Dodaj do ulubionych

Sony, Korea i wolność wypowiedzi.

23.12.14, 09:10
Dla nieobeznanych z tematem:
firma Sony została zaatakowana. Nieznani sprawcy przejęli kontrolę nad serwerami tej firmy, wykradli dane oraz częściowo je opublikowali. Po udowodnieniu, że rzeczywiście udało im się wejść w posiadanie danych firmy Sony włamywacze zażądali odwołania premiery najnowszego filmu o wodzu z Korei Północnej. Co też się stało.

Korea Północna została przez media głównego wścieku oskarżona, skazana i potępiona za przeprowadzenie tego ataku, choć oczywiście nie istnieją żadne dowody wskazujące na to kto się do Sony włamał.

Cała ta historia jest tak wspaniale ułożona, że aż śmierdzi. Nie tylko w polskich mediach już od dłuższego czasu Kim Trzeci robi za gwiazdę: Kim pojechał otworzyć fabrykę, kim zwiedził ciastkarnię, Kim siedział w myśliwcu i tak dalej. Dzień bez Kima jest dniem straconym.

Teraz fala oburzenia narasta: nie będzie Kim za nas decydował, jakie filmy można nam oglądać a jakie nie. To atak na wolność wypowiedzi podobno.

A ja przypominam sobie o ciągle istniejącym zakazie filmowania trumien wynoszonych z wojskowych transportowców. Zakaz ten obowiązuje na terytorium USA i oczywiście zgodny jest z konstytucyjnie gwarantowaną tam wolnością wypowiedzi. W Pennsylwanii lekarz nie ma prawa powiedzieć pacjentowi, że jego choroba może mieć związek z miejscowymi wierceniami w poszukiwaniu gazy i ropy z łupków, jest to działanie przestępcze zagrożone karą.

Jak więc to jest: kiedy wuj Sam decyduje co wolno a czego nie wolno nam wiedzieć i co wolno oglądać to jest to w porządku, a kiedy za taką cenzurę zabiera się Kim to jest to atak na nasze wolności obywatelskie ?

O co tu chodzi ?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka