Kandydaci - mój brak preferencji

18.11.10, 13:16
Dwa dni temu napisałem notkę na temat programu p. Wysockiej. Niestety net "pożarł" moje ciężko wypracowane przemyśleniawink
To w tej sytuacji - ogólne wrażenia o kandydatach.

Wysocka.
Najlepiej napisany program. Krótko, treściwie. Wypunktowane główne kierunki, bez wdawania się w szczegóły.
Menagerski profesjonalizm, co kandydatka podkreśla.
Niezłe zaplecze kandydatów.
Wady: młoda i bez wykazania się cechami społecznymi na terenie Gminy. Gdyby tak kadencję w Radzie, albo stowarzyszenie, wydawanie gazety z jakimiś inicjatywami społecznymi - to jak najbardziej godna poparcia. Jednak na tym etapie - wątpliwa.
"Goły" menager. A wójt to nie tylko dyrektor, kierujacy sie kryterium zysku, ale także osoba o społecznej wrażliwości. Tego zaś brak, a prznajmniej brak odniesień do tej cechy.
Przypominam, że Rajkowski też był takim "menagerem" na początku kariery.

Rajkowski. No właśnie. Dobry menager z dużym doświadczeniem. Posądzany o manipulacje i zbytnią dbałość o własne interesy. Jednak bez sformowania konkretnych zarzutów.
Na moje rozumienie - mógłby być cenny, jeśli Rada Gminy bedzie miała i umiała sformułować własne zdanie. Jeśli znowu zostanie podporzadkowana - będzie stagnacja.

Zaręba.
Jako do osoby - mam najmniej zastrzeżeń. Tyle, że kiepskie zaplecze. Odstręcza zwłaszcza styl sprawowania władzy przez Iwickiego, a zespół wspierający będzie bazował na starej ekipie. Program - taki sobie, bez znaczenia, bo i tak "pismo sobie, życie sobie".

Wiśniewski.
Najwiecej zastrzeżeń, co do osoby, z uwagi na różnorodność akcji, jakimi się "wsławił". Niektóre też bym poparł, a niektóre wzbudzają zdecydowany sprzeciw. Właśnie ta "nierówność" w działaniu budzi obiekcje.
Z kolei zespół wspierający - wydaje się najlepszy. Taki, który ma możliwość przeprowadzenia różnych programów. Niestety mogą być i dobre, i złe.

Chmielewski.
Pozytywny i równie dobry, jak inni. Plus to doświadczenie zdobyte jako vice; minus - zatracenie własnej osobowości i indywidualności na tym stolku.

Podsumowując. Wszyscy kandydaci maja wady - żaden nie jest charyzmatycznym przywódcą, ani też nie ma profetycznej wizji rozwoju gminy.
Kogo wybrać?
Żaden z kandydatów nie ma wskazań na "zbawcę" Gminy, ale też przy wójtowaniu każdego z nich - Gmina nie upadnie.
Jakoś tam będzie.

Gmina jest bogata i wszyscy chcą trochę uszczknąć dla siebie. To normalne. Dlatego na spotkaniach warto zapytać nie o to jak będą wydawać pieniądze, których jeszcze nie ma, ale jak będą działać i jak (które pozycje) będą ciąć wydatki, gdyby nastąpił spadek dochodów o np. 30%

A tak w ogóle to myślę, że 22 listopada też będzie dzień.
Pełna wersja