Jak na spowiedzi... (rozmowa prawdy)

17.11.06, 08:42
Kiedyś 4 lata temu, zaraz po tym jak Piotr wygrał, była u mnie impreza. I on
mi mówi: "Iruś, wygrałem. Tylko jak to teraz będzie? Przecież wiesz, że ja nie
mam pojęcia jak być wójtem", ja na to: "Piotruś, nie bój żaby! Damy radę!
Tylka pamiętaj!, ma być tak: ja jestem mózg, a ty Pinki". (przyjaciołom pomaga
się). Miało być tak kolorowo. Po kilku dniach przychodzę do dziupli (tak
mówimy na budynek urzędu) i Piotr woła przez cały korytarz: "Irek, Irek,
wpadłem na genialny pomysł! Pomalujemy w całej Gminie krawężniki na biało.
Super co?". Załamałem się!

ps. Przytaczam tą rozmowę, żeby nie było, że ta wiocha z tym malowaniem na
biało to mój pomysł. Pozdrawiam!
    • irek_kwiecinski Re: Jak na spowiedzi... (rozmowa prawdy) 17.11.06, 08:50
      ps2. przy okazji: pozdro dla naszej Lwicy! Marzenka trzymaj się!!! I dbaj o
      Krzysia, bo biedak się rochoruje.
      • klara993 Re: Jak na spowiedzi... (rozmowa prawdy) 17.11.06, 09:32
        nie wiem jaki sens jest podszywać się pod kogoś - może dobra zabawa, ale głupie
        te twoje wypowiedzi
        • patrzacy.z.boku Re: Jak na spowiedzi... (rozmowa prawdy) 17.11.06, 16:08
          mnie osobiscie nie podoba sie sposob sprawowania wladzy we wsi....a w
          szczegolnosci kampania wyborcza...jacy ludzie-takie sprawowanie-czlowieka nie
          zmienisz...


          _______
          *moze was oswiecic?-zarowka
          • kabaniarz Re: Jak na spowiedzi... (rozmowa prawdy) 18.11.06, 00:11
            ireczek, brawo za humor, a wy posępniaki trochę dystansu ,nudni jesteściesurprised
            • muszka61 Re: Jak na spowiedzi... (rozmowa prawdy) 18.11.06, 08:23
              jakie ty masz poczucie humoru, chyba, że dopiero sie włączyłeś i nie wiesz co
              ten oszołom tu wykrzykiwał - niech idzie gdzie indziej chyba że zmieni język na
              co jak zauważyłam się chyba zanosi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja