1_kacperbred
08.12.10, 10:23
Nie ukrywam, że z przerażeniem czytam jak ojcami sukcesu Pana Zaręby próbują się uczynić rzeczywiści przegrani, posługując się zwrotami "my"...
Jacy "my" jacy "mieszkańcy Raszyna"?
Gdy czytam populizm w ich wydaniu i obserwuję ich małość na co dzień (chociażby nie tak dawno w szkole podstawowej w Raszynie) to zastanawiam się, kiedy w naszym Raszynie skończy się pseudo społeczna działalność na rachunek nikomu nie znanej grupy osób. Mam tylko nadzieję, że Pan Zaręba nie ulegnie tym przymilnym uśmiechom, nie przestraszy się kreciej roboty, tylko będzie robić swoje - bez rozdawania stołków tym obecnym piewcom jego sukcesu. Te osoby zaraz będą i tak z nim walczyć, bo nie potrafią konstruktywnie pracować, jeżeli same nie mają władzy. Z wielką obawą oddałem swój głos w drugiej turze na Pana Zarębę (w pierwszej nie miałem takich oporów), jak dotarła do mnie lista popierających go pseudo społeczników... I mam nadzieję, że nie za tęsknię za Panem Januszem Rajkowskim....