Białołęka - komunikacyjna udręka

    • Gość: syrena Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.aster.pl 17.01.09, 22:12
      1.jak wam sie nie podoba to wracac do domu
      2.qrwa mieszkanie kupiliscie za 2.400m to co wy chcecie
      3.zrobiliscie z białej łąki woj.lubelskie to żyjecie jak na lubelszczyżnie proste no nie
      4.zacznijcie tu rejestr.auta i płacić podatki
      5.nie myślcie że jak raz kupicie cos w Arkadii to już sponsorujecie nasze miasto
      6.mój kumpel z PRAGI warszawiak z krwi i kości przeprowadził sie na Derby , ludzie co wy tam wyprawiacie to można całą ksiązke napisać a ja napisze jedno sluchajcie buraki jak kupujecie mieszkanie za 2400m to nie myslcie ze zostajecie panami tego miasta
      7.jakby ktos nie zrozumiał napisze jeszcze raz nie podoba sie to wracac do domu.
      • adasko7909 Re: Białołęka - komunikacyjna udręka 17.01.09, 22:27
        A ja mieszkam w Warszawie od ponad roku ale na razie nie stać mnie na kupno mieszkania to wynajmuję. I choć bardzo bym chciał mieć wpływ na rozwój mojej dzielnicy i nie tylko to nie mogę. A znam niestety ludzi, którzy Białołękę traktują jak sypialnię i nic ich z Warszawą nie łączy i to jest przykre. Bo Stolica to przecież Nasza wizytówka..
      • Gość: michałłłłłl Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 23:04
        Gość portalu: syrena napisał(a):


        > 6.mój kumpel z PRAGI warszawiak z krwi i kości przeprowadził sie na Derby

        Jezusicku, a kto go tak pokarał?? Prawdziwy warsiawak zesłany do przyjezdnych
        pariasów. Szykuje się ciąg dalszy opowieści Arkadego Fiedlera...

        > buraki jak kupujecie mieszkanie za 2400m to nie myslcie ze zostajecie pa
        > nami tego miasta

        A od ilu zostaje się panami? Rozumiem, że dokładnie od tylu, za ile ty
        mieszkanie nabyłeś/łaś.

    • gabidd W y k u p y w a n i e g r u n t o w 17.01.09, 22:39
      Kochani Internauci
      Czytam i czytam co piszecie z Panem Radnym Maciejowskim na czele ,
      ale czy własnie Pan - Członek Rady Miejskiej nie powinien Wam
      Kochani wytłumaczyć , że poszerzenie ulic na Białołęce nie jest
      mozliwe, że przeznaczanie w/w gruntów pod inwestycje jest w dużej
      mierze niemożliwe, a to z prostej przyczyny grunty są w rękach
      prywatnych właścicieli. To Oni jak chcą to sprzedadzą miastu ziemię
      pod drogi czy inne inwestycje , To nie za komuny , że rząd wykupywał
      grunty za marne grosze i robił co chciał na danym terenie. Ot i cała
      białołęcka prawda Pozdrawiam wszystkich GD
      • Gość: jacek to tylko potwierdzenie zarzutowe internautow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 08:11
        najpierw plan i drogi, pomysl na sciagniecie inwestorow i firm
        tworzacych miejsca pracy - a dopiero potem budowa osiedli - w
        szczegolnosci w przypadku dosc intensywnej zabudowy

        sprowadzenie problemow mieszkancow Bialoleki do "koszmaru dojazdow"
        jest zaiste smieszne

        a przy okazji - z doswiadczen osiedli satelickich w Europie
        spalarnia smieci wykonana w obecnie znanej techologii zapewnia
        emisje szkodliwych substancji na poziomie nizszym niz osiedle domkow
        jednorodzinnych z kominkami - w Polsce dopuszcza sie do uzytkowania
        instalacje kominkowe bez badania ich szkodliwosci - nawet jesli nie
        spala sie w nich smieci, jak to czyni np. wielu moich sasiadow -
        emitujace wysoka zawartosc toksycznych spalin

        posiadasz kominek - sprawdz jak mozesz poprawic wydajnosc spalania i
        ogranicz jego uzytkowanie - jesli nie musisz - nie kopc !

      • green_kitty Re: W y k u p y w a n i e g r u n t o w 18.01.09, 14:29
        gabidd napisała:


        > ale czy własnie Pan - Członek Rady Miejskiej nie powinien Wam
        > Kochani wytłumaczyć , że poszerzenie ulic na Białołęce nie jest
        > mozliwe, że przeznaczanie w/w gruntów pod inwestycje jest w dużej
        > mierze niemożliwe, a to z prostej przyczyny grunty są w rękach
        > prywatnych właścicieli.

        Mowisz? A jakim cudem wiec odzyskano caly pas ziemi przy wiadukcie na Marsa? A
        na jakiej podstawie bedzie (po wielu latach) poszerzona ul. Powstancow Slaskich?

        Nie da sie?

        pzdr
        G.
    • Gość: G. Lisicki Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 00:31
      Czytam i uwierzyc nie moge, ile nienawisci do tych "napływowych", wręcz można pomysleć ze to jakas karna kolonia ta Bialoleka dla nieprawomyslnych. Ale nikt z tych obroncow czystej rasowo Warszawy nie zajaknie sie nawet o tym, ze Bialoleka to czesc tak ukochanej przez stolicoaryjskich tubylcow Warszawy! A przeciez rozwoj Bialoleki to jest wlasnie rozwoj Warszawy, a to, co tam wystepuje w Bialolece, to zwykly WSTYD i dla miasta, kraju a nawet tych genetycznych warszawiakow w na oko drugim-trzecim pokoleniu. Warszawiaka nie tworzy urodzenie, tak jak mowienie bez rymu nie jest prozą...
    • Gość: L Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.rajskanet.pl 18.01.09, 08:44
      Nikt nie wspomina, że budowa mostu Północnego to wyzwanie na miarę zasiedlania
      dzikiego zachodu w Ameryce. Most, który dawno powinien stać a wszystko dziwnie
      powoli przebiega. czym wam to pachnie?:)
    • anathesis tak wyglada miasto planowane przez mafiodevelopero 18.01.09, 09:49
      • Gość: jacek swiete slowa - ja bym jeszcze dorzucil PKP, PPL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 11:07
        i "fachowcow" w GDDKiA planujacych A2 przez Warszawe - w
        najdrozszym - czytaj najlepszym dla nich - wariancie

        pierszenstwo w miescie maja tory (nad ktorymi trzeba prowadzic
        wiadukty) lotniska i autostrady

        a mieszkancy pod miastem w blokowiskach bez dojazdu
        • baseciq Re: swiete slowa - ja bym jeszcze dorzucil PKP, P 18.01.09, 11:53
          I rowerzystów!
          • sanmartino beznadzieja 18.01.09, 12:23
            Im dalej w las tym na tym forum więcej chamstwa, ze strony tych rzekomych "prawdziwych" warszawiaków, uważających że ja ich dziad dostał przydział w m2 w odbudowywanej Warszawie to jest pełną gębą warszawiak i ma święte prawo obrażać nowo przybyłych.
            To zupełnie mentalność przaśnego Kaczyńskiego, który mówi że się wychował na Żoliborzu, a nie na podwórku. A fakt, że Żoliborz był przed wojną ostoją postępowego prospołecznego myślenia, a nie snobizmu - już synkowi komucha umknął.
            Taka jest właśnie Warszawa pełna kompleksów, chamstwa i zwyczajnej prowincjonalności.
            Ktoś pisze: "nie myślcie, że jak robicie zakupy w Arkadii to utrzymuje nasze miasto". Ciekawe gdzie ten ktoś sam robi zakupy?
            Sukcesem wielu państw Europy, np. Niemiec jest mobilność obywateli, że dwa lata robią praktykę Hamburga, pracują w Dusseldorfie, a na weekendy jeżdżą do Berlina, czy jakieś swojej dziury w Meklemburgii.
            Poza tym, te żenujące gadki o poziomie studiów, że tylko niby Warszawa daje prawdziwą edukację. Po prostu szkoda słów.
            W artykule chodziło o absolutne nienadążanie władz Warszawy za rozwojem nowych dzielnic, a na forum wyszły wszelkie możliwe kompleksy tłumów czubków.
            No teraz nie dziwi czemu w Warszawie Kaczor mógł zostać prezydentem.
            • Gość: karol Re: beznadzieja IP: 217.17.37.* 18.01.09, 13:50
              genialna odpowiedz. ale chamy, ktore tutaj tak ujadaja i tak tego nie
              zrozumieja...niestety takie chamstwo nie jest cecha tylko "prawdziwych
              warszawiakow" (choc w ich przypadku jest bardziej powszechne) ale wielu polakow
              i to sprawia, ze wielu na emigracje patrzy nie tylko przez pryzmat pieniedzy...
              • Gość: Robol Re: beznadzieja IP: *.ip.netia.com.pl 18.01.09, 17:27
                Kłaniam się,
                istotnie to prawdziwy warszawiak zatwierdza budowę osiedla bez
                sklepów, szkoły i zaplecza medycznego aby. Aby ktoś inny miał
                tylko sypialnię a do pracy jechał w korkach wzglednie pracował
                w domu. Zatwierdza go w odległosci 2 km od lotniska. Radzi
                procesy z PPL oraz zakładanie okien dźwiękoszczelnych. Tacy w
                mieście rządzą. No i takim jest dobrze, kiedy mają nogi całe.
                Tylko kiedy staną nie daj Boże w korku nagle potrafią zauważć
                że innych coś boli. Zauważają o ile coś potrafią czuć.
            • Gość: warsiawiak Re: beznadzieja IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 07:51
              Taki Starzyński to cham był dopiero. Urodzil sie co prawda w Warszawie, ale rodzina to z wiochy pochodziła w okolicach Łowicza.
              A Piłsudski, nie dość że ruski (Wilno to przecie ruskie), to jeszcze tez z jakiejs wiochy pod tymże Wilnem.
              No nie wspomne o Chopinie. Sidziałby cham w tej Żelazowej Woli, a nie zachciało mu sie studiować w Warszawie. Dobrze, że później wyjechał chociaż.
    • Gość: Anonimek Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.cx 18.01.09, 12:08
      Ludzie, jak mozna było kupic mieszkanie w jakimkolwiek miejscu nie sprawdzajac
      jakie ma połaczenie z centrum (ew. Wasza praca) gdzie jest poczta, aptka, bazar
      sklep itp.

      Ludzka głupota jest niewyobrazalna - pierwsza rzecza jaka robiłam podczas wyboru
      mieszkania była kwestia komunikacji! nie ma dobrego dojazu - to sie mieszkania
      NIE kupuje. Teraz mieszkam 30 min od centrum, ale dojazd mam boski - wiec nie
      narzekam :D
      • sanmartino Re: Białołęka - komunikacyjna udręka 18.01.09, 12:25
        Trzeba było kupić na Marszałkowskiej.
        Byłoby jeszcze fajniej!
    • sebok123 Białołęka - komunikacyjna udręka 18.01.09, 12:23
      Zobaczcie plany dróg, ciekawe kiedy to będzie :)
      www.um.warszawa.pl/wydarzenia/studium/pliki/rysunki/rysunek%20nr%2017.pdf
    • Gość: konlot Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.ip.netia.com.pl 18.01.09, 12:34
      Witam,
      mieszkałem po obu stronach wsi, która nazywa się Warszawa. Tak się
      złożyło, że również blisko lotniska na Okęciu. Było mi tłumaczone,
      że niemożna budować nowego osiedla jak też obiektów towarzyszących
      jak przedszkole, szkoła, żłobek o przychodni nie wspomnę. Co widzę
      Powstało osiedle domków jednorodzinnych. Jest systematycznie
      zasiedlane. Ale dalej nie ma i nie będzie przedszkola, szkoły, żłobka
      o przychodni nie wspomnę. Trzeba każdego ranka odpowiednio wcześniej
      wstać. Aby módz uniknąć korka w drodze do pracy czy jak w moim
      przypadku dziecko do przedszkola. Mógłbym autobusem, ale komunikacja
      miejska "dba" o mnie "bardzo" troskliwie. Zostaje pociąg, tyle że co
      pewne linie kolej zawiesiła. To znów przykład "troski" o mnie. Kolej
      podobnie jak ZTM była i jest przygotowana doi mrozów w zimie w lecie
      Ile to razy już pokazywała w sierpniu piaskarki. Decydenci z ratusza
      zapewniali, że zima nam przecież nie straszna... O kiedy ta przyjdzie
      jesteśmy do niej gotowi. Przyszła i. Czekało się na autobus. Był
      nieogrzewany. Czekało się na pociąg. Był, ale nie można było wsiadać.
      Tłok i ścisk. To wyjątek, że nie zdarzyła się uszkodzona trakcja.
      Gdy ta nie funkcjonuje, zerwana sieć albo ktoś wejdzie - wjedzie na
      tory. Zostajemy odcięci od miasta. Ale wracam do mieszkania. Nad
      starym i nowym osiedlem przelatują samoloty. Włodarze z gminy co
      proponują aby obniżyć hałas. Procesowanie się z PPL albo wymianę
      okien. Nowe osiedla pod lotniskiem i problemy mieszkańców. co to
      to kogo obchodzi. Nic, zaufane pieski z budy prezydent miasta sobie
      zrobią wycieczkę do Berlina albo gdzie indziej. Prezydent da nagrodę
      Kasa będzie z podniesionych opłat. No a nam, że się coś niepodoba to
      To ona jak reszta "warszawiaków" napisze tu na forum albo powie tam
      na forum, że nikogo nie zatrzymuje w mieście... widziały gały co
      brały. Tylko dziwne, że przed 1939 r. pociągi się tak znacząco nie
      opóźniały. Podobnie w innych państwach również po 1945 r. nikt jakoś
      nie buduje osiedli w odległości 2 km od lotniska. Czy znajduje leku.
      Znajduje leku na komunikacje po przez podnoszenie cen biletów i
      darmowe wycieczki dla swoich urzędników zagranicę aby zdobyć tak
      bardzo cenne doświadczenia w funkcjonowaniu nie tylko komunikacji. O
      wiem o tym bywając "trochę" na Zachód, Półnoic i Południe od Polski.
      Pozdrawiam

      PS.
      gdyby była praca a do tego godziwa zapłata wraz z zainteresowaniem
      decydentów wielu z mieszkańców nie szukałoby pracy w Warszawie. No a
      co pewni nie zapomnieliby, że u siebie chodzili za krowami a teraz w
      swoim odczuciu są "warszawiakamy" od lat...
      • sanmartino Re: Białołęka - komunikacyjna udręka 18.01.09, 12:38
        Całkowicie się zgadzam z postem konlota.
      • nessie-jp Re: Białołęka - komunikacyjna udręka 18.01.09, 15:58
        > PS.
        > gdyby była praca a do tego godziwa zapłata wraz z zainteresowaniem
        > decydentów wielu z mieszkańców nie szukałoby pracy w Warszawie.

        No widzisz. Tylko wtedy zamiast krówek i łączek, miałbyś fabryki, urzędy,
        biurowce, korki, wąskie uliczki, tumult samochodów, brak miejsca do parkowania,
        brak miejsca na szkoły i przedszkola, brak miejsca na nowe osiedla.

        Bo gdyby u ciebie w miasteczku czy we wsi było tak świetnie i korzystnie, to
        wszyscy chcieliby tam mieszkać i pracować. Bo nie sądzisz chyba, że na te
        "godziwe płace" nie byłoby żadnych amatorów? A jakby byli amatorzy, toby
        powstawało w okolicy więcej zakładów pracy, boby była podaż siły roboczej. I tak
        dalej.

        A jak już by wszystko dokumentnie zadeptali, zabetonowali i zniszczyli, to
        jeszcze by cię zezwali od wieśniaków... bo im nie zbudowałeś mostu przez tę
        twoją wieś!
      • Gość: f. Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: 212.180.165.* 29.01.09, 20:47
        "Włodarze z gminy co
        proponują aby obniżyć hałas. Procesowanie się z PPL albo wymianę
        okien. Nowe osiedla pod lotniskiem i problemy mieszkańców. co to
        to kogo obchodzi. "


        No oczywiście że nic!

        Jak jakiś idiota zamieszkał pod lotniskiem, to widocznie tak lubi.
        Teraz jest tolerancja i dla masochistów też jest zrozumienie...
    • Gość: zorientowany Białołęka IP: 87.205.147.* 18.01.09, 13:49
      Białołęka, ma najwyższy współczynnik osób z wyższym wykształceniem
      na 1000 mieszkańców spośród wszystkich warszawskich dzielnic.
      Tarchomin leży bliżej centrum niż "elitarne" Kabaty. Są naprawdę
      bardzo dobre perspektywy rozwoju. Jest tylko jeden problem - władze
      miejskie i dzielnicowe robią wszystko niezwykle wolno, występuje tam
      brak dezyzyjności. Mam nadzieję, że to się zmieni i życie w tej
      dzielnicy się poprawi. Po zbudowaniu mostu i lini tramwajowej dojazd
      do centrum będzie wynosił 20 minut, oby jak najszybciej :)
      • minasz Re: Białołęka 18.01.09, 14:59
        moga sobie tam mieszkac sami profesorowie
        a to nie zmieni faktu ze tego co je gowno nazywa sie gownojadem i tyle
      • nessie-jp Re: Białołęka 18.01.09, 15:55
        > Jest tylko jeden problem - władze
        > miejskie i dzielnicowe robią wszystko niezwykle wolno,

        To zdumiewające, zważywszy, że muszą to być siłą rzeczy najlepiej wykształceni
        najlepiej wykształconej dzielnicy Warszawy! Brak decyzyjności? Cóż
    • Gość: terry Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 15:36
      Ludzie,

      Widzę że zawiść i jad to główne cechy wypowiedzi na tym forum.

      Żebyście w ogóle przeczytali ten post muszę od razu pwoeidzieć czy jestem rdzenny czy nierdzenny. Moja rodzina mieszka na Białołęce od paru pokoleń, tak więc jestem rdzennym Białołęczaninem. Białołęka to jest wieś a moja rodzina zajmowała się rolnictwem. Nie mylić prosze rdzennych mieszkańców Białołęki z Warszawiakami, to jest zupełnie inna dzielnica a raczej wieś która została przyłączona do Warszawy, Oczywiście mógłbym pluć teraz jak większość z Was na kilkadziesiąt tysięcy przyjezdnych ale nie mam takiego zamiaru. Tak naprawde każdy z Was jest przyjezdny, wasi przodkowie przeprowadzili się tu 50,100,200 lat temu... Moji zapewne kiedyś też. Nie odbeiram nikomu prawa do zamieszkania na Białołęce i pwoiem więcej prawdziwy Warszawiak z manierami tez nigdy nie będzi enikomu wymawiał pochodzenia, ale do tego trzeba mieć trochę kultury.

      Ustosunkowując się do samego tematu chciałbym poprosić wszystkich nowych mieszkańców o czynny udział w wyborach samorządowych i głosowanie na ludzi którzy będą identyfikowali się ze wschodnią częścią Białołęki, narzekając w internecie do niczego nie dojdziemy. Wierzcie mi że czynnym udziałem w życiu naszej dzielnicy możemy coś osiągnąć, także nei narzekać tylko do roboty :-)

      Pozdrawiam miejscowych, przyjezdnych, rdzennych, nie rdzennych i zakompleksionych.


      • funia81 Re: Białołęka - komunikacyjna udręka 18.01.09, 15:44
        > Ustosunkowując się do samego tematu chciałbym poprosić wszystkich nowych mieszk
        > ańców o czynny udział w wyborach samorządowych i głosowanie na ludzi którzy będ
        > ą identyfikowali się ze wschodnią częścią Białołęki,

        A ja bym chciala prosic "nowych", zeby jednak nie identyfikowali sie ze
        wschodnia czescia Bialoleki, tylko po prostu z Bialoleka. Nowe mieszkania
        powstaja po obu stronach linii kolejowej, nie zapominajcie.
        • Gość: terry Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 16:08
          Dla mnie wschodnia Białołęka to również Szamocin, TOmaszew, Marcelin itd... Nie mam nic przeciwko temu żeby rozwijał się równeiż Tarchomin ale ta tzw. wschodnia część jest po prostu dużo bardziej zaniedbana i władze dzielnicy o nią gorzej dbają, to widać gołym okiem.
    • Gość: falafel Białołęka - komunikacyjna udręka IP: 81.210.87.* 18.01.09, 16:52
      a co oznacza slowo: białołęka? Tak to jest jak nie przywiązuje sie
      wagi do semantyki i historii. Jak zwykle wychodzi w narodzie polskim
      elementarny brak wiedzy iignoranctwo.
    • Gość: jerzy Urzędnicy i politycy IP: *.acn.waw.pl 18.01.09, 22:25
      Problemem Białołęki i pozostałych dzielnic jest to,że tak naprawdę
      rządzą tu politycy, a nie samorządowcy.Większość radnych marzy o
      karierze poselskiej i nie wychyli się przeciwko decyzji swojej
      partii.Przykładów w ostatnim czasie było kilka.
      Wiele problemów komunikacyjnych nie jest umieszczonych w budżecie (a
      będzie więcej), bo nie ma na to pieniędzy. Na budowę stadionu Legii
      (czy aby o to chodziło?)jednak się znalazły. Pan Walter zrobi więc
      świetną reklamę wyborczą w TVN. Przypuszczam, że po preferencyjnych
      stawkach...
      Podobnie (tylko w innej skali) jest lokalnie. Trzeba zdobyć sobie
      przychylność developera z kasą, to załatwmy mu bezproblematyczny
      plan zagospodarowania- z pewnością się zrewanżuje. Trzeba przede
      wszystkim pomóc "partyjnym kolesiom" i to jest praca, która zajmuje
      najwięcej czasu.Oczywiście trzeba to umiejętnie ubrać w słówka.
      Wszystkie inne problemy dla tych decydujących są nieistotne.
      Dodajmy do tego urzędników z nadania politycznego, którzy pełnią
      swe "urzędy" dzięki układom i nie mają pojęcia o swojej pracy, a
      traktują ją jedynie jako możliwość czerpania pełną garścią do
      własnej kieszeni.
      Dodajmy do tego brak czasu ludzi, którzy aby spłacić swoje kredyty
      harują po kilkanaście godzin dziennie i mają w d..ie użeranie się w
      sprawach dzielnicy.
      Kilka lat próbowałem coś zmienić w tej dzielnicy i wiem ile czasu
      zajmuje walka z durnymi przepisami, głupimi urzędasami i jak trudno
      znaleźć sprzymierzeńców chętnych do pomocy wśród obojętnych
      mieszkańców.
      Dlatego spasowałem. Teraz tłukę kasę w prywatnej firmie i w
      najbliższym czasie te problemy nie będą moimi.
    • Gość: rodeif Białołęka - komunikacyjna udręka - a może SKM? IP: 94.78.151.* 18.01.09, 22:52
      Pomysł na polepszenie dojazdu do Centrum:
      Zamiast czekać na budowę mostu północnego i linii tramwajowej na Białołękę,
      miasto powinno postawić na KOLEJ MIEJSKĄ - linia z Okęcia (lub Piaseczna)
      przez Centrum do Białołęki (wybrane kursy dalej do Legionowa i lotniska
      Modlin) wraz z dworcami zintegrowanymi z przystankami autobusowymi (godziny
      odjazdów i przyjazdów autobusów zgrane z odjazdami SKMki) - TO NA PRAWDĘ
      ZMNIEJSZYŁOBY PROBLEMY KOMUNIKACYJNE.
      • rubia88 Re: Białołęka - komunikacyjna udręka - a może SKM 31.01.09, 19:45
        czytam tą dyskusję i nie wierzę: takiego dzielenia ludzi na rdzennych i
        przyjezdnych to jeszcze nie widziałam! czy taki dres z Pragi, rdzenny warszawiak
        od pokoleń jest lepszy od np. doktoranta UW pochodzącego z Pcimia Dolnego?
        prosze ja Was
        sama jestem element napływowy (studia) i jakoś nie mam żadnych kompleksów z
        powodu miejsca zamieszkania. moje rodzinne miasto jest tysiąc razy piękniejsze
        od Warszawy, no ale mojego kierunku tam nie ma.
        i wynajmuję mieszkanie na Bemowie - to dobrze, czy wciąż za daleko?
    • Gość: gość Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.centertel.pl 19.01.09, 00:07
      podzękujcie swoim deweloperom u których zakupiliście
      mieszkania w tych wszystkich wspaniałych osiedlach.....naprawdę
      było warto? Pewnie było taniej tylko jakim kosztem... A z
      drugiej strony i urzędnikom z Ratusza którzy godzą się na
      tak fatalne założenia urbanistyczne a raczej ich brak
    • raf-ber Bemowo nie lepsze 19.01.09, 11:01
      Mieszkam w Warszawie od urodzenia, trochę na Bielanach, Żoliborzu, Saskiej
      Kępie, ostatnio Wawrzyszew a obecnie Bemowo. Dokładnie w rozwidleniu pasów
      startowych lotniska. Odgłos startujących maszyn jest niczym w porównaniu z tymi
      które grzeją silniki przed hangarem... co z tego gdy zdarza się to
      nieporównywalnie rzadziej niż pisk hamulców autobusu na Brazylijskiej czy zgrzyt
      tramwajów na Wólczyńskiej czy Marymonckiej. Nie narzekam na hałas lotniska, bo
      miałem trase A-K pod oknem. Gorsze dla mnie są masowe imprezy - gdy wędrujący
      tłum odcina mnie od reszty świata, a motocykliści i pożal się Boże "rajdowcy"
      traktują jedyną dojazdową ulicę jako dalszy ciąg toru. Gorsze są poranki gdy
      główna ulica - Powstańców śląskich zakorkowana jest w każdą stronę i żeby
      opuścić Bemowo trzeba nierzadko 30min. Ktoś wspaniałomyślny rozpoczął inwestycję
      która skutecznie odcięła całą dzielnicę i pozostawił po jednym pasie z zygzakiem
      na wylotowych ulicach. Do tego nałożył się remont wiaduktu na ulicy
      Powązkowskiej. Nie wiem kiedy powstanie nowy wiadukt na Powstańców w kierunku
      Górczewskiej, ale widzę że nic się nie dziej w tym kierunku. Podobnie nie widać
      prac poszerzających Obozową do Radiowej. Mrzonek o metrze nie słucham wcale. Z
      radością czytam informacje o przygotowaniach do budowy mostu Północnego bo
      gdzieś przez Bemowo ma przebiegać jakiś łącznik. Póki co rano i wieczorem stoję
      w korku 5 min od domu bo ktoś chce poprawić innym więc ja będę miał przez
      kolejne 2 lata gorzej.
      • amoniak2 Geneologia 19.01.09, 12:48
        Postuluję aby wszyscy mówiący o ludności napływowej, o prowincji itd
        udokumentowali swoje pochodzenie od Warsa i Sawy!!!
        • Gość: Solona Re: Geneologia IP: 91.198.145.* 19.01.09, 13:19
          I na tym proponuje zakończyć.
    • Gość: Wojtek Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.adsl.szeptel.net.pl 20.01.09, 09:33
      Nie wiem czy się na tym znam ale chyba jest tak,że część podatków od
      dochodów wypracowanych przez mieszkańców miasta trafia do budżetu
      tego miasta. Jeśli tak to proponowałbym spojrzeć na liczbę ludności
      i strukturę wiekową mieszkańców Białołęki. Można powiedzieć, że
      zdecydowana większość jest w tzw. wieku produkcyjnym i na pewno ten
      wskaźnik jest jednym z najwyższych, jeśli nie najwyższy w Warszawie.
      Patrząc na inwestycje w Warszawie można z dużą dozą
      prawdopodobieństwa powiedzieć,że finansujemy inwestycje mające za
      zadanie poprawę warunków w częściach miasta gdzie są one i tak o
      niebo lepsze niż w Białołęce. Wydaje się, że jest to po prostu
      zamkniety krąg. Do naszej dzielnicy nie sprowdzają się bardziej
      wpływowe (mające zwykle większe fundusze) osoby, bo źle się tu
      mieszka. W związku z tym te osoby mieszkają w lepszej "Warszawie" i
      tam starają się ściągać/kierowć fundusze na poprawę warunków życia.
      Stąd np. dzisiaj słayszałem, że ogłasza się przetarg na upiększenie
      mostu Poniatowskiego - stylowe oświetlenie, warstwa antykorozyjna
      itp. Nie mam nić przeciwko temu, ale Most Północny jak się nie
      budował, tak sie nie buduje. Jestem bardzo zawiedziony, bo głosując
      na Prezydenta Warszawy kierowałem się m.in. tym, że kandydaci
      obiecywali szybką budowę tego mostu i poprawę warunków
      komunikacyjnych Białołęki.
      • rubia88 Re: Białołęka - komunikacyjna udręka 31.01.09, 19:48
        czytam tą dyskusję i nie wierzę: takiego dzielenia ludzi na rdzennych i
        przyjezdnych to jeszcze nie widziałam! czy taki dres z Pragi, rdzenny warszawiak
        od pokoleń jest lepszy od np. doktoranta UW pochodzącego z Pcimia Dolnego?
        prosze ja Was
        sama jestem element napływowy (studia) i jakoś nie mam żadnych kompleksów z
        powodu miejsca zamieszkania. moje rodzinne miasto jest tysiąc razy piękniejsze
        od Warszawy, no ale mojego kierunku tam nie ma.
        i wynajmuję mieszkanie na Bemowie - to dobrze, czy wciąż za daleko?
        • Gość: oszukany Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.subscribers.sferia.net 31.01.09, 20:06
          to pier......e o tanich mieszkaniach i "rdzennych" Warszawiakach to
          usprawiedliwianie prawdziwych oszustów czyli władz miasta. Ja ludzie
          kupowali miesszkania to mieli tuż, tuż obiecany most, 2 linie
          tramwajowe i metro. To wszystko w 2009 roku miało już być.
          • Gość: jacek deweloperzy obiecali, ze ktos inny zrobi oraz da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 08:01
            calkiem zupelnie za darmo

            jak mozna byc tak nieskonczenie naiwnym ?????

            w trzy kubki tez grasz ??

            lotki male - miejsce ktore wybraly miliony

            jedyne co wam zbuduja - to koscioly - zeby odebrac wam resztki tego
            co jeszcze macie - "a tym, co maja bedzie dodane" czyli ze w
            Watykanie przybedzie dziel sztuki najlepiej ze zlota
          • Gość: xxx Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: 212.180.147.* 01.02.09, 15:54
            I to władze miasta obiecały ci to wszystko? Czemu się nie przyznasz, że dałeś się ogłupić deweloperowi? Założę się, że nawet nie spojrzałeś na plan miasta gdzie kupujesz mieszkanie. Dostałeś 100 zł rabatu na m2 i całowałeś tyłek deweloperowi. Teraz to do siebie miej pretensję, że nie ma tam metra, mostu itp.
            • Gość: oszukany Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.subscribers.sferia.net 01.02.09, 16:15
              Te mądrala od HGW !!! Te wszystkie obietnice ujęte były w
              oficjalnych dokumentach planistycznych i do dziś tam figurują.
              Wybory inwestycyjne władzy jednak są inne np.priorytety to :
              Czajka ,stadion Legii i Muzeum Żydów Polskich.
              • Gość: xxx Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: 212.180.147.* 01.02.09, 17:39
                Wierzysz w obietnice wyborcze? Wyrazy współczucia.... Zamiast czytać takie
                obietnice trzeba było tam pojechać i zobaczyć, gdzie się sprowadzasz.
              • Gość: Rys50 Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: 94.254.145.* 01.02.09, 17:57
                Faktem jest że miały byc już dwa nowe mosty (obecnie to chyba juz
                zredukowali plan do jednego)i nowa linia tramwajowa itd. , problem w
                tym że Warszawa płaci "janosikowe" bo jest najbogatsza a bez kasy
                ciężko będzie coś zrobić. Czajka opiera się na funduszach z UE i nic
                jej do komunikacji, a reszte ciężko doprowadzić choćby do etapu
                planów, wystarczy zobaczyć co się dzieje z wiaduktem przy Dworcu
                Gdańskim, ekolodzy swoje (bo musi być ścieżka rowerowa - tylko się
                pytam po jaką ... nam ścieżki - jechałem dzisiejszego dnia Al.
                Prymasa Tysiąclecia i na odcinku od Obozowej do Kasprzaka jechało
                sobie trzech cyklistów - oczywiście nie ścieżką rowerową tylko wśród
                samochodów - robią to chyba złośliwie bo nie dla zdrowia),
                budowlańcy też podbijają ceny (są kraje gdzie za podobna cene pewnie
                da się wybudowac cały most). Miasto ma swoje ograniczenia
                (oczywiście są i błedy ja do nich zalicze stadion Legii ktoś inny
                będzie miał inne zastrzeżenia) a mieszkańcy mają też swój wkład -
                ilu z właścicieli lokali i najemców w Warszawie płaci tu podatki -
                sam znam takich co oficjalnie mówią że wolą płacić u siebie bo tam
                brakuje pieniędzy a zdrugiej strony kupuje się mieszkanie tam gdzie
                taniej a potem krzyk bo: nie ma placów zabaw, przychodni, autobusów,
                parków i jeszcze chcą budować ulice, most lub cos innego (podziwiam
                osoby kupujące mieszkanie na Lazurowej - ciekaw jestem czy będą
                protesty jak zacznie się jej rozbudowa). Autobus nie wjedzie w każdą
                ulice ma swoje gabaryty (pytanie dodatkowe ile osiedli na
                Tarchominie jest dostosowanych do przejazdu wozów bojowych straży
                pożarnej?) a planiści nie pzewidzieli zatok - tu nawet dobre chęci
                nie pomogą. Są w Warszawie i zapewne innych miastach również,
                miejsca gdzie włąsciciel działki oddawał cześć gruntu na chodnik i
                ulice, o czymś takim na nowych osiedlach niesłyszałem - nigdzie
                chyba niewybudowano razem z osiedlem nowej zatoki autobusowej (nie
                pisząc o pętli). Bez względu jaka ekipa będzie przy władzy jeśli
                mieszkańcy nie wybieraja świadomie tylko kierują się wyłącznie
                budżetem to ani Ratusz, ani ZTM nie poprawią komunikacji wszystko
                wymaga funduszy a miasto nie ma środków na kupno gruntu pod pętle
                autobusowe i na obsługę nowych linii. Sam się burze na zmiany w
                komunikacji ale z drugie strony rozumiem że ciężko jest sprostać
                zadaniu ( z jednej strony stare osiedla na Woli, Bielanach z
                drugiej Białołęka, Bemowo, i inne) - jeśli świadomie nie doprowadzi
                się do zwiększenia wpływów do kasy miasta to nie ma co wymagać
                poprawy (oby nie było gorzej).
                • Gość: tomo Re: Białołęka - komunikacyjna udręka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 19:46
                  Skąd w tym zacnym mieście biorą się takie debile jak np. Rys50. Wg nich wszystkiemu są winni ci, co kupują tanie mieszkania na Białołęce. Czyli wg. nich wszyscy powinni mieszkać np. w Śródmieściu i wtedy nie było by problemów komunikacyjnych w Warszawie
                  • Gość: jacek jesli sie bralo kredyt na 30 lat - to czy tanie ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 20:24
                    to pazerne miasto potrzebuje was na gora 5 lat - potem was wymieni
                    na tanszych, mlodszych, mniej wybrednych, bardziej nakreconych i
                    ambitnych

                    a wy wzieliscie kredyt na 30 lat - na stanowczo zbyt drogie
                    mieszkania na Bialolece - kto je bedzie splacal ??
                    • Gość: bandi Re: jesli sie bralo kredyt na 30 lat - to czy tan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.09, 09:52
                      Ja przed zakupem mieszkania na Białołece studiowałem plany
                      zagospodarowania przestrzennego oraz wieloletnie plany inwestycyjne
                      miasta i dzielnicy a więc nie jakieś brednie polityków. I nawet te z
                      pozoru pewne dokumenty okazały się fikcją .To jest tylko w Warszawie
                      możliwe bo żadne inne miasto na takie lekceważenie swoich
                      mieszkańców by się nie odważyło a nawet by się bało procesów o
                      odszkodowania.
                      • Gość: jacek nie bylo zadnych planow dla Warszawy - te z 1992 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 19:40
                        nie doczekaly sie realizacji w postaci planow miejscowych - poniewaz
                        zadna z gmin nie byla tym zainteresowana

                        a po drodze zmienil sie ustroj Warszawy - ale urzad objal nieudolny
                        pisowiec (obecny prezydent IV rzepy ) i pogorszyl tylko sytuacje
                        dopuszczajac skorumpowanych urzednikow do monopolu

                        jednym slowem nie miales czego studiowac

                        • Gość: kasia Re: nie bylo zadnych planow dla Warszawy - te z 1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 08:26
                          jacek ..... Człowieku nie wiesz o czym piszesz. Sprawiasz wrażenie
                          chorego umysłowo. W planach to to wszystko było a nawet częściowo
                          jest do tej pory.
                          • Gość: jacek nie bylo zadnych planow dla Warszawy - te z 1992 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 17:32
                            obelga glupca to wiecej niz pochwala mistrza - a wiec dzieki !!!

                            wiesz co to jest plan miejscowy ???

                            i dlaczego np. most Polnocny potrzebowal decyzji lokalizacyjnej z
                            2005 roku ?
                            • Gość: buc Re: nie bylo zadnych planow dla Warszawy - te z 1 IP: *.subscribers.sferia.net 07.02.09, 21:01
                              jacek...wiesz co to jest plan miejscowy ,,,,,,,,,,,nic takiego nie
                              istnieje Są MPZP . Inwestycje prowadzi się w oparciu o plany
                              inwestycyjne.
                              • Gość: jacek buc - czyli bez uncji rozumu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 08:15
                                MPZP - miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego

                                do 2001 Bialoleka byla samodzielna gmina z wlasnym budzetem

                                plan inwestycyjny stracil wiec ciaglosc w 2001, w 2003 skonczyla sie
                                waznosc planow ogolnych

                                plan inwestycyjny bez MPZP (zwanego slusznie "planem miejscowym")
                                wymaga decyzji lokalizacyjnych lub WZiZTi pozwolen budowlanych - sam
                                w sobie nie ma zadnej mocy sprawczej - studiowanie go to malo
                                tworcze hobby

                                dosc powiedziec ze nie bylo w planach rozbudowy Czajki do funkcji
                                jedynej duzej oblsugujacej rowniez lewy brzeg
    • Gość: Idiota Białołęka - komunikacyjna udręka IP: 83.238.164.* 18.02.09, 09:08
      Dzień dobry wszystkim,
      nie rozbudowujcie komunikacji bo jest kryzys. Budujcie tań-
      sze metro bo jest kryzys. Jak coś się zawali, to przez kry-
      zys a winni będą mieszkańcy . Dali za mało sobie wyrwać z
      kieszeni. Gdyby dali więcej, ratusz dałby wieksze nagrody
      Urzędnicy przetrwaliby w komforcie kryzys. mieliby lepsze
      pomyły jak przetrwać kryzys. Pani z ratusza też by się w
      tym kryzysie lepiej miała niż ma. Kryzys ratusza nie mo-
      że ruszyć. Jest w nim tyle mądrych głów, ze kryzys im nie
      jest w żaden sposób straszny. Przetrwają kryzys za to co
      ludziom ukradli. Przetrwają dzięki tym, którzy ich w tym
      co robią (widać już po wpisach), popierają. Kryzys was o
      nie was niedotyczy. Na kryzys jest dobra posada w ratuszu.
      Tak samo jest w dzielnicy. Nic się nie robi a za to bardzo
      dobrze płacą. Płacą, bo jest kryzys. Nie ma kto pracować...
      Nie budujcie szpitala bo jest kryzys ale budujcie Świątynie
      Opaczności Bożej bo jest kryzys, dajcie pani prezydent mia-
      sta i jej ludziom na tacę bo jest kryzys. Nie ma na policję
      na lekarzy na edukację bo jest kryzys. Trzeba być idiotą ze
      by tak mówić o kryzysie. Jest tylu bezrobotnych i nie ma co
      z nimi robić. Mówi się i pisze się na temat olimpiady że są
      zagrożone terminy. Oczywiście temu jest winny kryzys. Ale o
      ironio nie słychać o kryzysie na ratuszu. Pani prezydent ch
      ce przed kryzysem obronić swoich urz edników. Czyni to bar-
      dzo skutecznie. Daje wysokie nagrody. Przeciez jest kryzys.
      W historii był taki jeden, który na zwiększające się u sie-
      bie bezrobocie miał sposób. Zagonił ludzi do budowy tego co
      się nazywa autostrady. Zażegnał kryzys. Do tej pory z tego
      co zrobił wszyscy korzystają. Tylko, że on nazywał Hitler.
      U nas nazywa się Gronkiewicz - Walz i trzyma bandę nierobów
      Aby przewalczyć kryzys rozdaje pieniądze podatników swoim a
      obcych zwalnia. Tłumacząc wszystkim, że jest kryzys. Widac,
      sama ma kryzys szarysch komórek. Nierobi za swoje próżniactwo
      dostają pieniądze. Zielona trawka nie jest dla nich. Kryzys je
      st dla malutkich - ubogich. Kryzys nie dotyczy ratusza a przez
      to każdego z jego ludzi w terenie. Ona i oni przetrwają kryzys
      Że im nie wychodzi, tłumaczenie jest tylko jedno. Nie udało się
      ukraść więcej. Ludzie nie mieli z czego dać. Winny jest kryzys.
      Idiota
Inne wątki na temat:
Pełna wersja