Nierozgarnięte panie w autobusach :)

IP: *.Router.Korbank.pl 07.02.11, 15:15
Podjeżdża na przystanek autobus linii E-8. Niskopodłogowy MAN z zajezdni Stalowa. Przede mną wsiada do środka młoda pani, grzecznie przeze mnie przepuszczona w drzwiach. Ja wsiadam za nią. Pani mija kabinę kierowcy i zatrzymuje się na środku przejścia między pierwszymi siedzeniami i patrzy się tępo co zrobić dalej. Ja wybieram siedzenie po lewej stronie, siadam. Usiadłem, zdjąłem torbę z ramienia i postawiłem ją na kolanach. Wtedy słyszę "CO ZA CHAM!!!" Cóż - no tak - powinienem czekać 10 sekund blokując innym wejście, aby miła pani podjęła decyzję gdzie ma usiąść :) Przykro mi, ale czasem w życiu trzeba podejmować trochę szybciej decyzję, co zamierza się robić dalej. Pani oczywiście podreptała sobie dalej narzekając pod noskiem na chamstwo w autobusach. Miała pewnie temat do opowiadania koleżankom przez pół dzisiejszego dnia... Ech....
    • Gość: mieszkaniec Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.centertel.pl 07.02.11, 21:11
      Rozumiem, że była ładna... skoro kolega tak się przejął wyzwaniem go od szynek ;)))
      a tak na serio to niestety normalka,
      wchodzi taki delikwent/delikwentka i staje w drzwiach tępo rozglądając się gdzie posadzić 4litery... a pasażerowie tłoczą się przy drzwiach i w efekcie ostatni pechowiec zostaje przytrzaśnięty drzwiami przez kierowcę/motorniczego, któremu nerw puścił...
      no chyba, że to nowy solaris z czujnikami, wówczas będzie tylko opr. z głośników...
      ech... życie...
      dlatego ja maruderów delikatnie aczkolwiek stanowczo wpycham i nie siadam, bo nie lubię jak mnie ktoś od szynek wyzywa i nie pozostałbym dłużny...
    • bbkk Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) 08.02.11, 20:25
      a za przepuszczenie w drzwiach podziekowala?
      • Gość: Polanka Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.11, 13:25
        Chyba ostatni dżentelmen z ciebie w takim razie. Niestety codziennie natykam się na panów, którzy niemalże tratują panie w drzwiach autobusu, potem lecą zająć wolne miejsce, wciskają nos w książkę/gazetę i w du... wszystkich mają.
        • Gość: gosc Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.devs.futuro.pl 09.02.11, 13:36
          a z jakiej to racji mam wpuscic przed siebie wszystkie panie na przystanku?
        • Gość: gosc Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.devs.futuro.pl 09.02.11, 13:38
          zgloscie sie do Bronka po parytety w autobusach
          • Gość: Polanka Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.11, 14:49
            Z żadnej racji i nie wszystkie. Po prostu wystarczy odrobina kultury.
        • Gość: MiA Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.159.36.146.static.crowley.pl 09.02.11, 14:51
          I usiądą szanowni panowie wieszając sobie na kolanach swój służbowy plecaczek, rozwalając te grube kolaniska na całą szerokość oraz przeglądają gazetę pod nosem współpasażerów oraz przy wejściu do autobusu to akurat niemalże depczą panie, ba matki z dzieckiem. Rurecki więc jesteś jedynym dżentelmenem.
          • jurek_dzbonie Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) 09.02.11, 16:56
            > I usiądą szanowni panowie wieszając sobie na kolanach swój służbowy plecaczek

            Wolę jak mają je na kolanach niż na plecach i walą nimi współpasażerów.
          • Gość: Marta Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.11, 18:07
            "Szanowni panowie" mają takie samo prawo siedzieć w autobusie jak kobiety. Pomijam tu oczywiście przypadki kobiet w ciąży, z dzieckiem itp. We wszystkich pozostałych ustąpienie miejsca bądź przepuszczenie w drzwiach uważam jedynie za przejaw dobrej woli i kultury, za który trzeba podziękować. Na pewno nie jest to niczyj obowiązek. Drogie Panie, nie bądźmy świętymi krowami. Nóżki mamy równie sprawne jak Panowie...

            Natomiast krytyką osoby, która wyzywa innych od chamów, podczas gdy sama nie umie powiedzieć elementarnego "dziękuję" bym się nie przejmowała.
            • Gość: Magda Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.aster.pl 09.02.11, 20:07
              Poza tym siły mamy tyle samo co faceci i na rękę spoko wygrywamy w przedbiegach.
              Chłopobaba z Pani, Pani Marto.
              • Gość: Marta Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.11, 21:10
                Nie przypominam sobie bym wspominała o siłowaniu na rękę. O pracy w kopalni, noszeniu ciężkich szaf i grzebaniu w silniku samochodu również. Przerysowanie nie jest sposobem na ripostę. Epitety też. Zdecydowanie daleko mi do chłopobaby więc jest to mało celna próba dogryzienia. Jest wiele rzeczy przy których potrzebuję pomocy, ale samodzielne stanie do nich nie należy. Ktoś ustąpi mi miejsca - świetnie. Uśmiechnę się, podziękuję i skorzystam, ale nie uważam, że należy mi się to jak psu miska i nie wyzywam nikogo od chamów.
              • Gość: Paweł Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.02.11, 23:55
                Brak argumentów merytorycznych, więc od razu jedziemy personalnie po interlokutorze?
                Gratuluję wybitnie wysokiej kultury osobistej. Pewnie tak wysokiej, że nie zniża się podziękować za przepuszczenie w autobusie.
            • Gość: Polanka Re: Nierozgarnięte panie w autobusach :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.11, 09:34
              Nikt tu nie pisał o OBOWIĄZKU ustępowania miejsca kobiecie. Jeżeli chodzi o moją wypowiedź, to głównie zwróciłam uwagę na niemalże tratowanie już od wejścia do autobusu przez bardzo spieszących się i bardzo zmęczonych od rana panów (choć wielu postawniejszym paniom też to się zdarza).
              Jeżeli o mnie chodzi, to fizycznie jestem sprawniejsza od niejednego mężczyzny, ale przecież nie będę się siłować! O miejsce w kolejce do drzwi?!
              Trochę kultury, zarówno jednej jak i drugiej płci.
    • Gość: Rychu Szczerze sie uśmiałem... IP: *.spray.net.pl 09.02.11, 23:50
      ...ale z drugiej strony sporo takich kretynek istnieje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja