rafal.ulewicz
19.11.10, 12:19
Poniżej wpis Zbigniewa Hołdysa na facebook'u. Ciekawy wpis, biorąc pod uwagę, że nasz PiSowiec Iwicki chełpi się znajomością z p. Hołdysem...
W niedzielę wstaniesz, przeciągniesz się, pójdziesz do łazienki, siku, jeśli nie masz hemoroidów, to kupa. Umyjesz się. Poczłapiesz do kuchni, otworzysz lodówkę, włożysz coś do gęby. Zauważysz przy okazji, że ręka ci drży. Zagryzając cokolwiek pstrykniesz pilota od TV i na ekranie zobaczysz, że są wybory. Ktoś będzie ci mówił, że pójść musisz, bo jak nie pójdziesz, to nie będziesz miał potem prawa krytykować. Odkładając pilota zauważysz, że reka ci drży bardziej. Ubierzesz się. Przez resztę dnia będziesz robił różne rzeczy - i cały czas będziesz się zastanawiał: iść, czy nie iść?
Iść i się zbłaźnić przed resztą rodziny, że się złamałeś i poszedłeś, choć nie było na kogo głosować?
Czy nie iść i mieć czyste sumienie, że się nie oddało głosu na jakiegoś palanta, ale przez to byćmoże wygra właśnie ten palant?
Będziesz się gryzł aż do wieczora. W końcu w ostatniej chwili popędzisz do urny i rzutem na taśmę postawisz krzyżyk. Ten moment będzie decydujący. Dlatego zanim to zrobisz zwróć uwagę, że kiedy ręka z długopisem nadjedzie nad kogoś z PIS, to będzie ci drżała jak roztelepany wiatrak. A jak skierujesz ją na innego kandydata, to wszystko będzie okej.
Bo ręka drży każdemu, kto chce zagłosować na PiS.
Niech zadrży ręka każdemu, kto będzie chciał zagłosować na Zarębę. Praworządność i Samorządność to nic innego jak PiS, tylko w zawoalowanej postaci.