Po przeszczepie - do Tess

05.03.06, 08:01
Po przeszczepie Staś był w szpitalu jeszcze 2 tygodnie, ale wszystko zależy
od tego jak się goi. Później jeździliśmy do szpitala na opatrunki (ok. 1,5
tygodnia - opatrunek co 2-3 dni). Po zdjęciu opatrunku zaczęła się jak to
nazwałam "rehabilitacja": na początku smarowanie maściami + masaż kilka razy
dziennie, zakładanie ubranka uciskowego, a teraz jeszcze silikonu pod
ubranko. Najgorsze, że takiemu małemu dziecku nie sposób wytłumaczyć, że to
dla jego dobra, że nie robimy mu krzywdy. Wszystkie te zabiegi pielęgnacyjne
odbywają się wśród wrzasków, płaczów, protestów i szamotaniny - z czasem może
łagodniejszych, ale zawsze obecnych.
Jak przypuszczam, przed nami zabiegi o których piszą dziewczyny na tym forum -
dermabrazja, jonoforeza itp.
Tess, bardzo się cieszę, że Kubuś dobrze zniósł przeszczep. Wiem, że nie
można sobie tego wybaczyć. Chodzą człowiekowi po głowie myśli, że nie nadaje
się na matkę... Były to przecież zdrowe i śliczne dzieci, a "zafundowałyśmy"
im coś takiego... Ale wiesz co? Ja nadal myślę o Stasiu, że jest
najśliczniejszym dzieckiem na świecie!!! I do tego najdzielniejszym!
Tess, odzywaj się kiedy tylko możesz. I napisz skąd jesteście (my z Łodzi).
Ściskamy mocno Ciebie i Kubusia.
Ela i Staś


    • tess74 Re: Po przeszczepie - do Tess 10.03.06, 22:22
      dzien dobry i dziekuje, moj kubus ma prognozowany kilkudniowy jeszcze pobyt w
      szpitalu po przeszczepie, który miał miejsce w środę czyli 2,5 dnia temu,
      wszystko podobno ładnie się goi i nawet nie zanosi się na duże blizny, choć
      początkowo obawialiśmy się o jego życie i o bliznach nawet nie myślelismy.
      Zastanawiam się skąd wziąć ubranko uciskowe? i jakich konkretnie żeli, maści
      itp. używaliście? ja wiem że dużo tego typu informacji juz jest w innych
      watkach ale nie mam teraz sily i czasu szukac
      a my jestesmy z poznania pozdrawiam i do uslyszenia
      • elazc Re: Po przeszczepie - do Tess 26.03.06, 09:24
        Tess, przepraszam, że dopiero teraz, ale przez 2 tygodnie nie miałam dostępu do
        internetu.
        Co do ubranek uciskowych, wg mojej wiedzy dostępne są w dwóch miejscach: ADV-
        MED Warszawa i TRICOMED Łódź. Co do jakości tych ubranek idzie ona w parze z
        ceną. Ubranka z ADV są zdecydowanie solidniejsze (ADV mówią, że dziecko prędzej
        wyrośnie z ubranka, niż je zużyje - w przypadku ubranek z Tricomedu jest na
        odwrót), ale też zdecydowanie droższe (3-4x). Szyte są w Hiszpani i dlatego
        trzeba na nie czekać ok. 4 tygodni. Ubranka w TRICOMEDZIE skzyją na miejscu i
        można je odebrać w tym samym dniu co zdjęcie miary.
        Ja mam ubranka z obu firm. W razie potrzeby podam dokładne adresy i telefony.
        Co do maści - najpierw używaliśmy Contractubexu zmieszanego z Alantanem,
        później odpowiednika Madecassolu, w tej chiwli mamy maść recepturową
        zawierającą oprócz Madecassolu szereg innych składników. Na podbródek stosujemy
        Madecassol i Cutivate (maść serydowa).
        Przedwczoraj Staś był ostrzykiwany sterydami, ale maści mamy stosować te same.
        Napisz, jak tam Kubuś.
        Pozdrowienia,
        Ela
        • tess74 Re: Po przeszczepie - do Tess 31.03.06, 15:19
          ja tez jestem umowiona w tricomedzie na 13 kwietnia 2006 na godzine 9 - moze
          sie tam zobaczymy?
          • elazc Re: Po przeszczepie - do Tess 02.04.06, 18:00
            No coś niesamowitego!!! My mamy wizytę na 10-tą. Miałam wysłać męża, ale w tej
            sytuacji chyba wezmę wolne! Już się cieszę.
            Pozdrowienia serdeczne,
            Ela
            • www.agata Re: Po przeszczepie - do Tess 02.04.06, 23:35

              Cholera, jakieś spotkanie forumowe w Tricomedzie nam się szykujesmile Może dałoby się wcisnąć wizytę na 9.30? przyjade?smile
              • elazc Re: Po przeszczepie - do Tess 03.04.06, 11:36
                No to się postaraj Agatko. Jako, że jako jedyna jestem z Łodzi, po załatwieniu
                ubranek zapraszam Was dziewczyny do siebie na kawę lub herbatę, przestudzoną
                oczywiście.
                Pozdrowienia serdeczne,
                Ela
                • tess74 Re: Po przeszczepie - do Tess 07.04.06, 18:34
                  ja przyjezdzam razem z mezem i oczywiscie glownym zainteresowanym kubusiem-
                  chetnie porozmawiamy, zwlaszcza ze caly czas mam poczucie ze za malo robimy,
                  nic tylko ten dermosan i contratubex a juz minelo troche czasu odkad kubus sie
                  oparzyl tzn od 22 lutego, bardzo sie ciesze i do zobaczenia
Pełna wersja