W wojsku zawsze była dyscyplina

03.11.06, 18:05
i zawsze była fala. Im większa dyscyplina i ostrzejsze kary tym okrutniejsza
fala. Tak sobie myslę, że Piękny Roman jest niedokształcony i jego "zero
tolerancji" spowoduje poważne spustoszenia. W więzieniach zawsze były kary i
zawsze była grypsera...
    • sztuk6mistrz Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 03.11.06, 22:04
      Zastanawiam się tylko jak odreagowywali więźniowie obozów koncentracyjnych, tam
      dyscyplina była ekstremalna.
    • hurysa1 Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 03.11.06, 22:37
      W całej tej tragicznej historii z Anią i jej konsekwencjach widzę nieuprawnioną
      indukcję empiryczną. Z jednostkowego (być może kilkukrotnego) przypadku
      wyciągane są wnioski ogólne o bardzo dalko idących skutkach. Młodzież z natury
      swojej staje się zła (jak we "Władcy much") i trzeba ją uwięzić w sieci zakazów
      i kar. Będziemy kształtować dobrego Polaka - krzyczy Roman Giertych w miejscu
      żałoby. Sam nie ma dzieci, o wychowaniu nie ma najmniejszego pojęcia.Jego myśli
      są kalkami najgorszych tendencji w ludzkiej cywilizacji. Ten człowiek na pewno
      nie pochodzi od małpy - grzech (nie tylko pierworodny) przebija z jego
      działań.On musi pochodzić od Adama i Ewy.Potomek Kaina.
      • anu_anu Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 04.11.06, 11:20
        Roman ma dzieci, dwie córeczki. Nota bene chodzą do prywatnej szkoły.
        • napoj.chmielowy Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 04.11.06, 12:56
          anu_anu napisała:

          > Roman ma dzieci, dwie córeczki. Nota bene chodzą do prywatnej szkoły.

          To ja poprawię Hurysę (o ile wiem jest chora - zapalenie prawego ucha):

          "W całej tej tragicznej historii z Anią i jej konsekwencjach widzę nieuprawnioną
          indukcję empiryczną. Z jednostkowego (być może kilkukrotnego) przypadku
          wyciągane są wnioski ogólne o bardzo dalko idących skutkach. Młodzież z natury
          swojej staje się zła (jak we "Władcy much") i trzeba ją uwięzić w sieci zakazów
          i kar. Będziemy kształtować dobrego Polaka - krzyczy Roman Giertych w miejscu
          żałoby. O wychowaniu nie ma najmniejszego pojęcia.Jego myśli
          są kalkami najgorszych tendencji w ludzkiej cywilizacji. Ten człowiek na pewno
          nie pochodzi od małpy - grzech (nie tylko pierworodny) przebija z jego
          działań.On musi pochodzić od Adama i Ewy.Potomek Kaina."

          Teraz jest chyba dobrze. Jak sądzisz Anu-Anu?
          • hurysa1 Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 04.11.06, 15:48
            Piwko
            Mimo, że jesteśmy sąsiadami i znamy się tak długo nie musisz (a nawet nie
            powinieneś) upubliczniać moich przypadłości.
          • anu_anu Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 04.11.06, 20:37
            A może Roman całkiem sporo wie o tym jak wychowywać młodych ludzi - aby osiągnąć
            zamierzony cel? Czy Młodzież Wszechpolska nie dowodzi, że w swych działaniach
            jest skuteczny? Natomiast ja nie zgadzam się z wartościami, które on chce
            propagować - ale to inny temat.
            • hurysa1 Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 04.11.06, 22:07
              anu_anu napisała:

              > A może Roman całkiem sporo wie o tym jak wychowywać młodych ludzi - aby osiągną
              > ć
              > zamierzony cel? Czy Młodzież Wszechpolska nie dowodzi, że w swych działaniach
              > jest skuteczny? Natomiast ja nie zgadzam się z wartościami, które on chce
              > propagować - ale to inny temat.

              Moim zdaniem porusza się on wśród (bardzo ostatnio modnych) konserwatywnych
              mitów. Jego przemówienie w tym nieszczęsnym gimnazjum to potwierdza ("wrócić
              trzeba do starych wypróbowanych metod"), ale Panta Rei jest prawem przyrody i
              nie da rady. W historii ludzkości nie było "Złotego Wieku" ani nie będzie "Raju
              na ziemi". To są dwie, bardzo niebezpieczne iluzje.
              • anu_anu Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 05.11.06, 10:43
                Niemniej zgromadził wokół siebie naprawdę liczną grupę i na swój sposób ich
                wychował.
                • hurysa1 Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 05.11.06, 22:24
                  anu_anu napisała:

                  > Niemniej zgromadził wokół siebie naprawdę liczną grupę i na swój sposób ich
                  > wychował.

                  Nie bardzo widzę to wychowanie. Wytresowanie widzę, ale staram się rozróżniać
                  pojęcia takie jak wychowanie, trening, tresura.
                  • anu_anu Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 06.11.06, 08:59
                    Będę przewrotna - na czym właściwie polega różnica? Mam na myśli skutek a nie
                    metodę.
                    • hurysa1 Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 06.11.06, 14:00
                      anu_anu napisała:

                      > Będę przewrotna - na czym właściwie polega różnica? Mam na myśli skutek a nie
                      > metodę.

                      Tresura wyrabia odruchy, trening pojedyncze umiejętności, wychowanie kształtuje
                      wolę, umysł i uczucia.
                      • anu_anu Re: W wojsku zawsze była dyscyplina 06.11.06, 22:08
                        Każdego można wychować - mam na myśli szkołę? Czy tam da się wychować każde dziecko?
      • napoj.chmielowy Będzie gorzej. 04.11.06, 12:20
        Będę wieścił straszne rzeczy, ale program "uzdrowienia polskiej szkoły"
        doprowadzi jedynie do wzrostu przemocy. Zawsze gdy choroba jest źle rozpoznane
        terapia prowadzi do pogorszenia zdrowia.
        • map4 Re: Będzie gorzej. 05.11.06, 09:44
          apoj.chmielowy napisał:

          > Będę wieścił straszne rzeczy, ale program "uzdrowienia polskiej szkoły"
          > doprowadzi jedynie do wzrostu przemocy. Zawsze gdy choroba jest źle rozpoznane
          > terapia prowadzi do pogorszenia zdrowia.

          Tak, ale z tą przemocą będzie już walczył nowy rząd, a obecny minister będzie
          jako opozycjonista głośno krzyczał "za mojej kadencji był spokój !"
          • sztuk6mistrz Re: Będzie gorzej. 07.11.06, 16:59
            Chodziłem do szkoły umundurowanej, bez komórek, za przeklinanie były kary! I
            co ze mnie wyrosło!?
            • poloeschatolo Re: Będzie gorzej. 08.11.06, 00:14
              sztuk6mistrz napisał:

              > Chodziłem do szkoły umundurowanej, bez komórek, za przeklinanie były kary! I
              > co ze mnie wyrosło!?

              Jest wystarczajaco zle - wszystko w wykoslawiajacych przeciwienstwach:
              rygor-wolnosc, genotyp-imprinting, malpa-bog

              moznaby je dalej mnozyc, lepic szeregi, formowac kolumny i pancerne szpice. I
              tak nie pogorszy to stanu pacjenta (pacjentow) czekajacych na radio- lub
              chemioterapie. Jakimikolwiek bydlakami byliby to i tak znajdzie sie ktos kto po
              nich zaplacze (moze sztuczne lzy?), wsadzi w nekrolog pierdoly o serdecznosci i
              dobru parujacym ze stygnacego trupa...

              jakos tak memento mori mi
              • orzeszkur Re: Będzie gorzej. 08.11.06, 23:49
                Panowie jeseście dokorami i zapewne kimś jeszcze... Dlaczego inni nie są tacy
                sami? Ludzie są różni. Dlaczego? Nie wiada. Predyspozycje inkarnacyjne warunkują
                podatność na odmienne sugestie. Wiadomo, że spora część naszych braci i sióstr
                ulega sugestiom w stopniu patologicznym. Jak ich chronić? Rebus in adversis in
                melius sperare memento, gestapo!
                • poloeschatolo Re: Będzie gorzej. 09.11.06, 00:28
                  > Rebus in adversis in melius sperare memento, gestapo!

                  Polecam zglosic sie z tym problemem do jakiegos nazisty. Oni mieli tysiacletnia
                  wizje.
                  Jeszcze ich zapewne troche zostalo w Paragwaju i Argentynie. Dlugowieczne sa te
                  skurwysyny...
                  • orzeszkur Re: Będzie gorzej. 13.11.06, 00:15
                    >Jeszcze ich zapewne troche zostalo w Paragwaju i Argentynie. Dlugowieczne sa te
                    > skurwysyny...

                    Oj, tak... żerujące na wykoślawianiu przeciwieństw, chaosie, etc. Z nimi będzie
                    juz tylko gorzej. My nie mylimy wartości z ceną, nie z nami te numery.
Pełna wersja