Niecelne strzały w Gruzji...

03.12.08, 23:34
zepsuty samolot w Mongolii..hmm.. zamachowcom kończą się pomysły..wink
    • map4 Re: Niecelne strzały w Gruzji... 04.12.08, 07:42
      arek5001 napisał:

      > zepsuty samolot w Mongolii..hmm.. zamachowcom kończą się pomysły..wink

      to nie zamachowcy, to układ.
      • sztuk6mistrz Re: Niecelne strzały w Gruzji... 04.12.08, 12:45
        Cesarz Japonii nie chciał spojrzeć mu prosto w oczy. Czyżby coś miał na sumieniu?
        • napoj.chmielowy Re: Niecelne strzały w Gruzji... 04.12.08, 21:14
          sztuk6mistrz napisał:

          > Cesarz Japonii nie chciał spojrzeć mu prosto w oczy. Czyżby coś miał na sumieni
          > u?

          Na pewno ma! Przesłał bukiet przez żonę! Bardzo podejrzane! Pewnie chce się z
          układu wycofać, ale nie wie jak...
          • kolejar Re: Niecelne strzały w Gruzji... 04.12.08, 22:22
            Cesarz wstydzi się za swojego przodka - Mikado. I za jego generała Tojo, co
            zawisł był za zbrodnie wojenne.
            • hateandwar Re: Niecelne strzały w Gruzji... 04.12.08, 22:47
              Cesarz nie chce miec do czynienia z IPN-em i tlumaczyc sie ze wspolpracy
              Pilsudskiego z Kempeitai...
        • sztuk6mistrz Re: Niecelne strzały w Gruzji... 05.12.08, 14:23
          A dzisiaj turbulencje nad Koreą Południową, prezydent wierny swoim poglądom
          powinien zrobić z tym porządek i jak cesarz Kaligula obić żywią kijem, albo
          przynajmniej mieć umieszczony wysoko na liście.
          • arek5001 Re: Niecelne strzały w Gruzji... 06.12.08, 17:24
            Sikorski dziś powiedział, że Kaczyński będzie jeździł na Kaukaz aż do skutku..
            • najglupszy-nick Re: Niecelne strzały w Gruzji... 06.12.08, 19:43
              arek5001 napisał:

              > Sikorski dziś powiedział, że Kaczyński będzie jeździł na Kaukaz aż do skutku..

              Elbrus pozornie jest bardzo łagodny

              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/53/Zweigipfel.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja