moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-(((((

29.05.06, 11:41
witam wszystkim, dzis bylismy z nasz coreczka na zmianie opatrunku, i nasza
pani dr powiedział,ze Juleczka bedzie miała na 99%przeszczep. (na raczce,
jeszcze so takie miejsca z martwica) boje sie tego zabiegu, wesprzyjcie mnie
duchowo, jak Wasze dzieci po przeszczenie wygladały, jak bedzie jej raczka
wygladac, dziekuje pozdrawiam Emilka
    • strap Re: moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-((((( 29.05.06, 18:59
      Ja najbardziej obawiałam się tego , iż miejscem dawczym była skóra głowy. Jednak tak pięknie się goiło, że nie ma obaw. Nie zoatało żadnego śladu, a włosy normalnie odrosły. nie ma słow pocieszenia. To jest po prostu trauma tyczne przeżycie dla całej rodziny. Jednak minęło. To trzeba przejść. NAjgorsze jesr jak dziecko zabierają i ten czas oczekiwania. Później dziecko jest osłabione, troche charczy po narkozie. krzyś jednak szybko doszedł do siebie i na drugi dzień skakał w łożeczku. Naprawdę. Głowa do góry. Wiem, że XCię nie pocieszyłam, Ale mam nadzieję, że nie będzie konieczny u was przeszczep. Pozdrowienia dla Julki i ciebie. pa
      • mamajulii5 Re: moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-((((( 29.05.06, 20:15
        Dziekuje bardzo za pocieszenie, kazdy zabieg, ktory przechodzi dziecka, kazdy
        rodzic przezywa,ale to musi byc wykonane, chodzi mi o przeszczep, i wierze w
        to,ze bedzie wszystko dobrze!!!!!
      • www.agata Re: moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-((((( 30.05.06, 15:02
        Witam,
        Mój Maciek jest po przeszczepie. Miejsce dawcze - udo, niestety chyba na całe
        życie zostanie dodatkowo okaleczone. Mamy rózowy prostokąt z uwidocznionymi
        krawędziami.
        Jeśli chodzi o sam przeszczep, to ja nie wiem czy należy się martwić, że będzie
        wykonany. Pamiętam słowa Dr, że przeszczep to szansa na wygojenie rany. Bez
        przeszczepu rana się nie wygoi, więc nie wiem skąd ten smutek. No tak ma być.

        Pamiętam że najlepiej jakby dziecko najmniej sie poruszało. Maćka opatrunek nie
        był zupełnei stabilny, dlatego jednen z przeszzepów się nie udał, tzn. spadł z
        rany. Jest do poprawki (w sierpniu chyba). Dopiero na obchodzie jakis Dr
        powiedział mi o tym, by uważać na ruchy, na drapanie dziecka (bo pamietam, ze
        Macka to swędziało)
        Trzymaj się! Niestety blizny zostaną. Musisz się do tego przyzwyczaić, pogodzić
        z tym, przywyknąć. Trudne to, ale wierz mi, ja już mam najgorsze chwile za sobą,
        teraz tylko terpaia, terapia... do której też można przywyknąćsmile
    • mzuzi Re: moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-((((( 30.05.06, 15:18
      a może to dobrze jak na to, co się niestety już stało sad( ??? wiem jak ci
      ciężko w tej chwili, ale planowo to po przeszczepie blizny powinny wyglądać
      lepiej niż gdyby go nie było... trzymam kciuki za wasze dalsze leczenie. Moja
      córcia miała mieć przeszczep, ale się nie odbył bo w dniu zabiegu zachorowała.
      Były potem momenty, że żałowałam, że do niego nie doszło, chociaż bardzo dobrze
      pamiętam jak byłam przerażona gdy był planowany. Teraz jest już prawie półtora
      roku po oparzeniu i się przyzwyczaiłam sad Niezależnie od dalszego leczenia
      chirurgicznego nastaw się jednak na długotrwałe leczenie potem - myślę że przy
      IIB to dwa lata smarowania, plastrów itp (przynajmniej u nas na to sie zanosi)
      • vanessa_io Re: moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-((((( 31.05.06, 09:19
        Ja się bardzo bałam przeszczepu i chciałam z całego serca, zeby to ominęło
        mojego synka... W drugiej dobie miał kryzys (wstrząs), moja rozpacz wtedy
        osiągnęła apogeum. W trzeciej czy czwartej dobie lekarze stwierdzili, że
        przeszczep będzie konieczny. Załamałm się. Wszyscy mi tłumaczyli, że to
        najlepsze wyjście. Blizna będzie się lepiej i ładnej goić.

        Dziś wiem, ze to wszystko prawda! Sam dzień przeszczepu był traumatyczny.
        Moment zabierania dziecka i to oczekiwanie... Ale potem było naprawdę dobrze!
        Mały godzinę po wybudzeniu juz siedział. Następnego dnia przestali mu podawać
        środki przeciw bólowe, bo czuł się bardzo dobrze. To niewiarygodne, ale stawiał
        już parę kroczków. Lekarze niedowierzali, że się tak dobrze czuje i znosi to
        wszystko wspaniale. Przeszczep był w poniedziałek , a w piątek już byliśmy w
        domu! Po prostu Michałek biegał po oddziale (co było zabronione) i rozbrajał
        wszystkich uśmiechem, więc lekarze stwierdzili, że nie ma sensu dłużej go
        trzymać w szpitalu. Przyjeżdżaliśmy tylko na opatrunki.

        Reasumując: po przeszczepie nie ma śladu ( był pobrany z głowy), blizna goi się
        pięknie. Dziecko radosne, świetnie się rozwija. Nie wracamy do tego co było, bo
        życie przed nami.
        Także życzę Wam również dużo zdrówka, trzymam kciuki i na pewno będzie dobrze,
        a nawet lepiej!
        • www.agata Re: moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-((((( 31.05.06, 15:11
          Jeny, Kochana, pochwal się prosze efektem leczenia blizny po przeszczepie.
          Ależ optymizmem zawiało!
          Gratulujemy smile
          • jolkafasolka1 Re: moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-((((( 31.05.06, 22:24

            My również jesteśmy po przeszczepie na klatce piersiowej, Skórka zdjęta była z
            uda.Ipowiem że jak na 3 miesiące po oparzeniu, blizny wyglądają naprawde
            dobrze,tj: w miejscu przeszczepu skóra wygląda jak zdrowa tylko przy obojczyku
            powstał przerost ale po stosowaniu contractubexu bardzo ładnie się wygładza,
            podobnie przerasta skórka w miejscu gdzie przeszczepu nie było.Także ja również
            uważam że przeszczep daje szanse na lepszy wygląd po wygojeniu..!Fakt że gdy
            widziałam to miejsce odrazu po przeszczepie wyglądało okropnie: czerwone,
            szwy , poprostu wygląda jakby tak miało zostać na zawsze,ale na szczęście skóra
            szybko się regeneruje!Ale niestety trzeba na to czasu.W miejscu dawczym jest
            tylko czerwona kreseczka,ale myśle że zniknie!Nie bój sie więc przeszczepu bo
            to najlepsze chyba rozwiązanie, wkońcu na miejscu martwicy wszczepia się zdrową
            skórę! Powodzenia i całuski!
    • www.agata Re: moja coreczka bedzie miała przeszczep ;-((((( 04.06.06, 15:02
      Mamo Julii i co i co? Jak się macie?
Pełna wersja