Dlaczego nie morze???

02.03.06, 22:35
Witam,
bardzo mnie zasmuciła wypowiedź Pana Doktora.Mamy w planach wyjazd nad morze
a nasz synek jest poparzony,po przeszczepie(robiony 30.11.2005)na rączce.
Dlaczego nie można jechać? Jakie są przeciwskazania kąpieli w morzu ?
Proszę o odpowiedź jesteśmy na etapie planowania wakacji niestety nawet nie
przyszło nam do głowy że nie możnasad((

Pozdrawiam
MM
    • dwyrzyk Re: Dlaczego nie morze??? 03.03.06, 02:20
      Słona woda rdażni bliznę. DW
      • makoba Re: Dlaczego nie morze??? 03.03.06, 08:35
        A nam zalecono na blizny kompresy z wody morza martwego!!!
        Ja juz nic nie rozumiem...
        Czy w takim razie te kompresy szkodza, bo podrazniaja???
        Dlaczego wiec je zalecono???
    • matti041 Re: Dlaczego nie morze??? 03.03.06, 09:27
      Witam,
      dziękuje za odpowiedź.Po jakim czasie po poparzeniu dziecko może się kąpać w
      morzu?
      Pozdrawiam
      mm
      • mieszkowamama Re: Dlaczego nie morze??? 03.03.06, 15:50
        A mi się wydaje, że to nie chodzi o słoną wodę, tylko o to, że na rozgrzanej,
        słonecznej płaży skóra będzie chlonęła za bardzo promienie słoneczne.
        Nie wiem, nie znam się, ale tak mi się wydaje wink
        • dwyrzyk Re: Dlaczego nie morze??? 03.03.06, 18:21
          Przykro mi, ale zdecydowanie chodzi o słoną wodę! Woda morska wysusza, dochodzi
          do mikropęknięć naskórka, a naskórek na bliźnie jest bardzo cienki i delikatny,
          bo praktycznie pozbawiony jest warstwy rogowej. W kontakcie z wodą morską, a
          zwłaszcza po wzmaga się świąd, który dość często przechodzi w pieczenie.
          Efektem takiego drażnienia blizny jest podrażnienie objawiające się
          zaczerwienieniem, którego generalnie blizna nie potrzebuje. Kiedy można? Wtedy
          kiedy blizna osiągnie fazę blizny dojrzałej (blada, miękka i podatna). Wtedy
          niestety również istnieje problem intensywnego natłuszczania blizn (znacznie
          bardziej niż skórę zdrową, bo blizny same w sobie natłuszczają się źle lub
          bardzo źle do końca życia), ale podrażnienie nie przyczynia się do stymulacji
          przerostu blizny, jak w świeżej bliźnie przerostowej. Pozdrawiam Dariusz
          Wyrzykowski
          • vanessa_io Re: Dlaczego nie morze??? 09.03.06, 13:13
            Ojej... Dawno mnie tu nie było i trochę zdziwił mnie ten wątek.
            Mój syn poparzył się 14 marca 2005 roku, tydzień później miał przeszczep.
            Od czerwca nosił 24 h na dobę koszulke uciskową.
            Natomiast w lipcu wyjechałam z nim nad morze! I robiłam to dośc często, bo mam
            tam rodziców. Dla niego męką nie do zniesienia było siedzenie w upalnej,
            zanieczyszczonej W-wie.
            No i... Dziecko kąpało się w morzu! Codziennie parę minut. Nawet nie wiedziałam,
            że to może tak źle wpłynąc na blizny! I w ogóle nie wpłynęlo!
            Po pierwsze: Michałek siedział na plaży wyłącznie w cieniu w koszulce usikowej
            plus luźny t-shirt na to. Czapeczka na głowie, filtr 50.
            Kąpał się również w tym. Miał gołą pupkę, nóżki i rączki. Po kąpieli od razu
            zdejmowałam wszystko, przemywałam normalna wodą , sarowałam Madecassolem i
            Linomagiem. Miłam ten komfort, że domek był całkowicie przy plaży.
            Na moje szczęście (nieświadoma byłam totalnie!), nic a nic się z bliznami nie
            działo! A dziecko było bardzo szczęliwe i świetnie wypoczywaliśmy.
            Inna sprawa: w maju (ok. 1,5 miesiąca po przesczepie) byliśmy na basenie.
            Pozwoliła na to nasza lekarka. Była to kąpiel 15-20 minutowa w koszulce również.
            Więc może bezmyślnie postępowałam , ale nieświadomie.
            • makoba Re: Dlaczego nie morze??? 09.03.06, 13:21
              My tez jedziemy nad morze w tym roku. Od oparzenia w maju minie pol roku. Nad
              morze jedziemy w czerwcu. Nie przewiduje, by Michal kapal sie w wodzie, bo
              bedzie pewnie jeszcze zbyl zimna. Na szczescie bedziemy przebywac w domku z
              zacienionym ogrodem na terenie lasu. Planuje ubierac Michala w ubranko, pod spod
              plastry, na to bloker i nie przebywac na sloncu od 12 do 15. Do tego koszulka i
              czapeczka.
Pełna wersja