hauptmannad
04.03.10, 13:28
Za
www.open.pl/news/obligacje_korporacyjne_ladnie_opakowane_smiec
i.html przytoczę fragment artykułu pana Łukasza Wróbla "Obligacje
korporacyjne – ładnie opakowane śmieci":
[...]
Bezpieczeństwo z gwiazdką
Wypadałoby, aby gwiazdki, których być może wcale nie znajdziemy w
prospektach emisyjnych funduszy inwestujących w obligacje śmieciowe,
wyjaśniły indywidualnym inwestorom, że:
* obligacja obligacji nie równa – różnica między „skarbową”
a „śmieciową” jest fundamentalna;
* wyższy obiecywany zysk, to wyższe ryzyko, a to wynika z faktu, że
na skraju bankructwa jest obecnie znacznie więcej firm niż w
normalnych warunkach;
* agencja Moody's szacuje, że w ciągu kilku miesięcy niewypłacalność
ogłosi więcej niż 16 proc. emitentów obligacji korporacyjnych. W
listopadzie 2009 roku, w USA śmieciowych papierów dłużnych nie
zdołało wykupić ponad 250 korporacji (wówczas odpowiadało
to 12,7-proc. emitentów). Historyczna średnia z lat 1971-2008 to ok.
3,1 proc.;
* o ten sam kapitał konkurują nie tylko poszczególne firmy międzą
sobą, ale także będące na skraju bankructwa:
** rządy państw – tych postrzeganych jako bardzo ryzykowyne (Grecja,
Hiszpania), jak również tych, które jako mniejsze zło jeszcze nie
utraciły zaufania inwestorów (USA, Wielka Brytania, Japonia),
** samorządy lokalne – Kalifornia jest najbardziej
przemawiającym do wyobraźni, choć zdecydowanie nie odosobnionym,
przykładem jednostki administracyjnej niezdolnej utrzymywać się
wyłącznie z państwowych pieniędzy,
** inne państwowe agencje [...] przykład z Polski to Krajowy Fundusz
Drogowy finansujący budowę autostrad.
[...]
Czy obligacje Gminy Raszyn będą należały do obligacji:
- niskiej rentowności (niski, bezpieczny zysk gwarantowany
sprawdzeniem przez agencje audytu lub ratingu),
- wysokiej rentowności (brak gwaracji finansowych niezależnych
kontrolerów)?
Z punktu widzenia budżetu gminy lepiej, żeby były to obligacje
niskiej rentowności, bo mniej trzeba dołożyć do ich wykupu.