map4
09.06.08, 09:38
Stosując się do wprowadzonego przez PiS terminu porażania stwierdzę, że jestem
porażony wczorajszym spektaklem w wykonaniu Austrii. Jeśli tylko zechce im się
zagrać w takim samym stylu i na takim samym poziomie z Polską, to
niewykluczony jest dwucyfrowy wynik.
Stawiam na to, że jednak austriakom nie będzie się chciało i z Polską wygrają
zaledwie 3:1