Dodaj do ulubionych

Barek, bardzo przytulny.

03.04.07, 12:32
Wreszcie znalazłem na mieście budę z prawdziwymi arabami mówiącymi po arabsku.
Niby nic wielkiego, ale przyrządzany przez nich kebab to miniaturowe dzieło
sztuki. Wołowe mięso, do tego kwaśny jogurt, czerwona kapusta, sałata,
pomidory i cebula. Dużo cebuli. No i oczywiście mielone chili. Placek pity
porządnie wrzucony pomiędzy dwustronny toster, do tego mocna herbata.

Taki fast-food to ja rozumiem. Jeszcze się oblizuję. Obok stoi McDonald's i
zajadając sobie kebaba w słońcu zastanawiałem się nad głupotą tłumu
oczadzonego reklamami, walącego po amerykańskie pseudo żarcie. My (jako
zachodnia cywilizacja) chyba naprawdę skazani jesteśmy na wymarcie, jeśli
ponad własny zdrowy rozum przedkładamy kolorowe spoty reklamowe.

Jeśli ktoś z was kiedyś zabłądzić miał do Monachium - podaję adres Arabów:
naprzeciwko OEZ, koło McShita.

Kebaby palce lizać.
Obserwuj wątek
      • napoj.chmielowy Re: Barek, bardzo przytulny. 03.04.07, 13:13
        sztuk6mistrz napisał:

        > Zawładnąłeś (zachaczyłeś?smile)) barkiem Chmielowego! Nie będzie zadowolony - to
        > jego pasja.
        > A co do kebabu to zazdroszczę, chociaż nie jest we Wrocku z tym najgorzej, tylk
        > o
        > trzeba wiedzieć gdzie.

        Jestem bardzo zadowolony. Porządny kebab i dobre piwo, ślinka się zbiera.
        • map4 Re: Barek, bardzo przytulny. 03.04.07, 13:39
          napoj.chmielowy napisał:

          > sztuk6mistrz napisał:
          >
          > > Zawładnąłeś (zachaczyłeś?smile)) barkiem Chmielowego! Nie będzie zadowolony
          > - to
          > > jego pasja.

          Ależ skąd ! Chmielowy dalej rulez. Ba, toż to on sam żądał zaprowadzenia
          porządku. Zamówił brygadę sprzątającą, więc przyjechała i posprzątała.

          > > A co do kebabu to zazdroszczę, chociaż nie jest we Wrocku z tym najgorzej
          > , tylko
          > > trzeba wiedzieć gdzie.
          >
          > Jestem bardzo zadowolony. Porządny kebab i dobre piwo, ślinka się zbiera.

          No to do piątku.
          Mistrzunio pojawi się o być może 10 wieczorem. My też ?
          • cieplekapcie Re: Barek, bardzo przytulny. 04.04.07, 23:49
            Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
            - Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, żeby zarówno żółtko i białko
            było w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego
            pogryzieniem. Proszę również o dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony
            niech będą zwęglone, oraz o spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko
            niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować.
            Proszę także o bardzo słabiutką kawkę, o temperaturze pokojowej.
            - To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze
            potrafią?
            - Wczoraj k**** potrafili!
      • cieplekapcie Re: Barek, bardzo przytulny. 04.04.07, 23:42
        > A co do kebabu to zazdroszczę, chociaż nie jest we Wrocku z tym najgorzej,
        > tylko trzeba wiedzieć gdzie.

        bylo. teraz jest kicha jak araba ING wygryzlo (na szewskiej). arab na
        odrzanskiej jest farbowany, a na placu Dziej Pi de sekend podaja w dosc
        podejrzanych warunkach..

        ja, deklaruje sie jako fan kuchni indyjskiej/indonezyjskiej, a z arabskich
        specjalow najbardziej cenie sobie falafela. tego jednak we wro ze swieca
        szukac... ale, ale, juz niedlugo zagoszcze za odra i juz sobie ostrze zeby na
        wizyte kulinarna w dzielnicy kreutzberg...smile
        • beatrix13 Re: Barek, bardzo przytulny. 05.04.07, 23:06
          cieplekapcie napisała:

          > > A co do kebabu to zazdroszczę, chociaż nie jest we Wrocku z tym najgorzej
          > ,
          > > tylko trzeba wiedzieć gdzie.
          >
          > bylo. teraz jest kicha jak araba ING wygryzlo (na szewskiej). arab na
          > odrzanskiej jest farbowany, a na placu Dziej Pi de sekend podaja w dosc
          > podejrzanych warunkach..
          >
          > ja, deklaruje sie jako fan kuchni indyjskiej/indonezyjskiej, a z arabskich
          > specjalow najbardziej cenie sobie falafela. tego jednak we wro ze swieca
          > szukac... ale, ale, juz niedlugo zagoszcze za odra i juz sobie ostrze zeby na
          > wizyte kulinarna w dzielnicy kreutzberg...smile

          ...................................


          a w moim mieście jest dobra arabska knajpa,polecam
          www.marhaba.pl/
      • map4 Re: Barek, bardzo przytulny. 03.04.07, 16:59
        hurysa1 napisała:

        > Mapie. który to był kebab bo ma on mnóstwo odmian.

        Przez Turków sprzedawany oficjalnie jest tu jako "döner kebap". U moich Arabów w
        cenniku opisane to było po prostu jako "kebab",
        a rozchodzi się o przeciętą w pół i osobno podpieczoną pitę, z wkładem oczywiście.

        Ten przeze mnie opiewany miał w porównaniu do swojej tureckiej konkurencji
        kilka zalet:
        - mięso wołowe, a nie tani indyk,
        - pita z obustronnego opiekacza, a nie gruba bułka, z mikrofali,
        - kwaśny jogurt (kefir ?) a nie zagęszczony ayran,
        - mięso było bardzo cienko nożem krojone, a nie grubo, mechaniczną piłą odkrawane.
      • map4 Re: Coś mały ruch w barku. 20.04.07, 11:50
        napoj.chmielowy napisał:

        > Potrawy stygną, wódka wietrzeje, piwo kwaśnieje, lody topnieją...

        To ja poproszę śniadanie po bawarsku: precle, obatzda, kurczak z rożna no i
        oczywiście mass przenicznego.

        Obatzda: mieszanina zmielonego dojrzałego sera Camembert, masła, czasami również
        innych serów topionych, papryki, drobno posiekanej cebuli i kminku, z solą i
        pieprzem, do smaku doprawiona piwem pszenicznym. Całość mieszać aż do uzyskania
        konsystencji pomarańczowej pasty i rozsmarowywać na gorących preclach dopiero co
        wyciągniętych z pieca.

        Mass: jednolitrowy kufel - podstawowa miara używana przy wyszynku piwa w
        Bawarii, na górnym Śląsku i w wielu innych krainach zamieszkanych przez
        miłośników napoju chmielowego.

        Kurczak z rożna: koniecznie z modelu "karuzela": pieczony gorącym powietrzem,
        świeży, bez żadnych dodatków.
        • hurysa1 Re: Coś mały ruch w barku. 20.04.07, 14:50
          map4 napisał:

          >
          > To ja poproszę śniadanie po bawarsku: precle, obatzda, kurczak z rożna no i
          > oczywiście mass przenicznego.
          >
          >

          Ależ ciężkostrawne śniadanko! Aż zajodlowałam ze zdziwienia (co, zdaje się jest
          niemożliwe).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka