ośrodek dla bardzo zdrowych ;-(

05.05.06, 10:36
Dzisiaj rano zobaczylam ogonek skladajacy sie chyba z 40 osob. Bylo to tuz
obok Urzedu Gminy. Tak, tak!!! blisko!!! cieplo!!! jest!!! to kolejka do
tzw. przychodni zdrowia. Zeby 'dostac sie' do lekarza trzeba miec niezle
zdrowie!!!. ludzie stoja w kolejce juz od 6 rano. Czy my mieszkamy przy
Warszawie czy nikogo nie obrazajac na syberii!!
Czy korzystacie z oz w Raszynie???
    • kalin_a Re: ośrodek dla bardzo zdrowych ;-( 05.05.06, 10:57
      ja pozostałam w starym ośrodku, tzn. w miejscu w którym do niedawna mieszkałam,
      mimo że to po prawobrzeżnej stronie wawy to wolę tam jeździć niż należeć
      do "chorego" ośrodka w Raszynie.
      • raszynia Re: ośrodek dla bardzo zdrowych ;-( 05.05.06, 11:09
        Ja podobnie, jezdze 20 km z chorym dzieckiem, bo z 1 OZ powstaly 2
        niepubliczne, ktore swiadcza uslugi na b. wysokim poziomie, wizyty umawiasz
        przez tel. na godzine,lekarze mili nawet jak przyjma 40 pacjentow. obie
        przychodnie zmienily lokale na nowsze. Mozna, mozna, tylko jak sie chce. ale w
        raszynie to chyba jakis totalny absurd. tylko jakis prywatny osrodek ma sie
        dobrze i nazwisko znane ze strony urzedu gminy (?) czy to przypadek bo ja nie
        miejscowa jestem - jeszcze.
        • grocholica Re: ośrodek dla bardzo zdrowych ;-( 23.05.06, 22:41
          Czytałam dzisiaj w kurierze raszyńskim o tym ośrodku i cieszę się, że to
          znaczy, że chociaż ktoś widzi problem.

          My ze względu na wizyty domowe stwierdziliśmy, że przeniesiemy dziecko. Byliśmy
          2 razy - ja raz. Za pierwszym razem mąż był u jakiegoś pana, który go cały czas
          wypytywał czemu to jego nie wybraliśmy na lekarza prowadzącego. I kazał podawć
          to co zwykle.

          A jak ja bym nie wiedziała co zwykle się podaje dwulatkowi?

          Następnie poszliśmy razem do wybranej (poleconej pani doktor). W poczekalni
          było duzó więcej osób niż krzeseł (pokój w którym teraz to piszę jest większy
          od tej poczekalni, a to bynajmniej nieduży pokój). Po poprzedniej wizycie w
          karcie zero śladu.

          Po 2 słowach lekarka mi przerywa, mówiąc, że to nie istotne. Jestem miłą
          dziewczynką (naprawdę taka trochę niunia smile, ale tak się zdenerwowałam, że
          panią chyba zamroziłam swoim tonem i stwierdzeniem, że to ja będę decydować co
          istotne, a co nie. Emilka została zbadana super dokładnie i myślę, że trochę
          dzięki temu, że panią doktor ustawiłam.

          Teraz zamierzam pójść w czwartek - zobaczymy.

          Ośrodek wygląda jak z lat 60-tych; jest zdecydowanie za mały; jednocześnie
          (może ze względu na swoje zaniedbanie) pacjenci są traktowani jak w tamtej
          epoce (ja się poczułam jakby pani doktor uznała, że ne będzie słuchać
          wiejskiej, głupiej baby).

          W zasadzie to żałuję, że się wypisaliśmy z Ursynowa. To była w pełni publiczna
          przychodnia, ale wyglądała jak z bajki w porównaniu z tą. Zresztą każda
          przychodnia na Ursynowie została wyremontowana. Więc podejrzewam, KR tego
          dowodzi, że zależy to trochę od starań gminy.

          Myślę, że to bardzo ważna sprawa dla naszej społeczności - przychodnia -
          zwłaszcza, że nie ma tu żadnego NZOZU - więc bardzo dobrze niech się starają; z
          powodu wyborów czy nie, wszystko jedno

          G.
          • grocholica Re: ośrodek dla bardzo zdrowych ;-( 26.05.06, 06:36
            Hej,

            no więc byłam w ośrodku.

            Jak ja żałuję, że się przeniosłam.

            Zostałam potraktowana jak wariatka, która nie wie czego chce. Chociaż w końcu
            dostałam skierowanie do specjalisty i o to mi chodziło. Problem tylko, że to
            nie jest właściwy specjalista, ale nie miałam siły uczyć pani doktor.

            Zresztą sama zaczęła od tego, że ona nie wie gdzie dziecko z takim problemem
            posłać (zresztą uważa, że nie ma problemu). I ona naprawdę nie wie.

            Najlepszy tekst jaki wygłosiła to to, że ona musiałaby dziecko obejrzeć,
            rozebrać. I nic - moja córka dale łaziła sobie po całym gabinecie, a pani
            doktor nawet na nią nie spojrzała.

            Ale najlepsza sytuacja była gdy weszła pielęgniarka. Pani doktor się ożywiła i
            zapytała czy już jest rozmaz Iwickiego, bo to dla nie bardzo ważne.

            Nie podejrzewam, by innym dzieckiem się tak emocjonowała (moim najwyraźniej
            nie).

            Czy pan wójt ma jakiś wpływ na jej pensje, premie itd?

            Jak to pan czyta to po pierwsze życzę zdrowia małemu (no chyba, że zbieżność
            nazwisk); po drugie może proszę zasugerować podobne zaangażowanie również w
            stosunku do innych dzieci.

            PS. A może ktoś chodzi do pediatry w ośrodku w Raszynie i jest zadowolony?
            Może powinnam zmienić na kogoś? Na kogo?

            G.
          • juklak Re: ośrodek dla bardzo zdrowych ;-( 23.06.06, 22:56
            He, Znam tego pana doktora. Jak ostatnio byliśmy z naszym maluchem, zapytałem
            go, co sądzi o wysypce na skórze dziecka. Żona zasugerowała że może to przez
            zmianę proszku do prania. Pan doktor nic nie powiedział. Po chwili zapytałem,
            co w końcu z tą wysypką, na co on odparł, że żona przecież odpowiedziała......

            Ja zapisałem swoje dziecko, ponieważ wydawało mi sie że nowonarodzone dziecko
            wypada zapisać w swoim rejonie, a to ze względu na pielęgniarkę środowiskową,
            która czasami zajrzy i podpowie, a to, że z dzieckiem blisko i w końcu co
            miesiąc płacę nie małe składki na służbę zdrowia i nic z tego nie mam, bo ja
            zdrowieję jak pomyślę o wizycie w przychodni, a żona ma pakiet w prywatnej
            klinice.

            Przychodnia jest obleśna. I chociaż pielęgniarki są w porządku (nie mówię tu o
            walorach wizualnych ale o podejściu do pacjentów) chyba trzeba będzie poświecić
            trochę czasu i przepisać się do cywilizacji.
Pełna wersja