awe4691
09.11.10, 16:11
Czas przedwyborczy rządzi się własnymi prawami, dlatego myślałam że już nic mnie nie zdziwi .....a jednak !!!
Nie dziwi mnie, że kierowca po spotkaniu przedwyborczym, wyjeżdżający z bramy i słyszący pisk ostrego hamowania nie potrafi skojarzyć tego z własnym manewrem włączania się do ruchu. Ma prawo! Nie każdy szybko kojarzy.
Nie dziwi mnie, że owy kierowca ma odruch przyspieszania, kiedy jadący za nim samochód daje znaki długimi światłami i klaksonem do zatrzymania. Ma prawo. Odruchy to druga natura człowieka.
Dziwi mnie natomiast, że są ludzie, którzy uważają, iż mają prawo dzwonić do mnie i strasząc mnie sądem zabraniać mi samodzielnego myślenia i mówienia, tego co myślę, w moim własnym domu. JAKOŚ SIĘ NIE BOJE, PANIE GROMEK !!! Pozdrawiam samodzielnie myślący elektorat.
Ewa Jarzębowska