Dodaj do ulubionych

Sposób na cwaniaków???

IP: *.jmdi.pl 08.07.08, 09:40
W niedzielę jadąc Modlińską od strony Legionowa miała miejsce następująca sytuacja:
Przed wjazdem na obwodnicę z 2 pasów robi się 1. Jednak kierowcy, gł. WL tną pasem kończącym się do samego końca i wciskają się przed tymi, co swoim grzecznie jadą i czekają na swoją kolejkę.
W końcu jeden z tej kolejki wyjechał i zaczął jechać kończącym się pasem, ale równo ze swoim miejscem, wówczas pas środkowy się ruszył i w końcu zaczął jechać. Oczywiście Ci, którzy dojechali do pomysłowego kierowcy od razu na klaksony, bo im się śpieszy a przecież jakby pojechali grzecznie jak wszyscy to też by dojechali a reszta nie musiałaby stać.
Czy sądzicie, że to dobry sposób na wychowanie niektórych kierowców?
Obserwuj wątek
      • Gość: MArcin Pas kończący IP: *.acn.waw.pl 08.07.08, 10:44
        Pas kończący jest po to, żeby jechać nim do samego końca. A na końcu auta
        powinny wjeżdżać na zasadzie zamka "raz z jednej raz drugiej". Wtedy ruch byłby
        płynniejszy. U nas niestety jedni stoją w kilometrowym korku na prawym pasie,
        kiedy lewy jest wolny, bo ich nikt nie wpuści jak pojadą lewym. I ci sami
        kierowcy nie wpuszczą jadącego pasem lewym, bo przecież odstali swoje. I tak w
        kółko.
        Jazda pasem kończącym do samego końca nie jest wykroczeniem a upłynnieniem
        ruchu. No ale to wymaga pewnej dozy wyobraźni i dobrych manier na drodze. A to
        chyba jeszcze długo nie u nas.
        • piotrekeke Re: Pas kończący 08.07.08, 13:22
          Dobrymi manierami wykazał się (w pewnym sensie) autor watku (xxx).

          Oczywiście że nalezy wjeżdżać "na zamek" ale bez uprzedniego
          cwaniackiego wyprzedzania innych.

          Przykład: sa dwa pasy, powiedzmy lewy się kończy za 200m. samochód
          dojeżdżający do korka moze się ustawić na lewym pasie ale jechać
          powoli obok-za ostatnim samochodem zastanym w korku, az do końca
          pasa gdzie może wjechać "na zatrzask" tuz za samochodem za którym
          wcześniej ejchał. Topiero takie rozwiązanie jest fair. MArcin,
          proponuje spróbowac a potem stosować za kazdym razem!

          Problemem w Polsce jest nieuczciwośc niektórych (nielicznych)
          kierowców, a nie brak chęci do płynnego jeżdzenia.
          • Gość: Fidel Re: Pas kończący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:52
            A co powiesz na kierowców jadacych skrajnym, prawym, pasem na Grocie
            (zjazd w stronę Starzyńskiego) i "wbijających" sie na pas na
            Tarchomin? Dotyczy to szczególnie kierowców autobusów (prawie zawsze
            tak jadą). Nie nie jestem kierowcą, jeżdżę właśnie komunikacją
            miejską, ale kierowcy osobówek także maja jakieś prawa.
            • Gość: Kiełek Re: Pas kończący IP: 217.96.70.* 08.07.08, 14:58
              O ile nie przejeżdżają na ciągłej - nie mam im nic do zarzucenia - tam jazda na
              zamek też by nieco usprawniła ruch, inna sprawa, to wciskanie się. Natomiast
              jeżeli przejeżdżają przez ciągła - czy są to kierowcy autobusów, czy aut
              prywatnych powinni zostać ukarani.

              P.S>
              Jakiś czas temu napisałem, że kierowca KM dostał mandat za jazdę po pasie
              wydzielonym - oczywiście został usprawiedliwiony przez "wszystko-wiedzących"
              pasażerów, a Policja o mało nie zlinczowana... Podobnie stało się na tym forum...
          • Gość: Kiełek Re: Pas kończący IP: 217.96.70.* 08.07.08, 14:54
            Skoro są dwa pasy, to jedzie się po dwóch pasach. Równie dobrze można od razu
            jechać jednym pasem, bo za 5km z trzech robi się jeden.
            Tylko w Polsce spotkałem się z czymś takim... Jazda na zamek to prawa normalna w
            cywilizowanych krajach. I skoro pas jest wolny, to nim jadę mimo, że obok stoi
            sznurek bezmózgów... A fakt specjalnego niewpuszczania to jest dopiero chamstwo
            i tamowanie płynności ruchu.

            Autor wątku wykazał się całkowitym brakiem jakiegokolwiek pojęcia o organizacji
            ruchu. Może wynika z to z przyzwyczajenia do starych czasów, kiedy to kolejki i
            listy społeczne w kolejkach były "normalnością". Może sam zarabiał staniem w
            kolejkach...
            • Gość: liber Re: Pas kończący IP: 85.222.86.* 08.07.08, 17:59
              "Skoro są dwa pasy, to jedzie się po dwóch pasach".

              Jasne, że tak. Kierowcy powinni się ustawiać równolegle na dwóch
              pasach i zjeżdzać na zwężeniu raz jeden, raz drugi czyli na tzw.
              zamek. W Niemczech przed takim miejscem są nawet specjalne znaki
              informujące o takim sposobie jazdy. Tylko u nas bez sensu stoi na
              prawym pasie kolejka na kilometr, a ci jadący prawidłowo lewym pasem
              (kończącym się), uważani są za cwaniaków. Ustawianie się na kilometr
              wcześniej przed zwężeniem tylko na prawym pasie wydłuża przecież
              niepotrzebnie korek. O wiele lepiej jest zjeżdżać równolegle z dwóch
              pasów właśnie na zasadzie suwaka. A ci pseudo porządkowi, którzy
              wyjeżdżają specjalnie z prawego na lewy pas i blokują tych jadących
              lewym pasem, (żeby Broń Boże, nie dojechali szybciej od nich do
              zwężenia!), powinni dostać mandaty za blokowanie ruchu.
              • piotrekeke "Zamki" są równe i nierówne 08.07.08, 23:12
                Ciekawe czy zauważyłeś że Twoja wypowiedż jest wewnętrznie sprzeczna?

                Przy braku odpowiedniego prawa, tylko "porządkowy" jest w stanie w
                Polsce doporowadzić nierówny "zamek" do równowagi (tzn. do równej
                ilości samochodów na obu pasach).
                To taka chybotliwa waga: "czy uczcwi zyskają czy cwani?".

                Według mnie uczciwi zasługują na szacunek!
                  • Gość: Iza Widać kto jak jeździ IP: 195.205.163.* 09.07.08, 10:57
                    Po przejechaniu skrzyżowania jak widzę 20 samochodów w kolejce przed
                    zwężeniem to staję i jadę a jak opisani kierowcy jadą do końca
                    zamkniętym, pomimo, że widzą, że wszyscy powoli jadą to sorry, ale
                    to jest cwaniactwo, bo przez nich Ci wszyscy hamują i stoją a nie
                    jadą i dla zaoszczędzenia 2 minut, bo tyle wychodzi po każdej
                    zmianie świateł, znajdzie się 3-5 takich pseudo przepisowych, którzy
                    sądzą, że jak jest pas to można jechać a potem znajdzie się jeleń,
                    co wpuści. -Dzięki temu ja pojadę a inni niech se stoją.
                    Tak kochani kierowcy rozpisujący się tu jest odbierana wasza
                    znajomość przepisów przez tych, co jadą powoli, ale JADĄ.
                    • Gość: liber Re: Widać kto jak jeździ IP: *.sgcib.com 09.07.08, 11:43
                      To po co jest w takim razie ten lewy pas, skoro nie wolno nim
                      pojechac bo to jest cwaniactwo? Skoro są dwa pasy, to jeździ się
                      dwoma pasami do końca. A na końcu zjeżdżamy raz z jednego pasa, raz
                      z drugiego. Tak jest sprawniej i tak jest w całej Europie, tylko
                      Polacy wykombinowali sobie "porządkowych-kolejkowych". Tylko u nas
                      wykoncypowali sobie takie ustawianie się tylko na prawym pasie i
                      tworzenie bez sensu kilometrowej kolejki, podczas gdy lewy pas stoi
                      wolny i pusty. Dla kogo? Wyłączony z ruchu on jest?
                      • f.l.y Re: Widać kto jak jeździ 09.07.08, 11:58
                        nie byłoby sprawy, gdyby kierowcy z kończącego się pasa włączali
                        się do ruchu normalnie a nie zajeżdżając na chama drogę kierowcom
                        na pasie, który prowadzi dalej..

                        po drugie w takiej sytuacji samochody z kończącego się pasa
                        uzurpują sobie prawo pierwszeństwa do włączenia się na pas
                        prowadzący dalej i jest tak, że osiem samochodów z kończącego się
                        pasa wpycha się przed samochody jadące 'ciągłym' i w rzeczywistości
                        sznur samochodów nie zmniejsza się zbytnio (na tym ciągłym), bo
                        wpuszcza te z kończącego się..

                        podobnie jest z cwaniakami jadącymi po zakreskowanych pasach
                        wyłączonych z ruchu albo po poboczach..tych ewidentnie trzeba uczyć
                        kolejności...
                        • Gość: SuniM Widać kto nie ma pojęcia... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 12.09.08, 20:04
                          ... o ruchu drogowym. Jazda zgodnie z przepisami nie jest cwaniactwem. Powtórzę
                          to, co już kilka osób próbowało wytłumaczyć: dla usprawnienia ruchu NALEŻY
                          wykorzystywać oba pasy i dojeżdżać także na tym kończącym się jak najdalej
                          (zasada suwaka). Jeżeli tego nie kapujesz, trudno. Wiedz jednak, że za takie
                          blokowanie ruchu możesz np. w Niemczech dostać mandat.
                          Niestety nasze szkoły jazdy koncentrują się na jakiś duperalach i wymuszaniu
                          łapówek, a nie uczeniu jak się zachowywać w ruchu drogowym. Potem takie sieroty
                          żalą się jeszcze na forach internetowych.
                • Gość: szymciolo Re: "Zamki" są równe i nierówne IP: *.chello.pl 09.07.08, 21:57
                  Przed skrzyżowaniem masz znak, ze ten pac (lewy) się kończy. Więc w pełnej
                  świadomości jedziesz dalej, wiedząc, że będziesz musiał zmienić pas. A jeżeli
                  zmieniasz pas, to pierwszeństwo mają ci, jadący tym pasem na który chcesz
                  wjechać! I TAK JEST W CAŁEJ EUROPIE. A wspominana jazda "na zamek" powinna być
                  przywoływana w rozmowach, gdy łączą się DWA potoki samochodów, np. droga
                  "główna" i "dojazdowa" przy podobnej intensywności ruchu (dla mało
                  inteligentnych: gdy tyle samo samochodów jedzie drogą główną i podporządkowaną).
                  • Gość: Kiełek Re: "Zamki" są równe i nierówne IP: 217.96.70.* 10.07.08, 07:47
                    Pojedź do cywilizowanego kraju i zobacz, co oznacza jazda na "zamek" nim
                    zaczniesz gadać głupoty...

                    Sfrustrowani kierowcy niewpuszczający na zamek tworzą korek, bo dojeżdżając i
                    hamując ostro żeby tylko nie wpuścić powodują, że "kawalkada" musi się zatrzymać
                    i ruszyć. Każdy chyba wie, że nie da rady albi wszyscy ruszyli razem, zawsze
                    zostaje przerwa.
                    Natomiast gdyby jechali nieco wolniej zostawiając miejsce dla wjeżdżających z
                    kończącego się pasa ZACHOWALIBY PłYNNOść RUCHU!!
                    • piotrekeke Re: "Zamki" są równe i nierówne 10.07.08, 13:33
                      Sama płynnośc ruchu nie wystarczy.
                      Potrzebne jest równiez ZERO cwaniactwa na drodze. Również zero
                      pobłażliwości dla tych którzy kradną czas innym.
                      Chyba tylko cwaniacy powyższego nie rozumieją...

                      W kodeks drogowy w całej rozciągłosi powinna byc wpisana uczciwość.
                      Np. zakaz korzystania z zatorów do wyprzedzenia samochodu przed
                      którym sie jechało (teraz jest tylko zakaz wyprzedania kolumny).
        • fa-fik Re: Pas kończący 27.05.09, 15:16
          Jaka zasada zamka. Ludzie nie ma czegoś takiego. W razie kolizji to
          zmieniający pas ruchu jest sprawcą, czyli ten z pasa który sie
          akurat kończy.
          Zasada zamka jeśli już wynika tylko i wyłacznie z kultury jazdy.
    • Gość: ;;; Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.aster.pl 10.07.08, 09:16
      Powinno sie w takiej sytuacji jechac 'na zamek' czy jak inni mówia 'na zakładke'
      czyli 1 na 1, ale u nas niestety sie tak nie da, bo nie jesteśmy jeszcze
      cywilizowanym krajem.
      W ekstermalnych sytuacjach jest to więc BARDZO dobry sposób, kiedyś stosowany z
      powodzeniem przed Konstancinem.
    • piotrekeke "tną do samego końca", "wciskają się". 13.07.08, 11:50
      Patrząc na pierwszy post z wątku, główne zarzuty to że
      niektórzy "tną do samego końca" i "wciskają się".
      Ani mniej ani więcej tylko tyle jest esencją problemu. Problemu
      który tylko cwaniacy powinni odczuć (poprzez ubytek z portfela i
      przyrost na koncie punktowym kierowcy) a niestety odczuwają
      wszyscy...
    • Gość: Adam K. Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:48
      Witam,

      W takim przypadku prawidłowym zachowaniem jest dojechanie do końca
      kończącego się pasa i jazda na zamek - na pas docelowy wjeżdża auto
      raz z lewego, raz z prawego pasa.

      Jeśli jest korek, istotne jest aby zmieniać pas na niezanikający
      właśnie tuż przed końcem pasa zanikającego, nie 50m, nie 100m
      wcześniej.

      Polecam wszystkim taki sposób jazdy, korek jest krótszy i jazda
      płynniejsza. Należy zajmować obydwa pasy.
        • Gość: Adam K. Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 09:59
          Gość portalu: szymciolo napisał(a):

          > korek jest krótszy? dla kogo?
          > Owszem - dobra metoda w przypadku wypadku, stłuczki - jednorazowej
          > sytuacji. A nie standardowego zwężenia!

          Przykładowo na pasie zanikającym jest pusto a na pasie
          niezanikającym 500 metrowy korek aut, gdyby obydwa pasy były równo
          zajęte to wtedy korek miałby długość nie 500m lecz 250m. Jest to
          oczywista korzyść, bo wcześniejsze skrzyżowania nie są zablokowane
          przez korek.

          Inna korzyść to taka, że wtedy nie ma "cwaniaków", którzy zyskują
          bardzo dużo kosztem tych, którzy stoją na pasie niezanikającym.

          Apel do wszystkich: zajmujcie obydwa pasy, również ten zanikający,
          będzie nam się łatwiej jeździło.
            • Gość: Pszczółek Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.spray.net.pl 15.07.08, 11:33
              Po to ten pas zbudowano aby z niego korzystac, jest to pas z który
              zgodnie z przepisami należy zmienic w celu kontynuacji dalszej jazdy
              i najlepiej w czasie korków korzystają z niego kierowcy którzy na
              samym jego końcu włączają się do pasa umożliwiającego dalszą jazdę,
              czyniąc to na tzw.zamek. W rejonie "zakopianki" postawiono nawet
              znak informujący o prawidłowości pokonywania w ten sposób kończącego
              się pasa ruchu.I nie ma się co obrażac tylko korzystac z w sposób
              uporządkowany z wybudowanego pasa.
    • Gość: gość Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.08, 09:05
      Jazda na "jodełkę" / "zamek" etc to ZNAJOMOŚĆ SZTUKI nie
      zaś "cwaniactwo"!

      Jestem zwolenniczką jazdy na "jodełkę" - oba pasy "idą" płynnie z
      umiarkowaną szybkością, samochody sprawnie opuszczają skrzyżowania
      nie generując korków, brak nieproporcjonalnych "ogonów" na jednym z
      pasów podczas gdy pozostałe świecą pustkami.

      Z moich obserwacji wynika, że właśnie kierowcy generujący
      długie "ogony" stwarzają nerwowe i niebezpieczne sytuacje na
      drogach - jadąc zderzak w zderzak, gwałtownie hamując i gwałtownie
      ruszając wprowadzają zbędną nerwowość.

      Przecież W KORKU PODSTAWĄ JEST P Ł Y N N A JAZDA!!!!!!!!
      NAWET NAJWOLNIEJSZA LECZ P Ł Y N N A!!!!!!!

      Do szweskiej pasji doprowadzają mnie kierowcy ciężarówek umawiający
      się przez CB na blokowanie kończącego się pasa np. kilometr
      wcześniej! Taka typowo polska cecha: sam płynnie nie jedzie (bo
      korek co rusz staje i rusza, staje i rusza... Wiadomo, że ciężko mu
      z pełnym załadunkiem ruszyć tuż po tym jak właśnie przyhamował)
      zatem innemu nie da pojechać. A nie pomyśli taki gałgan jeden z
      drugim, że właśnie blokowaniem pasa powoduje taką "kangurzą" jazdę i
      sam sobie życie utrudnia... I koło się zamyka na własne życzenie
      tych, którym ta płynna jazda by się najbardziej przydała...

      Myślmy Panie i Panowie! Złe nawyki warto wypleniać zaczynając od
      siebie i najlepiej od dzisiejszego popołudnia:)
      • piotrekeke z usmiechem wpuszczam te, które jechały przede mną 30.07.08, 15:16
        > Jazda na "jodełkę" / "zamek" etc to ZNAJOMOŚĆ SZTUKI
        > nie zaś "cwaniactwo"!

        Majstersztykiem jest jazda na "zamek" równo ze wszystkimi, w zgodzie
        ogólnej i ku pożytku wszystkich. Znajomość natomiast sztuki
        cwaniactwa może kusić do nieuczciwości.

        Cwaniactwem jest przejechanie obok pięćdziesięciu samochodów i
        wciśnięcie się przed wszystkie z nich.

        Istnieje takie słowo jak empatia. Lepiej żeby nie tylko istniało ale
        i jego ranga była doceniana przez wszystkich.

        Ja na przykład wpuszczam przed siebie tylko samochody które
        dojechały do korka obok mnie lub za mną (lub włączają sie do ruchu z
        miejsca innego niz cwaniacki objazd, albo pokornie proszą
        kierunkowskazem). Wpuszczam je uprzejmie i z uśmiechem.

        Inni kierowcy niech wiedzą ze nie zasłuzyli zeby ich wpuszczać.
        Korzystam z nabytego pierwszeństwa w ruchu. Nie wpuszczam ich
        skutecznie ale z uśmiechem. Co polecam wszystkim...
          • piotrekeke Re: z usmiechem wpuszczam te, które jechały przed 01.08.08, 17:28
            > Acha... To znaczy, że jak wszyscy stoją na jednym z pięciu, to
            każdy kto
            > pojedzie do końca pasa, na którym ruch jest dozwolony jest
            cwaniakiem. W związk
            > u
            > z tym proponuję wszystkie wielopasmowe drogi przemianować na
            jednopasmowe
            > dodatkowe i zbędne pasy zamalowując pasami.
            > Gratuluję!

            Pasy które się kończą zwykle prowadzą ruch w inne kierunki.
            Opisany wniosek jest wysnuty przez pokrętną rekurencję.
            To że pas się kończy w miejscu, w którym powstaje korek, to zwykle
            krótkotrwały (z punktu widzenia historii wszechświata) "wypadek przy
            pracy" zarządcy drogi, spowodowany brakiem koordynacji w procesie
            inwestycyjnym, czy brakiem pieniedzy właściciela drogi. Nie szytskie
            drogi wielopasmowe pasują do dyskutowanej sytuacji, pasuje tu
            mniejszość wielopasmowych.

            Czy trzeba byłoby wszystkie pasy kończące sie ślepo
            zamalować "kratką" aż od poprzedzającego skrzyżowania? Jak czytam to
            forum to dochodzę do wniosku że tak, aż do wjazdu na drogi pokolenia
            kierowców przeszkolonych inaczej niż obecni. Aż do większej
            nieuchronności mandatu na przejechanie ciągłej linii. Ale: szkoda mi
            skutków nieuchronnych wypadków w warunkach zimowych w takich
            miejscach więc myślę że kierowcy (niestety) będą długo jeszcze na
            polskich drogach zgrzytać na siebie zębami (oby tylko tyle)
          • piotrekeke Re: z usmiechem wpuszczam te, które jechały przed 01.08.08, 17:28
            > Od razu powiedz wprost: Każdy, kto pojedzie szybciej sąsiednim
            > pasem i ciebie wyprzedzi jest cwaniakiem, zasługującym na
            > rozstrzelanie.

            Myśle że ktos kto wyprzedza innych (nie tylko mnie) korzystając z
            korka, jest cwaniakiem. Tak, Ktoś kto, widząc korek, korzysta z
            wonego pasa prując nim do końca i wciska sie na końcu tego pasa,
            jest cwaniakiem. To jest moja niezależna opinia. Po to jest forum
            żeby dyskutować.
            Nie mam natomiast wspomnianych zapędów militarnych i dziwię się że
            ktoś mógłby je mieć.

            Kierowca jadący za wszelką cene obok innego to bezsens na drodzze
            dwupasmowej kończącej się ograniczeniem nad dwoma pasami (np.
            jednakowe sygnalizatory nad każdym z pasów lub wjazd na rondo dwoma
            pasami).

            Jezeli natomiast drodga dwupasmowa, po której samochody jada wolno,
            kończy się zwężeniem do jednego pasa to jechanie obok innego
            kierowcy:
            - nie obniża przepustowości zatoru (a w nawet ją zwiększa);
            - powoduje że na myśl o innych kierowcach nie nasuwają sie
            inwektywy, co mogłoby się przeradzać w naprawdę groźne sytuacje na
            dalszym odcinku drogi;
            - daje wszyskim równe szanse (czego niektórzy władcy szós, ci
            odliczający sekundy do celu, jak i rachmistrze cylindrów nie są w
            stanie wytrzymać).

            > I właśnie przez takie safanduły tworzą sie sztuczne korki.
            Można objąć korek wyobraźnia widzącą tylko długość a można wyobrazić
            sobie z ilu pojazdów korek się składa i jaki jest średni czas
            przejazdu. O odchyleniu standardowym tez można pomyśleć...
            • Gość: SuniM Ucz się jeździć człowieku... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 12.09.08, 20:28
              Mała wiedza, mało wyobraźni. Niestety jest zupełnie inaczej niż myślisz. Otóż
              stosowanie owego "suwaka" i wykorzystywanie obu pasów ruchu jest zalecane przez
              wszystkich którzy się znają jako najlepsze rozwiązanie. Niemiecki klub ADAC
              wręcz apeluje o takie zachowania, a policja w skrajnych wypadkach może karać
              kierowców blokujących ruch mandatami. Znane są w Niemczech np. celowe kampanie
              temu poświęcone. To właśnie osoby nie mające pojęcia, a posiadające silną
              potrzebę pouczania innych i udowadniania własnych (w tym wypadku zupełnie
              niesłusznych) racji są bardzo negatywnym zjawiskiem na drogach. Innym przykładem
              może być notoryczna jazda pasem lewym (bo przecież jadę dozwoloną prędkością 70,
              kto chce szybciej to pirat drogowy, cwaniak), zupełny brak umiejętności
              pokonywania ronda (broń Boże nie wjechać na inny niż zewnętrzny pas, kto tam
              wjeżdża to cwaniak), nieumiejętność wyprzedzania i bycia wyprzedzanym
              (podjeżdżanie do zderzaka samochodu poprzedzającego, przyspieszanie w momencie
              bycia wyprzedzanym) - kto wyprzedza nadjeżdżając z tyłu to też pewnie cwaniak
              (powinien z tyłu jechać i czekać aż ja wyprzedzę) itd. itd.
      • f.l.y Re: Sposób na cwaniaków??? 04.09.08, 12:30
        ok, dużo racji w tym filmie..dla obu pasów jazdy na wprost

        rozumiem, że jazda na suwak nie ma jednak zastosowania w przypadku, gdy
        powiedzmy 'prawy' pas prowadzi prosto, a 'lewy' pas ma znaki strzałki skrętu w lewo

        /dobrym przykładem jest ulica Nowowincentego na odcinku od skrzyżowania
        Wicentego/Kondratowicza (stacja Staioil) do świateł Głębocka/Malborska/


        jadący lewym pasem, który jest ewidentnie dla skręcających w lewo (znaki płaskie
        są na odcinku kilkunastu metrów co jakiś czas) dojeżdża do końca i wpycha się na
        pas prawy, przed samochody jadące dalej Głębocką

        to dla mnie jest chamstwo i cwaniactwo

        rozumiem, że jadąc tamtędy pierwszy raz można, mimo znaków, dac kierunkowskaz i
        zostac wpuszczonym na pas prawy - ale nie sądzę, aby codziennie ok 30-40
        kierowców nie wiedziało jak prowadzą te drogi..

        mocno irytuje mnie takie burakostwo i ja takich delikwentów nie wpuszczam i
        wpuszczac nie będę /na wspomnianym odcinku/

        amen
      • Gość: E-4 Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.crowley.pl 04.09.08, 12:38
        Czy któryś z wielu tu zwolenników jazdy zanikającym pasem do kńca
        jest w stanie szczerze powiedzieć, że prucie na moście Grota skrajnym
        prawym pasem i przejazd na lewo (w stronę Tarchomina) dopiero w
        ostatniej chwili, na estakadzie, jest upłynnianiem ruchu, niech się
        tu ujawni. Ja codziennie widzę, jak ci upłynniacze wciskając się 20m
        przed zaniknięciem pasa powodują hamowanie samochodu poprzedniego,
        który z kolei powoduje hamowanie samochodu poprzedniego... i
        zatrzymanie się samochodu poprzedniego. W ten sposób cwaniaczki
        zyskujące minutę sprawiają, że osoby jadące pasem głównym jadą
        znacznie dłużej, niż gdyby miało to miejsce podczas jazdy wszystkich
        właściwym pasem. Ktoś powie: upłynnianie, ja spytam: a co z naprawdę
        zjeżdżającymi w prawo, w Jagiellońską, którzy muszą czekać, aż
        łaskawca cwaniaczek jadący pod koniec 10 km/h wreszcie znajdzie swą
        lukę? Jodełka - tak. Wciskanie się powodujące hamowanie innych - NIE.
        • Gość: liber Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.sgcib.com 04.09.08, 14:07
          "prucie na moście Grota skrajnym prawym pasem i przejazd na lewo (w
          stronę Tarchomina) dopiero w ostatniej chwili, na estakadzie, jest
          upłynnianiem ruchu, niech się tu ujawni".

          Nagminnie tak robia autobusy komunikacji miejskiej i niech mi nikt
          nie pieprzy, ze mogą bo wiozą 100 osób.
              • kilovolt Re: Sposób na cwaniaków??? 04.09.08, 17:26
                A zauważyłeś, że komunikacja miejska jest uprzywilejowana aby się
                nią jeździło szybciej i właśnie dlatego, że w jednym autobusie jest
                dużo ludzi? Dlatego właśnie powstają bus-pasy i oczywiste jest, że
                kierowca będzie jechał takim pasem (bus-pasem, pasem kończącym się
                itp.) do samego końca a potem tak czy inaczej będzie musiał się
                wcisnąć do pasa ogólniedostępnego dla danego kierunku.
                Komunikacja miejska jest i zawsze będzie uprzywilejowana.
        • Gość: Gość Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.acn.waw.pl 04.09.08, 22:01
          > Ja codziennie widzę, jak ci upłynniacze wciskając się 20m
          > przed zaniknięciem pasa powodują hamowanie samochodu poprzedniego,
          > który z kolei powoduje hamowanie samochodu poprzedniego... i
          > zatrzymanie się samochodu poprzedniego.

          Dzisiaj późnym popołudniem stał tam patrol Policji. Nie pierwszy raz zresztą i
          mam nadzieję, że nie ostatni.
          • Gość: E-4 Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.crowley.pl 05.09.08, 09:34
            Cóż, może jeszcze Policja w naszym kraju nie jest powszechnie lubianą
            i szanowaną instytucją, jednak działania "dla ludzi" mogłyby ten
            wizerunek poprawić. Choćby takie pilnowanie porządku na drogach w
            godzinach szczytu, nie mam tu nawet na myśli sterczenia nad Kanałem
            Żerańskim, tylko obecność na większej ilości newralgicznych
            skrzyżowań, które często są blokowane przez małych ludzi, którzy
            widzą i przewidują nie dalej, niż koniec maski ich własnego auta.
            • Gość: liber Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.sgcib.com 05.09.08, 12:20
              Policja w tym kraju jest tylko od prędkości i od fotoradarów. Bo z
              tego jest najłatwiejszy łup. Narobic sie nie trzeba, a kasa sama
              płynie. Jeszcze nie widziałem, żeby, ktoś dostał mandat, (ba chocby
              nawet pouczenie), za wjeźdżanie na skrzyżowanie bez mozliwości jego
              opuszczenia. Policja jest od prędkości, a straż miejska od
              zakładania blokad na koła i spisywania babci handlujacej koperkiem.
              I tak to się tutaj kręci..
              • Gość: xXx Re: Sposób na cwaniaków??? IP: *.acn.waw.pl 05.09.08, 16:54
                > Policja w tym kraju jest tylko od prędkości i od fotoradarów. Bo z
                > tego jest najłatwiejszy łup. Narobic sie nie trzeba, a kasa sama
                > płynie.

                No i dobrze - niech frajerzy płacą. Gdyby więcej kretynów jeździło zgodnie z
                przepisami patrole mogłyby się zając czymś innym.
        • Gość: K0pytko Re: Sposób na cwaniaków??? IP: 195.22.119.* 08.09.08, 09:13
          Odpowiadasz na:
          Gość portalu: E-4 napisał(a):

          > Czy któryś z wielu tu zwolenników jazdy zanikającym pasem do kńca
          > jest w stanie szczerze powiedzieć, że prucie na moście Grota skrajnym
          > prawym pasem i przejazd na lewo (w stronę Tarchomina) dopiero w
          > ostatniej chwili, na estakadzie, jest upłynnianiem ruchu, niech się
          > tu ujawni. (...)

          Nie mieszajmy. Wątek jest o jeździe pasem zanikającym, a to co się dzieje na
          zjeździe z mostu Grota to oczywiste łamanie kodeksu drogowego, czyli
          niestosowanie się do znaków poziomych (jazda w lewo z pasa oznaczonego jako pas
          do jazdy w prawo). Za to jest mandat i punkty karne. Natomiast jazda pasem
          zanikającym do końca jest dozwolona i wskazana.
    • Gość: K0pytko Policja: Jazda do końca to rozsądne rozwiązanie IP: 195.22.119.* 08.09.08, 09:07
      "- Wśród kierowców panuje przekonanie: kto jedzie do końca lewego pasa i chce
      zjechać na prawy - jest cwaniakiem. Ale to rozsądne zachowanie. Kierowcy powinni
      włączać się do ruchu naprzemiennie, jechać wolniej, ale nie zatrzymywać
      samochodów. Bo to właśnie zatrzymywanie powoduje największe zatory - mówi Janusz
      Staniszewski z sekcji ruchu drogowego komendy wojewódzkiej policji."

      Źródło:
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,5661331,Gdansk_sie_wlecze_w_korkach.html?nltxx=1077743&nltdt=2008-09-05-02-06
      • piotrekeke Re: Sposób na cwaniaków??? 25.05.09, 17:48
        Wszyscy się wystraszyli mocnych słów?

        To (prawie) proste:
        - jedziesz wolnym pasem do końca = OK ale jak wciskasz sie na jego
        końcu to narażasz się na uznanie cwaniakiem (oraz rozgrzewasz nerwy
        niektórych ludzi którzy dojechali do korka długo przed Toba, nie
        mających w zwyczaju sie wciskać)
        - Jedziesz obok samochodu, obok którego zastał Cię korek = jesteś
        zalążkiem albo uczestnikiem "suwaka" ale rozgrzewasz nerwy cwaniaków.

        Osobiście czekam na wprowadzenie do prawa drogowego znaku jazdy 'na
        suwak', możliwego do postawienia tam gdzize dwa pasy zwężają się do
        jednego, z nadzeja że oznaczac bedzie on zakaz wyprzedzania na
        odcinku od suwaka do zwężenia i miesznie sie samochodów tuz przed
        zwężeniem.

        PS. w 1000m korka jednopasmowego jest tyle samo samochodów co w 500m
        korka dwupasmowego. W obu wariantach cas przejazdu jest zbliżony.
        Długość korka ogólnie rzecz biorąc nie ma więc znaczenia. Ważna jest
        przepustowość 'wąskiego gardła'.
        • lucka6 Re: Sposób na cwaniaków??? 25.05.09, 21:35
          Czas miast domysłów, przeczytać teorię ruchu. Dla gawiedzi kiedyś został
          stworzony i opublikowany w Internecie wspaniały symulator powstawania korków.
          M.in. ze stosowaniem "suwaka" i bez.

          A przepis o zakazie wyprzedzania - większej głupoty już dawno...
          • piotrekeke Re: Sposób na cwaniaków??? 26.05.09, 09:51
            Symulowac można wszystko.
            Rys psychologiczny zachowań polskich kierowców jest jaki jest i nie
            można jego natychmiast zmienić naciśnięciem guzika. Trzeba to wziąć
            pod uwagę.

            Bez zakazu wyprzedzedzania, w polskich warunkach, 'suwak' nie
            powstanie.

            Niektóre miata wieszają tablicę 'jazdy na suwak' (nieujętą w
            rozporządzeniu o znakach drogowych? chyba?) i na nim widac że obie
            gałęzie suwaka są symetryczne. Bez zakazu wyprzedzania (chociaz na
            piersze dwa lata) w Polsce suwak byby niesymetryczny i co za tym
            idzie nieskuteczny.

            Jak rozumiem, przeciw zakazowi wyprzedzania protestują ci, którzy
            liczą na wyprzedzanie dokatkowych kilku samochodów przy okazji.
              • Gość: Kierowca Re: Sposób na cwaniaków??? IP: 195.205.163.* 28.05.09, 12:14
                Jazda na suwak ok jak korki czy remonty ale jak do zwężki jedzie 10
                czy 20 samochodów to chyba można ustawić się za nim?
                No najwyraźniej nie bo jak się zapie... i hamuje na kończącym pasie
                a co za tym idzie zatrzymanie drugiego pasa, który powoli ale
                płynnie jedzie to to jest cwaniactwo.
                Tak samo blokowanie Toruńskiej do mostu grota od strony centrum.
                Jazda "BUS pasem" a potem po wykreskowanym odcinku i powodowanie
                zatoru. Jeśli trasa nie miałaby zjazdu na Białołękę, króry ciągle
                jest zatkany to nie byłoby korków od miejsca dojazdu z trasy
                Gdańskiej a tak są bo ci cwaniacy wciskają się jak matoły i nic
                sobie nie robią z przepisów i innych kierowców.
                Jestem za aby policja po południu rozstawiała fotoradar przed
                zjadzem na Wilanów (ile pkt jest za wjazd na wykreskowany pas drogi?
                bo chyba 100zł)
    • Gość: Jerry Wszystkim pseudokierowcom i byłym kombajnistom PGR IP: *.aster.pl 26.05.09, 18:25
      Wszystkim pseudokierowcom i byłym kombajnistom PGR przypominam, że tam gdzie z dwóch pasów robi sie jeden nalezy wykorzystywać oba pasy a w miejscu zwężenia jedziemy na tzw suwak lub zakładkę.Tak się dzieje w cywilizowanych krajach a i sama policja w polsce czasem karze tych debili co blokują pasy nie wyłączone z ruchu, uniemozliwiając jazdę innym uczestnikom ruchu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka