mama5plus
12.04.06, 15:12
Przypadkiem trafilam na to forum.
Czytam Wasze historie, o przeroznych zabiegach, przeszczepach,
hospitalizacji, gojeniu i pozostajacych bliznach...pomyslalam,
ze podziele sie nasza...byc moze komus sie przyda.
Nasza corcia w wieku 14-15 miesiecy poparzyla sie goraca herbata.
zaparzylam wlasnie swieza gdy sie okazalo,
ze musze przewinac jej mlodsza siostre. Odstawilam wiec kubek w
`bezpieczne miejsce` (na wysokiej szafce gdzie nie mogla dosiegnac) i wyszlam
do sypialni.
Nie wpadlam na to, ze Gloria moze sie uwiesic na blacie a blat odkleic i
dziecko sie poparzy w oka mgnieniu, na oczach babci

Miala poparzony caly lewy policzek, czolo wokol oka, ucho, czesc glowy,
szyi, plecki, ramie i odrobine klatke piersiowa.

Miala na sobie tylko pampersa (upalny czerwiec, nie zdazylam jej jeszcze
ubrac) wiec zadniej dodatkowej ochrony
Szybko zastosowalam zimna kapiel i na pogotowie, ktore na szczescie bylo 5
minut od domu.
Tam podano jej srodki przeciwbolowe i zabrano nas do kliniki okulistycznej w
innym miescie by przebadac oko.
Na szczescie nie bylo urazu.
Poniewaz oparzenie bylo rozlegle, zalecano nam pozostanie w szpitalu,
ale, ze wzgledu na drugiego malucha przy piersi, ustalono, ze lepiej bedzie
dla wszystkich jesli wrocimy do domu i bedziemy ze szpitalem w kontakcie.
Dostalismy ciekla parafine, jalowe opatrunki i zalecenie by rany utrzymywac w
ciaglej wilgotnosci,wietrzyc i chronic przed zakazeniem.
Byla mowa o przeszczepach i mala nadzieja, ze moze jednak nie beda potrzebne.
Wszystko mialo sie okazac na wizycie `za tydzien`.
Nastepnego dnia traf chcial, ze w lokalnym radio emitowano wywiad z
pielegniarka brytyjska - wolontariuszka pracujaca gdzies w Afryce. I znowu
traf chcial, ze opisywala przypadek
malej afrykanskiej dziewczynki, ktora wpadla pupa do ogniska i doznala bardzo
dotkliwych oparzen.
Afrykanska pielegniarka, z ktora ta kobieta pracowala polecila zastosowanie
olejku herbacianego (tea tree czy rowniez tee tree (Melaleuca leucodendrom)).
Opisywala, ze oparzenia u tego dziecka zostaly wyleczone
prawie w 100% bez sladu (pozostala tylko kilkumilimetrowa blizna w miejscu
gdzie tkanka byla najbardziej uszkodzona)
Nie musze mowic, ze uchwycilam sie tego rozwiazania jak tonacy brzytwy.
Wyslalam meza po olejki (wspominano rowniez
o podobnych wlasciwosciach olejku lawendowego) i zel aloesowy o ktorym tez
mowiono.
Stosowalismy glownie olejek herbaciany. I ciekla parafine by trzymac
wilgotnosc. Gdy po tygodniu maz zabral mala na wizyte do kliniki
oparzeniowej, lekarz nie dawal wiary, ze wypadek mial miejsce tydzien
wczesniej.
Pozostaloscia byly tylko zarozowione placki. Bez blizn czy innych zmian.
Poniewaz bylo to lato, chronilismy tylko te miejsca przed sloncem. Po
miesiacy nie bylo absolutnie zadnego sladu.
Gloria ma w tej chwili 9 lat i zadnych pozostalosci po tym oparzeniu(sluze
zdjeciem na dowod

)a mi do tej pory pozostalo wielka pasja
aromaterapeutyczna. Olejki wykorzystuje na rozne sposoby na uzytek wlasny i
bliskich.
Zawsze mam tez w apteczce olejek herbaciany poniewaz w przypadku oparzenia
wazne jest by go zastosowac w miare jak najszybciej( acz w przypadku naszej
corki, zrobilismy to dopiero w drugiej dobie).
Oprocz tego, ze posiada wlasciwosci antyseptyczne to w szybkim tempie hamuje
niszczenie tkanki przez wysoka temperature (czyli chroni kolejne warstwy
tkanki) a pieczenie ustepuje w ciagu kilku minut (wyprobowalam wielokrotnie
na sobie - na szczescie na dzieciach nie musialam jak dotad)
Poza tym stymuluje odbudowe uszkodzonej tkanki i pozwala uniknac blizn.
Naprawde warto go miec pod reka, nie tylko ze wzgledu na skutecznosc przy
oparzeniach.
Jak wspomnialam, podobne wlasciwosci ma olejek lawendowy, choc my
wyprobowalisy tylko herbaciany wiec osobiscie ten moge polecic.
Jest to jeden z nielicznych olejkow eterycznych, ktore w razie potrzeby
mozna stosowac bezposrednio na rane/skore.
Wiem, ze istnieja rozne spray`e na bazie olejku herbacianego do stosowania
przy oparzeniach, ale ja stosuje zwykly, dobrej jakosci olejek.
Oczywiscie, jak w przypadku innych olejkow, przed zastosowaniem, warto go
przetestowac w zgieciu lokcia(zanim ew bedzie trzeba zastosowac) czy nie
bedzie negatywnej reakcji.
I w ogole warto poczytac nieco na temat olejkow i zasad ich stosowania. W
razie potrzeby sluze pomoca.
Tu jest troche moich zapiskow na ten temat:
umamy.homestead.com/Aromaterapia.html
Oby sie nigdy nie przydalo.
Pozdrawiam cieplo
B