grocholica
11.01.07, 22:37
Hej,
przeczytałam sobie dziś prawe od deski do deski P.R (ostatnio chorowałam i
nigdzie nie chodziłam, a więc i gazet nie kupowałam) i zadziwiło mnie.
Na str. 3 o odwołanych przetargach czytam, że Rajkowski uważa, że przedszkole
na 6 oddziałów jest niepotrzebne w Raszynie, że 4 wystrczą w zupełności (nota
bene gdzie mają chodzić dzieci w końcu z "jego" Grocholic)
A na 4 w opisie bilansu otwarcia Wiśniewskiego czytam, że największy problem
to "ogromny niedobów miejsc w przedszkolach".
To po co pan W. dostał tyle kasy za ten bilans skoro R. i tak jest odmiennego
zdania? A moze KWW GRR (czyli Ch, bo od niego chyba jest JW) tak naprawdę już
nie mają nic do gadania?
Piszę o tym bo rok temu widziałam listę dzieci nie przyjętych pod Topolę i
była dłuższa od tej przyjętych i juz widzę siebie jak pracując w Jankach wożę
swoje dziecko do Warszawy do przedszkola i potem spowrotem do Janek. Super
perspektywa przede mną, co nie?
G.