Gość: zz
IP: *.jmdi.pl
15.12.10, 19:41
Piszę wyłącznie o chodnikach. Odkryta na odcinku Biedronka - Książkowa, Stefanika, Książkowa od weekendu chodniki w ogóle nie są posypywane solą. Ubity śnieg i ewenrualnie troszkę piasku. Chodzi się cudownie. Bez błota, poślizgu i zniszczonych butów. Kolosalna różnica z solonym moim osiedlem, zejściem z chodnika na jezdnię (błoto po kostki) i przystankami autobusowymi. Czy uważacie, że chodzenie po ubitym śniegu (nie mówię o zaspach po kolana) jest lepsze, niz po solnym błocie, czy odwrotnie?