Dodaj do ulubionych

Barbara Blida, świętej pamięci.

25.04.07, 13:12
Zaszokowała mnie wiadomość o tym że Brabara Blida nie żyje.

Choć zdarzy się to każdemu z nas - prędzej czy później, zaszokowały mnie
okoliczności jej śmierci.

Nie wiem, jak ująć moje wątpliwości (a mam ich trochę) i jednocześnie nie
zostać posądzonym o "spiskową teorię dziejów", "myślenie Macierewiczem"
(copyright by hurysa1) czy też zarażenie się wirusem choroby wściekłych kaczek.

Policja polityczna włazi Barbarze Blidzie nad ranem do domu, z nakazem
rewizji. Ok. Zaczyna się kipisz.
1. Od tego momentu trzymana cały czas na oku podejrzana nie ma możliwości
przeniesienia broni do łazienki, czyli broń musiała tam być wcześniej schowana.
3. Funkcjonariuszka podczas rzekomego samobójstwa była w łazience z
podejrzaną. To są nowe dla mnie standardy - do tej pory sprawdzało się
pomieszczenie, obstawiało ewentualnie okna i podejrzany załatwiał się sam.
Przypominam: Barbara Blida nie została nawet tymczasowo pozbawiona wolności !
4. Podejrzana strzela sobie w klatkę piersiową.
5. "padły strzały" - brzmi cytat z GW. Liczba mnoga ?!?!?!?!?!?

A teraz to, co mnie przeraża:
- istnieje wiele miejsc w domu, w których nie trzyma się broni. Na pierwszym
miejscu jest właśnie łazienka, ze względu na wilgoć,
- podejrzana po rozpoczęciu rewizji była cały czas pilnowana, więc nie mogła
przenieść broni skądśtam w domu do łazienki.
- podejrzana strzela sobie w klatkę, według "GW" przynajmniej dwa razy. To ja
się pytam: kto normalny strzela sobie w klatkę piersiową ? Dlaczego nie
strzeliła w głowę ? Efekt murowany, a śmierć jest natychmiastowa.
- strzela wielokrotnie !!!!!!! To znaczy, że za pierwszym razem ją nie dość
zabolało, czy jak ? Który samobójca poprawia własne samobójstwo ?
- funkcjonariuszka ABW, która widziała samobójstwo nie została zatrzymana do
dyspozycji prokuratora, nie złożyła żadnych wyjaśnień - po prostu wyszła z
łazienki w której leżał trup i zniknęła z opowieści Gazety Wyborczej.
- tekst nic nie wspomina o broni: nie wiadomo z jakiej broni zginęła
podejrzana, czy zdjęto z niej odciski palców, czy była to legalna broń jej
męża, nie wiadomo, jaką broń w ogóle zabezpieczono. Nie wiadomo, czy
zabezpieczono broń funkcjonariuszki ABW, czy sprawdzono jej dłonie na obecność
cząstek prochu. Nie wiadomo, jak długo po strzałach funkcjonariuszka ABW była
sama z trupem w łazience.

Ostatnia sprawa to zadziwiające podobieństwo do "samobójstwa" które zostało
wykonane na Ireneuszu Sekule. Tamten też strzelił sobie dwa razy, choć w
brzuch. Raz też jemu widocznie było za mało.

Funkcjonariuszka ABW: co ona robiła razem w łazience z podejrzaną ?
A jeśli już - kto dopuścił do tego, że jedną podejrzaną pilnowała tylko jedna
funkcjonariuszka ? Teraz ABW może mówić co zechce, bo przecież "dead man don't
talk".

Czy powyższe niejasności są wystarczające, żeby podejrzewać Agencję
Bezpieczeństwa Wewnętrznego o zamordowanie Barbary Blidy ?

Boję się odpowiedzi na to pytanie.
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 25.04.07, 13:36
      Mapie - gratuluję sprawności operacyjnej. Ja wciąż myślałem nad postem - jak
      Twój i Ty to napisałeś pierwszy. Ja nie, bo od początku sprawy myśl mi się jedna
      kołacze po łbie: MORDERSTWO. Nie, nie wierzę w te wszystkie ostatnie
      samobójstwa. Bardzo podejrzewam, że to są po prostu klasyczne "odwały". Więc już
      czekam tylko, kiedy Oni przyjdą do mnie...
      • poloeschatolo Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 25.04.07, 20:58
        kolejar napisał:


        > Więc już czekam tylko, kiedy Oni przyjdą do mnie...

        myślę, że nie wcześniej niż za jakieś 10 do 15 lat (+/- 5 lat) pod warunkiem, że
        zaczniesz coś konkretnego robić co uderzałoby w porządek ustrojowy państwa
        kaczyńskich.

        możesz spać spokojnie bo do tego czasu pewnie przejdą na zasłużoną emeryturę
        polityczną...
        • dzikaafryka Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 25.04.07, 23:19
          a ja myślę inaczej:
          to ona jedna okazało sie miała jaja i była człowiekiem postepującym honorowo ,
          poprostu jak ja nakryli na przewałkach to tak zrobiła zeby nie swiecić oczami i
          nie wstydzic sie,
          cała reszta kretaczy gdy im sie pluje w twarz i udawadnia ze są gnojami to
          mówią ze deszcz pada i zajmują kolejne stanowiska, slizgają sie jak glisty i
          zawsze spadają na 4 łapy,
          bleeech...
          • map4 Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 26.04.07, 08:05
            dzikaafryka napisała:

            > a ja myślę inaczej:
            > to ona jedna okazało sie miała jaja i była człowiekiem postepującym honorowo,
            > poprostu jak ja nakryli na przewałkach to tak zrobiła zeby nie swiecić oczami
            > i nie wstydzic sie,

            W IV RP istnieje instytucja "aresztu wydobywczego". Najpierw szukasz haków,
            potem wsadzasz do pierdla w świetle kamer (koniecznie) a potem latami trzymasz
            gościa pod kluczem, bez formułowania aktu oskarżenia. Siedzi sobie więc taki
            jeden z drugim latami, aż zmięknie i zacznie opowiadać prokuratorowi dokładnie
            to, co ten chce usłyszeć. W ten sposób prokuratura próbowała wrobić Kaczmarka w
            osocze czy też Kwacha za pomocą Dochnala.
            To po pierwsze.

            Po drugie kiedy dziś widzę postać publiczną wyprowadzaną w kajdankach w asyście
            zamaskowanych bandziorów dla niepoznaki antyterrorystami zwanych, w sposób
            zarezerwowany do niedawna wyłącznie dla osób stawiających czynny opór przy
            aresztowaniu to od razu przed oczyma staje mi Szwejk swego czasu również pod
            bagnetami prowadzony na Pankrac.

            > cała reszta kretaczy gdy im sie pluje w twarz i udawadnia ze są gnojami to
            > mówią ze deszcz pada i zajmują kolejne stanowiska, slizgają sie jak glisty i
            > zawsze spadają na 4 łapy,

            Mam poważne wątpliwości, czy Barbara Blida popełniła samobójstwo. Bo "Alexis"
            siedzi już dość długo, bo zostać dziś aresztowanym przez ABW to to samo, co
            kiedyś zostać aresztowanym przez SB. To nobilitacja.

            Po trzecie wreszcie: "podnieś łeb, to ci go rozpierdolę" mówi dziś władza do
            obywatela trzymanego pod lufą. Potem okazuje się, że to pomyłka.
            No i co z tego ? Ano nic. Pech. Deszcz pada dalej.
            Uzbrojona grupa przestępcza ? Napad ? Włamanie ? Groźba pozbawienia życia ? Ależ
            skąd, to nasze państwo. To "prawo" i "sprawiedliwość" w najnowszej wersji.
    • napoj.chmielowy Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 27.04.07, 14:23
      Nigdy nie byłem zwolennikiem III RP, tego całego kumoterstwa, korupcji i
      czystego złodziejstwa. Ale to co się teraz wyprawia, za pieniądze z naszych
      podatków, przeraża. Ktoś z naszej rzeczywistości chce uczynić kiepski
      amerykański film. Snajper, Grucha, Blida, spektakl z zamaskowanymi
      antyterorystami rzucającymi Czarzastym o glebę. Kto będzie czikiemnorisem tego
      serialu? Takie seriale mają swoją wewnętrzną logikę, musi pojawić się cziknoris.
      • sztuk6mistrz Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 27.04.07, 14:41
        napoj.chmielowy napisał:

        > Nigdy nie byłem zwolennikiem III RP, tego całego kumoterstwa, korupcji i
        > czystego złodziejstwa.

        Nie sądzisz, że to duże uproszczenie, którym Kaczyńscy ze swoimi Glapińskimi od
        lat walą w Mazowieckiego, Balcerowicza, Gieremka lub Bartoszewskiego. To co się
        dzieje to nie naprawianie, to odreagowywanie po latach upokorzeń. Przy tym
        przez brak profesjonalizmu, pogardę dla prawa wylewa się dziecko z kąpielą, bo
        afer rozwiązanych nie ma, za to są porażające fuckty i medialne hucpy.

        Ale to co się teraz wyprawia, za pieniądze z naszych
        > podatków, przeraża. Ktoś z naszej rzeczywistości chce uczynić kiepski
        > amerykański film. Snajper, Grucha, Blida, spektakl z zamaskowanymi
        > antyterorystami rzucającymi Czarzastym o glebę. Kto będzie czikiemnorisem tego
        > serialu? Takie seriale mają swoją wewnętrzną logikę, musi pojawić się cziknoris
        > .
        • napoj.chmielowy Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 27.04.07, 14:54
          sztuk6mistrz napisał:

          >
          > Nie sądzisz, że to duże uproszczenie, którym Kaczyńscy ze swoimi Glapińskimi od
          > lat walą w Mazowieckiego, Balcerowicza, Gieremka lub Bartoszewskiego. To co się
          >

          To nie jest uproszczenie. Gdy Heppenera eksmitowano z mieszkania otworzyły mi
          się oczy na jakość III RP, ale teraz jeśli ktoś mnie spyta odpowiem "lepszy
          złodziej niż bandyta".
          • napoj.chmielowy Jeszcze jedno. 27.04.07, 15:14
            Nieszczęściem Polski jest kompleks imitacji. Elity III RP imitowały eliy
            zachodniej Europy (nazywam to labudyzmem), a włdcy tej czwartej usiłują imitować
            amerykańskich neokonsewatystów. Zero własnej myśli w obu wypadkach.
          • sztuk6mistrz Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 27.04.07, 15:20
            napoj.chmielowy napisał:

            > sztuk6mistrz napisał:
            >
            > >
            > > Nie sądzisz, że to duże uproszczenie, którym Kaczyńscy ze swoimi Glapińsk
            > imi od
            > > lat walą w Mazowieckiego, Balcerowicza, Gieremka lub Bartoszewskiego. To
            > co się
            > >
            >
            > To nie jest uproszczenie. Gdy Heppenera eksmitowano z mieszkania otworzyły mi
            > się oczy na jakość III RP, ale teraz jeśli ktoś mnie spyta odpowiem "lepszy
            > złodziej niż bandyta".

            Retorycznie zapytam, czy Heppenera eksmitował Mazowiecki?
            Nie każde świństwo ludzkie należy dopisywać do zasług III czy IV RP, chyba się
            zgodzimy. Natomiast zamiast polepszać jakość państwa, mam wrażenie narastania
            arogancji wobec ludzi. Nie będę bronił III RP, wogóle ten rozdział nie jest dla
            mnie zakończony, on dalej trwa, tylko zmienił gębę.
            • napoj.chmielowy Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 27.04.07, 15:36
              sztuk6mistrz napisał:

              > Retorycznie zapytam, czy Heppenera eksmitował Mazowiecki?

              Oczywiście,że nie i wcale Mazowieckiego za to nie winię, ale Staszka
              Huskowskiego, Bogdana Zdrojewskiego i Nowotarskiego już tak. Starałem się
              naprawić tę niesprawiedliwość. Nie udało się i to była moja wycieczka po trzeciej RP

              • map4 Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 30.04.07, 11:47
                napoj.chmielowy napisał:

                > Oczywiście,że nie i wcale Mazowieckiego za to nie winię, ale Staszka
                > Huskowskiego, Bogdana Zdrojewskiego i Nowotarskiego już tak. Starałem się
                > naprawić tę niesprawiedliwość. Nie udało się i to była moja wycieczka po
                trzeciej RP

                Zaraz, zaraz. Nie znam kulisów sprawy, poza tym forum to nie jest dobre miejsce
                na roztrząsanie decyzji o eksmisji znanego nam z nazwiska człowieka.

                Chciałbym jednak podać inny przykład. Jest sobie rodzina, która nie płaci
                czynszu od co najmniej 15 lat a zajmuje piękne, przedwojenne trzypokojowe
                mieszkanie. To znaczy - piękne to ono było 50 lat temu. Głowa rodziny handluje
                na placu warzywami a nocami dokonuje drobnych kradzieży. Matka pracuje i pije.
                Starszy syn donosi staremu narzędzia i uczy się już pić piwo. Młodszy syn ma
                ciężką, nieuleczalną chorobę (dokładnie nie umiem postawić diagnozy, ale w
                szkolnym wieku jeździ na wózku), kontaktu z nim nie ma.

                Ta rodzina otóż z premedytacją nie płaci czynszu, bo eksmitować ich nie wolno,
                paragraf "ciężko chore dziecko". Wiem, że na ten czynsz ich stać, bo widzę, co
                oni piją (szkło wylatuje od nich podczas imprez oknami, naklejki świadczą o
                znakomitym guście właścicieli) oraz czym jeżdżą. Zajmowany przez nich lokal
                został zrujnowany, klatka schodowa jest permanentnie zaszczana a na podwórku
                latem regularnie odbywają się głośne libacje.

                Jak więc widzisz - są dwie strony medalu. Zarówno obligatoryjne wywalanie na
                bruk jak i całkowity zakaz eksmisji są złym rozwiązaniem.
                Eksmisja Marka Happenera to nie jest wina III RP, to jest wina jak słusznie
                napisałeś urzędników. To zaś nie jest powód, żeby winić system.

                Wyobraź sobie, co by się w prasie działo, gdyby na bruk wyrzucono opisaną przeze
                mnie rodzinę.
                Tak więc, podsumowując, jeśli się ma upośledzone dziecko, czynszu płacić nie
                trzeba. Niszczyć wspólne mienie i urządzać balangi można także.

                Eksmisja jest złem, bez wątpienia. Ja zadam pytanie, czy brak eksmisji nie jest
                złem jeszcze większym ...

                Czy to jest według Ciebie sprawiedliwe ?
                  • napoj.chmielowy Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 30.04.07, 13:20
                    kolejar napisał:

                    > Problemem naszego zasłużonego kolegi nie była eksmisja (dom zburzono po Potopie
                    > 97), ale niezałatwienie mu przez urzędników godnego lokalu zastępczego. I tyle.

                    Dom po potopie według ekspertyzy nadawał się nadal do mieszkania (zalane było
                    krótko pół parteru, ale mieszkańcy dostali bezzwrotną zapomogę i wyremontowali).
                    Przestał się nadawać po tym jak terenem wokół niego zaiteresował się prywatny
                    przedsiębiorca. Zaproponował w zamian za trzypokojowe mieszkanie (blisko placu
                    Kromera) zawilgoconą jednopokojową norę (w Leśnicy). Marek się na to nie
                    zgodził. Podczas jego nieobecności zapomocą policji włamano się do Marka
                    mieszkania i wywieziono wszystki meble i inne rzeczy do tej wilgotnej nory.
                    • map4 Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 30.04.07, 14:16
                      napoj.chmielowy napisał:

                      > Przestał się nadawać po tym jak terenem wokół niego zaiteresował się prywatny
                      > przedsiębiorca. Zaproponował w zamian za trzypokojowe mieszkanie (blisko placu
                      > Kromera) zawilgoconą jednopokojową norę (w Leśnicy). Marek się na to nie
                      > zgodził. Podczas jego nieobecności zapomocą policji włamano się do Marka
                      > mieszkania i wywieziono wszystki meble i inne rzeczy do tej wilgotnej nory.

                      No to to jest rzeczywiście kurewstwo pierwszej wody. Nie dziwne również, że
                      Twoja argumentacja podbudowana racjami moralnymi przegrała z argumentami
                      finansowymi. Taką już mamy tą naszą władzę. Ale to raczej opowiadanie na inny wątek.
                    • sztuk6mistrz Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 30.04.07, 14:22
                      Gdy państwo rachityczne, ludzie nieobywatelscy w swej większości, biurwy się
                      panoszą czyli interpretują, a nawet stanowią prawo - proste prawo, prawo
                      silniejszego - ile kto ma, kto kogo zna, czy będzie protestował. Po tym szacuje
                      się petenta i jeśli test obleje musi zostać ofiarą w imię urzędniczej wyższości.
                      Jeśli ktoś nie ma powyższych atrybutów musi się poddać, albo mieć swadę - grać
                      społecznego niedorajdę z urokiem własnym - passus artysty. Jest to i tak
                      uwłaczające.
                      Jest i druga strona medalu - nazwałbym ją idealizacją alternatywnych
                      rzeczywistości i a kontestowaniem tej w każdym jej przejawie. Walka w imię
                      wyższych racji z urzędnikiem mija się z celem. Urzędnik nie jest człowiekiem!
                      Jego przełożony też. System trza zmienić. Lecz to co się dzieje nie napawa
                      optymizmem, kiedy ludzie których znałem(!), którzy tak jak ja chcieli zmienić
                      ten post azjatycki system i mentalność homo sovieticusa, dalej niszczą to
                      społeczeństwo w oparach bolszewickiej walki z konkurencją i walki o jednomyśl.
                    • poloeschatolo śp Barbara Blida, jądro Regana 30.04.07, 21:22
                      trochę obok - zasłyszane dzisiaj

                      ohydna grunpa (grunwaldzki pasaż) została wybudowana wskutek kumoterstwa
                      magistratu i pana sołowowa (udziałowiec grupy echo investment). miasto w
                      podzięce dorzuciło jeszcze remont grunwaldu z przemianowaniem części centralnej
                      na jądro regana. żeby był łatwiejszy dojazd do grunpy
                      • kolejar Re: śp Barbara Blida, jądro Regana 01.05.07, 03:04
                        poloeschatolo napisała:
                        > na jądro regana

                        Z pozostałą częścią Twojego niegramotnego (jak to zwykle) bełkotu mógłbym się
                        ewentualnie zgodzić - jakbym dobrze kumał, co znów bredzisz - ale odwal się od
                        ś.p. Ronalda Reagana! O co Ci chodzi??? Już Z2004 z Szwedem i Mosiek na czele
                        tak ostro Cię pojebali? Obciach faszysto, obciach. Przecież oni bardziej z
                        Ciebie łacha drą niż ja.
                        • poloeschatolo Re: śp Barbara Blida, jądro Regana 01.05.07, 10:55
                          kolejar napisał:

                          > poloeschatolo napisała:
                          > > na jądro regana
                          >
                          > Z pozostałą częścią Twojego niegramotnego (jak to zwykle) bełkotu mógłbym się
                          > ewentualnie zgodzić - jakbym dobrze kumał, co znów bredzisz - ale odwal się od
                          > ś.p. Ronalda Reagana! O co Ci chodzi??? Już Z2004 z Szwedem i Mosiek na czele
                          > tak ostro Cię pojebali? Obciach faszysto, obciach. Przecież oni bardziej z
                          > Ciebie łacha drą niż ja.

                          wojciechu czyżbyś miał kolejny rzut pojebania z poplątaniem?
                          gdy ja o przestrzeni publicznej, ty o nieboszczyku...
                          • kolejar Re: śp Barbara Blida, jądro Regana 01.05.07, 19:27
                            poloeschatolo napisała:
                            > wojciechu czyżbyś miał kolejny rzut pojebania z poplątaniem?

                            To Ty Hermanie przejawiasz pojebanie z poplątaniem w postaci ciężko chorobliwego
                            antyamerykanizmu. Mam na to alergię i tyle. A jeśli już musisz dowalić się do
                            jakiegoś fragmentu przestrzeni publicznej (i to antyamerykańsko), to proponuję
                            ul. F.D. Roosevelta. To skandal, że wciąż nasze miasto czci tego wszawego
                            zdrajcę i sprzedawczyka, pachołka Stalina! Tymczasem Brzechwy i Tuwima się
                            czepiają - nie rozumiem o co.
                            • poloeschatolo Re: śp Barbara Blida, jądro Regana 01.05.07, 20:47
                              kolejar napisał:

                              > poloeschatolo napisała:
                              > > wojciechu czyżbyś miał kolejny rzut pojebania z poplątaniem?
                              >
                              > To Ty Hermanie przejawiasz pojebanie z poplątaniem w postaci ciężko
                              > chorobliwego antyamerykanizmu. Mam na to alergię i tyle. A jeśli już musisz
                              > dowalić się do jakiegoś fragmentu przestrzeni publicznej (i to
                              > antyamerykańsko), to proponuję ul. F.D. Roosevelta. To skandal, że wciąż nasze
                              > miasto czci tego wszawego zdrajcę i sprzedawczyka, pachołka Stalina! Tymczasem
                              > Brzechwy i Tuwima się czepiają - nie rozumiem o co.

                              wojciechu!

                              zmiłuj się nad sobą i nieboszczykami. trupa nie ma co opluwać, ważniejsze są
                              present i fjuczer. a ten na jądrze regana wyglądają wyjątkowo chujowo. jeśli
                              masz inny na to pogląd to voila, ale nie tyranizuj swoim zacietrzewieniem
                              proamerykańskim. przypomnę ci tylko twoje poparcie dla operacji "szok i
                              przerażenie" i jej nędzne skutki globalne.

                              chociaż być może twój proamerykanizm wziął się z fascynacji karą główną w
                              postaci lethal injection oraz poparcia judejczyków przez radykalnych chrześcijan...
                              • kolejar Re: śp Barbara Blida, jądro Regana 02.05.07, 02:37
                                poloeschatolo napisała:
                                > masz inny na to pogląd to voila, ale nie tyranizuj swoim zacietrzewieniem
                                > proamerykańskim. przypomnę ci tylko twoje poparcie dla operacji "szok i
                                > przerażenie" i jej nędzne skutki globalne.

                                Nie cierpię na zacietrzewienie proamerykańskie. Masońskie Zjednoczone Żydostany
                                Ameryki to w naszych czasach wciąż pomnik pewnych pięknych ideałów - niestety, z
                                poważnymi elementami dziczy i degeneracji - powszechne prawo do broni palnej,
                                wynikająca dzika forma przestępczości i na koniec kara główna jako żywy pomnik
                                prymitywnego barbarzyństwa.
                                Czysto wojskowa operacja "Szok i Przerażenie" miała w założeniu szlachetną i
                                słuszną intencję, a także była pięknie przeprowadzona z punktu widzenia sztuki
                                wojennej (Heinz Guderian "Achtung Panzer!") przez zdolnego następcę Heinza -
                                Tommy'ego Franksa. Klęskę natomiast poniosła operacja polityczna "Iracka
                                Wolność". Kto jest winny? Mawiane bywa, że Condie Ryż, ale analiza psychiki
                                wiedźm to inny temat. Zwłaszcza czarnych wiedźm z Portorico.
                                Wrócę do kary głównej. Jeśli w ogóle może w tym być coś fascynującego, to
                                ewentualnie spektakle na Placu Rewolucji widziane w szerokim kontekście rozwoju
                                a degeneracji ludzkich odlotów. Teraz jest Al Kaida - w porównaniu do Placu
                                totalny upadek. Dlaczego wciąż nie stracono Dantona???
                    • kolejar Re: Barbara Blida, świętej pamięci. 01.05.07, 02:57
                      napoj.chmielowy napisał:
                      > > Problemem naszego zasłużonego kolegi nie była eksmisja (dom zburzono po Potopie
                      > > 97)...

                      Przepraszam, że zrobiłem skrót myślowy. Właściciel budynku - jakaś po-GS "SCh"
                      spółdzielenka złodziejska - uznała, że po Potopie trzeba zburzyć. Z
                      jakiegokolwiek powodu mogli zburzyć. Tylko lokatorom musieli zapewnić godne
                      lokale zastępcze. Nie zapewnili - nory na zadupiu Leśnicy. W takiej sytuacji
                      obowiązek spada na Gminę, która roszczenia może sobie dochodzić od spółdzielenki
                      złodziejskiej. Gmina zaś się na problem totalnie wypięła ("Jest życzliwość" - i
                      to wszystko). I to jest istota problemu. Bo rzeczywiście fakt Potopu na całość
                      sprawy ma tu chyba mało znaczący prawnie wpływ, a jedynie społecznie
                      bulwersujący, tudzież działający wg złodziejskiej spółdzielenki na jej korzyść!
                      Zgroza! W porywach emocji Panów Prezesów - złodziei złodziejskiej spółdzielenki
                      chętnie osobiście powywieszałbym na Rynku na ładnych szubieniczkach, albo łby
                      poupierdalał w pewnym sławnym przyrządziku. Ach, jak miły byłby to widoczek...
      • poloeschatolo po pogrzebie stypa 30.04.07, 21:36
        legenda to może będzie za 5-10 lat.

        wracając do tragicznego zajścia to każdy może ze sobą zrobić co chce. podarować
        zwłoki do zakładu anatomii śląskiej akademii medycznej, czy też odwalić
        samobója. gorzej jak to dzieje się w obecności funkcjonariuszy abw. dlatego też
        nie dziwię się czystce w tej agencji. banda partaczy. mieli przecież dostarczyć
        żywą podejrzaną do proroka...
        a ostał się ino sznur...
          • kolejar Re: Beatyfikować 01.05.07, 19:20
            sztuk6mistrz napisał:

            > albo wypchać!

            Przecież można i jedno i drugie. Byłby załatwiony problem relikwii świętej.
            Wypchana bł. Barbara stałaby sobie gdzieś w kapliczce przy ołtarzyku w którymś z
            siemianowickich kościołów (a może w Katedrze Chrystusa Króla w Katowicach?), a
            kółko różańcowe umilałoby jej czas zdrowaśkami.
        • map4 Re: po pogrzebie stypa 01.05.07, 11:00
          poloeschatolo napisała:

          > mieli przecież dostarczyć
          > żywą podejrzaną do proroka...

          Myślisz, że to był cel tej akcji ?
          Nie jestem tego taki pewien. Gdzieś przeczytałem twierdzenie, że na wiadomej
          taśmie nie ma ujęć z wnętrza domu, ponieważ kamerzysta pozostał przed domem. A
          pozostał przed wejściem, żeby skadrować wyciąganą z własnego domu z rękami
          skutymi na plecach ministerkę. Wieczorem materiał miał być nadany w
          "Wiadomościach", jako kolejny sukces w ściganiu czerwonej mafii.
          Oczywiście nie da się tego udowodnić. Choć bardzo to do kaczystów pasuje.
          • poloeschatolo Re: po pogrzebie stypa 01.05.07, 20:49
            map4 napisał:

            > poloeschatolo napisała:
            >
            > > mieli przecież dostarczyć
            > > żywą podejrzaną do proroka...
            >
            > Myślisz, że to był cel tej akcji ?
            > Nie jestem tego taki pewien. Gdzieś przeczytałem twierdzenie, że na wiadomej
            > taśmie nie ma ujęć z wnętrza domu, ponieważ kamerzysta pozostał przed domem. A
            > pozostał przed wejściem, żeby skadrować wyciąganą z własnego domu z rękami
            > skutymi na plecach ministerkę. Wieczorem materiał miał być nadany w
            > "Wiadomościach", jako kolejny sukces w ściganiu czerwonej mafii.
            > Oczywiście nie da się tego udowodnić. Choć bardzo to do kaczystów pasuje.

            tak czy siak była im potrzebna żywa
    • ryko Barbara Blida, komuszy przekrętas... 07.05.07, 15:09
      Map,

      Straszne bzdury wypisujesz.
      Jesteś zacietrzewiony. Stawiam tezę, że ślepo i bezrefleksyjnie...

      Co do postawy Blidy to nie miałbym nic przeciwko jakby stała się wzorem dla
      komuszych elit...

      Szkoda mi tylko tej funkcjonariuszki, która jak się okazuje była zbyt kulturalna
      i ludzka, a należało to ścierwo powalić na ziemię, przydusić twarzą do podłogi i
      zakuć w kajdanki jak to zrobiono swego czasu z Czarzastym...

      PS
      Też jestem zacietrzewiony... DURA LEX SED LEX... hehehe
      • hurysa1 Re: Barbara Blida, komuszy przekrętas... 07.05.07, 15:23
        ryko napisał:

        > Map,
        >
        > Straszne bzdury wypisujesz.
        > Jesteś zacietrzewiony. Stawiam tezę, że ślepo i bezrefleksyjnie...
        >
        > Co do postawy Blidy to nie miałbym nic przeciwko jakby stała się wzorem dla
        > komuszych elit...
        >
        > Szkoda mi tylko tej funkcjonariuszki, która jak się okazuje była zbyt kulturaln
        > a
        > i ludzka, a należało to ścierwo powalić na ziemię, przydusić twarzą do podłogi
        > i
        > zakuć w kajdanki jak to zrobiono swego czasu z Czarzastym...
        >
        > PS
        > Też jestem zacietrzewiony... DURA LEX SED LEX... hehehe

        Ryko
        Wróciłeś, strasznie się za Tobą stęskniłam. Co do Blidy, to nie zupełnie się
        zgadzam, przede wszystkim była żywym człowiekiem, a ścierwem została na skutek
        akcji ABW. Nie była skazana żadnym prawomocnym wyrokiem, zatem była niewinna w
        świetle prawa. Akcja była prawdopodobnie na pokaz - raczej stawiłaby się w
        prokuraturze (zdaje się była kilka razy przesłuchiwana) gdzie można byłoby
        postawić jej zarzuty i aresztować. Pewne procedury są wypracowane przez
        cywilizację ludzką. Ani w Prawie, ani w Sprawiedliwości nie ma dróg na skróty.
        • ryko Re: Barbara Blida, komuszy przekrętas... 07.05.07, 16:52
          Huryso witaj big_grin

          Nie zgadzam się z Tobą big_grin
          1. Nikt nie wydał na nią wyroku - to ona SAMA go wydała i co więcej wykonała,
          2. Była podejrzana, czyli w trakcie czynności procesowych, które miały orzec czy
          była winna czy niewinna
          3. Akcja była skoordynowana przeciwko wielu podejrzanym i jednoczesne
          przeszukanie wykonane z zaskoczenia miało usprawiedliwienie - godzina 6.00
          została pewnie wybrana aby z jednej strony nie było zarzutów o najście nocne, a
          z drugiej dawało duże prawdopodobieństwo zastania podejrzanych w domach (na
          ślasku wcześnie chodzi się do pracy !!!)
          4. Opis przebiegu akcji i wydane funkcjonariuszom wytyczne jednoznacznie
          wskazują nie na NIEREPRESYJNE działania lecz merytoryczne (jak odbyło sie w
          pozostałych przypadkach)

          Ścierwo było prowokacyjnie...
          Niemniej osoby pokroju Blidy są dla mnie zerem moralnym.
          W okresie 1969-1990 należała do PZPR, następnie (do 1999) do SdRP, a w latach
          1999-2004 do SLD"
          Jej życiorys polityczny jednoznacznie wskazuje, że zaprzedała się zdrajcom i
          pachołkom moskwy. Nasze społeczeństwo i ludzi miała w dupie (bo co dla nich
          zrobiła ??), co trafnie wyartykułował Oleksy...
          Wcale mi jej nie żal.

          Nikt nie chce dróg na skróty.
          Funkcjonariuszka okazała sie "tylko człowiekiem", a jak widać nie było warto.

          Cieszy mnie że nie ma świętych krów i prokuratura ściga już ministrów, każdego
          kto sobie na to zasłuży. Prawo obowiązuje już każdego i każdy musi sie z nim
          liczyć. I to jest piękne.
          DURA LEX SED LEX.
          • hurysa1 Re: Barbara Blida, komuszy przekrętas... 07.05.07, 18:10
            ryko napisał:

            > Huryso witaj big_grin
            >
            > Nie zgadzam się z Tobą big_grin
            > 1. Nikt nie wydał na nią wyroku - to ona SAMA go wydała i co więcej wykonała,

            Czy znasz takie słowo "zaszczucie'?

            > 2. Była podejrzana, czyli w trakcie czynności procesowych, które miały orzec cz
            > y
            > była winna czy niewinna

            Aresztowanie nie musiało nastąpić w tak spektakularny sposób. Polsce nie są
            potrzebne igrzyska pod hasłem "Prawo i Sprawiedliwość", a to prawo i ta
            sprawiedliwość właśnie.

            > 3. Akcja była skoordynowana przeciwko wielu podejrzanym i jednoczesne
            > przeszukanie wykonane z zaskoczenia miało usprawiedliwienie - godzina 6.00
            > została pewnie wybrana aby z jednej strony nie było zarzutów o najście nocne, a
            > z drugiej dawało duże prawdopodobieństwo zastania podejrzanych w domach (na
            > ślasku wcześnie chodzi się do pracy !!!)

            Te szczegóły techniczne i operacyjne są dla mnie mało istotne. Akcja została
            przeprowadzona w sposób urągający każdemu pojmowaniu praworządności.

            > 4. Opis przebiegu akcji i wydane funkcjonariuszom wytyczne jednoznacznie
            > wskazują nie na NIEREPRESYJNE działania lecz merytoryczne (jak odbyło sie w
            > pozostałych przypadkach)
            >

            Niezbyt rozumiem co chcesz przez to powiedzieć.

            > Ścierwo było prowokacyjnie...

            Prowokacja w jakim celu? Żeby z przeciwnika politycznego zrobić rzecz?


            > Niemniej osoby pokroju Blidy są dla mnie zerem moralnym.
            > W okresie 1969-1990 należała do PZPR, następnie (do 1999) do SdRP, a w latach
            > 1999-2004 do SLD"
            > Jej życiorys polityczny jednoznacznie wskazuje, że zaprzedała się zdrajcom i
            > pachołkom moskwy. Nasze społeczeństwo i ludzi miała w dupie (bo co dla nich
            > zrobiła ??), co trafnie wyartykułował Oleksy...
            > Wcale mi jej nie żal.
            >

            Mi jej żal, jak każdego życia skończonego w tragiczny sposób.

            > Nikt nie chce dróg na skróty.

            Nie bardzo to widać po projektach ustaw i ustawach już przegłosowanych.

            > Funkcjonariuszka okazała sie "tylko człowiekiem", a jak widać nie było warto.
            >

            Też mi jej szkoda. Nieszczęście, które spotyka kogoś tylko dlatego, że współczół
            jest nieszczęściem niezasłóżonym.
            • ryko Funkcjonariusze ofiarami Blidy 07.05.07, 18:38
              Huryso,

              1.
              Za SJP PWNu:
              zaszczuty «załamany psychicznie wskutek prześladowań»

              O jakich prześladowaniach mówisz/myślisz ?? Jak wiesz coś więcej to nam opowiedz.
              Dla ułatwienia dodaje kolejną definicję:
              prześladowanie «stałe przykrości, szykany wymierzone przeciwko osobom o innych
              poglądach, innej wierze itp.»

              2.
              To sama Blida wykreowała "spektakularny" sposób. Jakoś nic nie słyszałem o
              igrzyskach przy okazji pozostałych przeszukań/aresztowań z tej okazji.

              3.
              Wyjaśnij Twoje pojmowanie praworządności. Konkretnie które działanie przeczy
              praworządności ?
              Mojemu pojmowaniu to nie urąga, to ja nie rozumiem o co Ci chodzi.

              4.
              Nikt z pozostałych osób przeszukanych / aresztowanych nie skarżył się na
              represyjne zachowanie funkcjonariuszy.
              Czyli to raczej zachowanie samej Blidy jest przyczyna całej burzy. NIKT się tego
              nie spodziewał, i na pewno nie sami funkcjonariusze, bo to ONI teraz są
              największymi ofiarami całego zajścia.
              • hurysa1 Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 07.05.07, 19:38
                Ryczku (po wielopostowej forumowej znajomości pozwalam sobie zdrobnić Twego nicka)
                Ja nie bronię B.B., ja bronię procedury. Jest tak, że jeżeli mamy żyć i nie
                pozabijać się wzajemnie (historia pokazuje jak łatwo jest o to), pewne
                procedury, pewne umowy (być może niedogadane, ale tkwiące w kulturze życia
                społecznego) muszą być przestrzegane. W wypadku tego spektaklu, moim zdaniem,
                przekroczono tę cienką granicę, za którą zaczyna się strach i niechęć do życia
                (pamiętaj, że jestem muzułmanką i mogę pewnego dnia wybuchnąć).
                • ryko Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 07.05.07, 23:00
                  Huryso (wybacz, że nie będę tego zmiękczać wink),

                  Proszę opisz tą właściwą procedurę. To co jest zgodne z tymi niepisanymi
                  zasadami i jak to powinno wyglądać.

                  Naprawdę nie wiem jaką granicę i gdzie ją przekroczono. Bądź konkretna.
                  • hurysa1 Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 08.05.07, 10:50
                    ryko napisał:

                    > Huryso (wybacz, że nie będę tego zmiękczać wink),
                    >
                    > Proszę opisz tą właściwą procedurę. To co jest zgodne z tymi niepisanymi
                    > zasadami i jak to powinno wyglądać.
                    >

                    W tym wypadku wystarczyłoby wezwanie do prokuratury, przedstawienie zarzutów i
                    aresztowanie. Doprowadzenie powinno być stosowane jednie w stosunku do ludzi,
                    którzy się na wezwania nie stawiają, a o ile wiem, B.B. była kilka razy
                    przesłuchiwana i na wezwania się stawiała.

                    > Naprawdę nie wiem jaką granicę i gdzie ją przekroczono. Bądź konkretna.

                    Przekroczono granicę między sprawiedliwością, a nienawiścią.
                    • ryko Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 08.05.07, 13:02
                      hurysa1 napisała:
                      > W tym wypadku wystarczyłoby wezwanie do prokuratury, przedstawienie zarzutów i
                      > aresztowanie. Doprowadzenie powinno być stosowane jednie w stosunku do ludzi,
                      > którzy się na wezwania nie stawiają, a o ile wiem, B.B. była kilka razy
                      > przesłuchiwana i na wezwania się stawiała.
                      >
                      > Przekroczono granicę między sprawiedliwością, a nienawiścią.

                      Huryso,

                      Ale oni mieli jeszcze nakaz przeszukania !!!
                      Jak to mieli zrobić ?? W prokuraturze ?? Może Blida sama miała przynieść
                      obciążające ją materiały ??
                      Nie kumam.

                      Gdzie widzisz nienawiść ? Czy masz na myśli zapisy prawne i procedury.
                      Bo ja widzę nienawiść tylko w ujadaniu mapopodobnym (copyright by ryko).
                      • hurysa1 Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 08.05.07, 13:15
                        ryko napisał:

                        >
                        > Huryso,
                        >
                        > Ale oni mieli jeszcze nakaz przeszukania !!!

                        Przeszukanie może być czynnością procesową zupełnie niezależną od zatrzymania.
                        Czy Ty podejrzewasz B.B. o głupotę? Sprawa ciągnęła się jakiś czas,
                        wystarczająco długi by pozbyć się kompromitujących materiałów.
                        • ryko Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 08.05.07, 13:40
                          Huryso,

                          Prawda - niazależną.
                          Tylko zaproponuj sposób przeprowadzenia zatrzymania i przeszukania kilkunastu
                          powiązanych ze sobą osób w sposób uniemożliwiający im wzajemne porozumienie się
                          i ostrzeżenie.
                          W prokuraturze / ABW / policji nie pracują sami idioci.
                          • hurysa1 Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 08.05.07, 14:38
                            ryko napisał:

                            > Huryso,
                            >
                            > Prawda - niazależną.
                            > Tylko zaproponuj sposób przeprowadzenia zatrzymania i przeszukania kilkunastu
                            > powiązanych ze sobą osób w sposób uniemożliwiający im wzajemne porozumienie się
                            > i ostrzeżenie.
                            > W prokuraturze / ABW / policji nie pracują sami idioci.

                            To jest życie, a nie amerykański film piątej kategorii. Podejrzewam, zgodnie ze
                            znanymi mi faktami, że w ABW i prokuraturze pracują ,jeżeli nie idioci to osoby
                            unieszczęśliwione chronicznym matołectwem.
                            • ryko Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 08.05.07, 15:25
                              hurysa1 napisała:

                              > To jest życie, a nie amerykański film piątej kategorii. Podejrzewam, zgodnie ze
                              > znanymi mi faktami, że w ABW i prokuraturze pracują ,jeżeli nie idioci to osoby
                              > unieszczęśliwione chronicznym matołectwem.

                              Złośliwie odpowiadając...
                              Jak wszędzie na państwowym... i tak na przykład względem takiej edukacji muszą
                              być ze 2-3x inteligentniejsi (tyle razy lepiej tam płacą...)
                              • hurysa1 Re: Funkcjonariusze ofiarami Blidy 08.05.07, 18:34
                                ryko napisał:

                                > Złośliwie odpowiadając...
                                > Jak wszędzie na państwowym... i tak na przykład względem takiej edukacji muszą
                                > być ze 2-3x inteligentniejsi (tyle razy lepiej tam płacą...)

                                Ilość zarabianych pieniędzy jest miernikiem statusu materialnego, a nie
                                inteligencji. Wracając do akcji ABW, nie jest zbyt trudnym zadaniem równoczesne
                                zatrzymanie kilku osób. Wystarczy mieć je pod obserwacją i zsynchronizować
                                zegarki.Nie trzeba robić tego o godzinie 6:00 rano, nie są potrzebne do tego
                                kamery. Medialne wyroki, wyroki wydawane przez Pana Ziobro, wszystkie wyroki
                                pozasądowe psują prawo i uniemożliwiają sprawiedliwość.
      • map4 Re: Barbara Blida, komuszy przekrętas... 07.05.07, 15:49
        ryko napisał:

        > Map,
        > Straszne bzdury wypisujesz.
        > Jesteś zacietrzewiony. Stawiam tezę, że ślepo i bezrefleksyjnie...

        Ryko, straszne bzdury wypisujesz, Stawiam tezę, że ślepo i bezrefleksyjnie.
        Czy muszę tą tezę udowadniać ? Nie. Przecież Ty też nie musisz. I w ten oto
        sposób sprowadzasz każdą dyskusję do poziomu piaskownicy.
        "
        -Gupi jesteś !"
        - wcale że nie !
        - a tak !
        - a nie !
        - mamo, mamo a on mnie od gupków wyzwał !!!!"

        Wiesz co ? Baw się dalej sam.

        > a należało to ścierwo powalić na ziemię, przydusić twarzą do podłogi
        > i zakuć w kajdanki jak to zrobiono swego czasu z Czarzastym...

        Przeraża mnie Twój humanitaryzm. W kajdanki ? w dyby !
        I dlaczego zakuć ? A nie można byłoby rozwalić na miejscu ?
        Po co tracić paliwo do radiowozów ?

        A tak generalnie to przez Twoje tchórzostwo straciłem beczkę piwa.
        Bo głupi byłem, bo wierzyłem, że wyznajesz wartości którymi sobie nieustannie
        gębę wycierasz. Mój błąd. Ale przestań proszę rzucać łacińskimi cytatami,
        których kontekstu nawet nie rozumiesz.

        Dlaczego ja w ogóle z Tobą dyskutuję ?
        Przecież masz u mnie bana.
        • ryko Re: Barbara Blida, komuszy przekrętas... 07.05.07, 17:13
          Map,

          Prosisz i masz big_grinDD
          Poniżej Twoja wypowiedź, pełna bzdur i przekłamań, do której piję:
          =======================
          3. Funkcjonariuszka podczas rzekomego samobójstwa była w łazience z
          podejrzaną. To są nowe dla mnie standardy - do tej pory sprawdzało się
          pomieszczenie, obstawiało ewentualnie okna i podejrzany załatwiał się sam.
          Przypominam: Barbara Blida nie została nawet tymczasowo pozbawiona wolności !
          5. "padły strzały" - brzmi cytat z GW. Liczba mnoga ?!?!?!?!?!?

          A teraz to, co mnie przeraża:
          - istnieje wiele miejsc w domu, w których nie trzyma się broni. Na pierwszym
          miejscu jest właśnie łazienka, ze względu na wilgoć,
          - podejrzana po rozpoczęciu rewizji była cały czas pilnowana, więc nie mogła
          przenieść broni skądśtam w domu do łazienki.
          - podejrzana strzela sobie w klatkę, według "GW" przynajmniej dwa razy. To ja
          się pytam: kto normalny strzela sobie w klatkę piersiową ? Dlaczego nie
          strzeliła w głowę ? Efekt murowany, a śmierć jest natychmiastowa.
          - strzela wielokrotnie !!!!!!! To znaczy, że za pierwszym razem ją nie dość
          zabolało, czy jak ? Który samobójca poprawia własne samobójstwo ?
          - funkcjonariuszka ABW, która widziała samobójstwo nie została zatrzymana do
          dyspozycji prokuratora, nie złożyła żadnych wyjaśnień - po prostu wyszła z
          łazienki w której leżał trup i zniknęła z opowieści Gazety Wyborczej.
          - tekst nic nie wspomina o broni: nie wiadomo z jakiej broni zginęła
          podejrzana, czy zdjęto z niej odciski palców, czy była to legalna broń jej
          męża, nie wiadomo, jaką broń w ogóle zabezpieczono. Nie wiadomo, czy
          zabezpieczono broń funkcjonariuszki ABW, czy sprawdzono jej dłonie na obecność
          cząstek prochu. Nie wiadomo, jak długo po strzałach funkcjonariuszka ABW była
          sama z trupem w łazience.

          Ostatnia sprawa to zadziwiające podobieństwo do "samobójstwa" które zostało
          wykonane na Ireneuszu Sekule. Tamten też strzelił sobie dwa razy, choć w
          brzuch. Raz też jemu widocznie było za mało.

          Funkcjonariuszka ABW: co ona robiła razem w łazience z podejrzaną ?
          A jeśli już - kto dopuścił do tego, że jedną podejrzaną pilnowała tylko jedna
          funkcjonariuszka ? Teraz ABW może mówić co zechce, bo przecież "dead man don't
          talk".

          Czy powyższe niejasności są wystarczające, żeby podejrzewać Agencję
          Bezpieczeństwa Wewnętrznego o zamordowanie Barbary Blidy ?

          Boję się odpowiedzi na to pytanie.
          ======================
          Jak rozumiem głupoty o dwóch strzałach wyssała z palca Gówniana Wyborcza, a
          dalsze bredzenie tłumaczą Twoje emocje i głęboki wstrząs newsem. Cały tekst jest
          bełkotliwy i jestem ciekaw jak teraz, na chłodno byś to napisał.

          Ja za to mam jedną, prostą hipotezę... Blida jako dobrze obeznana z bronią
          (wielu znajomych ze służb i bywalczyni strzelnic) przeliczyła się !!!
          Bo tak naprawdę nie chciała się zastrzelić tylko nastraszyć funkcjonariuszy,
          przerwać przeszukanie i stać się "krwawą ofiarą" kaczego, policyjnego reżymu.
          A tu prask - strzeliła z przyłożenia, była ubrana w cienką koszulę i pechowo
          trafiła w tętnicę. Pech gigant i tak stała się prawdziwą swoją ofiarą.
          Jeszcze jej męża powinni pociągnąć do odpowiedzialności za nieprawidłowe
          przechowywanie broni.
          • map4 Re: Barbara Blida, komuszy przekrętas... 08.05.07, 10:47
            ryko napisał:

            > Map,
            >
            > Prosisz i masz big_grinDD

            Ok. No to jedziemy z koksem.

            > Jak rozumiem głupoty o dwóch strzałach wyssała z palca Gówniana Wyborcza,

            pełna zgoda. Niestety, podobnie do 38 milionów innych okłamanych obywateli nie
            było mnie podczas przeszukania w domu B. Blidy. Oznacza to również, że skazany
            byłem na środki masowego przekazu i ich wersję wydarzeń.

            > a
            > dalsze bredzenie tłumaczą Twoje emocje i głęboki wstrząs newsem.

            Z perspektywy czasu bijąc się w piersi przyznaję Ci rację. Zauważ jednakże, że
            mój tekst powstał w kilka godzin po wtargnięciu ABW do domu Blidów. Wtedy
            wiadomo było naprawdę niewiele:
            - ABW weszła do domu, miała nakaz rewizji,
            - istnieje nagranie wideo, które powstało podczas przeszukania,
            - po wejściu uzbrojonej ekipy ABW zginął człowiek - od broni palnej.

            Oparłem swój tekst na analizie tekstu z GW. Mój błąd. Czy oznacza to, że
            wszystkie moje wątpliwości są błędne ? Nie rozwiałeś ich, nie użyłeś
            kontrargumentów a jedynie epitetów. To mnie nie przekonuje. Ba, to przekonuje
            mnie jedynie do tego, że w swoich wątpliwościach mogę mieć rację.

            Gdzie wtedy byłeś Ty ?

            > Cały tekst jest
            > bełkotliwy i jestem ciekaw jak teraz, na chłodno byś to napisał.

            Zupełnie inaczej zapewne. Część spraw się wyjaśniła. Nie było dwóch strzałów.
            Hm.
            Naprawdę nie było ? Mąż nie słyszał ani jednego, ekipa ABW milczy lub dopiero
            uzgadnia między sobą zeznania, prokuratura milczy, minister milczy lub
            przemilcza. A publika ciągle czeka na wyjaśnienia.

            Zastanawia mnie jednakże odsuwanie od śledztwa pełnomocnika rodziny B. Blidy
            oraz fakt, że udzielony mu osobiście zakaz paplania o postępach śledztwa nie
            rozciąga się na ministra sprawiedliwości. Oznacza to, że jedna strona ma pełny
            wgląd w śledztwo i wolno jej komentować w prasie jego przebieg a druga strona
            nie dość, że wszystkiego nie wie, to nie może w dodatku odpowiadać na medialne
            salwy ministra. To bardzo oryginalna interpretacja pojęcia "sprawiedliwość".

            > Ja za to mam jedną, prostą hipotezę... Blida jako dobrze obeznana z bronią
            > (wielu znajomych ze służb i bywalczyni strzelnic)

            czy możesz udowodnić zarzut bywania przez nią na strzelnicach ?
            Z tego, co mi wiadomo, rewolwer zarejestrowany został na jej męża.

            > przeliczyła się !!!

            Poza tym - Ziobro i Wassermann również mają kupę znajomych ze służb. Czy tych
            dwóch ministrów nie powinieneś również podejrzewać ?

            > Bo tak naprawdę nie chciała się zastrzelić tylko nastraszyć funkcjonariuszy,
            > przerwać przeszukanie i stać się "krwawą ofiarą" kaczego, policyjnego reżymu.

            Wolno Ci spekulować i opluwać zmarłych, ponieważ mają tą wspaniałą zaletę, że
            nie mogą się już bronić. Zastanów się jednakże, jak to o Tobie świadczy.

            > A tu prask - strzeliła z przyłożenia, była ubrana w cienką koszulę i pechowo
            > trafiła w tętnicę. Pech gigant i tak stała się prawdziwą swoją ofiarą.

            Zakładasz, że to ona strzeliła. Ciągle nie wiadomo, co się w tej łazience tak
            naprawdę stało. Z jednej strony jest niemy trup, a z drugiej żywa
            funkcjonariuszka ABW i badania, do wyników których opinia publiczna dostępu nie
            ma. Jeśli sprawa jest prosta i czysta - dlaczego robi się z niej tajemnicę ?

            > Jeszcze jej męża powinni pociągnąć do odpowiedzialności za nieprawidłowe
            > przechowywanie broni.

            Skąd wiesz, że broń była przechowywana nieprawidłowo ?
            Na podstawie jakich dowodów wnioskujesz, że broń ta była przechowywana w łazience ?

            Ryko, czy Ty naprawdę nie jesteś w stanie samodzielnie pomyśleć ?
            • ryko Re: Barbara Blida, komuszy przekrętas... 08.05.07, 13:35
              Map,

              Ja swoją wiedzę o zdarzeniu czerpałem z Dziennika i RP. GóóóóWniana gazeta jest
              dla mnie tylko wglądem na poglądy michnikowszczyzny...

              I przede wszystkim nie śpieszyłem się z pochopnymi osądami...

              Co do meritum -
              1. Sam mąż Blidy nie ma wątpliwości co do faktu samobójstwa
              2. Bodajze w Rzepie było fajne zdjęcie Blidy ze strzelnicy i o jej dobrym
              obeznaniu z bronią pisze wiele mediów.
    • kklement To chyba zamyka sprawę: 10.05.07, 10:37
      Za Wirtualną Polską:

      Barbara Blida lobbowała za śląską Alexis

      Barbara Blida lobbowała za Barbarą Kmiecik. Ten fakt potwierdzili w
      prokuraturze Janusz Steinhoff, wicepremier z AWS i Jerzy Markowski,
      wiceminister przemysłu w rządzie SLD - dowiedział się "Dziennik".

      Barbara Kmiecik, potentatka na rynku handlu węglem zeznała przed prokuratorem,
      że sprawowała mecenat nad swoją koleżanką Barbarą Blidą. W zamian była posłanka
      SLD miała obiecywać, że zrewanżuje się i pomoże jej w interesach. Opowiadała,
      że kupowała Blidzie drogie kosmetyki i garsonki renomowanych firm, które
      kosztowały kilka tysięcy złotych. Dlaczego? Bo, jak tłumaczyła, lubiła Basię i
      chciała, żeby też ładnie wyglądała - dowiedziała się gazeta od prokuratora
      związanego ze śledztwem.

      W domu śląskiej Alexis prokuratorom udało się odnaleźć m.in. faktury za remont
      domu Blidy w Szczyrku, za który zapłaciła Kmiecik. Alexis przyznała, że wydała
      na to 500 tys. złotych. Blida - wynika z ustaleń prokuratury - korzystała z
      samochodu Kmiecik, bya wraz z rodziną na co najmniej 10 wycieczkach
      zagranicznych fundowanych przez Alexis, przyjmowała drogie podarunki.
      Informacje te zataiła jednak w poselskich oświadczeniach majątkowych i
      rejestrach korzyści - pisze "Dziennik".

      Zeznania Kmiecik były jednym z najpoważniejszych argumentów w rękach
      prokuratorów, którzy wydali nakaz zatrzymania byłej posłanki SLD. Z informacji
      gazety wynika, że Alexis konsekwentnie twierdziła w śledztwie, że przekazała
      pod koniec 1997 r. Blidzie 80 tys. złotych na łapówkę dla prezesa państwowej
      spółki węglowej. Tę informację potwierdza też kilku innych świadków. (PAP)

      ************

      Map4 - nadal opłakujesz tę czerwoną aferzystkę ?
      • map4 Re: To chyba zamyka sprawę: 10.05.07, 11:38
        kklement napisał:

        > Barbara Blida lobbowała za śląską Alexis
        >
        > Barbara Blida lobbowała za Barbarą Kmiecik. Ten fakt potwierdzili w
        > prokuraturze Janusz Steinhoff, wicepremier z AWS i Jerzy Markowski,
        > wiceminister przemysłu w rządzie SLD - dowiedział się "Dziennik".

        "Dziennik" dowiedział się o szczegółach śledztwa, które wyciekły z prokuratury.
        To są te same szczegóły, do których dostępu nie ma nawet pełnomocnik rodziny Blidów.

        Z jednej strony mamy kaganiec założony na jedną stronę postępowania (na Blidów i
        ich pełnomocnika) a z drugiej strony sterowanymi przeciekami z prokuratury
        władza urabia opinię publiczną.

        > Dlaczego? Bo, jak tłumaczyła, lubiła Basię i
        > chciała, żeby też ładnie wyglądała - dowiedziała się gazeta od prokuratora
        > związanego ze śledztwem.

        No proszę, nawet się z tym nie kryją. Prokurator opowiada o szczegółach
        prowadzonego przez siebie śledztwa. Ciekawe - dlatego, że sam z siebie chciał,
        czy też dlatego, że dostał takie polecenie służbowe ...

        Pełnomocnik Blidów ma zaś oficjalny zakaz komentowania jego przebiegu !

        > W domu śląskiej Alexis prokuratorom udało się odnaleźć m.in. faktury za remont
        > domu Blidy w Szczyrku, za który zapłaciła Kmiecik.

        To już jest zdrada tajemnicy służbowej i nadużycie władzy. Prokuratura nie ma
        prawa ujawniać zebranych przez siebie dowodów przed procesem publicznie.
        Co pokazuje, że prokuratura nie pragnie oskarżyć, lecz upodlić i obsmarować.

        Zadaniem prokuratury jest oskarżać przed sądem, a nie biczować publicznie
        niewinnych (niewinny = każdy przed wydaniem wyroku skazującego).

        > Map4 - nadal opłakujesz tę czerwoną aferzystkę ?

        Nie. Ba, ja jej nigdy nie opłakiwałem. Ja opłakuję nasze państwo, które ścigając
        aferzystów (brawo!) łamie prawa człowieka a manipulując przeciekami
        urządza proces w mediach, bojąc się widocznie przegrać go na sali sądowej.
        Jeśli nie potrafimy w sposób bezstronny osądzić tych domniemanych aferzystów
        trzymając się przy tym konstytucyjnie umocowanych praw człowieka, to lepiej
        puścić ich wolno.
        To raz.

        Dwa:
        Dlaczego w świetle kamer, z rękami skutymi na plecach nie wyprowadzono tego
        gościa, który w imieniu premiera oferował posłance Beger korzyści majątkowe za
        poparcie gabinetu J. Kaczyńskiego ? Dlaczego nie przeszukano domu Jarosława
        Kaczyńskiego, dlaczego o 6 rano nie rzucono kaczora mordą o glebę i przytykając
        mu lufę do policzka nie wyrecytowano mu przysługujących mu w IV RP praw ("rusz
        się, to Cię rozpierdolę"), dlaczego on jeszcze razem z wysłanym przez siebie
        negocjatorem nie siedzi w jednym więzieniu lecz w osobnych celach ("mataczenie") ?

        Rozumiem dumę z faktu, że wzięto się za aferzystów. Nie rozumiem dumy z tego, że
        ściga się wyłącznie aferzystów poprzedniego reżimu i ze stylu w jakim się to
        robi. To nie jest sprawiedliwość, to jest walka polityczna. To jest gnębienie
        opozycji za pomocą aparatu terroru podległego władzy. To nie jest demokracja.

        To nie jest już system wymierzania sprawiedliwości, to jest zbrojne ramię
        władzy. Gratuluję Ci dobrego samopoczucia.
    • najglupszy-nick Wszystko się pięknie rozmyje. 10.05.07, 21:39
      Odpowiedzialnych nie będzie. Afera węglowa ugrzęźnie w wieloletnim procesie (wg.
      Urbana zamieszani są w nią również politycy prawicy zaprzyjaźnieni z
      Wassermannem). Ciało zacznie się rozkładać. Powstaną pochodne postępowania (
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4121770.html ). I karawana
      pojedzie dalej.Mamy już trzy ziobrowopochodne smobójstwa. Więcej Panie
      Ministrze! Publiczność łaknie krwi!
      • kolejar Re: Wszystko się pięknie rozmyje. 11.05.07, 00:59
        najglupszy-nick napisał:
        zamieszani są w nią również politycy prawicy zaprzyjaźnieni z
        > Wassermannem).

        Wasserman oskarżał w Radomiu w 1976. Zaprzecza, mówiąc, że nigdy nie był
        prorokiem w Radomiu. Owszem, sam przyznaje, że z Kr był oddelegowany nie wiadomo
        do czego. Jeden mój wujek był w tym czasie sędzią Wydziału Karnego w Radomiu.
        Zapłacił zdrowiem i karierą. Nikogo nie skazał - odsunięto go po pierwszym
        procesie (w którym właśnie nie skazał).
    • napoj.chmielowy Miller nie miał racji! 11.05.07, 00:44
      Pan Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro nie jest zerem. Patrząc na to co się
      dzieje gdy on rządzi prokuraturą widzę, że to wartość ujemna. Gdy dopracowaliśmy
      się jakiej takiej procedury (bardzo ułomnej, bo kurewsko ciężko wychodzi się z
      systemu totalitarnego) ten aplikant prokuratorski wszystko zniszczył. Postanowił
      działać przy pomocy bojówek. Ma na sumieniu:
      1) Staszka Snajpera
      2) Gruchę
      3) Blidę
      Niech się w piekle smaży!
      • sztuk6mistrz Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 13:51
        Co sie dziwisz - procedury są długotrwałe, publika nie łapie skutku z przyczyną,
        a tak jest szybko, po małym montażu leci w TVP niemal live, są efekty, poparcie
        się utrzymuje = oglądalność też. Ziobro najbardziej skutecznym ministrem,
        gawiedź zaspokojona. W wypadku Blidy ludziska się cieszą, bo elitom dopieprzono.
        Swoją drogą Lepper ma doświadczenie w publicznych chłostach - już widzę taki
        obrazek: Geremek w samej koszuli, z wypiętą do razów dupą, przytrzymywany przez
        weszpolską, Lepper chłoszcze, Ziobro liczy razy mówiąc, że ten pan już nikogo
        więcej nie zabije,
        Giertych - dla Żydów, homoniewiadomo, ubeków, człowieka pierwotnego miejsca w
        Polsce dla prawdziwych Polaków - nie ma!
        Jarosław Kaczka I - Jesteśmy na dobrej drodze do ostatecznego rozwiązania!
        Ryko - gówwwwwniana gazetaaaaaa - i drze mordę i papier na kawałki.
        Fatyga - Już nikt za mnie nie będzie uprawiać polityki zagranicznej na kolanach.
        Ja to robię najlepiej, bo nawet kaczorowi staną!
        Religa - Po co lekarze skoro emerytury i tak nikt nie dostanie?
        itd.
        • ryko Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 14:15
          sztuk6mistrz napisał:

          > ... Ziobro liczy razy mówiąc, że ten pan już nikogo
          > więcej nie zabije,
          > ...
          > Ryko - gówwwwwniana gazetaaaaaa - i drze mordę i papier na kawałki.

          Sztukmistrz,

          Przeczytaj sobie poniższy tekst z Dziennika (bo w GóóównianejWybiórczej pewnie
          tego nie znajdziesz) i odpowiedz sobie i NAM na pytanie DLACZEGO razem z MAPem
          DZERCIE MORDĘ na Ziobrę m.in. w temacie słynnego chirurga G.

          Ja tak jak Ziobro jestem nią wstrząśniety (niemieszany wink ).
          ===========
          Kilkanaście nowych zgonów pacjentów Mirosława G.

          Śledczy badają kilkanaście nowych przypadków tajemniczych zgonów pacjentów
          operowanych przez doktora Mirosława G. - dowiedział się dziennik.pl ze źródeł
          zbliżonych do śledztwa. Nie wiadomo, czy to właśnie te informacje zdecydowały o
          tym, że Sąd Apelacyjny zatrzymał kardiochirurga w areszcie.

          Mirosław G. nie wyjdzie na wolność. Tak jak chciała prokuratura, Sąd Apelacyjny
          w Warszawie wstrzymał wykonanie decyzji sądu niższej instancji, który pozwolił
          na wypuszczenie za kaucją lekarza podejrzanego o zabójstwo i korupcję. 18 maja
          sąd apelacyjny rozstrzygnie zażalenie na samą decyzję Sądu Okręgowego w
          Warszawie o wyznaczeniu kaucji.

          Dziennikowi.pl udało się ustalić szczegóły zeznań dotyczące śmierci killku
          pacjentów doktora. W tych sprawach prokuratura już postawiła kardiochirurgowi
          zarzuty.

          Zapomniany gazik zabił pacjenta?

          W listopadzie ubiegłego roku na oddział doktora G. trafił mężczyzna, w sprawie
          którego lekarze zalecali wszczepienie zastawki aortalnej. 22 listopada trafił na
          stół. Operował ordynator G. Godzinę po operacji siostra zaalarmowała lekarzy
          dyżurnych. Podejrzewała, że w ciele pacjenta został gazik blokujący zastawkę. Na
          to wskazywały objawy.

          Obaj lekarze dyżurni natychmiast zadecydowali, że należy pacjenta operować i
          zawiadomili doktora G. Ten jednak nakazał wstrzymać operację. Upierał się, że
          nie zostawił gazika, bo go w ogóle nie używał. Jednak pielęgniarka wszystko
          wpisała do księgi raportów - i ona, i lekarze wiedzieli, że gaziki były używane.
          Przez kolejny tydzień stan chorego szybko się pogarszał. Lekarze zdiagnozowali
          ostrą niewydolność organów. 28 lutego zdecydowali o natychmiastowej operacji. W
          sercu znaleźli gazik. Jednak pacjent był już w tak poważnym stanie, że 3 lutego
          wieczorem zmarł.

          Śledczy ustalili także dokładny przebieg innej operacji - tej, podczas której
          doktor G. zostawił pacjenta na stole i poszedł na imprezę imieninową.

          Jak wynika z innych zeznań, do których dotarł dziennik.pl, 27 lutego 2004 roku
          Mirosław G. wszczepiał pacjentowi pomosty aortalno-wieńcowe, czyli by-passy -
          dodatkowe żyły, którymi płynie krew. Operował chorego mężczyznę na otwartym
          sercu. Po dwóch godzinach operacji doktor G. polecił pierwszemu asystentowi
          zaszyć pacjenta. Potem wyszedł do drugiej sali, gdzie trwała kolejna operacja.
          Jednak lekarze zauważyli nagły spadek ciśnienia u pierwszego pacjenta i
          zaburzenia rytmu serca. Zaczęli wzywać doktora G. na salę. Ten wrócił, zarządził
          przeprowadzenie kilka zabiegów i znów wyszedł.

          Kilkadziesiąt przypadków do zbadania

          Stan pacjenta jednak coraz bardziej się pogarszał. Przez trzy godziny - od 13 do
          16 - lekarze nie mogli znaleźć Mirosława G. Jego sekretarka powiedziała im
          tylko, że G. prosił, by mu nie przeszkadzać, bo jest na spotkaniu towarzyskim.
          Lekarze jednak wciąż go wzywali, bo stan chorego dramatycznie się pogarszał. O
          godz. 16 ordynator wrócił do szpitala. Chorego na stole operacyjnym zaczęto
          reanimować. O godz. 21.05 zmarł.

          Jak ustalił dziennik.pl, prokuratorzy poprosili o ekspertyzę profesora Rolanda
          Hetzera z Niemieckiego Centrum Serca w Berlinie. Ponadto badać będą także
          kilkadziesiąt innych przypadków operacji, po których stan zdrowia pacjentów
          Mirosława G. gwałtownie się pogarszał.
          www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=96&ShowArticleId=43867
          • napoj.chmielowy Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 14:42
            Ryko!
            Mój przyjaciel Maciej Chwistek czeka pod Sejmem na dawcę wątroby. Dlaczego
            czeka? Bo Ziobro zrobił to co zrobił, zrobił igrzyska. Dla tego Pana liczy się
            tylko PR on o prawie i sprawiedliwości nie wie nic (aplikacji prokuratorskiej
            też nie ukończył niedouk jeden). I nie wklepuj tu jakichś propagandowych
            tekstów, insynuacji, przecieków, nowo odkrytych tajemniczek. Fakty są dla Pana
            Ziobry bezlitosne.
            • ryko Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 15:19
              napoj.chmielowy napisał:

              > Ryko!
              > Mój przyjaciel Maciej Chwistek czeka pod Sejmem na dawcę wątroby. Dlaczego
              > czeka? Bo Ziobro zrobił to co zrobił, zrobił igrzyska. Dla tego Pana liczy się
              > tylko PR on o prawie i sprawiedliwości nie wie nic (aplikacji prokuratorskiej
              > też nie ukończył niedouk jeden). I nie wklepuj tu jakichś propagandowych
              > tekstów, insynuacji, przecieków, nowo odkrytych tajemniczek. Fakty są dla Pana
              > Ziobry bezlitosne.

              n.c

              I pewnie nie on jeden czeka...
              Za mizerię i wręcz DRAMAT naszej służby zdrowia raczej Ziobro nie odpowiada. To
              same środowiska lekarskie i przeróżni decydenci przez ostatnich kilkanaście lat
              do tego doprowadzili. Szczególne zasługi ma tu Łapiński z LSD...

              n.c otrzeźwiej i nie zabijaj posłańca przynoszącego zle wiadomosci... on wcale
              nie jest głównym winowajcą. On tylko ODKRYWA tą mizerię dla szerszej publicznosci.

              Jak chcesz z bliska zobaczyć jak działa SZ to połóż się na przykład do szpitala
              na tydzień lub dwa... Wszystko to bagno, a coś o tym wiem bo dziele łoże z
              lekarką, mieszkam na lekarskim osiedlu, mam przyjaciół lekarzy, znam paru
              profesorów i ordynatorów...
              Do tej pory lekarze to była kasta nietykalnych, żerująca na całym
              społeczeństwie. Teraz zaczynają się bać brania łapówek i żądają "rekompensaty" w
              postaci 5k PLN podwyżki pensji... dramatycznie status im się zaczął obniżać, a i
              odpowiedzialność wzrosła.

              Jesteście ideologicznie zaślepieni.
              Ale LEWACTWO tak ma ze dla niej nie liczy sie rzeczywistość...
              • sztuk6mistrz Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 16:01
                ryko napisał:


                > n.c
                >
                > I pewnie nie on jeden czeka...
                > Za mizerię i wręcz DRAMAT naszej służby zdrowia raczej Ziobro nie odpowiada. To
                > same środowiska lekarskie i przeróżni decydenci przez ostatnich kilkanaście lat
                > do tego doprowadzili. Szczególne zasługi ma tu Łapiński z LSD...
                >
                > n.c otrzeźwiej i nie zabijaj posłańca przynoszącego zle wiadomosci... on wcale
                > nie jest głównym winowajcą. On tylko ODKRYWA tą mizerię dla szerszej publicznos
                > ci.
                >
                > Jak chcesz z bliska zobaczyć jak działa SZ to połóż się na przykład do szpitala
                > na tydzień lub dwa... Wszystko to bagno, a coś o tym wiem bo dziele łoże z
                > lekarką, mieszkam na lekarskim osiedlu, mam przyjaciół lekarzy, znam paru
                > profesorów i ordynatorów...
                > Do tej pory lekarze to była kasta nietykalnych, żerująca na całym
                > społeczeństwie. Teraz zaczynają się bać brania łapówek i żądają "rekompensaty"
                > w
                > postaci 5k PLN podwyżki pensji... dramatycznie status im się zaczął obniżać, a
                > i
                > odpowiedzialność wzrosła.

                Twoja lekarka powinna Tobie w papę dać, bo tylko chyba z nią dzielisz łóżko, a
                wogóle nie wiesz czym się zajmuje.

                >
                > Jesteście ideologicznie zaślepieni.
                > Ale LEWACTWO tak ma ze dla niej nie liczy sie rzeczywistość...

                Wytłumacz mi co uważasz za lewactwo, bo jak na razie to popisujesz się
                prostackim bolszewizmem.
                • ryko Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 17:25
                  sztuk6mistrz napisał:
                  > Twoja lekarka powinna Tobie w papę dać, bo tylko chyba z nią dzielisz łóżko, a
                  > wogóle nie wiesz czym się zajmuje.
                  >
                  > Wytłumacz mi co uważasz za lewactwo, bo jak na razie to popisujesz się
                  > prostackim bolszewizmem.

                  Spoko, w papę dostaję regularnie (prawda boli).
                  Jest to niesłychanie zepsute środowisko, które zupełnie zatraciło poczucie
                  przyzwoitości i nie jest w stanie zauwazyć najprostszych sytuacji korupcyjnych
                  czy nieetycznych.

                  Wasze TU lewackie skrzywienie jest ogólnie znane... big_grinDD

                  Generalnie chodzi mi o to, że jak wróg jakiś czas temu został rozpoznany (w tym
                  Ziobro) to teraz z ideologicznych pobudek wali się na odlew przy każdej okazji,
                  czy słusznie czy niesłusznie. Te słuszne przypadki giną wtedy wśród
                  niesłusznych, którym również pewnie jest też ten z doktorem G.
                  • sztuk6mistrz Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 18:59
                    > Spoko, w papę dostaję regularnie (prawda boli).
                    > Jest to niesłychanie zepsute środowisko, które zupełnie zatraciło poczucie
                    > przyzwoitości i nie jest w stanie zauwazyć najprostszych sytuacji korupcyjnych
                    > czy nieetycznych.

                    Widocznie za słabo, albo za mało pojętny jesteśsmile))
                    Przypadkowo też jestem rodzinnie związany z medycyną i twoje prostackie
                    spostrzeżenia, niestety świadczą albo czekistowskiej mentalności, albo o
                    wielkich pretensjach to swojej partnerki.

                    > Wasze TU lewackie skrzywienie jest ogólnie znane... big_grinDD

                    Jeśli w kręgach o takiej wiedzy i poglądach jak Twoje, jest to dla mnie zaszczyt.
              • napoj.chmielowy Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 16:24
                ryko napisał:

                >
                > n.c
                >
                > I pewnie nie on jeden czeka...

                Gdy pronowałem mu protekcję powiedział, że czeka społecznie.

                > Za mizerię i wręcz DRAMAT naszej służby zdrowia raczej Ziobro nie odpowiada. To
                > same środowiska lekarskie i przeróżni decydenci przez ostatnich kilkanaście lat
                > do tego doprowadzili. Szczególne zasługi ma tu Łapiński z LSD...
                >

                Na tym się nie znam. Widzę zło, które tworzy Ziobro.

                > n.c otrzeźwiej i nie zabijaj posłańca przynoszącego zle wiadomosci... on wcale
                > nie jest głównym winowajcą. On tylko ODKRYWA tą mizerię dla szerszej publicznos
                > ci.
                >

                Obejrzyj sobie film: prch.hopto.org/relikty.avi

                Potem możemy porozmawiać (o filmie).
                • ryko Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 17:16
                  n.c

                  > Obejrzyj sobie film: prch.hopto.org/relikty.avi
                  >
                  > Potem możemy porozmawiać (o filmie).

                  300MB nie bede teraz sćiągał...

                  > Na tym się nie znam. Widzę zło, które tworzy Ziobro.

                  za przeproszeniem walnij sie w czoło (przestan jak maniak ciągle powtarzac te
                  same bzdry) i zrob na trzeźwo stopniowanie zła w wersji ordynatora G. i
                  Ziobry... ciekawy jestem co Ci wyjdzie. I nie chodzi mi wcale o sąd i skazanie -
                  wystarczy tryb przypuszczający...
                  • napoj.chmielowy Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 18:29
                    ryko napisał:

                    > za przeproszeniem walnij sie w czoło (przestan jak maniak ciągle powtarzac te
                    > same bzdry) i zrob na trzeźwo stopniowanie zła w wersji ordynatora G. i
                    > Ziobry... ciekawy jestem co Ci wyjdzie. I nie chodzi mi wcale o sąd i skazanie
                    > -
                    > wystarczy tryb przypuszczający...

                    Pavulon. Moja siostra jest lekarką pogotowia, o mało nie zemdlała gdy staruszka,
                    do której ją wezwano powiedziała "pani doktor tylko nie pavulon".
                    • ryko Re: Miller nie miał racji! 11.05.07, 19:03
                      napoj.chmielowy napisał:

                      > Pavulon. Moja siostra jest lekarką pogotowia, o mało nie zemdlała gdy staruszka
                      > ,
                      > do której ją wezwano powiedziała "pani doktor tylko nie pavulon".

                      Czyli jednak jest zysk z rozgłaszania patologii !!!
                      Pogotowie nie stosuje już Pavulonu.
                      W przyszłości może chirurdzy będą się bardziej przejmowali się pozostawionymi
                      gazikami...


                      Ściągnąłem i obejrzałem... i nie powiem że to był dobrze zainwestowany czas tongue_out

                      Za to dobrze już wiem skąd się bierze wasze anarchistyczne lewactwo big_grinDD
                      Ma bardzo solidne podstawy historyczne.

                      Po obejrzeniu taka refleksja mnie naszła, że koniecznie trzeba coś DOBREGO po
                      sobie zostawić, aby prawdziwe było "non omnis moriar"... dramat.
                      • kolejar Ryko to... 11.05.07, 20:08
                        Ryko wciąż mi tu ubliża, wyzywając od lewaków. Ryko to durny, tępy tłuk po
                        prostu, co wyładowuje na tym forum swoje osobiste frustracje (kłopoty z kobietą)
                        za pomocą demagogicznych cytatów z co bardziej szalonych wypowiedzi koalicji
                        PiS-LPR-Lepper. Ot i cała diagnoza... Szkoda czasu na dyskusje.
                        • ryko Re: Ryko to... 11.05.07, 23:56
                          kolejar napisał:

                          > Ryko wciąż mi tu ubliża, wyzywając od lewaków. Ryko to durny, tępy tłuk po
                          > prostu, co wyładowuje na tym forum swoje osobiste frustracje (kłopoty z kobietą
                          > )
                          > za pomocą demagogicznych cytatów z co bardziej szalonych wypowiedzi koalicji
                          > PiS-LPR-Lepper. Ot i cała diagnoza... Szkoda czasu na dyskusje.

                          Kolejar,

                          Naprawdę cieszę się, że i Ty uważasz lawactwo za hańbiące big_grinDD
                          Nie wiem czy jesteś lewakiem niemniej Ty i inne tu obecne osoby od czasu do
                          czasu głoszą poglądy, które odbieram jako lewackie...

                          Durnym tłukiem pewnie tu i ówdzie jestem... podobnie jak Ty w obszarze
                          psychologii i odgadywania cudzych intencji big_grinDD
                          Więcej pokory

                          Miłego big_grinDD
                        • poloeschatolo Re: Ryko to... (nie traktuj świata zbyt poważnie) 12.05.07, 09:43
                          kolejar napisał:

                          > Ryko wciąż mi tu ubliża, wyzywając od lewaków. Ryko to durny, tępy tłuk po
                          > prostu, co wyładowuje na tym forum swoje osobiste frustracje (kłopoty z kobietą)
                          > za pomocą demagogicznych cytatów z co bardziej szalonych wypowiedzi koalicji
                          > PiS-LPR-Lepper. Ot i cała diagnoza... Szkoda czasu na dyskusje.

                          nie traktuj siebie, mnie, ryko, w ogóle całego świata, zbyt poważnie. może
                          jesteś lewakiem. może jestem faszystą. może ryko jest homo sapiens. jaka różnica
                          czy odpowiesz twierdząco czy też zaprzeczysz? tylko i wyłącznie semantyczna.
                          ziemia i tak będzie sie dalej obracać wokół swej osi...
                          • kolejar Re: Ryko to... (nie traktuj świata zbyt poważnie) 12.05.07, 19:06
                            Nie traktuję świata zbyt poważnie, ale też staram się nie traktować zbyt
                            niepoważnie - zwłaszcza ludzi.
                            A z Rykiem i rykopodobnymi jest tak:
                            jak nie zgadzam się z kaczą władzą to:
                            1. jestem lewakiem;
                            2. jestem "przekrętasem" i boję się jedynie słusznych działań Pana Prokuratora
                            Ziobro;
                            3. pracuję w Gównianej Wybiórczej i wszystko, co tu piszę, jest po prostu
                            wiernopoddańczym wykonywaniem poleceń tej zakały komunistycznej, diabła
                            wcielonego, zła wszelkiego - ADASIA MICHNIKA!
                            Dyskusji nie ma. Są tylko pomówienia. To ja to samo w takim razie czasem,
                            zresztą to nic nie da, na goebbelsowsko-komunistyczny prymitywizm rykowców
                            pewnie nic nie pomoże. Pozostaje milczenie. Z betonem nie da się rozmawiać.
                            Przypomina mi się PRL (którego oni nie pamiętają!), ale wtedy to nawet czasem z
                            niektórymi pezetpeerowcami dało się normalnie rozmawiać. Teraz nie ma z kim.
                            • map4 Re: Ryko to... (nie traktuj świata zbyt poważnie) 14.05.07, 11:05
                              kolejar napisał:

                              > A z Rykiem i rykopodobnymi jest tak:
                              > jak nie zgadzam się z kaczą władzą to:
                              > 1. jestem lewakiem;

                              Dwubiegunowe widzenie świata ("my" i "oni") jest uproszczeniem podyktowanym
                              wygodą. Pomaga również w ocenie pola walki (kto nie z nami, ten przeciw nam)
                              oraz ma za zadanie stygmatyzować, oczerniać wręcz przeciwników. Następnym
                              zadaniem fundamentalistycznej wizji świata jest ochrona przed odchyleniami od
                              jedynie słusznej linii partii. Nie mogą istnieć skrzydła, frakcje czy też
                              jakiekolwiek inne struktury poziome. Tak więc prostota widzenia świata ma za
                              zadanie redukowanie bądź nawet wyeliminowanie wszelkiej dyskusji oraz powiązanej
                              z nią fluktuacji poglądów. Zwarcie szeregów umacnia władzę lidera.

                              "Tylko chory organizm analizuje, zdrowy organizm działa" oceniając demokrację
                              lat 20 XX wieku w Niemczech stwierdził Juergen Stroop.

                              > 2. jestem "przekrętasem" i boję się jedynie słusznych działań Pana Prokuratora
                              Ziobro;

                              j.w.

                              > Dyskusji nie ma. Są tylko pomówienia.

                              Z prawdą objawioną dyskutować się nie da. Z podobnym skutkiem mógłbyś próbować
                              przekonać Talibów do piwa.

                              > To ja to samo w takim razie czasem,
                              > zresztą to nic nie da, na goebbelsowsko-komunistyczny prymitywizm rykowców
                              > pewnie nic nie pomoże. Pozostaje milczenie. Z betonem nie da się rozmawiać.

                              Milcząc przyznajesz im rację, albo przynajmniej tolerujesz rozlewające się jak
                              po Niemczech lat 30 ubiegłego wieku zło.

                              > Przypomina mi się PRL (którego oni nie pamiętają!), ale wtedy to nawet
                              > czasem z niektórymi pezetpeerowcami dało się normalnie rozmawiać. Teraz nie
                              > ma z kim.

                              W książce Roberta Harrisa "Vaterland" autor zauważył ciekawą prawidłowość:
                              przywódcy hitlerowscy lat 30 to przeważnie byli synowie chłopów, liderzy
                              freikorpsów z szerokimi karkami rozrywającymi kołnierzyki mundurów, z
                              wytrzeszczonymi do oficjalnego zdjęcia oczami i niskimi czołami. W latach 40
                              zastąpili ich ponurzy doktoryzowani technokraci w okularach z zimnym, aryjskim
                              półuśmiechem.

                              Podobnie jest na Kubie: Fidel, Che, Raul a potem długo, długo nic. Będąc w
                              Hawanie oglądałem w telewizorze jakiś zjazd: najpierw gadał Raul, potem jako
                              drugi w kolejności gadał z kartki typowy aparatczyk. Spocony, jąkający się,
                              całkowicie niewiarygodny oportunista. Zero własnych poglądów, nadrabiane
                              komicznym wykrzykiwaniem dawno przebrzmiałych haseł. Zero własnych przemyśleń.

                              Po tym przydługim wstępie dochodzę wreszcie do sedna wypowiedzi:

                              Na razie PiSem rządzą przekonani o własnej nieomylności nawiedzeni misjonarze. Z
                              nimi dyskutować się nie da. Następne pokolenie to będą aparatczycy i oportuniści
                              i dopiero z nimi dyskusja będzie możliwa. Najpierw wyznawane przez nich wartości
                              muszą zostać starte w pył rządami i "stanem wyższej konieczności". Potem
                              zostanie już tylko trzymanie się coraz bardziej kołyszących się stołków.

                              Zauważ, że z komuną dało się dyskutować dopiero wtedy, kiedy zaczęła padać.
                              Wcześniej komuna dyskutowała z opozycją karabinami.

                              Jeszcze jedna uwaga na koniec: w Polsce nigdy nie było komunizmu. Oficjalną
                              definicją komunizmu była bowiem sentencja: władza rad, kolektywizacja,
                              elektryfikacja i walka z analfabetyzmem.

                              A w Polsce nigdy nie przeprowadzono kolektywizacji, nie było również władzy rad,
                              tylko władza sekretarzy komitetów. Sekretarze zaś nie byli wybierani przez
                              komitety, tylko komitety były kształtowane na potrzeby sekretarzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka