Dodaj do ulubionych

demokracja w oczach dziecka

16.05.12, 10:19
z zaciekawieniem przyglądam się ewolucji mechanizmów demokratycznych, z której zaczyna się wyłaniać nowa jakość próbująca nadążać za zmianami społeczno-technologicznymi - oburzeni 99% czy partia piratów w niemczech. na ile będzie to trwała przemiana nikt nie wie ale...

wrzuciłem na forum posta, który zbyleon potraktował jak zwykle protekcjonalno-autorytarnie. spuścił problem w szambo stereotypowych nazwisk, miejsc i sytuacji. a ja naiwnie chciałem narszcie, wreszcie mieć temat do wspólnej rozmowy. co dwie głowy to niejedna...

mapie, może ty masz jakieś przemyślenia o takich właśnie marginesach obecnej niemieckiej politsceny?
Obserwuj wątek
      • wubecja Re: demokracja w oczach dziecka 16.05.12, 11:18
        Te gówniarze same uczciwe nie są. A kto jest? Byłby głupi.
        Jak tylko wejdą na stołki, sprzedadzą sie zaraz, idee skompromitują na zawsze.
        Ale internet umożliwia przejrzystość, więc marzą o odpowiedzialności polityków i kulturze prawdy. tongue_out Tu trzeba do partii LINK wstąpić, rewolucje robić jak wzywa Rosa Luxenburg!!! Za mordy wziąć biurwy i banksterów. Walczyć o powrót Stetina do macierzy, o Vreslau, bo nam czynszówki sprywatyzują, czynsze podniosą i na bruk wywalą.
        • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 16.05.12, 11:26
          wubecja napisała:

          > Te gówniarze same uczciwe nie są. A kto jest? Byłby głupi.
          > Jak tylko wejdą na stołki, sprzedadzą sie zaraz, idee skompromitują na zawsze.
          > Ale internet umożliwia przejrzystość, więc marzą o odpowiedzialności polityków
          > i kulturze prawdy. tongue_out Tu trzeba do partii LINK wstąpić, rewolucje robić jak wzywa
          > Rosa Luxenburg!!! Za mordy wziąć biurwy i banksterów. Walczyć o powrót Stetina
          > do macierzy, o Vreslau, bo nam czynszówki sprywatyzują, czynsze podniosą
          > i na bruk wywalą.

          wubecja nie podpierdalaj swoimi kurwikami-trollikami. może byś coś konstrukt zaproponował na dziś, a nie z terminem przydatności 100 lat wstecz?
          • wubecja Re: demokracja w oczach dziecka 16.05.12, 17:19
            poloeschatolo napisała:

            > wubecja nie podpierdalaj swoimi kurwikami-trollikami. może byś coś konstrukt za
            > proponował na dziś, a nie z terminem przydatności 100 lat wstecz?

            Jak ma problem i pyta, to kulturalnie proszę, bo zbanuję...
            pl.wikipedia.org/wiki/Niemiecka_Partia_Piracka
            pl.wikipedia.org/wiki/Die_Linke
            pl.wikipedia.org/wiki/Luksemburgizm
            • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 01:16
              wubecja napisała:

              > poloeschatolo napisała:
              >
              > > wubecja nie podpierdalaj swoimi kurwikami-trollikami. może byś coś konstrukt
              > > zaproponował na dziś, a nie z terminem przydatności 100 lat wstecz?
              >
              > Jak ma problem i pyta, to kulturalnie proszę, bo zbanuję...
              > pl.wikipedia.org/wiki/Niemiecka_Partia_Piracka
              > pl.wikipedia.org/wiki/Die_Linke
              > pl.wikipedia.org/wiki/Luksemburgizm

              myślałem, że coś od siebie wykrzeszesz. to zadanie domowe już dawno odrobiłem
                • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 11:08
                  zbyleon napisał:

                  > poloeschatolo napisała:
                  >
                  > > myślałem, że coś od siebie wykrzeszesz. to zadanie domowe już dawno odrobiłem
                  >
                  > A to :
                  > partiapiratów.pl/zbieramy-podpisy/

                  zapisujesz się?

                  ale na serio, czy masz co raz bardziej zramolałą percepcję rzeczywistości niewirtualnej (bo w wirtualu bardziej nadążasz...) i nie dostrzegasz żadnych zmian poza interwncjami fed-u lehman brothers pana boga szatana lewaków i kleszczy?
                  • kolejar Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 07:50
                    poloeschatolo napisała:
                    > ale na serio... [...] ...nie dostrzegasz żadnych zmian poza interwncjami fed-u lehman brothers pana boga szatana lewaków i kleszczy?

                    Ja akurat dostrzegam, chociaż wcale nie teraz już, a dawno. To coś napiszę może nieprzyjemnego znów.
                    1. Wkurwia mnie tu virtual-linkologia. Już o tym pisałem, że dyskutanci uważający się tu za najważniejszych wklejają tylko linki, których mi się nawet nie chce otwierać. ZERO własnego słowa! Ja rozumiem dysgrafię i wstyd z tego - nie peniać! Nie mniej jednak dla elementarnej przyzwoitości wypadałoby przedstawić jakąś myśl swoją popartą linkiem, a nie sam link jako niby to zajawkę do dyskusji. Z czym mam dyskutować? - z linkiem, czy Szanowną Osobą, która się za tym ukrywa ze swoim Geniuszem lub Debilizmem? To jakaś prowokacja spec-służb, co ja sobie myślę o tym, a Szanowny Pan Funkcjonariusz sobie z tyłu testuje reakcje???
                    2. Jeśli chodzi o kleszcze, to jest problem. Mamy plagę nie od dziś z ilością osobników i zakażeniami bakterią borrelia. Moja kumpela na to zmarła nawet kiedyś. Teraz mam całkiem obawy, że teraz... ja... Znaczy, nie boję się, a śmieję tylko. Nie mam kasy nawet na testy na to. Objawy zapalenia mózgu są wink - chyba widać tu? Przy tym nie mam wyników badań darmowych, które kwalifikowałyby mnie do jakiegokolwiek darmowego programu leczniczego - za dobre big_grin
              • wubecja Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 11:13
                poloeschatolo napisała:

                > myślałem, że coś od siebie wykrzeszesz. to zadanie domowe już dawno odrobiłem

                sama coś wydukaj, jak masz parcie na dialog. Ja czuje, że już za późno na gadanie. Pokazało się pod Sejmem, gdy lud internował ten bełkot. Czas przygotować partyzancję i suchy prowiant. Grecja pociągnie die Linke i piratów. Koniec polityki bez odpowiedzialności !!! Jak boisz sie, to zrób kabaret satyryczny !!!
                • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 12:25
                  wubecja napisała:

                  > sama coś wydukaj, jak masz parcie na dialog.

                  jąkając się wydukałam. mniemałem, że nareszcie mamy jakiś temat. temat do wspólnej rozmowy. co trzy głowy to nie dwie, co dwie to nie jedna.

                  > Pokazało się pod Sejmem, gdy lud internował ten bełkot.

                  lud czyli kto? we, the people...? ty pio-polek...?

                  > Jak boisz sie, to zrób kabaret satyryczny !!!

                  czego peniać? o kabarecie myślę. poważnie. bez ciebie, bo jakby co to nie ma na kogo liczyć. smutno.
                  smutno.
                  i chuj.
                  nieperfumowany
                  • zbyleon Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 14:42
                    poloeschatolo napisała:


                    >
                    > jąkając się wydukałam. mniemałem, że nareszcie mamy jakiś temat. temat do wspól
                    > nej rozmowy. co trzy głowy to nie dwie, co dwie to nie jedna.
                    >

                    Polo z tym wielogłowiem bądź ostrożny.
                    Lem w jednym ze swoich opowiadań opisywał antysmoczą broń .
                    Raziłeś w smoka odpowiednią głową , która wrastała w jego kadłub i natychmiast uaktywniała się doprowadzając biednego właściciela do jałowego dyskursu między głowami.
                    Tak porażony osobnik nie był w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji.
                    • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 15:12
                      zbyleon napisał:

                      > poloeschatolo napisała:
                      >
                      >
                      > >
                      > > jąkając się wydukałam. mniemałem, że nareszcie mamy jakiś temat. temat do
                      > > wspólnej rozmowy. co trzy głowy to nie dwie, co dwie to nie jedna.
                      > >
                      >
                      > Polo z tym wielogłowiem bądź ostrożny.
                      > Lem w jednym ze swoich opowiadań opisywał antysmoczą broń .
                      > Raziłeś w smoka odpowiednią głową , która wrastała w jego kadłub i
                      > natychmiast uaktywniała się doprowadzając biednego właściciela do jałowego dyskursu
                      > między głowami.
                      > Tak porażony osobnik nie był w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji.

                      wolę metodę szewczyka-dratewki.

                      ale.
                      co ty byś dziecku o demokracji powiedział?
                      • zbyleon Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 16:10
                        poloeschatolo napisała:
                        >
                        > wolę metodę szewczyka-dratewki.
                        >
                        Przeciwnik szewczyka był jednogłowy , ale żarłoczny.
                        > ale.
                        > co ty byś dziecku o demokracji powiedział?
                        Jako stary ramol zalecam głębokie zastanowienie.
                        Jako osobnik , który po latach dowiedział się , że źródłem rewolty obyczajowej 68' było KGB zalecam daleko idącą ostrożność.
                        Coś tu śmierdzi:
                        Cytat
                        Kanał Russia Today przeprowadził dziś ekskluzywny wywiad z charyzmatycznym Rickiem Falkvinge pod tytułem”Battle for Internet on, Big Brother at the gate”.

                        patrz:
                        partiapiratów.pl/2012/04/19/dzisiejszy-wywiad-z-rickiem-falkvinge/#more-366
                        • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 16:35
                          zbyleon napisał:

                          > Jako stary ramol zalecam głębokie zastanowienie.
                          > Jako osobnik , który po latach dowiedział się , że źródłem rewolty obyczajowej
                          > 68' było KGB zalecam daleko idącą ostrożność.
                          > Coś tu śmierdzi:
                          > Cytat
                          > Kanał Russia Today przeprowadził dziś ekskluzywny wywiad z charyzmatycznym
                          > Rickiem Falkvinge pod tytułem”Battle for Internet on, Big Brother at the gate”.
                          >


                          szczerze współczuję naiwności i zostania oszukanym w najpiękniejszych swoich latach (co pewnie przesądziło o twym dalszym życiu).

                          inaczej - uwiódł cię jurij andropov w ciele długowłosej nimfy przypalącej wyborny staff? zobaczyłeś czerwone diabliki sierpomłociki na dnie jej oczu? myślałeś że wszystko jest high, a z wysokości niebios zamiast napalmu sypią się czerwone goździki? tak było? kolorowo się śniło? marzyło? wierzyło? no więc jak było?

                          sama gorycz? zmarnowane życie przez światowe spiski sowieckich specsłużb?

                          zezgredziałeś zbyleonie, choć to może ja nie chcę dorosnąć.
                          takim językiem nie opowiesz dziecku demokracji
                          • zbyleon Re: demokracja w oczach dziecka 17.05.12, 17:04
                            poloeschatolo napisała:

                            >
                            > inaczej - uwiódł cię jurij andropov w ciele długowłosej nimfy przypalącej wybor
                            > ny staff? zobaczyłeś czerwone diabliki sierpomłociki na dnie jej oczu? myślałeś
                            > że wszystko jest high, a z wysokości niebios zamiast napalmu sypią się czerwon
                            > e goździki? tak było? kolorowo się śniło? marzyło? wierzyło? no więc jak było?
                            >
                            > sama gorycz? zmarnowane życie przez światowe spiski sowieckich specsłużb?
                            >
                            > zezgredziałeś zbyleonie, choć to może ja nie chcę dorosnąć.
                            > takim językiem nie opowiesz dziecku demokracji

                            Wybaczam pochopne wnioski.
                            Gdy pomyślę , że dla Ciebie 68' jest tak odległy jak dla mnie 49' to rozumiem takie paskudne pomyłki jak wstawienie Andropowa w miejsce Władimira Jefimowicza Siemiczastnego.
                            Jaka gorycz ? Jeszcze poniosła mnie rewolta Solidarności.
                            Niestety tu też wylazła morda kagiebisty.
    • skoonk Re: demokracja w oczach dziecka 18.05.12, 09:23
      poloeschatolo napisała:

      > wrzuciłem na forum posta, który zbyleo
      > n potraktował jak zwykle protekcjonalno-autorytarnie. spuścił problem w szambo
      > stereotypowych nazwisk, miejsc i sytuacji. a ja naiwnie chciałem narszcie, wres
      > zcie mieć temat do wspólnej rozmowy. co dwie głowy to niejedna...

      Podburzeni prawicowi bojówkarze chcą utopić kraj w polskim gównie, zerwać dialog z władzą, prowokować, wywołać wojnę i to właśnie wtedy, gdy wreszcie mamy temat do wspólnej rozmowy. O, biada nam naiwnym!
      Brawo poloeschatolo, żeście wiernie wdrożyła dyrektywy.
      • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 18.05.12, 10:17
        skoonk napisała:

        > poloeschatolo napisała:
        >
        > > wrzuciłem na forum posta, który zbyleon
        > > potraktował jak zwykle protekcjonalno-autorytarnie. spuścił problem w szambo
        > > stereotypowych nazwisk, miejsc i sytuacji. a ja naiwnie chciałem nareszcie,
        > > wreszcie mieć temat do wspólnej rozmowy. co dwie głowy to niejedna...
        >
        > Podburzeni prawicowi bojówkarze chcą utopić kraj w polskim gównie, zerwać dialog
        > z władzą, prowokować, wywołać wojnę i to właśnie wtedy, gdy wreszcie mamy
        > temat do wspólnej rozmowy. O, biada nam naiwnym!
        > Brawo poloeschatolo, żeście wiernie wdrożyła dyrektywy.

        biada zaprawdę biada
        biada jak coś skuunk napisze
        wirtualnie zagada
        • skoonk Re: demokracja w oczach dziecka 18.05.12, 10:46
          poloeschatolo napisała:

          > biada zaprawdę biada
          > biada jak coś skuunk napisze
          > wirtualnie zagada

          zagłada... Jestem tylko skromnym skoonkiem, próbuję parodiować tow. Wubecję i inne farbowane Lisy zielono-czerwone, rude, siwe i łyse.
          Oryginał arcydzieło "Poranek Tok fm" znajdziesz tu:
          www.tok.fm/TOKFM/0,0.html
          a może tu?:
          bi.gazeta.pl/im/6/11748/m11748336.mp3

        • zbyleon Re: demokracja w oczach dziecka PPPPP 18.05.12, 11:23
          czyli Pierwsza Prawdziwie Polska Partia Piratów
          Polo aby ustrzec się wpływu KGB , Iluminatów i Rotszyldów załóż PPPPP , na fejsie zorganizuj grupę inicjującą ,
          Zorganizuj zapisy pod ścisłą kontrolą i daj znać.
          Podejrzewam , że całe WBC zapisze się do PPPPP.
          • napoj.chmielowy Re: demokracja w oczach dziecka PPPPP 18.05.12, 12:34
            zbyleon napisał:

            > czyli Pierwsza Prawdziwie Polska Partia Piratów
            > Polo aby ustrzec się wpływu KGB , Iluminatów i Rotszyldów załóż PPPPP , na fej
            > sie zorganizuj grupę inicjującą ,
            > Zorganizuj zapisy pod ścisłą kontrolą i daj znać.
            > Podejrzewam , że całe WBC zapisze się do PPPPP.

            Mi wydaje się to zbyt proste i występuje w skrócie zbyt mało "P". Proponuję: Pierwsza Prawdziwie Polska Partia Populistycznych Piratów "Vox Populi, Vox Dei", wtedy gdy nie będzie umiało się stworzyć politycznego cracka zawsze będzie można wyartykułować postulaty.
            • zbyleon Re: demokracja w oczach dziecka PPPPP 18.05.12, 13:15
              napoj.chmielowy napisał:

              > zbyleon napisał:
              >
              >
              > Mi wydaje się to zbyt proste i występuje w skrócie zbyt mało "P". Proponuję: Pi
              > erwsza Prawdziwie Polska Partia Populistycznych Piratów "Vox Populi, Vox Dei",
              > wtedy gdy nie będzie umiało się stworzyć politycznego cracka zawsze będzie możn
              > a wyartykułować postulaty.

              Tu masz przykład działania antysmoczych głowic.
              Ja zmodyfikowałbym w/w nazwę do Pierwsza Prawdziwie Polska Partia Populistycznych Pieprzonych Piratów.
              7*P robi wrażenie.
              • napoj.chmielowy Re: demokracja w oczach dziecka PPPPP 18.05.12, 23:08
                zbyleon napisał:

                >
                > Tu masz przykład działania antysmoczych głowic.
                > Ja zmodyfikowałbym w/w nazwę do Pierwsza Prawdziwie Polska Partia Populistyczny
                > ch Pieprzonych Piratów.
                > 7*P robi wrażenie.
                >

                Proszę Pana, pojęcie "Pieprzonych" pozwoli pijarowcom PO, PiS, PSL, pozostałych partii politycznych przemilczeć powstający pomysł polityczny. Postuluję, porzucić "Pieprzonych" przywracając pierwotne podejście. Populistyczne postulaty plus piractwo przyniosą, prawdopodobnie, polityczną potęgę.
                • zbyleon Re: demokracja w oczach dziecka PPPPP 19.05.12, 09:22
                  napoj.chmielowy napisał:

                  >
                  > Proszę Pana, pojęcie "Pieprzonych" pozwoli pijarowcom PO, PiS, PSL, pozostałych
                  > partii politycznych przemilczeć powstający pomysł polityczny. Postuluję, porzu
                  > cić "Pieprzonych" przywracając pierwotne podejście. Populistyczne postulaty plu
                  > s piractwo przyniosą, prawdopodobnie, polityczną potęgę.

                  Pierwsza - czyli Jedyna
                  Prawdziwie - jak żadna inna
                  Polska - wiadomo
                  Partia - oczywiste
                  Populistycznych - taka winna być aby odnieść sukces
                  Pieprzonych - wyraźny akcent antysystemowy
                  Piratów - element internacjonalistyczny
                  i ta magiczna 7mka!
    • map4 Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 10:26
      > mapie, może ty masz jakieś przemyślenia o takich właśnie marginesach obecnej ni
      > emieckiej politsceny?

      NIemcy mają wrodzony szacunek w stosunku do władzy. Dlatego też wszelkie ruchy w stronę demokracji bezpośredniej są spóźnione i stosunkowo słabe.
      A piraci to nie jest fenomen stricte polityczny, to jest skanalizowany głos pokolenia internetu wyrażony w klasycznych, opartych o kawałek papieru wyborach. Między innymi to dlatego piraci nie potrafią jak na razie wypracować programu. Nie da się być partią polityczną całego pokolenia, bo również w sieci występują naturalne rozrzuty opinii, od prawa do lewa. Piraci mają poparcie obywateli sieci, nieznających własnego systemu politycznego ani partii że tak powiem "analogowych".

      Sami piraci zresztą rozumieją ten problem. Jednym z ich postulatów jest samorozwiązanie partii piratów po przekształceniu demokracji przedstawicielskiej w demokrację sieciową, bezpośrednią.

      W tym punkcie piraci są śmiertelnym wrogiem polityków zawodowych, czyli ludzi, którzy zdecydowali się budować własną karierę na fundamencie sprawowania mandatu i władzy w imieniu wyborców.
      Jeśli uda się zmienić system i ograniczyć rolę przedstawicieli w procesie podejmowania decyzji, to przedstawiciele ci dostaną mniej obowiązków, większy nadzór, mniej władzy oraz mniejsze pensje. Jasnym jest, że żaden pracownik dobrowolnie nie zgodzi się na obniżenie pensji i przesunięcie na niższe stanowisko.
      Właśnie ten strach napędza dzisiejsze działania polityki klasycznej w starciu z politykami piratów.

      Najciekawsze są debaty urządzane pomiędzy politykami zawodowymi a piratami.
      Piraci mówią wspaniale normalnym językiem normalnego człowieka, ponieważ piraci to adwokaci, informatycy, lekarze i tak dalej. Politycy w Niemczech zaś to wyprane z kontaktu z ludźmi partyjne kukiełki po kursach PR dla zaawansowanych. Już konfrontacja tych dwóch światów pokazuje jak archaicznym modelem jest demokracja przedstawicielska. Politycy zawodowi wydają mi się być pasażerami Titanica, którzy do końca kurczowo trzymać się będą stołów w restauracji w sztucznym, starym świecie idącym na naszych oczach na dno.

      Co prawda nie wiem, o co piratom chodzi (oni sami też tego nie wiedzą, patrz punkt : brak programu) ale i ja stałem się piratem: Cała władza w ręce rad !

      (rad złożonych z obywateli, a nie przedstawicieli - to taka mała różnica pomiędzy Rosją Radziecką a Nową Europą).
      • zbyleon Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 12:14
        map4 napisał:


        > NIemcy mają wrodzony szacunek w stosunku do władzy. Dlatego też wszelkie ruchy
        > w stronę demokracji bezpośredniej są spóźnione i stosunkowo słabe.
        ..........
        > Najciekawsze są debaty urządzane pomiędzy politykami zawodowymi a piratami.
        > Piraci mówią wspaniale normalnym językiem normalnego człowieka, ponieważ piraci
        > to adwokaci, informatycy, lekarze i tak dalej. Politycy w Niemczech zaś to wyp
        > rane z kontaktu z ludźmi partyjne kukiełki po kursach PR dla zaawansowanych. Ju
        > ż konfrontacja tych dwóch światów pokazuje jak archaicznym modelem jest demokra
        > cja przedstawicielska.

        Trafne uwagi, ale nie dla Polo.
        Obawiam się , że w tej materii jest on na tyle stary iż myśli archaicznym modelem.
        • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 12:28
          zbyleon napisał:

          > map4 napisał:
          >
          > > Najciekawsze są debaty urządzane pomiędzy politykami zawodowymi a piratami.
          > > Piraci mówią wspaniale normalnym językiem normalnego człowieka, ponieważ
          > > piraci to adwokaci, informatycy, lekarze i tak dalej. Politycy w Niemczech zaś
          > > to wyprane z kontaktu z ludźmi partyjne kukiełki po kursach PR dla zaawansowanych.
          > > Już konfrontacja tych dwóch światów pokazuje jak archaicznym modelem jest
          > > demokracja przedstawicielska.
          >
          >
          > Trafne uwagi, ale nie dla Polo.
          > Obawiam się , że w tej materii jest on na tyle stary iż myśli
          > archaicznym modelem.

          wielce szanowna wyrocznio zbyleonia zechciej łaskawie mnie prostaczkowi objaśnić rzeczoną starczość i archaiczność modeli

          może byś jednak sam od się coś o tym napisał bez podpierania rzekomą ułomnością percepcji innych
          • zbyleon Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 12:47
            poloeschatolo napisała:
            >
            > wielce szanowna wyrocznio zbyleonia zechciej łaskawie mnie prostaczkowi objaśni
            > ć rzeczoną starczość i archaiczność modeli
            >
            > może byś jednak sam od się coś o tym napisał bez podpierania rzekomą ułomnością
            > percepcji innych

            Czym jest archaiczny model uprawiania polityki napisał map.
            O tzw. starczości Twoich zachowań może świadczyć szukanie podpórek na WBC , które (bez obrazy) ma ograniczony zasięg zamiast wejść na wartego 116 mld Facebook'a ,
            gdzie mógłbyś zorganizować akcję inicjującą PPPPPPP.
            • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 13:33
              zbyleon napisał:

              > O tzw. starczości Twoich zachowań może świadczyć szukanie podpórek na WBC,
              > które (bez obrazy) ma ograniczony zasięg zamiast wejść na wartego 116 mld
              > Facebook'a , gdzie mógłbyś zorganizować akcję inicjującą PPPPPPP.

              wielce szanowny zbyleonie wyrocznio niebieska jebcie się fejsem i jego wirtualnym szmalem. zapchajcie nim wszystkie swoje szare komórki i odpierdolcie się od moralizowania innych - że ten to, a tamten tamto.

              rach ciach ciach i tak nas wszystkich czeka piach

              tym optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć podwątek starczy.

              wystarczy
      • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 13:28
        dzięki za pewne rozjaśnienie kwestii piraten partei wydzianej z własnego podwórka

        map4 napisał:

        > NIemcy mają wrodzony szacunek w stosunku do władzy. Dlatego też wszelkie ruchy
        > w stronę demokracji bezpośredniej są spóźnione i stosunkowo słabe.

        a gdzie są silniejsze? occupy ws w usa? system szwajcarski z referendami? w porównaniu do polszy, niemcy są w zupełnie innym stadium choroby zwanej obywatelstwem, choć politklasa zarówno u cię w germanii jak i tu jest w sposób podobny zdegenerowana, opancerzona immunitetami i innymi przywilejami.

        to odmienne stadium choroby widoczne jest chociażby w śledztwie dotyczącym doktoratu von guttenberga (tak bodajże nazywał się były minister on) i jego "błyskawicznej" dymisji. nie wyobrażam sobie by u nas (tzn. w polszy) coś takiego było możliwe w tak krótkim czasie - były już zresztą podobne przypadki plagiatów przez bodajże byłych senatorów i posłów (chyba w jeden z takich przypadków był na naszym lokalnym uniwersytecie ekonomicznym). Jeśli narzekasz na niemców z ich uległym stosunkiem do władzy to jak określić stosunek polaków - równoległe światy z wkurwieniem na władzę z którego (wkurwienia) nic nie wynika?

        > piraci to nie jest fenomen stricte polityczny, to jest skanalizowany głos pokolenia
        > internetu wyrażony w klasycznych, opartych o kawałek papieru wyborach.
        > Między innymi to dlatego piraci nie potrafią jak na razie wypracować programu.
        > Nie da się być partią polityczną całego pokolenia, bo również w sieci występują
        > naturalne rozrzuty opinii, od prawa do lewa. Piraci mają poparcie obywateli sieci,
        > nieznających własnego systemu politycznego ani partii że tak powiem "analogowych".

        to dość jasne.
        moja hipoteza, którą być może niezbyt czytelnie przedstawiłem, zakłada że coraz częściej będziemy mieli do czynienia z próbami obywatelskiego rozbicia monopolu władzy / modyfikacji politsystemu poprzez działania idące w poprzek tradycyjnym podziałom na lewicę i prawicę (do którego ostatnio chociażby anachronicznie odwołuje się sierakowski w wywiadzie dla "polska the times"), w poprzek tradycyjnie rozumianym mechanizmom demokracji przedstawicielskiej.

        przykładami tego są różne inicjatywy - nie tylko ows (occupy wall street) czy partia piratów, to także moim zdaniem część tea party, która jako bardziej konserwatywna jedną nogą tkwi w tradycyjnym systemie...

        katalizatorem tych procesów jest dysproporcja pomiędzy rozwojem technologicznym a inwolucją systemu władzy politycznej. mamy nowe czasy z nowymi wyzwaniami, za którymi nie nadążają wybrani przez masy jej przedstawiciele.

        oczywiście tomorrow will never knows i różnie może los nam się potoczyć - pokusy technokratycznej autokracji są podskórnie być może silniejsze...

        > Sami piraci zresztą rozumieją ten problem. Jednym z ich postulatów jest samorozwiązanie
        > partii piratów po przekształceniu demokracji przedstawicielskiej w demokrację sieciową,
        > bezpośrednią.

        fajnie to brzmi tylko co dalej? co w zamian? jak będzie funkcjonować demokracja sieciowa gdy w niej samej (sieci) pełno rozmaitych pułapek?

        > W tym punkcie piraci są śmiertelnym wrogiem polityków zawodowych, czyli ludzi,
        > którzy zdecydowali się budować własną karierę na fundamencie sprawowania mandatu
        > i władzy w imieniu wyborców.
        > ...
        > Właśnie ten strach napędza dzisiejsze działania polityki klasycznej w starciu z
        > politykami piratów.

        ze stabilnością pensji polityków nie jest zdaje się aż tak różowo - parlament włoch obniżył nie tylko pensje poselskie i senatorskie ale także począwszy od przyszłej kadencji dokonał ograniczenia swojej wielkości.

        > Najciekawsze są debaty urządzane pomiędzy politykami zawodowymi a piratami.
        > Piraci mówią wspaniale normalnym językiem normalnego człowieka, ponieważ piraci
        > to adwokaci, informatycy, lekarze i tak dalej. Politycy w Niemczech zaś to wyprane z
        > kontaktu z ludźmi partyjne kukiełki po kursach PR dla zaawansowanych. Już
        > konfrontacja tych dwóch światów pokazuje jak archaicznym modelem jest demokracja
        > przedstawicielska. Politycy zawodowi wydają mi się być pasażerami Titanica,
        > którzy do końca kurczowo trzymać się będą stołów w restauracji w sztucznym, starym
        > świecie idącym na naszych oczach na dno.

        trawestując:

        i tak się właśnie kończy świat,
        nie hukiem ale skomleniem

        > Co prawda nie wiem, o co piratom chodzi (oni sami też tego nie wiedzą, patrz punkt
        > : brak programu) ale i ja stałem się piratem: Cała władza w ręce rad !
        >
        > (rad złożonych z obywateli, a nie przedstawicieli - to taka mała różnica pomiędzy
        > Rosją Radziecką a Nową Europą).

        no cóż jesteśmy dziećmi bo jeśli nimi nie będziemy, to w jakie otchłanie zstąpimy?
        • skoonk Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 17:27
          poloeschatolo napisała:

          > no cóż jesteśmy dziećmi bo jeśli nimi nie będziemy, to w jakie otchłanie zstąpi
          > my?

          czy mogę prosić o rozwinięcie zagadnienia pod kątem użycia trybu warunkowego?
          Czy miała pani na myśli traumatyczną dysocjację, czy groźby karalne?
          • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 19.05.12, 19:39
            skoonk napisała:

            > poloeschatolo napisała:
            >
            > > no cóż jesteśmy dziećmi bo jeśli nimi nie będziemy, to w jakie otchłanie
            > > zstąpimy?
            >
            > czy mogę prosić o rozwinięcie zagadnienia pod kątem użycia trybu warunkowego?
            > Czy miała pani na myśli traumatyczną dysocjację, czy groźby karalne?

            ani ani
            do bani to pani skuunkowa wydumała (to chyba stała przypadłość tej pani)

            patafizycznie zadumać się nie można? ot tak na marginesie?
      • tsy Łyżka dźegciu. 19.05.12, 22:25
        Internet wcale nie musi być narzędziem demokracji. Wielce prawdopodobne, że staje się coraz sprawniejszym narzędziem inwigilacji (w tym autoinwigilacji - donosów pisanych na samego siebie). Warto przeczytać:
        www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=filetype%3Apdf%20the%20net%20delussion&source=web&cd=1&ved=0CE8QFjAA&url=http%3A%2F%2Ftropicaline.files.wordpress.com%2F2011%2F04%2Fnetdelusion.pdf&ei=5_63T8a0GqjE4gSnw4mmCQ&usg=AFQjCNEFze1IaqpiULgzIiNn64QUQYu7FA&cad=rja
        • zbyleon Re: Łyżka dźegciu. 20.05.12, 05:04
          tsy napisał:

          > Internet wcale nie musi być narzędziem demokracji. Wielce prawdopodobne, że sta
          > je się coraz sprawniejszym narzędziem inwigilacji (w tym autoinwigilacji - dono
          > sów pisanych na samego siebie). Warto przeczytać:
          > www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=filetype%3Apdf%20the%20net%20delussion&source=web&cd=1&ved=0CE8QFjAA&url=http%3A%2F%2Ftropicaline.files.wordpress.com%2F2011%2F04%2Fnetdelusion.pdf&ei=5_63T8a0GqjE4gSnw4mmCQ&usg=AFQjCNEFze1IaqpiULgzIiNn64QUQYu7FA&cad=rja

          Polecam :
          Why the KGB Wants You to Join Facebook
          strona 143
          • zbyleon Re: Kolejna Łyżka Dziegciu. 20.05.12, 05:41
            zbyleon napisał:

            > tsy napisał:
            >
            > > Internet wcale nie musi być narzędziem demokracji. Wielce prawdopodobne,
            > że sta
            > > je się coraz sprawniejszym narzędziem inwigilacji (w tym autoinwigilacji
            > - dono
            > > sów pisanych na samego siebie). Warto przeczytać:
            > > www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=filetype%3Apdf%20the%20net%20delussion&source=web&cd=1&ved=0CE8QFjAA&url=http%3A%2F%2Ftropicaline.files.wordpress.com%2F2011%2F04%2Fnetdelusion.pdf&ei=5_63T8a0GqjE4gSnw4mmCQ&usg=AFQjCNEFze1IaqpiULgzIiNn64QUQYu7FA&cad=rja
            >
            > Polecam :
            > Why the KGB Wants You to Join Facebook
            > strona 143

            Z iinej beczki polecam :
            Jesteś produktem, nie klientem
            Dariusz Rosiak 19-05-2012, ostatnia aktualizacja 19-05-2012 00:00
            Cytat
            Nie zauważyliśmy, jak władzę i pieniądze zaczęli przejmować fajni młodzi faceci w swetrach i tenisówkach. Portale społecznościowe mają nas w garści

            O ile mi wiadomo, nie istnieje agencja rządowa, która utrzymuje w basenie trójkę podłączonych do kabli młodych ludzi potrafiących przewidzieć przyszłość. Ale nie czepiajmy się szczegółów. „Raport mniejszości" Stevena Spielberga, film nakręcony przed dziesięciu laty, opisuje mniej więcej współczesny stan rzeczy. Tom Cruise przesuwający dłońmi ekrany wyglądał jak radziecki mim przeniesiony w przyszłość, dziś wszyscy powoli pozbywamy się klawiatur, za chwilę pewnie pójdą do kosza ekrany.

            Ale zniknięcie klawiatury to zwykły trik. Znacznie bardziej nieprawdopodobnie wyglądały sceny, w których bohater Spielberga przechadzał się między mówiącymi do niego reklamami, a sklepowe automaty bezbłędnie go rozpoznawały. Nie, tak to na pewno nie będzie, nie za mojego życia – myślałem chyba, kiedy oglądałem film. Chyba, bo nie pamiętam dokładnie. Byłem w błędzie.

            W marcu Google wprowadził nową politykę prywatności, ostatecznie łącząc w całość wszystkie wątki naszego życia wirtualnego. Jak wiemy, każdy ślad zostawiony przez nas w sieci może być wykorzystany przez Google'a dla naszego dobra. Jeśli kiedykolwiek oglądałeś filmiki z safari na YouTubie, firma dostarczy ci reklamę wakacji w Kenii, jeśli w e-mailu do narzeczonej napisałeś, że lubisz jej dessous, obok twojej poczty pojawią się adresy najbliższych sklepów z damską bielizną. Nie musisz się obawiać, nikt nie będzie czytał twoich e-maili ani miliardów innych zresztą – komputer poradzi sobie bez człowieka. I to wyłącznie dla twojej wygody. Prekognicja do państwa usług – dokładnie tak jak w „Raporcie mniejszości".

            Ale to nie koniec. Serwisy społecznościowe typu Facebook (który nb., trafia w tych dniach na giełdę) zachęcają ludzi do dzielenia się nawzajem danymi na każdy temat, ich klienci zaś korzystają z zaproszenia. Z tym że to nie są klienci. Jak głosi znane powiedzenie, jeśli coś w Internecie dostajesz za darmo, to nie jesteś klientem, jesteś produktem. Na przekazywaniu naszych danych firmom reklamowym Facebook, Google, Twitter i inne serwisy zarabiają miliardy dolarów. Po drodze coś, co tradycyjnie rozumieliśmy jako ochronę prywatności, przestało istnieć. Założyciel Faceboka Mark Zuckerberg otwarcie mówi, że nie ma już prywatności, przestała funkcjonować jako norma społeczna. Ma rację, arogant.
    • wubecja Re: demokracja w oczach dziecka 20.05.12, 10:23
      poloeschatolo napisała:

      > z zaciekawieniem przyglądam się ewolucji mechanizmów demokratycznych, z której
      > zaczyna się wyłaniać nowa jakość próbująca nadążać za zmianami społeczno-techno
      > logicznymi

      z zaciekawieniem przyglądać się działaniu w poprzek, to jak oglądać TV ze ścięcia gilotyną, albo jak rysowanie grubych kresek. Czas na działanie, nie leżenie w poprzek. Wielka rewolucja była w poprzek. Cała kultura ruchów przeciw wypaczeniom zawsze wyznacza tylko skręt w procesie destrukcji. Swiat się w poprzek kręci. Obecnie nadeszła dziejowa rewolucja komunikacji. Z tego upadł CCCP. I dotychczasowe formy władzy upadną. Można nadzorować globalne procesy i obiektywnie oceniać sytuacje. Teraz z zaciekawieniem przyglądam się konwulsjom hipokryzji i odcinam jej łeb w poprzek jednym kliknięciem. Bój się !
      • poloeschatolo Re: demokracja w oczach dziecka 20.05.12, 11:21
        wubecja napisała:

        > z zaciekawieniem przyglądać się działaniu w poprzek, to jak oglądać TV ze ścięcia
        > gilotyną, albo jak rysowanie grubych kresek. Czas na działanie, nie leżenie
        > w poprzek. Wielka rewolucja była w poprzek. Cała kultura ruchów przeciw
        > wypaczeniom zawsze wyznacza tylko skręt w procesie destrukcji. Swiat się w poprzek
        > kręci. Obecnie nadeszła dziejowa rewolucja komunikacji. Z tego upadł CCCP.
        > I dotychczasowe formy władzy upadną. Można nadzorować globalne procesy
        > i obiektywnie oceniać sytuacje. Teraz z zaciekawieniem przyglądam się konwulsjom
        > hipokryzji i odcinam jej łeb w poprzek jednym kliknięciem. Bój się !

        wzdłuż czy w poprzek
        więc czego mam się bać?

        p.s.
        pewnie zapomniałaś karolkowego wezwania "nie lękajcie się".
        oj wubecjo krótka wasza pamięć. krótka.
        i mocno wybiórcza.


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka