Dodaj do ulubionych

Zniewoleni i skłóceni...

12.06.07, 18:06
Proszę o komentarze.
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4217523.html
Obserwuj wątek
    • ryko Wstydź się Polsko... 12.06.07, 18:47
      SW była chyba najbardziej znienawidzoną i zwalczaną organizacją lat 80tych...
      nawet bodajże do połowy 1990...

      Kontynuowało sie to kolejne 15 lat w III RP również rękami części ugodowej
      opozycji "autorytetów" z UW i "wielkiego" LechaW, a całość orkiestrował Michnik
      ze swoją G(adzinówką)W(ybiórczą).

      Teraz to są biedni ludzie, zgorzkniali i zmargnalizowani. Nic za swoje
      poświęcenie nie otrzymali... nawet symbolicznego wyróżnienia, uścisku dłoni ani
      opromieniania chwałą wygranego.

      Jak patrzę teraz na tych ludzi (a znam niejednego), łącznie z Kornelem i
      porównuję ich sytuację z eks SBekami, dawną komunistyczną nomenklaturą, różnymi
      Milerami i Kwaśniewskimi to mi wstyd za Polskę.

      Wstyd mi za Wałęsów, Mazowieckich, Suchockie, Kuroniów, Michników...

      Wstyd tym bardziej, że jest już naprawdę bardzo późno na tego naprawę...
      • tsy Re: Zniewoleni i skłóceni... 12.06.07, 18:54
        Dzisiaj widziałem Kornela, strasznie zakręcony. Należy mu się święto i nagroda
        pocieszenia. Ja chyba się wybiorę jedynie na bibkę w hotelu "Wodnik". Pogadać
        przy mrożonej wódeczce z kolegami, powspominać, zakąsić nadziewanym schabikiem
        lub jajeczkiem faszerowanym...
        • ryko Re: Zniewoleni i skłóceni... 12.06.07, 19:04
          tsy napisał:

          > Dzisiaj widziałem Kornela, strasznie zakręcony. Należy mu się święto i nagroda
          > pocieszenia. Ja chyba się wybiorę jedynie na bibkę w hotelu "Wodnik". Pogadać
          > przy mrożonej wódeczce z kolegami, powspominać, zakąsić nadziewanym schabikiem
          > lub jajeczkiem faszerowanym...

          Ja będę w Wawce big_grinDD
          Może nawet uda mi sie wkręcić do ogrodów Lecha...
          • tsy Re: Zniewoleni i skłóceni... 12.06.07, 20:28
            ryko napisał:

            >
            > Ja będę w Wawce big_grinDD
            > Może nawet uda mi sie wkręcić do ogrodów Lecha...

            Ja na Wawkę leję ciepłym siurkiem. Nie chcę mieć nic wspólnego z kaczorami i
            Panem Kurtyką. Zupełnie mnie ogrody Lecha nie interesują. Nie lubię kolesia tej
            jego pompy i kompleksów, celebry i kłamstw. Ratusz też mnie nie interesuje.
            Zaproszenia mam, zachowam sobie na pamiątkę.
              • sztuk6mistrz Hucpy ciąg dalszy 14.06.07, 21:15
                >Ostatnim elementem obchodów jubileuszu SW będzie Debata "Spór o Rzeczpospolitą
                Solidarną", w której 24 czerwca na Zamku Książ uczestniczyć będą m.in. dr
                Barbara Fedyszak-Radziejowska, dr Jarosław Gowin, prof. Zdzisław Krasnodębski,
                prof. Ryszard Legutko, dr Marek Migalski, dr Kornel Morawiecki, prof. Jadwiga
                Staniszkis, prof. Paweł Śpiewak, Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz.<

                Jaki to spór?! Ludzie przecież to chóralna adoracja Kaczyńskich z ich IV razy
                PRL. Żenada, wdepnęliście w kacze gówno drodzy kombatanci.
                  • sztuk6mistrz Re: Hucpy ciąg dalszy 15.06.07, 13:25
                    tsy napisał:

                    > Myślisz pohopnie - hop i już masz zdanie. To są żywi ludzie, nie ustawiaj w
                    > poniedziałek tego o czym będziesz myślał we wtorek.

                    Chciałbym myśleć pochopnie, ale postrzeganie poza świadome zwane przez laików
                    intuicją, ilość gorzkich rozczarowań i to, że ludzie lubią być oszukiwani stale
                    przez tych samych oszustów - z wiekiem to się nasila; mówi mi, że niestety znowu
                    się nie mylę. To przez mój wrodzony sceptycyzm, autoironię, dystans - nigdy do
                    niczego nie należałem. Przez to jako zabłąkany człowiek na linii frontu byłem
                    celem dla jednych i drugich, bo łatwym, bo niezdeklarowanym. I w tym właśnie
                    widzę podporządkowanie stadnego myślenia.
            • arek5001 Re: Zniewoleni i skłóceni... 12.06.07, 23:01
              tsy napisał:

              > ryko napisał:
              >
              > >
              > > Ja będę w Wawce big_grinDD
              > > Może nawet uda mi sie wkręcić do ogrodów Lecha...
              >
              > Ja na Wawkę leję ciepłym siurkiem. Nie chcę mieć nic wspólnego z kaczorami i
              > Panem Kurtyką. Zupełnie mnie ogrody Lecha nie interesują. Nie lubię kolesia tej
              > jego pompy i kompleksów, celebry i kłamstw. Ratusz też mnie nie interesuje.
              > Zaproszenia mam, zachowam sobie na pamiątkę.

              Jeden z nich to do mnie spieprzaj dziadu powiedział..smile) i patrz jak się po moim
              grzbiecie wylansował..smile

          • kolejar Re: Zniewoleni i skłóceni... 13.06.07, 14:05
            ryko napisał:
            > Ja będę w Wawce big_grinDD
            > Może nawet uda mi sie wkręcić do ogrodów Lecha...

            Wczoraj ktoś mi zaproponował bycie i wkręcenie się... smile
            Chodzi o bycie w Wawa Olszynka Groch., wkręcenie się do maszyny (ciekawe, co
            dadzą - pewnie jakąś EP07 z Białegostoku, albo po prostu Byka zdjętego z
            najbliższego towarowego) na pociąg "SW", a potem wkręcanie maszyny na szlaku do
            szybkości planowej, jak Kornel z kumplami będą się wkręcać bimbrem w składzie
            smile. Podoba mi się taki pomysł na świętowanie.
              • kolejar Re: Zniewoleni i skłóceni... 14.06.07, 01:20
                sztuk6mistrz napisał:

                > Wiesz co kolejar? Zrób ten pociąg pociągiem pod specjalnym nadzorem do granicy
                > polsko-białoruskiejuncertain

                Mam już coś takiego zaliczone i dalej w postaci pośpiesznego Wawa Zach. - Minsk
                Pass. i Moskva Biel. - Bln. Zoo. Było naprawdę pod specjalnym nadzorem
                spec-służb z obu stron granicy. Ci z tamtej strony dziwnie na mnie patrzyli, ale
                nie odważyli się na nic więcej, a z tej strony robili sobie drwiny, że "to
                mącenie i tak nic nie da, dalej będzie Łukaszenka".
                Kolejowo to do stacji Brest Litovsk jeżdżą nasze Angliki z Wawy Odolan - jest
                specjalny peron normalnotorowy. Potem dopiero jest "przestawka" w specjalnej
                hali. Zresztą, co tu pisać - Marcel Łoziński zrobił film "89 milimetrów do
                Europy" - wszystko widać.
                • sztuk6mistrz Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 15.06.07, 14:30
                  ryko napisał:

                  > pitole.trolle napisał:
                  >
                  > > Weź sobie wazelinę, nie będzie tak piekło... Hehehe
                  >
                  > Każdy robi to co lubi... nie sądź innych po sobie... Hehehe

                  Po co zaraz te nerwy. Dobrą radę to nawet z ust pana Boga powinieneś przyjąć,
                  choć panem Bogiem nie jesteś. Mówię to po dobroci, bo bezrefleksyjne lizusostwo
                  które wynika z Twoich postów wobec kaczokracji aż krzyczy. Wolałbym np. żebyś
                  powiedział dlaczego jedziesz, dlaczego aż tak ci na tym zależy i czego się
                  spodziewasz dla siebie?
            • map4 Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 15.06.07, 15:17
              ryko napisał:

              > Jest DOBRZE.
              > Sprawdziłem i jestem na liście zaproszonych big_grinDD
              > Nie muszę się już wkręcać big_grinDD
              >
              > Mało kto dostał zaproszenie bo wysłano je parę dni temu...

              Wow. Zzieleniałem z zazdrości. Do samego prezydenta na imprezę ...
              Rzeczywiście musisz sobą coś przedstawiać, skoro imiennie Cię zaprosili.

              Taki zaszczyt !
              • sztuk6mistrz Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 15.06.07, 15:54
                map4 napisał:

                > ryko napisał:
                >
                > > Jest DOBRZE.
                > > Sprawdziłem i jestem na liście zaproszonych big_grinDD
                > > Nie muszę się już wkręcać big_grinDD
                > >
                > > Mało kto dostał zaproszenie bo wysłano je parę dni temu...
                >
                > Wow. Zzieleniałem z zazdrości. Do samego prezydenta na imprezę ...
                > Rzeczywiście musisz sobą coś przedstawiać, skoro imiennie Cię zaprosili.
                >
                > Taki zaszczyt !
                >

                " - Ostanie tygodnie przynoszą ze strony mediów niekontrolowaną wręcz furię
                nienawiści, na skalę niespotykaną dotąd w historii LPR - napisał na swoim blogu
                Wojciech Wierzejski, komentując wczorajszą wypowiedź dziennikarza Radia Zet. -
                Po wywiadzie z Romanem Giertychem Marek Starybrat powiedział na antenie: "Roman,
                przestań pieprzyć!".

                Chyba staliśmy się częścią układu Map.
                • map4 Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 17.06.07, 13:43
                  sztuk6mistrz napisał:

                  > Chyba staliśmy się częścią układu Map.

                  Zważ na to, że co prawda oni mogą nas gnębić, ale we własnym interesie nie mogą
                  dopuścić do zniszczenia nas.
                  Jesteśmy im potrzebni, tak jak ludzie maszynom w Matrixie.

                  Po drugie: ciężka ręka gestapo Kaczyńskich nie sięga poza Odrę.

                  Jest również coś bardzo osobistego w całym tym galimatiasie wrogów i swoich, tej
                  nieustającej walki pomiędzy tradycją i wartościami oraz hedonistyczną resztą
                  hołoty. Tego dzielenia na naszych i resztę - ZOMOwców. Ja mam dość. Rezygnuję.

                  Wczoraj spędziłem wspaniałe popołudnie na przeuroczej bawarskiej wsi. W tle Alp
                  grałem, piłem piwo i świetnie bawiłem się z miejscowymi. Słońce zachodziło, piwo
                  płynęło strumieniami, a ja - obcy przecież - wcale nie czułem się obco.
                  Gospodarze do tego nie dopuścili. Nikt nie patrzył nikomu w papiery, ani pod
                  kołdrę, nikt nie zmuszał nikogo do pójścia do kościoła. Nie było zawiści, nie
                  było plucia ani oczerniania ni obrażania. Zwykły wioskowy klub sportowy, z
                  boiskiem lepszym od polskiego pierwszoligowego, ze sztucznym oświetleniem, ale
                  przede wszystkim z ludźmi - życzliwymi sobie i innym, tolerancyjnymi i chętnymi
                  do pomocy.

                  Podjąłem wreszcie bardzo ważną decyzję: kiedy przyjdzie na to czas, zrezygnuję z
                  polskiego obywatelstwa. Ja już nie czuję się polakiem. I nie o politykę chodzi,
                  bo w każdej demokracji od czasu do czasu władzę przejmują debile, ja mam dość
                  polskiego piekiełka. Jak miliony emigrantów przede mną będę się starał jak
                  najszybciej zasymilować, jak najszybciej zapomnieć o kraju pochodzenia i uwolnić
                  od koszmarów.

                  Szkoda, że brzmi to tak patetycznie i kiczowato. Ja po prostu chcę zapomnieć o
                  przeszłości i naprawdę żyć. W Polsce jest to moim zdaniem niemożliwe.
                  Żałosne jest to, że ten klimat jest tylko pośrednio wytworem rządzących - tak
                  naprawdę jest on wytworem zawistnych, zakłamanych ludzi. Soli tej ziemi podobno.

                  Zauważyłeś ostatnio, że przechodzę kryzys tożsamości. Chyba masz rację.
                  Kryzys minął. Jestem europejczykiem, a to wyklucza możliwość bycia polakiem w
                  sensie, w jakim polacy własnymi czynami codziennie definiują się sami.
                  • anu_anu Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 17.06.07, 17:56
                    Raczej nie wypowiadam się na tzw. tematy polityczne - choć zwykle czytam te
                    wątki z zainteresowaniem. Ale bardzo poruszyła mnie Twoja wypowiedź i muszę się
                    odezwać.
                    Postanowiłeś zrezygnować z życia w Polsce - to gdzieś indziej jest Ci łatwiej.
                    Twoje życie, Twoja decyzja, nie mi to oceniać ani nawet komentować.
                    Chcesz zrezygnować z obywatelstwa, jak piszesz "Ja już nie czuję się polakiem" -
                    też przyjmuję do wiadomości.
                    Ale mimo, że "polskie piekło" drażni mnie chyba nawet bardziej (w końcu mam je
                    codziennie do dyspozycji) - ja nadal czuję się Polakiem a w Polsce jestem u
                    siebie. Choć moi dziadkowie ze strony ojca poznali i pobrali się w Bawarii
                    (wyjazdy zarobkowe na pewno nie są wynalazkiem ostatnich 10 czy 20 lat), a
                    dziadek ze strony mamy był w Wermachcie jeszcze przed I wojną światową (pochodzę
                    z Wielkopolski) choć sama trochę mieszkałam w Berlinie - to tylko w Polsce
                    jestem u siebie i mam to poczucie bardzo mocne.
                    Oczywiście, że z czasem wrasta się w otoczenie, że jest też faktem, że Niemcy są
                    po prostu znacznie bogatszym krajem i wiele rzeczy mają rozwiązane lepiej ale
                    dla mnie nie jest to powód abym przestała czuć się Polką.
                    Powiem więcej, mam wewnętrzne przekonanie, że nie ma takiej rzeczy (w każdym
                    razie nie umiem jej sobie wyobrazić) abym przestała mieć to poczucie. Zatem
                    pytanie mocna górnolotne - co to znaczy być Polakiem (Niemcem, Anglikiem etc.)?
                    I czy można przestać być Polakiem (Niemcem, Anglikiem etc.)?
                    • najglupszy-nick Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 17.06.07, 20:45
                      anu_anu napisała:

                      > Zatem
                      > pytanie mocna górnolotne - co to znaczy być Polakiem (Niemcem, Anglikiem etc.)?
                      >
                      > I czy można przestać być Polakiem (Niemcem, Anglikiem etc.)?

                      Dla mnie to jest sprawa języka, w którym się myśli. Czyli można przestać jeśli
                      opis świata tworzący się w głowie tworzyć zaczyna się w innym języku.
                        • kolejar Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 18.06.07, 02:35
                          Ja jestem obywatelem Rzeczypospolitej (nie polskiej), a posługuję się na codzień
                          akurat językiem polskim. Ta Rzplita nie jest polska. Ona jest trochę więcej
                          narodów. To chyba jasne?
                          Ojce Dyrektory Tadeusze i Kaczory, i Piękne Romany lub brzydsze Macieje, a i
                          Wielkie Chłopskie Gwałciciele to dla mnie jakieś fanaberie dla znudzonej
                          publiczności. Że lektury wykreślają z listy? A weź Ty głupi rodzicu i daj
                          dziecku, co jest dobre i dawno przestań liczyć na system szkolny. Tu jest taka
                          Rita na tym forum, co wygaduje a współpracuje. To niech za cenę wyrzucenia z
                          budy naucza, jak Pan Bóg przykazał, a nie słucha LPR. A jak wyrzucą, niech idzie
                          za tapicerkę - tak tu kiedyś bardzo chciała.
                          Ostatnio jechałem pociągiem nadzwyczajnym SW i co się tam nasłuchałem od tych...
                          no, chorych - psychozy reaktywne jak w mordę. To jest teraz stowarzyszenie ludzi
                          chorych. Współczuję im, a nie zazdroszczę. Map przez to aż chce się pozbyć
                          obywatelstwa RP. Rozumiem go, ale nie podzielam wniosków - ja tylko choruję, ale
                          obywatelstwa Rzplitej dobrowolnie się nie pozbędę. Nie przejdę na niemiecki
                          język, ani amerykański, bo tak, jak piszę, najlepiej mi się pisze. Singer pisał
                          po swojemu - jidysz, tylko tłumaczyli mu na amerykański - ja też po swojemu. Po
                          U.K. English mogę ewentualnie mówić - jak mnie stąd wyrzucicie. Pisanie zostanie.
                          • anu_anu Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 18.06.07, 08:05
                            To chyba nie jest tylko sprawa języka. Biegłość językowa przychodzi sama, jak
                            się jakiś czas pomieszka w środowisku używającym danego języka. Rozmawiasz,
                            słuchasz radia, oglądasz TV, poprzedniego jezyka nie używasz - i zaczynasz
                            myśleć w nowym języku. Wręcz trzeba sporej dyscypliny aby swoje dziecko
                            tego "poprzedniego" porządnie języka nauczyć.
                            Ale czy to zmienia poczucie bycia Polakiem (Niemcem, Anglikiem etc.)?
                            • najglupszy-nick Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 18.06.07, 17:48
                              anu_anu napisała:

                              > To chyba nie jest tylko sprawa języka. Biegłość językowa przychodzi sama, jak
                              > się jakiś czas pomieszka w środowisku używającym danego języka. Rozmawiasz,
                              > słuchasz radia, oglądasz TV, poprzedniego jezyka nie używasz - i zaczynasz
                              > myśleć w nowym języku. Wręcz trzeba sporej dyscypliny aby swoje dziecko
                              > tego "poprzedniego" porządnie języka nauczyć.
                              > Ale czy to zmienia poczucie bycia Polakiem (Niemcem, Anglikiem etc.)?

                              Może zmienić, znam takich ludzi.
                    • map4 Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 18.06.07, 15:54
                      anu_anu napisała:

                      > Ale mimo, że "polskie piekło" drażni mnie chyba nawet bardziej (w końcu mam
                      > je codziennie do dyspozycji)

                      Sam już nie wiem, czy bardziej wkurzało mnie piekiełko na co dzień, kiedy
                      jeszcze w Polsce mieszkałem, czy też wkurza mnie dopiero teraz, kiedy będąc w
                      gościach i znając już inne życie dostaję Polską na odlew.

                      Faktem jest, że od wyprowadzki ręce mi drżeć przestały i jąkanie zanikło.
                      Bardzo się wyciszyłem, co ma zbawienne skutki dla mojego krążenia.

                      > to tylko w Polsce
                      > jestem u siebie i mam to poczucie bardzo mocne.

                      Moim problemem było to, że choć urodziłem i wychowałem się we Wrocławiu nie
                      czułem się w nim u siebie. No, może trochę. Ale niezbyt. Tak jakoś czułem się
                      obco w tym niemieckim mieście - i może dzięki temu teraz nie do końca obco czuję
                      się w Monachium.

                      > Oczywiście, że z czasem wrasta się w otoczenie, że jest też faktem, że Niemcy > są
                      > po prostu znacznie bogatszym krajem i wiele rzeczy mają rozwiązane lepiej ale
                      > dla mnie nie jest to powód abym przestała czuć się Polką.

                      Infrastruktura jest rzeczywiście powalająca, ale to nie jest najważniejsze.
                      Najważniejsze jest moim zdaniem to, że tutaj ludzie są przyjaźni, otwarci,
                      uśmiechnięci, tolerancyjni, niezawistni. Krańcowo inni.

                      > co to znaczy być Polakiem (Niemcem, Anglikiem etc.)?

                      To znaczy jak dla mnie być dumnym ze swojego kraju, jego osiągnięć i swoich ziomków.
                      Bardzo wielu Włochów mieszkających w Monachium (a żyje ich tutaj około 40
                      tysięcy) przykleja sobie włoskie flagi obok monachijskich rejestracji. Widziałem
                      już również flagi tureckie, choć mniej. Polskiej flagi nie widziałem ani jednej.

                      > I czy można przestać być Polakiem (Niemcem, Anglikiem etc.)?

                      Nie sądzę. Można próbować się odciąć, ale tak naprawdę pochodzenia zmienić się
                      nie da. Wydaje mi się, że jest to porównywalne do genetycznego obciążenia,
                      potencjalnego schorzenia, zagrożenia z którym trzeba nauczyć się żyć.
                          • kolejar Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 19.06.07, 02:39
                            map4 napisał:
                            > Mam dość bycia Polakiem.

                            Ja mam jednak inaczej. Mam poważne wątpliwości do swojej polskości. Np. jeden z
                            wujków mojego Starego był biskupem sufraganem lwowskim ukr-biz-kat. Po Starym
                            mam podobno herb Jastrzębiec, tylko, że - znów podobno wg tych samych źródeł -
                            na czele moich przodków po mieczu stał jakiś zasłużony w I Rzplitej Żyd. Po
                            kądzieli - moja Stara jest z pochodzenia schamioną hrabianką. Mieszkam w
                            bauhausowym bloku z 1936. Przed moim Starym mieszkała Frau Elsa Junger - córka
                            porucznika Ernsta Jungera, który poległ za Kaisera nad Sommą. Tu żyli LUDZIE, a
                            nie jacyś Niemcy. Wroclaw-Breslau nigdy nie był dla mnie obcy. To miasto żąda
                            zrozumienia. Dzięki wypędzeniom ze Lwowa (mój Stary i sąsiedzi) rozumiem. Poza
                            Niemcami w Breslau byli licznie Żydzi, Polacy, Ukraińcy, Holendrzy (Dzielnica
                            Holenderska!), Białorusowie, Czesi i po prostu... Ślązacy. Centrum Wypędzeń może
                            być tylko tu. Zasmuca mnie kultura polskiego pospólstwa. Kaczki, Giertychy,
                            Leppery... To nic, że może ktoś z nich wymachuje herbem. Ja też mogę moim
                            Jastrzębcem powymachiwać. Nie o to tu chodzi. O zrozumienie sensu Rzplitej
                            chodzi. Nie uciekłem dotąd zniechęcony jak Map (a mogłem!) i jakoś wciąż nie
                            mogę, bo na razie tu jest moja misja. Na razie, bo nie wiem, co się stanie, ale
                            widzę to miasto jako europejskie z przeznaczenia - wyniki wyborów to pokazują.
                            Jestem więc za secesją bardziej (jak Ryki itp. nie chcą skumać) niż ucieczką.
                            Dlaczego taką natchnioną miejscówkę z czakramem mam zostawiać durnej hołocie na
                            zbezczeszczenie w imię pseudo-idei, pseudo-wartości? Niech PiSuary z
                            Lepperowcami i Giertychami sobie stąd wyemigrują - dlaczego akurat Ja???
                            • sztuk6mistrz Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 19.06.07, 12:23
                              100% poparcia! Nikt mnie stąd nie wyrzuci, prędzej ja ich wykopię w kaczy kuper
                              wszystkich blaszkodziobych. Tym bardziej, że po babci ja jestem z pochodzenia
                              Germanin i Wrocław jest odpowiednim miejscem kulturowo, mentalnościowo,
                              krajobrazowo dla mnie.
                          • anu_anu Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 19.06.07, 07:50
                            Chcesz przestać być Polakiem ale piszesz: "Można próbować się odciąć, ale tak
                            naprawdę pochodzenia zmienić się nie da. Wydaje mi się, że jest to porównywalne
                            do genetycznego obciążenia, potencjalnego schorzenia, zagrożenia z którym
                            trzeba nauczyć się żyć."
                            To może raczej chcesz cierpieć za miliony?
                            • map4 Re: Jest DOBRZE i coraz lepiej :DDD 19.06.07, 11:34
                              anu_anu napisała:

                              > Chcesz przestać być Polakiem ale piszesz: "Można próbować się odciąć, ale tak
                              > naprawdę pochodzenia zmienić się nie da. Wydaje mi się, że jest to porównywalne
                              >
                              > do genetycznego obciążenia, potencjalnego schorzenia, zagrożenia z którym
                              > trzeba nauczyć się żyć."
                              > To może raczej chcesz cierpieć za miliony?

                              Wydaje mi się, że zmiana obywatelstwa, choć postanowiona, nie rozwiąże do końca
                              moich rozterek.

                              Pięknie sformułował je wcześniej kolejar: również i ja jestem rasowym
                              mieszańcem. Trochę we mnie Niemca, Polaka, Ukraińca i Żyda. Ponieważ zaś
                              etnicznie nie należę do żadnego narodu, moją małą ojczyznę postanowiłem
                              zdefiniować sobie jako miejsce, w którym dobrze się czuję. Niestety, dzięki
                              Polakom we Wrocławiu czułem się źle. Dzięki Niemcom w Bawarii jest mi lepiej.

                              Samopoczucie zależy również od kontynentu - na razie stwierdzam, że tylko w
                              Europie czuję się u siebie. Czyli: na pewno Europa, raczej Bawaria. Chyba, że
                              może kiedyś Szwajcaria. Oni tam mianowicie mają jedną z nielicznych, ciągle
                              funkcjonujących jeszcze demokracji.
      • kolejar Re: Solidarni Walczący 16.06.07, 15:54
        Widziałem dużą grupę dziwnie zachowujących się ludzi na peronie Wawa Centr.
        Oczekiwali na pociąg kolei Dolnośląski ZPR PKP-PR SA w składzie 8 wagonów
        przedziałowych kl. 2 (Bdu) z elektrowozem Byk. Wśród oczekujących podróżnych
        przebywał pewien znany już oficer SB vel aktywista tajnej organizacji
        piłusdczykowskiej wewnątrz spec-służb PRL. Wygłosił swą klasycznie piękną mowę o
        swoim i jego organizacji poświęceniu dla walki z sowietami... Potem było jeszcze
        ciekawiej... Na razie trudno mi coś napisać, bo rozchorowałem się z przerażenia
        obrazami, jakie widziałem. Wizje. Każdy miał trochę inną, ale wszystkie w czymś
        spójne. Dziwni ludzie... Przerażają skojarzenia w kontekście nauk o ludzkim
        umyśle i Kliniki p.w. Przemienienia Pańskiego. Licytacja, kto tu jest chory? Ja?
        Ci oni? Tamci oni? Wszyscy Oni, czy którzyś Oni? Partyzanci, walka, sowieci,
        ubecy, AK, walka trwa... Serbowie, Chorwaci, Murzyni, Anglicy, k... Francuzy i
        Szwaby, i Wszechrosja. Tymczasem w internecie można sobie poczytać o Końcu
        Świata wink)) - jest spory wybór głosicieli roku 2012 oferujących rożne odmiany
        scenariuszy. To np. ważniejsi i mądrzejsi są kosmici od tych wszystkich
        politycznych popaprańcow. Albo po prostu IHVH wg jakiegoś przykładowego systemu.
      • tsy Re: Zniewoleni i skłóceni - to Pisiory gupie! 18.06.07, 15:03
        kolejar napisał:

        > Piewcom śmierdzącego SBckim moczem Pisuaru z tutejszo na czele Rykiem polecam:
        > miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4231124.html

        Wszystko jest o wiele smutniejsze niż to opisane w artykule. Kaczyńscy są
        mistrzami w skłócaniu ludzi i nawet wielcy ludzie dają się na to nabrać. Ordery,
        którymi odznaczono niektórych działaczy SW doskonale do tego się do tego
        nadawały - jednemu dano ze wstęgą innemu bez wstęgi i konflikty powstały.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka