grocholica
03.05.06, 07:04
Hej,
właśnie zainspirował mnie do tego postu tekst o pikniku, że cała gmina
dostała zaproszenia pocztą. A ktoś mówi, że nie dostał. Ja też nie.
I o to chodzi. Czy do Was listonosz też dociera 2 razy w tygodniu? Dla mnie
to jakaś paranoja, że 3 km od Warszawy listy idą 2 tygodnie i wydaje mi się,
że głównie leżą w Raszynie. Bo jak już listonosz przyjdzie to przynosi zawsze
gruby plik listów czyli, że one się tak uskładały.
W ogóle ta poczta jest fascynująca. Ze 2 miesiące temu do mamy przyszedł
listonosz i powiedział, że ma pójść na pocztę i sama odebrać sobie emeryturę,
bo on jest na zastępstwo i boi się nosić pieniędzy. A bez samochodu czyli
naszej pomocy to pani po 70 niełatwo dotrzeć z Grocholic na tę pocztę...
A ostatnio zablokowaliśmy pocztę na 40 minut, bo robiliśmy przekaz pieniężny
za granicę..
Czasami mam wrażenie, że ludziom się wydaje, że jak pracują na wsi to mają
prawo olewać swoją pracę. Przecież to bez sensu
M.