Dodaj do ulubionych

Referendum - nie debilizm, a kretynizm...

29.06.17, 22:00
Dosyć jasno wypowiedziałem się o inicjatywie referendalnej z celem odwołania Wójta i Rady Gminy.
Jakoś nie dotarły do mnie dane o frekwencji i wskazaniach wyborców, ale chyba nie ma się czym chwalić. Ponoć frekwencja była żenująco niska.
I właśnie o "wynikach" referendalnych.
O ile jeszcze można zrozumieć kurczowe przytupywanie gostków, którzy chcieliby dorwać się do władzy, to oceniam, ze skutki tego referendum będą przeciwne oczekiwaniom, a nawet mogą być tragiczne dla Gminy.
Chodzi o to, że Wójt i Rada Gminy poczują się obdarzonymi bezwzględnym poparciem mieszkańców. I w takiej sytuacji łatwo o błędy wynikające z zadufania.
Gdyby zaproponowano jakieś pytania tyczące kierunków rozwoju Gminy - mogłoby to stać się czynnikiem stymulującym. A tak ... cóż, Zaręba uzna się za "światło Raszyna", którego nic nie jest wstanie zastąpić. To niedobry objaw, ale odium wisi na "referendziarzach" jako durniach, którzy to sprowokowali.

Moje uwagi nie mają nic wspólnego z moją oceną władz Gminy oparta na rzeczywistych dokonaniach. To tylko psychologiczna ocena faktu.
Obserwuj wątek
    • sekler Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 30.06.17, 12:42
      panie kjwojtas... hmm REFERENDUM jak pan wie (bo jest pan inteligentnym człowiekiem) jest nie rozstrzygnięte bo była za mała liczba głosujących. To po pierwsze a po drugie, to poszło na REFERENDUM około 8% nie poszło 92% (matematyka się kłania) ci co nie poszli nie znaczy że poparli Wójta. Może zwyczajnie im się nie chciało, wyjechali już na wakacje itd... itd... Z tych co poszli czyli zakładamy że te 8% to 100% głosujących (około 1200) osób to z ów 100% za Wójtem zagłosowało 71 osób ogólnie co stanowiło około 6-7% (o ile się nie mylę)... Ciekawe jakby poszło ów wymagane 30% populacji Gminy Raszyn to czy stosunek głów byłby taki sam? Załóżmy, że tak... ciekawe co wtedy by pan napisał? A po trzecie i najważniejsze skoro tak bardzo urażona (i sądami straszy) niejaka Kaiper to czy ja powinienem czuć się urażonym panie kjwojtas, za określenie mnie durniem? Oczywiście, że obrazić nie jest pan mnie w stanie ale ciekawe co powiedzą pozostali Aneta, Bogusia, Beata, Ryszard, Sławek i Jacek...?
      • stoper57 Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 30.06.17, 17:22
        przegraliśmy, czyli... wygraliśmy ?
        Bo gdyby poszli, ci co nie poszli, głosowali za odwołaniem, ci co nie głosowali i pani Kaiper nie przeszkadzała, nie wyjechali ci, co wyjechali, itd itd, to .... też byśmy wygrali...
        Wańkowicz zdaje się, spopularyzował takie stwierdzenie - "jak się nie kręć, d.... z tyłu"
        Pasuje.
        Referendum nierozstrzygnięte ?
        A jakie ? W toku ? Dla mnie wynik jest jednoznaczny. Poszło 60% tych co podpisali wniosek referendalny, resztę wójt zdołał zastraszyć ?
        Zgadzam się z panem Wojtasem, referendum tylko umocniło pozycję wójta, co nie jest dobre,
        i wzbudziło jeszcze jedną wątpliwość - czy którykolwiek z tych przebierających nogami do zawładniecia Urzędem - nadaje się do tego ?.
        Ja mam wątpliwosci, czy nawet był taki (wy)typowany,
        a to całe referendum to próba - chyba nieudana - wymierzenia prztyczka w nos panawójtowy,
        żeby się jeszcze raz polansować... czy jakoś tak
        • kowalskich.jasiek Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 30.06.17, 18:51
          tereferendum? kompletny blamaż i dowód braku trzeźwej oceny sytuacji...

          umocni? owszem bardzo możliwe. ale czy efekt tego będzie zły dla gminy? nie musi, o ile wójt zachowa zasady zdrowego rozsądku. wystarczy trzymać pewne wskaźniki w ryzach. a jest to zdecydowanie stosunek inwestycji do budżetu, stopień zadłużenia i jego dynamika w czasie, projekcja dochodów w latach następnych. wśród samych inwestycji powinien, co ma miejsce obecnie, zachować balans między inwestycjami drogowymi, kanalizacją, oświatowymi.

          co do samych inwestycji to mimo że jest ich sporo, to na uwagę zasługuje brak postępów w rewitalizacji al. krakowskiej - przede wszystkim na wczoraj jest potrzeba przystąpić do kładzenia rur kanalizacji deszczowej i zasypywania ohydnych rowów melioracyjnych po jej zachodniej stronie. zdemontować słupki-patriotki, odzyskany teren przykryć kostką brukową, posadzić lipy, klony lub platany. zwęzić ulicę z 3 do 2 pasów, pilnować przestrzegania ograniczenia do 50 kmh.

          po zbudowaniu jeszcze w tym roku dróg rowerowych można zawnioskować o powstanie stacji veturilo. jak się nie uda, stworzyć system roweru gminnego kompatybilnego z veturilo. ścieżka rowerowa oprócz tej wzdłuż krakowskiej i tej przez dawidy, powinna być jeszze wzdłuż na skraju, we współpracy z warszawą.

          wprowadzić bus dowożący do WKD Michałowice lub WKD Opacz.

          hala sportowa? jest to i szansa i ryzyko. szansa na niepowtarzalny skok konkurencyjny względem nie tylko sąsiednich gmin, ale i wielu dzielnic warszawskich, gdzie ciężko jest zarezerwować boisko do kosza czy nogi w godzinach popołudniowych. szansa dla dzieci i młodzieży. ryzyko i wyzwanie dla osób zarządzających, aby obiekt na siebie zarabiał koncertami, wynajmem boisk, konferencjami i innymi eventami. w pozostałym czasie udostępniłbym halę za niską, symboliczną opłatę dla mieszkańców.

          i na koniec ku przestrodze dla wójta:
          natemat.pl/159837,wszystko-mialo-byc-na-bogato-czyli-jak-gmina-rewal-popadla-w-gigantyczne-dlugi-drugiej-takiej-w-polsce-nie-znajdziecie
          • kjwojtas Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 02.07.17, 10:08
            Przedstawił Pan swoją wizję zmian. Przyznam, że nie śledzę na bieżąco spraw Raszyna - jedynie przejeżdżam i obserwuję - notuję w pamięci.
            Natomiast, czy Krakowską tak przebudować, czy inaczej - nie wiem. Wiem jedynie, że zimą była na ten temat dyskusja. Jeśli zostały podjęte decyzje, to biorąc pod uwagę projekt, komisje przetargowe , organizację kasy itd. - nie ma opcji, aby w tym roku coś zaczęto robić.
            Zatem krytyka powinna mieć racjonalne podstawy.
            Owszem - można by było mieć pretensje do Kuriera, że nie przedstawia etapu projektowania itd.
            A tak w ogóle - uważam, że to pismo, może nawet mniej bogato, ale powinno ukazywać się co 2 tygodnie - po to aby informować na bieżąco; za dużo jest spraw "starych".

            Czy wprowadzić bus wożący do WKD?
            Pytanie - ilu będzie zainteresowanych?

            W sumie - uważam całą ację referendalną za właśnie przejaw kretynizmu organizatorów, dobitnie wskazującą, że w tym gronie nie ma co szukać opcji alternatywnej dla obecnych władz. Czy grono takich durniów byłoby w stanie poprawnie zarządzać Gminą? Już pomijam nawet możliwość zaprezentowania jakiejś wizji rozwojowej.

            W sumie - jak to dobrze, że jestem z Falent (Nowych). Bo bycie raszyniakiem, to teraz obciach.
            (Na szczęście tylko 8 % kwalifikuje się do grona durniów).

            PS. A jak wyglądała frekwencja w poszczególnych sołectwach? Mam nadzieję, że u mnie nie było zbyt dużo "referendziarzy". Musiałbym się zastanawiać, komu rękę podawać....
                • sekler Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 03.07.17, 08:26
                  to forum pani kjwojtas jest dostępne dla wszystkich więc proszę to powiedzieć innym by nie komentowali pod pseudonimami a podpisali się. Przyjemności to pan sobie zostawi dla Kucharskiego czy Zaręby i przypomnę, że to pa pozwolił sobie na złośliwe komentarze co do osób które wzięły udział w referendum. Pan pewnie w tym czasie siedział w domciu i... aż strach pomyśleć co robił. Proszę by pan skomentował pismo Zaręby o bojkocie referendum a nie opluwał ludzi którzy chcieli coś w końcu zrobić...
          • osiolek31 Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 05.07.17, 11:39
            po pierwsze pytanie w czyjej gestii jest Al.Krakowska, czy już podjęto decyzję, czy nadal jest przepychanka między gminą, powiatem i województwem?
            W kwestii ścieżki rowerowej, to fajnie byłoby, gdyby tym razem nie przebiegała przed drzwiami bloków.
            za bus dowożący do WKD gmina Michałowice zarzyczy sobie dołożenia się do daniny na wukadke
            za Verturillo musiałbyś dopłacić stolicy, zresztą po co rower gminny, skoro większość mieszkańców ma własne
            w kwestii zadłużenia wójt nie odbiega znacząco od wodza partii, do której przynależy
    • osiolek31 Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 05.07.17, 11:29
      Panie kjwojtas to co przed referendum zrobiła Rada Gminy i Wójt to dno i 3 metry mułu. Wrzucanie ludziom do skrzynek ulotek, że referendum jest odwołane i nie pójście na to referendum, stanowi poparcie dla wójta, to jest działanie na poziomie szkoły podstawowej i świadczy o przywiązaniu do stołka. Jak ktoś tak bardzo boi się utraty miejsca do siedzenia, polecam butapren.
      Do oceny efektów referendum mają prawo tylko i wyłącznie osoby, które się na to referendum pofatygowały, cała reszta nie powinna się wypowiadać. Jeśli referendum zostało zorganizowane psim obowiązkiem obywatela jest zwlec 4 litery z kanapy i przejść się do urny. Każdy kto z tego obowiązku rezygnuje oddaje swoją wolę do dyspozycji innych, a skoro oddaje to proszę później nie płakać. Podobnie jak z wyborami idzie 30%, a potem pozostałe 70% płacze, że wybrano tych złych.
      Winę za taki a nie inny wynik referendum ponosi tylko i wyłącznie głupota oraz lenistwo osób uprawnionych do głosowania.
      • sekler Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 05.07.17, 19:03
        dodajmy jeszcze strach, tylko ch*j wie przed czym... Masz rację i niech nie narzekają jak jesienią będziemy siłą wcieleni do Warszawy a Zaręba rozłoży ręce i powie... "a co ja mogłem" jak tak będzie to ja grzegorz sękler panu powiem co pan może... mnie może o.k.
        • kowalskich_jasiek Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 05.07.17, 19:16
          >to co przed referendum zrobiła Rada Gminy i Wójt to dno
          zgadzam się, że forma retoryczna, jaką wybrano w kurierze mogła być wywołana poczuciem strachu czy nawet desperacji

          >Jeśli referendum zostało zorganizowane psim obowiązkiem obywatela jest zwlec 4 litery z kanapy i przejść się do urny
          nieprawda, żyjemy w określonym porządku prawnym, a nie szwajcarii, gdzie referendów wiele, a literalnie każde jest obowiązkowe - ale na poziomie ogólno państwowym, a nie gminnym. ludzie brakiem swojej obecności wyrazili dostatecznie jasny przekaz aprobaty dla ogólnych dokonań i poczynań wójta. nawet jeśli miał kilka potknięć, per saldo mamy powody do zadowolenia.

          >Winę za taki a nie inny wynik referendum ponosi tylko i wyłącznie głupota oraz lenistwo osób uprawnionych do głosowania
          jak to młodzież w internetach mawia, zapisuję panu maść na ból d... panie osiołku smile
          • osiolek31 Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 07.07.17, 12:34
            > >to co przed referendum zrobiła Rada Gminy i Wójt to dno
            > zgadzam się, że forma retoryczna, jaką wybrano w kurierze mogła być wywołana po
            > czuciem strachu czy nawet desperacji
            Mój drogi a kto tu mówi o kurierze? Na 4 dni przed referendum w skrzynce znalazłem taką dużą ulotkę podpisaną przez radę gminy i Pana Wójta, gdzie na ostatniej stronie sołtys Grocholic i Pani Skarbnik Gminy mówili, że nie zamierzają uczestniczyć w referendzie. A szczytem był list od Pana Wójta do mieszkańców wrzucony do skrzynki w piątek.

            >ludzie brakiem swojej obecności wyrazili dostatecznie jasny przekaz aprobaty dla ogólnych dokonań i poczynań wójta. nawet jeśli miał kilka potknięć, per saldo mamy powody do zadowolenia.

            Nie, ludzie nie poszli bo jak to ładnie ujęła Pani spotkana w sklepie "nieważne czy zagłosujemy za czy przeciw, oni i tak zrobią co zamierzają", dlatego nie ma sensu iść. Następnego dnia spotkałem wielu, którzy stwierdzali, "że może trzeba się było ruszyć, ale teraz to już za późno".

            Dziękuję za maść, ale my osiołki mamy dosyć odporną d... i ból d...y tak charakterystyczny dla domowych farmaceutów, nas osiołków nie dotyczy.
      • kjwojtas Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 06.07.17, 19:42
        Chyba nie tak: do mnie dotarły informacje, że referenda odwołane , ale w innych gminach.
        Fakt, że forma "specyficzna" - czyli manipulacja, ale cóż - trzeba czytać ze zrozumieniem, a nie być uczestnikiem kultury obrazkowej.

        Zaś tytuł tej notki nawiązuje do efektu końcowego, który organizatorzy powinni przewidzieć. Czyli silniejsze umocowanie pozycji władz, czyli silniejsze "przyklejenie" do stołków.
        Mało. Wykazali, że nie dorastają do poziomu mogącego wyłonić kontrkandydata dla Zaręby i zapewnić sprawne funkcjonowanie Gminy.
        Czy z racji tego, że te 10 % jest przeciwko władzom, to wszyscy muszą uczestniczyć w organizowanej przez nich hucpie?

        I jeszcze jedno. Właśnie takie niepoważne i nierozważne działania prowadzą do tego, że społeczeństwo nie chce brać udziału w wydarzeniach publicznych. Bo sam udział w takiej "imprezie" już rzuca złe światło na uczestników.

        I uwaga ogólna.
        Rzeczywiście - po wyborach zawsze pojawia się grupa, niezadowolonych - "bo wybrano nie tych, co trzeba".
        I proszę zobaczyć jak przebiegają kampanie wyborcze. Zaczyna się kilka miesięcy przed wyborami - na tyle późno, że nie ma możliwości weryfikacji kandydatów, ich dokonać i możliwości realizacyjnych obietnic.
        W efekcie głosuje się "na bardziej przystojnego" i z ładniejszym plakatem, gdzie niebieskie oczy są ważne. O programie nie ma mowy - nikogo to nie interesuje, bo to i tak tylko "pic na wodę fotomontaż". A po wyborach wszystko wraca do normy - niekiedy przy wymianie ekipy.

        Może zatem, zamiast o głupotach, należałoby już teraz zacząć rozmawiać o konkretnych zmianach? Konstrukcja budżetu, przerost administracji itd. Może wtedy wyłoni się ktoś, kto będzie w stanie konkurować z Zarębą? Bo na mój gust - Zaręba nie ma obecnie przeciwnika. Inni są o 2 klasy niżej.
        Zatem. Niech pan stworzy jakiś ośrodek opozycyjny. Opracuje program. Znajdzie ludzi, którzy będą w stanie go realizować. No i jeszcze potrzeba kampanii medialnej, która przekona naszych najinteligentniejszych w kosmosie mieszkańców, żeby zagłosowali na Pana ugrupowanie.

        Ja będę potrzył z boku i mamrotał klasyczką: "ale jaja, ale jaja".
        • sekler Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 07.07.17, 08:30
          a ja pamiętam coś takiego "dajcie mi władzę... a ja was usadzę" i tak jest w każdym przypadku a już w tym (2014-2018) najbardziej bo... wczorajsza sesja pokazała jak radni są zorientowani w temacie. Na pytanie Wiśniewskiego do radnych czy znają treść dokumentu Hanny Gronkiewicz w temacie oddania działki na której stoi CM Judyta kiwali głowa, ale miny mieli jakieś takie dziwne jakby ktoś ich pytał o rzeczy im nieznane jednak. Tak więc dobrze pan to powiedział "ale jaja, ale jaja"
        • osiolek31 Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 07.07.17, 12:53
          kjwojtas: Dopóki Pan Zaręba będzie aktywnym członkiem partii PiS, to w tej gminie ma kadencje dozgonną (mniejszość popierająca inne ugrupowania nic tu nie zdziała), no chyba że partia postanowi o zmianie rezydenta, lub tak narozrabia w administracji, że Gmina Raszyn przestanie istnieć lub być znaczącą. Ewentualnie nagle wyborcy w tej gminie zwrócą się w innym kierunku politycznym
          A do Rady Gminy proponuje wybierać ludzi, którzy potrafią czytać ze zrozumieniem oraz nie boją się wyrażać własnego zdania. Bo jeśli rada składa się z osób, na które jak się ryknie akceptują każdą głupotę, to po co komu taka rada.
          Panie kjwojtas trzeźwe podejście do rzeczywistości jest niestety rzadkością, dlatego marne szanse na rzeczową opozycję.
          • kjwojtas Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 07.07.17, 19:26
            Skoro Pan to wie, to proszę mi wyjaśnić, dlaczego zorganizowano to referendum?
            Żadnej korzyści dla opozycji, żadnego zarysu programu.
            Gdyby chociaż postawiono na jakiś jeden element, gdzie Władze Gminy mają coś za uszami. Piszę o sprawach tyczących ogółu - choćby przerost administracji, słabe wyniki szkolnictwa mimo dużych środków przeznaczanych na ten cel, czy tp.
            Przynajmniej zwrócono by uwagę mieszkańców na to, że są ludzie zdolni myśleć całościowo, a to zaowocowałoby w następnych wyborach.
            A w obecnej postaci - uzyskano efekt , że opozycja to głąby, które są w stanie myśleć jedynie w kategoriach TKM. I zero myślenia o wspólnocie.
            Właśnie taką postawę krytykuję.
            • sekler Re: Referendum - nie debilizm, a kretynizm... 07.07.17, 20:42
              panie kjwojtas... radzę głąbów poszukać w Urzędzie a nie wśród ludzi którzy chcą coś zmienić. I powiem panu prosty powód za co powinien Zaręba (nie głąb bynajmniej według pana) wylecieć na zbity... Za służbę zdrowi gminną. Już chyba wiadome jest wam, że jest problem z działką pod CM Judyta na Poniatowskiego. Warszawa wystąpiła o zwrot terenu od Gminy Raszyn za niewywiązanie się z umowy. No i jeszcze to, że Zarębie nie są potrzebni specjaliści lekarze więc się do nich nie dołoży ale już na otwarcie ronda Mari i Lecha w Sękocinie to 120.000 pln-ów nie było szkoda wypłacić. I to są powody za które powinien Wiesiek opuścić Urząd, a pewnie inni znajdą wiele innych powodów, więc nie będę się za innych wychylał...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka