grocholica
12.06.06, 22:52
Hej,
mieszkając w Warszawie z zasady jest się anonimowym. Tu właściwie nie. Nie
jest się na pewno anonimowym w sensie plotek - duużoo osób zostało tu
oplotkowanych.
Ale myślałam, że mieszkanie w takim Raszynie oznacza też jakieś wspólne
sprawy.
Co dla Was jest takim cementem lokalnej społeczności i czy Raszyn ma taki
cement?
Jeden z przykładów dla mnie to klub sportowy, o którym pisze pan Aranowski,
ale to w zasadzie Łady.
A sam Raszyn?
Kościół?
Słuchałam kto przygotowuje ołtarze na Boże Ciało i chyba to znaczy, że nadal
nie ma tu żadnych wspólnot.
Co jeszcze?
I czy wogóle chcielibyście, żeby istniało coś takiego jak lokalna społeczność
raszyńska
Pozdrawiam,
G.