jacek-wisniewski
27.09.09, 21:07
Radna - sołtys Raszyna I uaktywniła się ostatnio w "swojej części
Raszyna". "Działa" przez zbieranie podpisów pod wnioskiem o to, aby
na terenie przy ul. Pruszkowskiej nie było wysokich bloków.
Jednocześnie tłumaczy, że z masztu na jej posesji będą nici, bo
firma się wycofała.
Obydwie rozprowadzane przez nią informację są kłamstwem.
Przy ul. Pruszkowskiej właściciele złożyli wniosek o domy do
wysokości ... 12m. To chyba jest wysokość obowiązująca w całym
Raszynie. Jedynie chcieli, z uwagi na geometrię działek, aby domy
nie były podzielone "z urzędu" a ewentualny dewelopper mógł je sobie
postawić tak jak chce. Tak wiec mówienie o wysokich blokach jest po
prostu oszustwem. Radna doskonale wniosek właścicieli zna. Więc?
Przeciw "blokowisku" jestem ja również i mógłbym się pod takim
apelem podpisać. Sądzę, że spadkobierczynie po wnioskodacy również.
Tu należy zwrócić uwagę, ze radna Koper głosowała tak jak wójt
chciał podczas uzgadniania budynku przy ul. Gałczyńskiego, który ma
mieć ... 32m. Tam jakoś radnej nie przeszkadzały opinie mieszkańców
jej okręgu? Czy podpisy zbierane przez radną - sołtysa dotyczyły
tego idiotycznego pomysłu wójta? Nie. "Nasza" działaczka woli
wprowadzać w błąd sąsiadów co do innych działek.
A z "maszem radnej" również nie jest tak jak mówi sąsiadom. Toczy
się kolejne postępowanie w tej sprawie. I urząd tak się pospieszył,
że wszczął je nim zakończyło się poprzednie. I radna, która jako
strona dostaje pisma z urzędu mówiąc o tym, że nic tej sprawie nie
wie; oszukuje.
Zachowanie radnej nie po raz pierwszy mnie dziwi. Pamiętam, że jako
sołtys w poprzedniej kadencji biegała zbierajac podpisy o to, aby
GDDKiA zrobiło przejazd nie ul. Gałczyńskiego, tak jak było w
pierwszym projekcie a ul. Pruszkowską ( przy stacji LPG ). Teraz,
kiedy na wniosek ok. 200 mieszkańców prubujemy to odkręcić, to
dyrektor GDDKiA mówiż, ze nie zwariował, aby robić coś co będzie go
kosztowało drożej.
Może radna chodząc wyjaśni przy okazji, kto wtedy ją namawiał do
tego "biegania".