wytlumaczenie dot. prosby

02.02.06, 13:27
Dziewczyny Kochane, w mojej prosbie jest opis naszego wypadku, naszej obecnej
sytuacji... To wlasnie ona zmusila mnie do napisania tej prosby. Bardzo Was
prosze, zeby ten watek zostal pusty, bez dodatkowych wpisow, chyba, ze
znajdzie sie jakas dobra dusza, ktora choc troszke nam pomoze...
Mam tez do Was ogromna prosbe. Nie potepiajcie mnie za ten watek. Musialam
schowac dume w kieszen. Chodzi o moje dziecko. Napewno to zrozumiecie.
Pozdrawiam goraco.
Marta
    • ataner75 Re: wytlumaczenie dot. prosby 03.02.06, 22:30
      Martuniu, jak mogłaś pomyśleć, iż ktokolwiek Cię potępi za to, że jesteś jedną z
      najlepszych matek pod słońcem. Twoje dzieciaczki mają ogromne szczęście mając
      taką mamę jak Ty. Wierz mi, niewiele jest osób tak oddanych swoim dzieciom. Ja
      mogę Cię tylko podziwiać za to co robisz dla swojego synka. Życzę Ci dużo pogody
      ducha i jak najwięcej szczęścia, a Twojemu synkowi szybkiego i całkowitego
      powrotu do zdrowia. Osobne pozdrowienia dla Twojej córeczki. Trzymajcie się
      cieplutko. Renata.
    • www.agata Re: wytlumaczenie dot. prosby 06.02.06, 13:05

      Witam
      Marta, a może pozwolisz innym potrzebującym mamom dopisać się do tego wątku z prośbą o pomoc.
      Ja akurat sobie radze, ale ile jest takich jak Ty w potrzebie?
      • makoba Re: wytlumaczenie dot. prosby 06.02.06, 13:59
        Mysle, ze pisanie w jednym watku nie jest dobrym pomyslem, bo sie pogubimy.
        Jesli ktoras z mam potrzebuje pomocy, proponuje, by napisala swoj oddzielny
        watek o tym, a ja przekleje go potem na gore.
Pełna wersja