Gość: józek
IP: *.dynamic.chello.pl
29.01.11, 20:10
Zgoda, że niektóre nazwy KONIECZNIE należy poprawić, bo nie może być błędów w nazwach, ale żeby aż tak? Po co to dodawanie tytułów: generał, prymas?
Nie rozumiem dlaczego, mimo że ustawa o języku polskim dopuszcza tłumaczenie nazw własnych (imion), w niektórych na siłę zmienia się (np. Józefa na Jószefa) ?
Oto co proponują:
Nazwy do poprawy:
ul. Józsefa Antalla (J. Antalla) zamiast ul. Józefa Antalla;
ul. Michaela Faradaya (M. Faradaya) zamiast ul. Michała Faradaya;
ul. Natalii Gąsiorowskiej-Grabowskiej (N. Gąsiorowskiej) zamiast ul. Natalii Gąsiorowskiej;
ul. gen. Marcina Kątskiego (gen. M. Kątskiego) zamiast ul. Marcina Kątskiego;
ul. Józefa Mehoffera (J. Mehoffera) zamiast ul. Józefa Mehofera;
ul. Na Przełaj zamiast ul. Naprzełaj;
ul. Płochocińska zamiast ul. Płochocimskiej;
ul. prymasa Mikołaja Trąby (M. Trąby) zamiast ul. Mikołaja Trąby;
ul. Żubowiecka zamiast ul. Zubowickiej.
Drobne korekty:
ul. Vincenta van Gogha (V. van Gogha).
Zmiany formalne:
ul. 15 Sierpnia,
ul. św. Marii Magdaleny,
ul. Pionierów,
ul. Wenecka