p.hass
11.06.06, 21:36
Ostatnio naszłą mnie refleksja, że jest grupa ludzi, którzy nie powsttrzymają
sie przed niczym. Wiśniewski/Wojtas/Chmielewski/Gromek, udupili proboszcza w
imię swojej kampanii wyborczej. Nie zagłebiam się w fakt ile w tym prawdy, ile
kłamstw. Jednak w świat poszło "Raszyn niszczy księży".
Ostatnio na Bitwie w Falentach, ten sam Wiśniewski z Chmielewskim i Gromkiem
roznosili ulotkę pełną kłamstw, i pewnie trafiła ona do rąk ludzi, którzy
koletnie maja gdzieś, to co tam napisali. jednak w świat idzie "news" w
Raszynie żrą się, a kultura polityczna (czy raczej samorządowa) osiągnęła dno.
W czasam międzywojennych scena polityczna była strasznie podzielona, podobie
dziennikarze, krytycy. Jednak na zewnątrz tworzyli monolit. Gdy czytałem
artykuł o parafii w RAszynie, to on uderzał mnie. Jestem parafianinem i
zostałem wtzrucony do worka z ludźmi pokroju Wiśniewskiego, Chmielewskiego,
Gromka i Hipsza, którzy bez względu na poglądy, inteligencją i wiedzą,
proboszczowi ustępują. Ustępują niemal całej gminie. Moga mu buty czyścić.
Jedno co zrobili, to postawili plastikową kukłę Papieża i nazwali ja pomnikiem.
Gdy rozmawiałem z moim ojcem, sędziwym już AK-owcem, to powiedział, że takich
ludzi to oni w czasie okupacji strzygli na łyso i na golasa puszczali Nowym
Światem. Cóż, gdy ktoś do swojej walki zaprzęga Kościół, w perspektywie czasu,
przegrywa. Ja tym ludziom nie daję w najbliższych wyborach żadnych szans.
Moralne zera. Przynieśli nam wstyd.