Gość: zuza
IP: 78.133.200.*
31.01.11, 12:03
Jakiś czas temu, z dnia na dzień, korek który normalnie kończył się koło Picassa wydłużył się prawie do Nowodworskiej. Codziennie łudzę się, że zniknie, ale on tam jest i najwyraźniej się "zadomowił". Czy ktoś wie, z czego wynika ta NAGŁA zmiana?