jacek-wisniewski
01.10.09, 08:21
Ci, którzy pamiętają dyskusję dotycząca powołania EKo-RASZYN zapewne
również pamiętają główny argument "za" powolaniem tej spółki.
Rzekomo miały się zmienić przepisy i samorządy nie miały prowadzić
już zakładów budżetowych. Oczywiście, tych którzy tak jak ja mówili,
że nie jest to prawdziwy argument wyśmiano. I owszem, przepisy się
zmieniły, tylko że .... wyłączono z nowelizacji zakaz prowadzenia
zakładów budżetowych zajmujących się wodociągami i kanalizacją.
Czyli jak zwykle Wiśniewski i inni "przeciwnicy" obecnego wójta
mieli rację. Efektem jet to, że Gmina Raszyn nie moze odliczyć
sobie VAT -u za inwestycje wodciągowe i kanalizacyjne, a EKO-RASZYN,
które ich nie robi odprowadza prawie cały zebrany VAT od mieszkańców
do urzędu skarbowego. Gdybyśmy zamiast spółki z o. o. mieli zakład
budżtowy to można byłoby odliczać VAT z inwestycji od tego, który my
płacimy przy regulowaniu faktur za wodę i ścieki. No i oczywiście
obecna sytuacja generuje problemy gminy przy wniosku o środki z
funduszu spójności, zagmatwaną sytuację prawnę biurowca budowanego
przez EKO na gminnym gruncie, koszty rady nadzorczej utrzymywanej za
nasze wpłaty, itd. Czyli wyszło jak zwykle "naszemu wójtowi".
I żeby było jasne, nie atakuję firmy EKO-RASZYN. Pracują tam ludzie,
którzy znają się na swoich obowiązkach. Prezes potrafi od wykonawców
wodociąów i kanalizacji lepiej egzekwować należyte wykonanie
inwestycji niż nasi urzędowi inspektorzy. Sam jestem świadkiem
jego "wojny" z wykonawcą ul. Lotniczej. On i jego podwładni, gdyby
dawać oceny za wykonywane obowiązku mieliby przynajmniej 4 z dużym
plusem. Ale z punktu widzenia mieszkańca i radnego samo powołanie
EKO jako spółki z ograniczoną odpiowiedzialnością jest porażką.
I to ogromną. Ciekawe, czy radni mają tego świadomość?