I mordercy kochają. Prośba do Kolejarza.

17.04.07, 19:19
"Nakładem Federalnej Służby Bezpieczeństwa na rosyjskim rynku wydawniczym
ukaże się wkrótce tom listów miłosnych Feliksa Dzierżyńskiego (1877-1926),
twórcy radzieckich organów bezpieczeństwa i symbolu bolszewickiego terroru."
( wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4067157.html )
Kolejowy, dokonasz przekładu?
    • kolejar Re: I mordercy kochają. Prośba do Kolejarza. 20.04.07, 04:23
      Jak tekst będzie, to pewnie przetłumaczę. Nie muszę zaraz ja, bo to niezbyt
      ciężki problem - każdy w miarę wykształcony po russkomu jazyku poeta z pewnością
      przy odrobinie wkładu pracy sobie poradzi. A może nie? Bo jak tu tłumaczyć
      zbrodniarza bez studiów nad zbrodnią?
      Kogo kochał Wyszyński, kogo Freisler? Kogo Stalin, kogo Hitler?
      Jak kochali?
      Co to jest miłość?
    • hurysa1 Re: I mordercy kochają. Prośba do Kolejarza. 20.04.07, 15:25
      Z notatki wynika, że książka ukaże się w okolicy września. Czy ma ktoś pomysł
      jak ją zdobyć.Ona powinna ukazać się po polsku. W końcu ten zbrodniarz jest
      synem naszego Narodu, największym zbrodniarzem jakiego nasz Naród wydał na świat.
      • kolejar Re: I mordercy kochają. Prośba do Kolejarza. 20.04.07, 17:39
        hurysa1 napisała:
        > Z notatki wynika, że książka ukaże się w okolicy września. Czy ma ktoś pomysł
        > jak ją zdobyć.

        Za PRL-u raczej nie byłoby z tym problemu - w Rynku działała księgarnia
        wydawnictw sowieckich. Teraz można zrobić tak: trzeba by napisać ładnie prośbę o
        przysłanie dzieła do którejś z pięknych dziewczyn w Moskwie, Jekaterinburgu,
        Kaliningradzie... Znaczy do Julii, Kasi, Ani, czy innej Iriny. Myślę nawet, że
        milicjantka Kasia z Jekaterinburga może być najskuteczniejsza smile.
        • map4 Re: I mordercy kochają. Prośba do Kolejarza. 21.04.07, 12:14
          kolejar napisał:

          > Myślę nawet, że
          > milicjantka Kasia z Jekaterinburga może być najskuteczniejsza smile.

          Przez takie korespondowanie z obywatelami byłego ZSRR możesz nabawić się
          kłopotów. To zupełnie tak, jakbyś za komuny postanowił wymieniać listy ze
          znajomymi z USA albo innego RFN. Za poprzedniego ustroju miałem w rodzinie taki
          przypadek i to wcale nie było śmieszne.

          Proponuję Ci (jeśli wolno mi coś zaproponować) zastosowanie technik
          operacyjnych, typu wysłanie listu przez znajomego udającego się w tamte strony
          dopiero po przekroczeniu granicy najjaśniejszej a pomrocznej, ewentualnie
          spotkanie twarzą w twarz poza granicami naszej ojczyzny, po podróży odbytej
          poprzez państwo trzecie, z wyłączeniem samolotu jako środka transportu. Nie
          pisz, nie dzwoń, bo zaraz okrzykną Cię ruskim szpiegiem, tak samo jak Oleksego.
          Takie mamy czasy. Znowu.
          • kolejar Re: I mordercy kochają. Prośba do Kolejarza. 21.04.07, 15:37
            map4 napisał:
            > Przez takie korespondowanie z obywatelami byłego ZSRR możesz nabawić się
            > kłopotów. To zupełnie tak, jakbyś za komuny postanowił wymieniać listy ze
            > znajomymi z USA albo innego RFN. Za poprzedniego ustroju miałem w rodzinie taki
            > przypadek i to wcale nie było śmieszne.

            Też miałem taki przypadek w bardzo bliskiej rodzinie a wręcz osobiście. I nie
            chodziło o RFN czy USA. Było jeszcze gorzej: Medinat Israel. Ale mimo wszystko
            więcej było śmiechu niż strachu. Bać naprawdę to się mogłem Cahalu (że wezmą w
            kamasze, a to aż do 50 roku życia grozi!), jakby tak wyrzucili z PRL i potem
            wysłali na Zachodni Brzeg smile.

            > Proponuję Ci (jeśli wolno mi coś zaproponować) zastosowanie technik
            > operacyjnych, typu wysłanie listu przez znajomego udającego się w tamte strony
            > dopiero po przekroczeniu granicy najjaśniejszej a pomrocznej, ewentualnie
            > spotkanie twarzą w twarz poza granicami naszej ojczyzny, po podróży odbytej
            > poprzez państwo trzecie, z wyłączeniem samolotu jako środka transportu.

            He, he, tak trochę bywało. Ale w użyciu był też samolot i to nie tylko linii
            El-Al, bo również Tarom (Ceaucescu jako jedyny kapo w obozie utrzymywał stosowne
            stosunki).

            Nie
            > pisz, nie dzwoń, bo zaraz okrzykną Cię ruskim szpiegiem, tak samo jak Oleksego.
            > Takie mamy czasy. Znowu.

            No nie... Nie przesadzaj:
            1. nie jest aż tak źle;
            2. Twoje szlachetne rady są już trochę spóźnione, bo pisałem, dzwoniłem, a nawet
            byłem (koleją całkiem szerokotorową - nie samolotem) i póki co, agentem Kremla
            ani Łukaszenki mnie nikt nie okrzyknął. Odwrotnie to i owszem - obawiam się, że
            oni mnie tam więcej nie wpuszczą! A jak wpuszczą, to chyba tylko na Kołymę smile.
      • najglupszy-nick Re: I mordercy kochają. Prośba do Kolejarza. 21.04.07, 13:36
        hurysa1 napisała:

        > Z notatki wynika, że książka ukaże się w okolicy września. Czy ma ktoś pomysł
        > jak ją zdobyć.Ona powinna ukazać się po polsku. W końcu ten zbrodniarz jest
        > synem naszego Narodu, największym zbrodniarzem jakiego nasz Naród wydał na świa
        > t.

        Okazuje się, że Kubę Rozpruwacza też wydał na świat nasz Naród.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4077423.html
        • sztuk6mistrz Re: I mordercy kochają. Prośba do Kolejarza. 21.04.07, 17:36
          Niektórym odwala na emigracji. Wystarczy zajrzeć na byle jakie forum żeby się
          przekonać jakie namiętności nimi targają. smile))
Pełna wersja