej przyczyny.

        Nie, mskaiqu, część ZNALAZŁA. I nie pomógł nam w tym żaden lekarz- sami do tego
        doszliśmy z pomoca internetu.
        To dotyczy np.mnie i geodety, ale sprawe w podobny sposób da się pewnie
        wyjasnic i u Mildforda, i u pozostałych z Mirkiemczar na czele.
        Trzeba tylko mniej ufać lekarzom, a bardziej własnemu ciału i odczuciom.
        • mskaiq Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 27.03.07, 13:10
          Co Twoim zdaniem jest przyczyna. W moim przypadku byla to przyczyna
          psychologiczna. Moje zmeczenie okazalo sie tylko uczuciem zmeczenia.
          Wychodzilem codziennie biegac, czasem z uczuciem ze mie jestem w stanie nawet
          przejsc 50 metrow. Zaczynalem bieg i bieglem, chodzilo mi tylko o to aby zrobic
          nstepny krok a potem nastepny az skonczylem jedna dlugosc plazy, potem druga w
          koncu przebieglem szesc.
          Potem nauczylem sie zyc ze zmeczeniem, coraz latwiej sie go pozbywalem az
          zniknelo, przestalo byc grozne. Zajelo mi to pare lat zycia i wiele
          determinacji aby to pokonac.
          Serdeczne pozdrowienia.
    • mircio30 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 10.04.07, 19:13
      Witam - to znowu ja. Nie odzywałem się przez jakiś czas, bo myślałem że już mi
      przeszło. Niestety do wczoraj... Zacząłem brać 2 tygodnie temu Asentrę w dawce
      50 mg dziennie. Zacząłem czuć się nieco lepiej. Niestety wczoraj znowu złapał
      mnie jakiś "atak". Siedziałem sobie przy komputerku i zacząłem się dziwnie
      czuć - czułem jakieś ciarki po plecach, rękach, narastający niepokój, a moje
      tętno w ciągu 5 minut wzrosło z 60 do 135, zas ciśnienie z 130/70 do 150/105.
      Zimny pot na czole, duszność, niepokój, uczucie słabości, a gdy wstałem nogi
      jak z waty. Przy tym także mdłości i lekkie zawroty głowy. Poza tym zacząłem
      czuć silne parcie na stolec i bulgotanie w brzuchu. Wziąłem captopril pod język
      a potem pogryzłem propranolol 40 mg i dopiero to mnie trochę wyciszyło. Poza
      tym Xanax 0,25. Zasnąłem po około 1,5 godziny. Idę w końcu w piatek na echo
      serca, bo nie wygląda mi to jednak na nerwicę. POdejrzewam że jednak problem
      tkwi w sercu. Sam już nie wiem co to może być i szczerze mówiąc martwi mnie to
      bardzo... Odezwę się po odebraniu wyników echa serca. Trzymajcie się.
      • myalgan Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 11.04.07, 06:47
        mircio30 napisał:

        > Przy tym także mdłości i lekkie zawroty głowy. Poza tym zacząłem
        > czuć silne parcie na stolec i bulgotanie w brzuchu.
        napisze to bo tez mi sie tak zdaza
        wlasnie to parcie na stolec i bulgotanie w brzuchu to jest moj poczatek
        potem jest mi slabo i niedobrze
        czesto tak mam przy birgunce
        wtedy cisnienie sie podnosi a puls dochodzi do 120
        smieszne ale naprawde tak mam
        owszem lecze tez nerwice(amitryptylina cloranxen atenonol na wysoki puls
        coraz zadziej to mam ale jest
        jestem diagnozowana juz 7 lat narazie stoje w miejscu moze to
        borelioza
        fibromialgia
        nerwica z objawami psychosomatycznymi
        z kazda wizyta u lekarza mysle ze nareszcie cos sie wyjasni niestety stoimy w
        miejscu
        chociaz dlugie rozmowy z przyjaciolmi ich zrozumienie i pomoc podniosly
        przynajmniej moja psychike do jakiejs ludzkiej normy
        krew mnie zalewa jak to gadaja ze wszystko da sie powoli wytlumaczyc i
        wyeliminowac ale kurcze chyba maja racje

        asentre tez bralam ale po amitryptylinie jest lepiej naprawde i wiem ze nie
        wolno sie bac nic nam nie grozi dzis to wiem
        boje sie smierci a zarazem chcialam sie zabic
        i co
        gdzie logika
        nie mozna sie bac
        pozdrawiam
        szukaj
    • mskaiq Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 11.04.07, 12:39
      Mircio30 napisal
      >Niestety wczoraj znowu złapał mnie jakiś "atak". Siedziałem sobie przy
      >komputerku i zacząłem się dziwnie czuć - czułem jakieś ciarki po plecach,
      >rękach, narastający niepokój, a moje tętno w ciągu 5 minut wzrosło z 60 do
      >135, zas ciśnienie z 130/70 do 150/105. Zimny pot na czole, duszność,
      >niepokój, uczucie słabości, a gdy wstałem nogi jak z waty. Przy tym także
      >mdłości i lekkie zawroty głowy. Poza tym zacząłem czuć silne parcie na stolec
      >i bulgotanie w brzuchu.
      Dla mnie to co napisales to typowy atak nerwicowy, mialem ich wiele. Nauczylem
      sie jej ignorowac i ataki zniknely.
      jesli uwazasz ze cos jest zle z sercem to zrob badania. Jesli nic nie wykarza
      to jest to nerwica.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • mircio30 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 13.04.07, 21:12
        Witajcie. Własnie wrocilem od pani kardiolog. Oto wyniki echokardiografii:
        Prawidlowe wymiary jam serca, Ao-3,0 cm, La-3,95 cm, LVDd-5,55 cm, IVSd-0,75
        cm. Kurczliwość mięśnia lewej komory w normie - EF-56%. Bez odcinkowych
        zaburzeń kurczliwości. Sladowa niedomykalność zastawki mitralnej i
        trójdzielnej. badanie echokardiograficzne w granicach normy. Pani doktor
        stwierdziła że nie widzi tu nic niepokojącego, a opisane przeze mnie objawy
        wskazują bardziej na emocjonalne pochodzenie tych "ataków". Najogólniej to
        powinienem: trochę schudnać, więcej się ruszać, ograniczyć tłuszcze zwierzęce i
        mniej się stresować... Ech - i znowu wiem że nic nie wiem... Piszę tego posta a
        mi znowu serducho szybko zasuwa i znowu te niemiłe drżenie w obrębie klatki
        piersiowej, ramiona i ręce. Ciekawe czy się znowu nie nakręcę :-( Chyba sobie
        jednak połówkę 40 propranololu zażyję dla świętego spokoju.... POZdrawiam
        wszystkich.
        • myalgan Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 14.04.07, 06:35
          zamien proplanonol na atenonol z tym pierwszym mialam klopoty wogole dzialal
          odwrotnie atenonol dziala super chociaz zdazaja sie ataki wysokiego pulsu z
          nikad
          nic wiecej nie moge
          mi tez przypisali nerwice z objawami psychosomatycznymi
          no co jem te tabulki jest lepiej ale i tak wiem ze to nie tylko nerwica
          a jeszcze do tego mam ciagle uczucie pulsowania gornej czesci ciala nie idzie
          tego dokladnie opisac ale to cos takiego
          jak siade spokojnie i bez ruchu odczuwam pulsowanie w calych rekach klatce
          piersiowej i wydaje mi sie ze glowa tez lata w rytm tego pulsowania inna osoba
          nie widzi zeby glowa mi latala a ja tak czuje i to wcale nie jest zwiazane z
          biciem serca te pulsowanie jest w innym czasie niz ruch serca
          czuje jakby to nerwy tak pulsowaly pod skora dziwne
          towazyszy mi ten stan od 7 lat niekiedy nie do wytrzymania potem sie nakrecam
          mam objawy panicznego strachu i no wlasnie zaczyna pracowac serducho puls
          rosnie jest coraz gorzej jest mi slabo i niedobrze
          w domu szybko sie klade i niekiedy przechodzi ale jak jestem gdziekolwiek
          najczesciej konczy sie to chwilowa utrata przytomnosci a jak juz slepia otworze
          to jestem bardzo spocona i jest mi zimno
          kiedys do calego tego cyrku jeszcze plakalam i tak przypisali mi nerwice tak
          sobie z nia zyje nikt nie potrafi mi pomoc
          jeszcze tarczyce raz dokladnie przebadam bo poczytalam ze lekarz tez nie do
          koncz mnie zdiagnozowal
          w maju robie badania i ide do innego endokrynologa
          pozdrawiam
          • mircio30 Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 17.10.07, 21:05
            Witajcie Kochani. Po długiej przerwie znowu jestem z Wami.
            Przepraszam ze nie pisałem, ale nie mialem przez dluzszy czas
            dostępu do neta. Pewnie jestescie ciekawi czy i w jaki sposób udało
            się mi wyleczyć z opisanych na początku dolegliwosci. Otóż do końca
            się niestety nie udało. Było kilka miesięcy względnego spokoju bez
            ataków i z normalnym ciśnieniem. W tym okresie funkcjonowałem
            całkiem normalnie nie licząc drobnych incydentów gdy miałem zwyżki
            tętna. Te pare miesięcy pozwoliło mi nieco bardziej poznać naturę
            moich dolegliwości. Przestaję "czepiać się" serca a jednak skupić na
            wątrobie i układzie pokarmowym. Zrobiłem kilka dni temu badania i
            nadal wychodzi mi wysoki ASPAT i ALAT. Aspat 38 a ALAT 64.
            Bilirubina w normie - 0,89, ale trójglicerydy za wysokie - 194.
            Cholesterol w surowicy 174 a we frakcji HDL 40,8. Poza tym zrobiłem
            badanie na WZW typu C i wynik jest ujemny. Nie daja mi spokoju te
            podniesione wyniki ALAT i ASPAT. Nie piję alkoholu, nie naduzywam
            leków, piję 3 kawy dziennie ale niezbyt mocne. Poza tym dokucza mi
            często żołądek, ale nie w tym sensie że boli, tylko mam wzdęcia i to
            nieraz po kilku minutach od zjedzenia czegokolwiek i takie uczucia
            przelewania w brzuchu, czasami dokucza mi zgaga i delikatne
            nudności. Mój lekarz rodzinny kombinował parę rzeczy - m.in dał mi
            Polprazol, a potem Sulpiryd. Brałem przez jakiś czas, ale raczej
            wydaje mi się ze te leki nic mi nie pomagały. Od ponad miesiaca
            biorę Atenolol w dawce 25 mg dziennie i ten lek uważam za
            zdecydowanie lepszy dla mnie niż Propranolol. Poza tym dręczące mnie
            objawy to senność, brak energii, łatwe męczenie się, duszności po
            wysiłku, ogólny spadek zainteresowań wszystkim dookoła (nie wiem czy
            to początki depresji, czy może chora watroba daje własnie takie
            objawy) Za tydzień jestem umówiony na wizytę u gatrologa a jutro idę
            do lekarza po skierowanie do hepatologa, bo te aminotransferazy mi
            nie dają spokoju. Co o tym myslicie? Jakie jeszcze badania wypadało
            by zrobić? Pozdrawiam wszystkich.
            • marta.gora Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 23.10.07, 23:04
              A może jednak nie daj się długo prosic i przenieś się na forum,
              gdzie być może powinienes dołączyć do nas, tj. do mnie i Geodety? My
              mamy boreliozę, więc poczytaj troche o niej i zrób sobie PCRa Real
              Time ilościowy w Poznaniu. Kilka dni wczesniej trzeba zastosować
              citrosept- szczególy na forum BORELIOZA.
              Szkoda życia na takie błądzenie- najpierw zobaczy, czy niemasz
              boreliozy. Jesli nie miałes nigdy kleszcza, tonie szkodzi- ja tak
              miałam.

              A może być to inna infekcja odkleszczowa, np. bartonella- tym
              bardziej, że watroba Ci szwankuje i brzuch się buntuje. Trzeba
              szukać.
        • marta.gora Re: Przeczytajcie proszę - co to może być? 21.04.07, 15:37
          Mirciu, jesli masz powody do nerwicy i masz poprawę po lekach, to mozesz się
          czuć prawidłowo zdiagnozowany. Jesli jednak -w Twojej ocenie- nie masz podstaw
          do nerwicy, a leki nie dają poprawy, to szukaj właściwej przyczyny.
          Ja miałam m.in. depresję i nerwicę, bo spać nie mogłam, a serce dziwy
          odstawiało. Leki tylko pogarszały sprawę. Po latach okazało się, że to
          borelioza, niestety.
          A odnosnie tego bulgotania i biegunek, no i okresów osłabienia- czy one na
          poczatku występowały rzadko, a z czasem cykliczność zanikła i teraz jest to
          niemal na porządku dziennym? Czy zdarzało Ci się przytyć wcześniej, czy dopiero
          teraz i wg Ciebie nie ma podstaw do przybrania na wadze (słodycze, obżarstwo)?
          Więcej się ruszać i lepiej odzywiać to dobra rada, ale tylko dla osób, których
          dolegliwości własnie z tego wynikają. Generalnie jest tak, że jeśli nie masz
          predyspozycji genetycznych lub problemów z watrobą (różnego rodzaju), to
          cholesterol powinien być w normie i nie ma to związku z odżywianiem, jak
          czasami jeszcze pokutuje ten mit.
          Te objawy to raczej wg mnie albo z wirusa, albo z bakterii. czy sprawdzałeś WZW
          C i B?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka