grocholica
24.05.06, 21:54
Tak się z wami chciałam podzielić tą dobrą nowiną.
Mróz wygiął nam słupek od furtki i się nie zamyka. Zastanawiliśmy się co
zrobić, aż ktoś sprzedał nam pomysł, do którego potrzebny jest ślusarz.
Zadzwoniliśmy do 3 zakładów, wszystkie max. 20 minut pieszo od nas. I każdy z
panów stwierdził, że to robota max na godzinę i mu się nie opłaca nią
zajmować.
Dobrze się ludziom powodzi,
G