Dodaj do ulubionych

No i jak tam wybory prezydenckie?

25.11.14, 02:14
Nawet byłem przez chwilę we Wrocławiu, mama mnie namawiała, żebym szedł na wybory, bo w końcu jestem jeszcze na liście, ale uważałem, że skoro od 8 lat nie mieszkam w tym mieście to jednak zostawię to Wam. Mamie też przeszło, jak się okazało, że mamy dość odległe opinie na temat Dutkiewicza, którego organicznie nie znoszę a ona jest chetna na niego głosować byle nie wygrał PiS...

Szczerze mówiąc, jakbym miał głosować, to byłbym w kropce, ale chyba jednak oddałbym pierwszy raz w życiu głos na PiS - ja wiem, że ta baba jest raczej kiepska, ale przynajmniej by trochę czasu zajęło, zanim by się ogarnęła i zaczęła kręcić takie lody ze znajomymi jak obecna ekipa...

A Wy? Jak stoicie w kwestii wyborów?
Obserwuj wątek
    • poloeschatolo Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 28.11.14, 10:52
      jedną z pierwszych refleksji 10 dni temu była myśl, że "inne miasto jest możliwe".

      nie spodziewałem się aż tak niskiego wyniku r.d. choć marzyłem o 2 turze. potem oglądając jego reakcje zobaczyłem człowieka, który nagle zderzył się z rzeczywistością od której skutecznie się odcina balami prezydentowej, uściskami z dalaj lamą, komplementowaniem ludzi, którzy z wrocławiem tyle maja wspólnego co kolor krawata jaśnie nam panującego z przepustowością arterii w centrum miasta.

      r.d. się zużył tak jak d.t. oraz inni miłościwie nam panujący królowie i książęta. znany refren: dupsko przyklejone do stolca, pomysły modernizacyjne zamienione w jedyną i słuszną wizję. karykatura samorządności.

      idę na wybory i zagłosuję przeciw dotychczasowemu układowi. każdy inny jest lepszy bo przywraca bardziej właściwą miarę problemów: blisko 6 mld zł długu, niewydolność systemu komunikacyjnego, spadająca jakość życia i w końcu co chyba najważniejsze traktowanie mieszkańców jak bydła, któremu od czasu do czasu należy pokazać pastwisko by potem tuczyć je zamknięciu.

      bujaj się dziadu razem ze swoją świtą!
    • map4 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 01.12.14, 13:17
      tomek854 napisał:

      > Nawet byłem przez chwilę we Wrocławiu, mama mnie namawiała, żebym szedł na wybo
      > ry, bo w końcu jestem jeszcze na liście, ale uważałem, że skoro od 8 lat nie mi
      > eszkam w tym mieście to jednak zostawię to Wam.

      Noż kurde i nie napiliśmy się razem, jak to drzewiej bywało ? Co za wstyd ...
      Też się długo zastanawiałem, czy iść na drugą turę. I też doszedłem do wniosku, że takie ustawianie miasta byłoby z mojej strony nie w porządku w stosunku do tych, którzy mieszkają w tym mieście na co dzień.

      > Mamie też przeszło, jak się oka
      > zało, że mamy dość odległe opinie na temat Dutkiewicza, którego organicznie nie
      > znoszę a ona jest chetna na niego głosować byle nie wygrał PiS...

      Ech, u mnie w domu było to samo. Też dowiedziałem się, że Dutkiewicza poprzeć trzeba, bo w pierwszej rundzie zdobył więcej głosów. Na pytanie "co on dla was w ciągu ostatnich czterech lat zrobił" odpowiedzi nie było ...

      > Szczerze mówiąc, jakbym miał głosować, to byłbym w kropce, ale chyba jednak odd
      > ałbym pierwszy raz w życiu głos na PiS - ja wiem, że ta baba jest raczej kiepsk
      > a, ale przynajmniej by trochę czasu zajęło, zanim by się ogarnęła i zaczęła krę
      > cić takie lody ze znajomymi jak obecna ekipa...

      Spodobało mi się, że obiecała mieszkańcom referenda w sprawach ważnych dla miasta. Pierwszy problem jaki widzę to ten, że to zaledwie obietnica wyborcza była, czyli absolutnie nie dałoby się pani prezydent skazać za obietnicy tej niedotrzymanie.

      Drugi problem jaki widzę to ten, że kobita ta jako prezydent nie miałaby dużego pola wyboru: miasto jest zadłużone a majątek już wyprzedało. Miasto już dziś dobija do maksymalnych stawek prawem dozwolonych, jeśli o ceny miejskich usług chodzi i nie ma pola manewru do góry. Nowa miejska infrastruktura nie jest od pewnego czasu kupowana, lecz wynajmowana albo w leasingu.

      Struktura dochodów i wydatków miasta została przez Dutkiewicza totalnie wypaczona. Srebra rodowe wyprzedał a miasto totalnie zadłużył. PiSiarce zostałoby właściwie tylko wyprowadzenie sztandaru.

      Na koniec zaś takie małe prywatne spostrzeżenie:
      na Leśnicy wymieniano dwa przejazdy kolejowe. Najpierw robili jeden z przejazdów, w stronę Środy Śląskiej. Wyznaczono objazd przez drugi przejazd kolejowy. Droga służąca za objazd została fragmentami poszerzona i wyrównana.
      Jak do tej pory: wszystko w porządku.

      Pierwszy przejazd właściwie wybudowano od nowa i oddano go do użytku. Ok.
      I zaczęły się jaja: wyremontowana i poszerzona celem objazdu druga droga została przez wykonawcę remontu zrównana z ziemią i doprowadzona z powrotem do poprzedniego stanu (wąsko + dziury) bo tak zażyczył sobie tego zleceniodawca, czyli magistrat. Ponieważ Dutkiewicz nikogo za ten debilizm nie przegonił z ratusza, to ponosi on i tylko on pełną odpowiedzialność za tą decyzję.

      Rozkopano drugi przejazd i remontowano go dwa lata. Potem oddano przejazd do użytku, aby po kilku miesiącach zacząć remontować drogę prowadzącą do przejazdu. Pod tą ulicą kładą teraz jakieś rury.
      Jakby tego było mało, po wkopaniu rur fachowcy kładą na ulicy poniemiecką kostkę od nowa, choć nie potrafią tego robić. Na przykład szpary pomiędzy łbami pozostawiają cztery razy większe niż ich poprzednicy prusacy i zasypują je zwykłym piaskiem. Zaletą jest że zużywają przez to mniej materiału, co pozwala im utylizować nadwyżki poniemieckiej kostki. Widziałem już na obrzeżach miasta kilka pięknie niemieckim granitem wyłożonych podjazdów do podmiejskich rezydencji. Palce lizać.

      Ten przykład unaocznił mi, że ani Dutkiewicz ani pisiara nie są w stanie naprawić tego miasta. Problemem tego miasta bowiem są zamieszkujący go mieszkańcy.

      Najpierw należałoby powtórzyć wymianę ludności we Wrocławiu wzorem lata 1945 roku a potem możemy rozprawiać o sanacji Wrocławia.

      Na koniec wreszcie: uważam że najlepszym sposobem ukarania Dutkiewicza jest skazanie go na wypicie piwa, które sam nawarzył. Niech więc rządzi nadal, bo poziom prezydenta odpowiada poziomowi jego wyborców. Tylko bardzo mi mojego rodzinnego miasta żal ...
      • napoj.chmielowy Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 04.12.14, 21:33
        map4 napisał:

        > Ten przykład unaocznił mi, że ani Dutkiewicz ani pisiara nie są w stanie napraw
        > ić tego miasta. Problemem tego miasta bowiem są zamieszkujący go mieszkańcy.
        >
        > Najpierw należałoby powtórzyć wymianę ludności we Wrocławiu wzorem lata 1945 ro
        > ku a potem możemy rozprawiać o sanacji Wrocławia.
        >

        Trochę Ciebie Mapie poniosło. Polska i tak jest przez Niemcy wykorzystywana postkolonialnie. Wystarczy wspomnieć, że w momencie, w którym w Polsce podwyższono wiek emerytalny do 67 lat w Niemczech obniżono do lat 63. Niemcy częsą Europą i ją niezile eksploatują. W różny sposób. Choć by taki:


        Cytat
        Kluczowym szlakiem komunikacyjnym w Polsce jest trasa Północ - Południe. Oczywiście ważne jest, że tworzy rdzeń komunikacyjny pomiedzy najbardziej biznesowymi regionami w Polsce Śląsk - Trójmiasto oraz Warszawa i Poznań, ale to w gruncie rzeczy jest drugorzędne. Najwazniejsze jest to, iż jest to szlak kumunikacyjny Skandynawia - Południe Europy, na którym nasz kraj, przede wszystkim polskie porty, mogłby świetnie zarabiać.

        Mogłby. Bo nie zarabiają. Jakoś od 25 lat ta strategiczna droga nie może powstać i jak patrzę na opublikowaną przez Dziennik Gazetę Prawną mapę - do 2020 roku w nie jest w żadnych planach, co sprawia, że pewnie przez kolejne 20 lat nie powstanie!

        Przypatrzcie się uważnie tej mapie. Czy widzicie to co ja?

        https://wei.org.pl/files/manager/file-e1e3812c14adffaef5b98f336801d6fc.jpg

        Strategiczny szlak komunikacyny Północ - Południe nie powstał przez lat 25 i zapewne nie powstanie przez kolejne lata. Bardzo szybko natomiast powstały i od dawna funkcjonuja w Polsce szlaki komunikacyjne jak po sznurku wiodące z i na Południe Europy... do portów niemieckich, które przejęły w zasadzie cały ruch Skandynawia - Południe! Mało tego na załączonej mapie widać, że w perspektywie 2020 polski rząd zamierza wybudować dla tego ruchu jeszcze jedno udogodnienie - trasę S-3 do południowej granicy Polski. A nie dokończyć A1!

        To oczywiście czysty prypadek jest. Nie ma żadnego lobbingu niemieckiego w tej sprawie. Porty niemieckie przechodziły po prostu przez Polskę z tragarzami, którzy mieli akurat ze soba sprzęt do budowy autostrad i niezbędne pozwolenia. Kto twierdzi inaczej to oszołom, rydzykowiec, zwolennik ezoteryki i kaczysta w ogóle. To czysty przypadek, że porty niemieckie są w rozkwicie, a nasze padają!

        jeszcze jedno - skandal z A1 to nie jest bynajmiej domena PO. Wszyscy w tej sprawie działali i chyba działają nadal solidarnie: Miler, Belka, Kaczyński, Tusk i teraz Kopacz. Interes naszgo "największego sojusznika w Europie" ponad podzialami partyjnymi.

        Siąść i plakać.


        A tak w ogóle obraziłeś minie tą swoją wypowiedzią. Odkąd ją przeczytałem nucę sobie pod nosem piosenkę Maleńczuka:
        Nie dla mnie przyjaźń polsko-niemiecka, Niemców nienawidzę od dziecka
        • map4 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 05.12.14, 10:15
          napoj.chmielowy napisał:

          > Trochę Ciebie Mapie poniosło.

          Polacy na Wrocław nie zasłużyli. Wot i tyle. Polacy o Wrocław nie dbają.

          > Polska i tak jest przez Niemcy wykorzystywana pos
          > tkolonialnie.

          A Niemcy z kolei są wykorzystywani postkolonialnie przez amerykanów. Zarówno w Polsce jak i w Niemczech realne dochody obywateli od lat spadają.

          > Wystarczy wspomnieć, że w momencie, w którym w Polsce podwyższono
          > wiek emerytalny do 67 lat w Niemczech obniżono do lat 63.

          Pełna emerytura w wieku 63 lat dostępna jest w NIemczech dla pracowników, którzy mogą wykazać się 45 latami opłacania składek.
          Oznacza to, że aby dostać pełną emeryturę w wieku 63 lat należało zacząć pracę w wieku lat 18 i pracować całe życie, bez ani jednego miesiąca bezrobocia !

          Jest to w rzeczywistości niewykonalne, bo oznacza to, że pełną emeryturę dostanie 63-latek, który:
          1) nie odbył (wtedy obowiązkowej w RFN) służby wojskowej,
          2) ma co najwyżej maturę, albo studia zaliczył pracując jednocześnie na cały etat
          3) w całym zawodowym życiu nie miał ani jednego dłuższego niż jeden miesiąc zwolnienia lekarskiego,
          4) nie przebywał na ani jednym urlopie bezpłatnym,
          5) nie wykorzystał ani jednego urlopu wychowawczego na własne dzieci,
          6) nigdy nie był w ciąży i nigdy nie urodził (warunek dość ważny w przypadku kobiet wink
          7) nigdy w życiu nie pracował w mniejszym niż 100% wymiarze czasu pracy, czyli chociażby jeden miesiąc na pół etatu.

          Pełna emerytura w wieku 63 lat to mydlenie oczu, żeby w rzeczywistości zmniejszyć wypłaty świadczeń dla emerytów, którzy nie są w stanie zdrowotnym umożliwiającym im pracę aż do osiągnięcia pełnego wieku emerytalnego.

          To jest oszustwo: oszustem jest rząd Bundesrepubliki federalnej a ofiarami są jego wyborcy.

          > Niemcy częsą Europą

          Niemcy powoli odzyskują pozycję, która im się należy. Bo skoro 40% europejskiego budżetu pochodzi z Niemiec to niemcom należy się 40% głosów w UE, a nie tylko 25%, jak to z porównania wielkości europejskich gospodarek wynika. Amerykanie nazywają to zjawisko "money talks".
          Chcąc zmniejszyć wpływ Niemiec na Europę należałoby ze wstrętem odrzucić wszystkie te miliardy Euro, które rokrocznie płyną do Brukseli z Berlina. Zmniejszenie wpłat Berlina do Brukseli z dzisiejszych 40% na 25% zmniejszyło by drastycznie możliwości kanclerzycy w szarogęsieniu się po korytarzach brukselskiego komitetu centralnego.

          > Przypatrzcie się uważnie tej mapie. Czy widzicie to co ja?

          A ja się zapytowywuję dlaczego po czterdziestu pięciu latach po rozpoczęciu budowy centralnej magistrali kolejowej nadal kończy się ona w szczerym polu to znaczy w Warszawie ?

          Jasnym jest, że brak A1 to skandal, ale brak szybkiego i pojemnego połączenia kolejowego południa z północą jest skandalem jeszcze większym, bo w przypadku CMK chodzi o coś więcej niż połączenie Śląska z Bałtykiem: chodzi o związanie słowackiego przemysłu z portami trójmiasta, czyli złączeniu wspólnymi interesami dwóch sąsiednich narodów. A każdy głupi wie, że z sąsiadami opłaca się żyć dobrze.

          > To oczywiście czysty prypadek jest. Nie ma żadnego lobbingu niemieckiego w tej
          > sprawie.

          Zmniejszając troszeczkę zoom na mapie zauważysz, że Związek Socjalistycznych Republik Europejskich z trzech stron otoczony jest wodą. Tylko od wschodu graniczymy z innym graczem, z agresywnym militarnie sąsiadem, z którym jednocześnie mocno handlujemy. Priorytetowa rozbudowa osi transportowych łączących wschód z zachodem Europy jest związana z toczącą się inwazją Unii Europejskiej na wschód. Towarzysz Stalin po podpisaniu paktu o nieagresji z III Rzeszą rozpoczął gwałtowny rozbudowę linii kolejowych wiodących z fabryk i koszarów wschodu na zachód. W prace te zaangażowana była armia czerwona i to w sile 700 tysięcy żołnierzy.
          Unia Europejska zachowuje się dokładnie tak samo: z jednej strony UE podpisała miński pakt o nieagresji na Ukrainie (de facto podpisała ją z Rosją), a z drugiej strony właśnie kończy w Polsce budowę A-4.

          To jest wojna prowadzona w imię pokoju. A Unia Europejska prowadzi inwazję na wschód, bo tak kazał Wielki Brat. USA są zbyt mądre, żeby samemu się z Rosją szarpać, dlatego poprzez Niemcy i UK tak manipulują UE, żeby zaszkodzić Rosji. USA prowadzi wojnę z Rosją rękoma Unii Europejskej. Wystarczy zauważyć, że wojna handlowa uderzyła w polskich producentów jabłek, ale już niekoniecznie w amerykańskich producentów samolotów. Europa została zredukowana do roli zderzaka Ameryki. To taka strefa buforowa na przedmieściach Moskwy.

          Systemy się zmieniają, ale polityka pozostaje ta sama. Żresz albo jesteś zżerany.

          > A tak w ogóle obraziłeś minie tą swoją wypowiedzią.

          Wybacz, lecz zamierzam dodatkowo dołożyć do pieca.
          Nie bierz proszę następującej opowiastki do siebie, to regularnie przydarza się nam wszystkim, a na dodatek wiek i wykształcenie nie grają w tym procesie żadnej roli.

          Żyje sobie człowieczek w stanie nieuświadomionej niekompetencji (faza pierwsza) i niestety uświadomienie sobie tej niekompetencji jest bolesne. Spadasz w potężny psychiczny dół własnej uświadomionej niekompetencji (faza druga). Następnie, kiedy szok już minie drapiesz się pazurami do góry, przechodząc w stan uświadomionej kompetencji (faza trzecia). Uczysz się. Zaczynasz jarzyć o co biega, kolokwialnie mówiąc. Jeśli ciągle jeszcze nie zamierzasz sobie odpuścić i nadal uczysz się, rozumiejąc już co nieco, to przechodzisz ze stanu uświadomionej kompetencji do stanu nieuświadomionej kompetencji (faza czwarta). Sam przestajesz zdawać sobie z tego sprawę, jak dobry się zrobiłeś. Stajesz się ekspertem sam o tym nie wiedząc. I to jest czwarty, najwyższy stopień wtajemniczenia.
          To jest również powód, dla którego prawdziwi eksperci i prawdziwi fachowcy nie udzielają się w telewizji: prawdziwy fachowiec sam nie wie, jaki jest dobry.

          Życzę Ci osiągnięcia tego czwartego poziomu wiedzy w obszarze polityki międzynarodowej zauważając jednocześnie, że nie istnieje osoba, której wiedza na poziomie czwartym chroni ją przed poziomem pierwszym w innych obszarach nauki. Za dużo dzisiaj jako gatunek wiemy, żeby jako jednostka wiedzieć wszystko. Dlatego jeśli w sprawach hodowli hortensji jesteś w stanie przyznać sam przed sobą, że się na tym nie znasz, to i tak jesteś dalej od tych, którym się wydaje że coś o hortensjach wiedzą.

          Uświadomiona niekompetencja jest lepsza - moim skromnym zdaniem - od nieuświadomionej.
          Dlatego nie obraź się proszę, ale mówienie prawdy jest wyrazem mojego dla Ciebie szacunku.

          Miłego weekendu życzę !
          • napoj.chmielowy Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 05.12.14, 11:12
            map4 napisał:

            > napoj.chmielowy napisał:
            >
            > > Trochę Ciebie Mapie poniosło.
            >
            > Polacy na Wrocław nie zasłużyli. Wot i tyle. Polacy o Wrocław nie dbają.

            Chcesz w mordę niemiecki nacjonalisto? Jestem stary, ale przypierdolić potrafię...
            Poza tym zwiałeś z Wrocławia bo sobie tutaj miejsca znaleźć nie mogłeś. Żyj sobie w Szwajcarii, Bawarii od Wrocławia się odpierdol bo postulowane przez Ciebie reformy nie oznaczają nic innego niż czystki etniczne. Heil Eris!

            • map4 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 05.12.14, 12:31
              napoj.chmielowy napisał:

              > > Polacy na Wrocław nie zasłużyli. Wot i tyle. Polacy o Wrocław nie dbają.
              >
              > Chcesz w mordę niemiecki nacjonalisto?

              Momencik. To wcale nie oznacza przecież, że Wrocław powinien wrócić do niemców. Aktualnie Niemcy nie mają pieniędzy na sanację Wrocławia. Poza tym chwilowo nie mają również ochoty na powiększanie swojego Lebensraumu na wschód bo i tak co najwyżej osiedlą tam się nowi niemcy, czyli operatorzy kebabów albo inni brodaci i opaleni salafiści.

              Proponuję kompromis, czyli przekazanie Wrocławia czechom. Wrocław to ich wynalazek, więc niech się z nim sami pałują.

              > Poza tym zwiałeś z Wrocławia bo sobie tutaj miejsca znaleźć nie mogłeś.

              Miejsca było ci dostatek, tylko że niestety urodziłem się bez pleców. Tak więc miałem do wyboru albo pracować całe życie na debili na drabinie nade mną, ale debili poprzez koneksje już od kołyski ustawionych albo wziąć się samodzielnie za bary z rzeczywistością na własny rachunek. Wybrałem, nie żałuję.

              > Żyj sobie w Szwajcarii, Bawarii od Wrocławia się odpierdol bo postulowane przez Ciebie
              > reformy nie oznaczają nic innego niż czystki etniczne.

              Ależ czystki etniczne są przecież całkowicie w porządku. Na przykład nie ma nic zdrożnego w tym, że indianie zostali poddani "shoah". Wypędzeni palestyńczycy tkwią już trzecie pokolenie w obozach koncentracyjnych na wygnaniu i nikomu to jakoś nie wadzi. Zadziwiające, że Południowa Afryka, która stosowała te same metody wobec swoich czarnych obywateli (Sowetho!) była sekowana przez cały t.z.w. cywilizowany świat a Izrael niczego takiego za przerobienie palestyńczyków na "Untermensch" obawiać się nie musi.

              Akcja "Wisła" też przecież była w całkowitym porządeczku. Wypędzenie Niemców z Dolnego Śląska też było "normalne". Wypędzenie Ukraińców i małżeństw mieszanych ze wschodnich terenów PRL zaraz po II wojnie światowej jest w porząsiu, prawda ?

              Jak widać wszystkie czystki etniczne urządzane przez zwycięzców są ok. To tylko czystki etniczne urządzane przez pokonanych są zbrodniami przeciwko ludzkości.

              Oto kwintesencja moralności Kalego, tfu, oświeconego zachodu.

              PS: czy nie uważasz, że trochę się nam wątek rozjechał ?
              Tomek pytał o wybory samorządowe we Wrocławiu ...
              • napoj.chmielowy Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 05.12.14, 20:36
                Mapie.
                Nie chce mi się dyskutować. Powiem tylko, że w obecnej sytuacji politycznej wypisywanie nacjonalistycznych zdań w rodzaju "Polacy nie zasłużyli na Wrocław" jest dolewaniem benzyny (fakt, że malutkiej kropelki) do rozwijającego się pożaru. Zapominasz przy tym, że Polacy zostali do Wrocławia wygnani, odbudowali go (być może nieudolnie) z ruin itd. itp. Idiotyzm i kradzieże o jakich pisałeś w związku z remontem na Leśnicy to nie jest cecha narodowa. Takie rzeczy zdarzają się wszędzie, w krajach, które są eksploatowane w sposób neokolonialny. A Polska jest tak eksploatowana. Wystarczy przykład sławetnych OFE by to stwierdzić. Jak w każdej skolonializowanej krainie istnieje tu warstwa współpracujaca z kolonializatorami i zabezpieczająca ich interesy poprzez tworzenie absurdalnego prawa i zarządzanie dobrem publicznym w taki sposób by było ono jak najmniej publiczne. Dutkiewicz należy do tej warstwy społecznej. Ponieważ jest to system neokolonialny, Polska nie jest kolonią jakiejś pojedynczej nacji. Jest kolonią kapitału. Lecz kapitał ma swoją narodowość. W jakich proporcjach poszczególne kolonialne mocarstwa i Polacy z nimi współpracujący władają polską gospodarką (czyniąc ze znakomitej większości mieszkańców tej krainy niewolników) trudno dokładnie określić. Pewnym przybliżeniem jest struktura własności w sektorze finansowym.

                Kapitał niemiecki jest jednym z mocniejszych kolonizatorów i Niemcy czerpią z tego faktu spore korzyści.
                • map4 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 09.12.14, 08:56
                  napoj.chmielowy napisał:

                  > Mapie.
                  > Nie chce mi się dyskutować. Powiem tylko, że w obecnej sytuacji politycznej wyp
                  > isywanie nacjonalistycznych zdań w rodzaju "Polacy nie zasłużyli na Wrocław" je
                  > st dolewaniem benzyny (fakt, że malutkiej kropelki) do rozwijającego się pożaru
                  > .

                  Problemy wcale nie znikną, jeśli postanowimy je przemilczeć. Co gorsza, mamy za sobą dziesięciolecia przemilczania problemów. W końcu problemy te wybuchną nam prosto w twarz i to wszystkie na raz.

                  > Zapominasz przy tym, że Polacy zostali do Wrocławia wygnani, odbudowali go (b
                  > yć może nieudolnie) z ruin itd. itp.

                  Nie zapominam o tym. Wręcz przeciwnie. Uważam Wrocław za miasto trofiejne, którego napływowi mieszkańcy nie szanują. Widocznie za mało potu i krwi zostało w polski Wrocław zainwestowane. Do tego dochodzi inwazja słoików na Wrocław, która powoduje że miasto to jest traktowane jako trampolina. Większość o to miasto nie nie dba, bo większość nie ma zamiaru pozostać w nim na stałe. Wrocławianie są niestety we Wrocławiu mniejszością. Ten sam problem dotyka miejskie władze.

                  > Idiotyzm i kradzieże o jakich pisałeś w zw
                  > iązku z remontem na Leśnicy to nie jest cecha narodowa. Takie rzeczy zdarzają s
                  > ię wszędzie, w krajach, które są eksploatowane w sposób neokolonialny. A Polska
                  > jest tak eksploatowana.

                  Ośmielam się jedynie zauważyć, że praktycznie cały świat jest eksploatowany w sposób neokolonialny. Związane jest to z z celowym zadłużaniem państw, które skutkuje ciągłym transferem kapitału z kieszeni publicznej do kieszeni prywatnej.
                  Interesujące przy tym jest że pieniądze, które są państwom pożyczane nie biorą się z czyjejś ciężkiej pracy. To nie są niczyje oszczędności. Ten kapitał jest drukowanym bez pokrycia w towarach pustym pieniądzem. Pieniądzem tworzonym z niczego. W połączeniu z prawnym monopolem kilku organizacji na drukowanie pieniędzy daje to wybuchową mieszankę, w której miliardy ludzi, ba - całe państwa - pracują i utrzymują owe kilka prywatnych organizacji "bankami centralnymi" zwane, które to z kolei kontrolowane są przez kilka rodzin. Rodziny te już przed stuleciami nabyły szlachectwo, bo finansując królestwa można sobie na to pozwolić a dzisiaj poukrywały majątek w fundacjach zarejestrowanych w rajach podatkowych.

                  To nie jest neokolonializm, to czyste niewolnictwo. Nowym elementem układanki jest niewolnictwo na poziomie państwa, województwa czy gminy. Władza została nam, czyli suwerenowi, czyli narodowi przez bankierów zrabowana.

                  I dlatego nie ma znaczenia kto oficjalnie będzie prezydentem: Dutkiewicz czy pisiara. Tak naprawdę Wrocławiem rządzą banki a prezydent jest ich marionetką.

                  > Ponieważ jest to system neoko
                  > lonialny, Polska nie jest kolonią jakiejś pojedynczej nacji. Jest kolonią kapit
                  > ału. Lecz kapitał ma swoją narodowość.

                  Kapitał nie ma narodowości. Poczytaj sobie Napoleona. Największe rody bankierskie pochodzą co prawda z jednej narodowości, ale to akurat jest nasza, europejczyków wina. To my - europejczycy - zakazaliśmy żydom już od czasów średniowiecza wykonywać jakiekolwiek uczciwe zajęcia. No to wzięli się za lichwę.
                  Przez 500 lat praktykowania lichwy można się wiele nauczyć.

                  Jesteśmy niewolnikami na własne życzenie.
                        • map4 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 12.12.14, 09:03
                          napoj.chmielowy napisał:

                          > Mapie.
                          > Czy do Ciebie nie dociera taka prosta prawda, że obraziłeś mnie (Polaka i Wrocł
                          > awianina) wypowiedzią rasistowską i dalej w tą obrazę brniesz robiąc wątpliwej
                          > jakości wolty umysłowe?

                          dotarło. Proponuję tylko, żebyś zastanowił się dlaczego Twoja reakcja była taka a nie inna.
                          • napoj.chmielowy Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 12.12.14, 20:55
                            Dlaczego moja reakcja była taka, a nie inna? To proste. Sam ją spowodowałeś obrażając mnie. Ja rzadko myślę o sobie jako Polaku, czy też Wrocławianinie, ale ta rasistowska bzdura, której bronisz jak hitlerowcy bronili Festung Breslau (po której to obronie została z tego miasta kupa gruzu) nie jest czymś nad czym mogę przejść obojętnie. Nie jestem człowiekiem, któremu można napluć w twarz, a on stwierdzi, że deszcz pada. Lubiłem Ciebie Mapie, a teraz mam jedynie ochotę przywalić Ci moją laską. Najlepiej jakbyś przestał używać języka polskiego i zaczął pisać posty na WBC po niemiecku. Po przetłumaczeniu ich przy pomocy "tłumacza google" miałbym przynajmniej materiał na jakieś surrealistyczne opowiadanie, a tak to oglądam jedynie prymitywne myśli człowieka, którego stać na głębszą refleksję, ale wyryta w mózgu ideologia i zestaw mitów przyjętych jako aksjomaty nie pozwala mu na to.
                            • map4 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 12.12.14, 23:55
                              napoj.chmielowy napisał:

                              > Dlaczego moja reakcja była taka, a nie inna? To proste. Sam ją spowodowałeś obr
                              > ażając mnie.

                              Przypominam, że dyskusja zaczęła się od wyborów samorządowych. Bardzo, ale to bardzo jestem ich wynikiem rozczarowany. Przełożyło się na smutne stwierdzenie że wybrane władze są odbiciem lustrzanym wyborców.
                              A naprawdę wkurzyło mnie, że dotychczasowa władza dostała mandat na następną kadencję wolą 15 tysięcy ludzi, czyli troszeczkę więcej niż głosami jednej trzeciej widzów na wiecznie pustym stadionie.

                              > Ja rzadko myślę o sobie jako Polaku, czy też Wrocławianinie, ale t
                              > a rasistowska bzdura, której bronisz jak hitlerowcy bronili Festung Breslau (po
                              > której to obronie została z tego miasta kupa gruzu) nie jest czymś nad czym mo
                              > gę przejść obojętnie. Nie jestem człowiekiem, któremu można napluć w twarz, a o
                              > n stwierdzi, że deszcz pada.

                              Wrocław to była kiedyś perełka. I te czasy niestety bezpowrotnie obawiam się minęły. Nikt obcy nam tego miasta nie zniszczył, to byliśmy my sami.

                              > Lubiłem Ciebie Mapie, a teraz mam jedynie ochotę p
                              > rzywalić Ci moją laską.

                              Rozumiem.

                              > Najlepiej jakbyś przestał używać języka polskiego i zac
                              > zął pisać posty na WBC po niemiecku.

                              Pomrocznego paszportu jeszcze nie zdałem.

                              > a tak to oglądam jedynie prymitywne myśli człowieka, którego stać na głębszą r
                              > efleksję, ale wyryta w mózgu ideologia i zestaw mitów przyjętych jako aksjomaty
                              > nie pozwala mu na to.

                              Obiecuję się nad tym zastanowić.
                              • tomek854 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 13.12.14, 01:20
                                No i wreszcie można porozmawiać na poziomie.

                                > Przypominam, że dyskusja zaczęła się od wyborów samorządowych. Bardzo, ale to b
                                > ardzo jestem ich wynikiem rozczarowany.

                                Ja też, ale nie mówię wrocławianom, że to kmioty co nie zasługują na takie piękne miasto. Bo wiem, że zwyczajnie nie było na kogo głosować (szczególnie w drugiej turze). Wielu z moich przyjaciół nie potrafiło zdecydować się na wybór między trądem i syfilisem i zostało w domu. I stąd taka niska frekwencja...

                                > Wrocław to była kiedyś perełka. I te czasy niestety bezpowrotnie obawiam się mi
                                > nęły. Nikt obcy nam tego miasta nie zniszczył, to byliśmy my sami.

                                Ja wciąż wierzę, że nie bezpowrotnie. Ale myslę, że na naprawę tego co zjebano za Dutkiewicza będzie potrzeba dziesięcioleci. Już lepiej było w 1989, bo wtedy przynajmniej miasto o które nikt nie dbał od wojny miało przed sobą czystą kartę...
                              • napoj.chmielowy Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 13.12.14, 11:23
                                map4 napisał:

                                >
                                > Przypominam, że dyskusja zaczęła się od wyborów samorządowych. Bardzo, ale to b
                                > ardzo jestem ich wynikiem rozczarowany. Przełożyło się na smutne stwierdzenie ż
                                > e wybrane władze są odbiciem lustrzanym wyborców.
                                > A naprawdę wkurzyło mnie, że dotychczasowa władza dostała mandat na następną ka
                                > dencję wolą 15 tysięcy ludzi, czyli troszeczkę więcej niż głosami jednej trzeci
                                > ej widzów na wiecznie pustym stadionie.
                                >
                                To może wróćmy do tego zasadniczego wątku dyskusji? Byłem na miejscu. Obserwowałem wszystko od środka.
                                Nie biorę udziału w wyborach od dawna. Powód (dla mnie oczywisty dla innych dyskusyjny) - Ordynacja Wyborcza. Prawo, które jest tak sformułowane by konserwować status quo i uwalać każdą oddolną inicjatywę. Obserwowałem przepychanki w PiS w trakcie wyłaniania kandydata na Prezydenta. Podobnie dużą wiedzę mam o tym co działo się za kulisami kampanii wyborczej SLD. Z żalem, patrzyłem na nieuleczalny brak profesjonalizmu w kampanii Zielonych. Mam również pewną wiedzę o tym co działo się w innych komitetach wyborczych. Antycypowałem wynik - pyrrusowe zwycięstwo Dutkiewicza tzn. :

                                - druga tura w wyborach na Prezydenta
                                - przewaga Dutkiewicza w Radzie. Przewaga, która wystarcza w bieżącym rządzeniu się, ale przy konstrukcji i rozliczaniu wykonania budżetu staje się dla Dutkiewicza układanką mogącą przyprawić o poważny ból głowy.

                                I taka jest sytuacja.

                                Jednocześnie chór kontrkandydatów Dutkiewicza jednogłośnie piętnujący w kampanii system wyprowadzania publicznych pieniędzy do prywatnych kieszeni zwany "Spółkami Miejskimi" jest zdarzeniem, które nie ułatwi "grupie trzymającej władzę" we Wrocławiu powtarzanie tego "wału" w bieżącej kadencji.

                                Taką to "szczyptę optymizmu" widzę w wynikach wyborów samorządowych.
                                • map4 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 18.12.14, 16:32
                                  napoj.chmielowy napisał:

                                  > To może wróćmy do tego zasadniczego wątku dyskusji? Byłem na miejscu. Obserwowa
                                  > łem wszystko od środka.

                                  A ja widziałem to z zewnątrz. To znaczy nie widziałem kolejek przed lokalami wyborczymi podczas drugiej tury, co wprawiło mnie w ponury nastrój. Jak lud wali do komisji wyborczych to znaczy że jest wkurzony. A jak jest wkurzony, to będzie zmiana. A zmiany Wrocławiowi naprawdę potrzeba, choć pewnie jest już na nią za późno.

                                  > Podobnie dużą wiedzę mam o tym c
                                  > o działo się za kulisami kampanii wyborczej SLD. Z żalem, patrzyłem na nieulecz
                                  > alny brak profesjonalizmu w kampanii Zielonych. Mam również pewną wiedzę o tym
                                  > co działo się w innych komitetach wyborczych.

                                  Przed wyborami poczytałem sobie troszkę gezetę robotniczą, bo na GóWnie polegać nie można i wyszło mi na to, że wszyscy kandydaci do fotela prezydenta nie za bardzo orientują się w jakim stanie jest Wrocław. Krytyka była miałka a pomysły na sanację miasta w moich oczach zdeczka żałosne.

                                  Już nie nawet o te personalne przepychanki w sztabach wyborczych chodzi, a o program raczej. Każdy z kandydatów chciał rządzić, ale żaden z nich nie chciał się wziąć za bary z problemami. Tegoroczni kandydaci na prezydenta Wrocławia żyją w matrixie a nie w mieście.

                                  > Jednocześnie chór kontrkandydatów Dutkiewicza jednogłośnie piętnujący w kampani
                                  > i system wyprowadzania publicznych pieniędzy do prywatnych kieszeni zwany "Spół
                                  > kami Miejskimi" jest zdarzeniem, które nie ułatwi "grupie trzymającej władzę" w
                                  > e Wrocławiu powtarzanie tego "wału" w bieżącej kadencji.

                                  Moim skromnym zdaniem nadrzędnym zadaniem tej pompy ssąco - tłoczącej jest opóźnienie w czasie momentu odsunięcia Dutkiewicza od władzy i zastąpienia go komisarzem, czyli po ludzku mówiąc syndykiem masy upadłościowej zesłanym na Wrocław przez premiera. Funkcja przekierowywania strumieni szmalu jest wyjątkowo użyteczna, ale nie oszukujmy się, to można załatwić również w inny sposób. Wystarczy wspomnieć przekierowywanie do odpowiednich kieszeni gór publicznej kapusty w czasach Zdrojewskiego, które odbywało się w ramach t.z.w. reformy zarządzania gminnymi lokalami.

                                  Albo pamiętacie może te czasy, w których zawiadomienia o przetargach wywieszało się na pięć minut przed końcem terminu składania ofert w ciemnym końcu korytarza w jednym budynku, a oferty składało się w zupełnie innym budynku, oddalonym o 10 minut biegiem od tego pierwszego ?

                                  > Taką to "szczyptę optymizmu" widzę w wynikach wyborów samorządowych.

                                  Króciutko przed drugą turą wyborów jeździłem sobie zbiorkomem po mieście. Praktycznie na każdym przystanku widziałem facjatę kandydata na prezydenta rozwieszoną na miejskiej latarni. Ale tylko jednego kandydata, tego drugiego już nie. I tak się tylko zastanawiam kto zezwolił komitetowi wyborczemu tego jednego kandydata na zaśmiecenie plakatami setek wrocławskich przystanków ?

                                  Czy nie był to przypadkiem ten sam człowiek, który temu kandydatowi właśnie zawdzięcza swoją posadę ?

                                  Wrocław to miasto prywatne. Panów Dutkiewicza, strażaka oraz reszty familii zamieszkującej w Ramiszowie. I niestety Wrocławianom jakoś to nie przeszkadza.
                                  • napoj.chmielowy Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 18.12.14, 17:16
                                    Mapie.
                                    1. Bardzo bym prosił Ciebie o spojrzenie na sytuację w Radzie. Jak już pisałem, wydaje mi się, że przy układaniu i rozliczaniu budżetu Rafał D. (życzę mu żeby już niedługo tak o nim pisano) nie będzie miał zbyt łatwo.
                                    2. Wyborcy nie walą "drzwiami i oknami" bo doskonale wiedzą, że w tym demokracjopodobnym systemie "tak czy owak wygra Nowak" czyli przedstawiciel grupy ludzi, którzy uwłaszczyli się na własności publicznej w trakcie trwania III RP i skonstruowali prawo broniące ich stanu posiadania. Jak napisał pewien Wrocławianin na facebooku.
                                    Cytat
                                    Na żaden uczciwy rząd w tym kraju nie możemy liczyć o czym mieliśmy okazję przekonać się przez dziesięciolecia. Tymczasem jako społeczeństwo musimy sami się organizować. I tak potrzeba jest więcej handlarzy nielegalnym tytoniem i przydali by się też ci, co dostarczali by nielegalną żywność z wiosek, nie zatrutą żadnym legalnym świństwem. Muszą być też nielegalni kontrolerzy, którzy nielegalnie będą bić w nielegalne mordy nieuczciwych dostawców. Potrzebni są nielegalni wolontariusze zaopatrujący nas w nielegalną broń do nielegalnej samoobrony przed legalnymi zbirami. Z kulturą i sztuką też nie najlepiej, a więc potrzebni są nielegalni artyści: poeci, muzycy, pisarze, malarze oraz nielegalni nauczyciele. Jeśli chodzi o związki uczuciowe to potrzeba jest więcej nielegalnych dziewcząt i kobiet: pięknych, wrażliwych, czułych i przyzwoitych Polek, nie mających z tym legalnym gównem lansowanym w mediach nic wspólnego. NIECH ŻYJE PODZIEMNE PAŃSTWO POLSKIE

                                    Frekwencja wyborcza jest miernikiem tego ilu mieszkańców tej krainy uważa, że jest to ich państwo. Mieszkam w "złej dzielnicy" (okolice dworca Nadodrze). Podejrzewam, że frekwencja była tu dużo mniejsza od wrocławskiej średniej. Ludzie są mimo wszystko racjonalni i w momencie i "głosowanie nogami" jest tej racjonalności wyrazem.
                        • yndrk Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 12.12.14, 18:25
                          tomek854 napisał:

                          > Poziom też każdy ma swój, i nie każdemu chce się zniżać do tego żeby dyskutować
                          > z takim bełkotem jaki nam tu zasadziłeś.

                          Synu ( to do tomek 854) co prawda to jest to Twoj wątek, ale nie nie wtrącaj się do tej dyskusji. Bardziej pasujesz ze swoim rozumieniem świata do formu "Wrocław". I nie gniewaj się za tą radę. Ja tak z dobrego serca.
                          Y
                          • map4 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 12.12.14, 23:59
                            yndrk napisał:

                            > Synu ( to do tomek 854) co prawda to jest to Twoj wątek, ale nie nie wtrącaj si
                            > ę do tej dyskusji.

                            A to niby dlaczego ?
                            Dyskusja jest możliwa tak długo, jak długo strony mają sobie coś do powiedzenia.

                            > Bardziej pasujesz ze swoim rozumieniem świata do formu "Wroc
                            > ław". I nie gniewaj się za tą radę. Ja tak z dobrego serca.

                            Bez takich proszę. Tomek pisał na wrocławskim forum ogólnym w czasach, w których forum trzymało jeszcze poziom. A potem to nie tomek się obsunął, lecz forum.
                            • tomek854 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 13.12.14, 01:25
                              > A to niby dlaczego ?
                              > Dyskusja jest możliwa tak długo, jak długo strony mają sobie coś do powiedzenia

                              I fajnie, że zacząłeś wreszcie mówić "ludzkim głosem". Bo jak zobaczyłem co tu spłodziłeś w tym wątku to powiem szczerze, że się załamałem. Dawno nie rozmawialiśmy i aż, przyznam się, pogrzebałem w starych wątkach żeby sprawdzic czy nie pomyliłem nicka, bo pamiętam Ciebie jako naprawdę rozsądną osobę.

                              > Bez takich proszę. Tomek pisał na wrocławskim forum ogólnym w czasach, w któryc
                              > h forum trzymało jeszcze poziom. A potem to nie tomek się obsunął, lecz forum.

                              Dzięki.
                          • tomek854 Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 13.12.14, 01:23
                            Dziadu (to do yndrk), a Ty to co w ogóle za jeden? To mój wątek i będę sobie dyskutował ile mi się żywnie podoba. Gówno wiesz o moim rozumieniu świata i nie będziesz mi mówił gdzie mam pisać, bo nie przypominam sobie Ciebie ani z forum Wrocław jak jeszcze było po co tam zaglądać, ani z dobrych początków tego forum (bo byłem tu jednym z pierwszych).

                            Nie będę się gniewał, szkoda nerwów na mądrali próbujących zabłysnąć nie mając nic do powiedzenia.
                            • yndrk Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 17.12.14, 18:57
                              tomek854 napisał:

                              > Dziadu (to do yndrk), a Ty to co w ogóle za jeden? To mój wątek i będę sobie dy
                              > skutował ile mi się żywnie podoba. Gówno wiesz o moim rozumieniu świata i nie b
                              > ędziesz mi mówił gdzie mam pisać, bo nie przypominam sobie Ciebie ani z forum W
                              > rocław jak jeszcze było po co tam zaglądać, ani z dobrych początków tego forum
                              > (bo byłem tu jednym z pierwszych).
                              >
                              > Nie będę się gniewał, szkoda nerwów na mądrali próbujących zabłysnąć nie mając
                              > nic do powiedzenia.

                              Tia. Widać,że bardzo się pomyliłem.Słoma z z butów zawsze wyjdzie smile
                              Y
                                  • napoj.chmielowy Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 18.12.14, 13:53
                                    yndrk napisał:

                                    > > O czym kolega patroszy ten argument?

                                    > Impertynencją młodego.
                                    > Y

                                    To może by tak nowy wątek założyć (np. pt. "Młodzi, impertynenci i ich oddziaływanie na jakość dyskusji na WBC"). W tym wątku dyskusja już się rozjechała. Wściekłem się na Mapa i w wyniku nie chce on nic napisać w odpowiedzi na mój post ( forum.gazeta.pl/forum/w,35645,155646101,155879516,Re_No_i_jak_tam_wybory_prezydenckie_.html ), a dyskusja o "praktycznych" konsekwencjach wyniku wyborów samorządowych bardzo by się przydała.
                      • kolejar Re: No i jak tam wybory prezydenckie? 12.12.14, 17:17
                        map4 napisał:
                        "dyskutujesz" na poziomie kolejara.

                        Wielkie dzięki za komplement. Tak już widzę, że tu nie ma chyba z kim dyskutować - dyskutanci banalnie nie mają umiejętności tzw. czytania ze zrozumieniem. W takim światku nie ma po co żyć sad
    • kolejar 1. raz zagłosowałem na PiS :( 11.12.14, 22:52
      Myślałem, żeby w ogóle nie iść, albo oddać głos nieważny. Bo bardzo anty Dupkiewiczowi ja. Ale moja Małgorzata po długich rozmowach skłoniła mnie do głosu na Babę z PiS-u. No i tak się stało wcale nie z miłości, a z rozsądnego przekonywania - Małgorzata wcale lekko z ja nie ma! A ona jest bardzo anty PiS, w ogóle feministka, co rozważa grę polit.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka