jacek-wisniewski
28.01.07, 17:08
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że absolutnie nie powinna. Nie do końca
interesuję się preferencjami seksualnymi męża Pani Katarzyny Iwickiej, ale
znam swoje. Więc stwierdzam NIE POWINNA. Chociaż ze zdziwieniem stwierdzam,
że ten nasz sdamorządowiec nie może wytrzymać bez napisania coś na mój temat,
przynajmniej raz w tygodniu. Gdyby ktoś mógł polecić mi jakiegoś ekspreta (
ale normalnego )od zachowań seksualnych, to poprosiłbym o analizę
takiego "natręctwa". W dniu dzsiejszym Pan Piotr I. uraczył czytających
swojego bloga jakąś analizą tekstu prasowego o lokalu nocnym przy Al.
Krakowskiej i moich wypowiedziach dla potrzeb jego napisania. Wypowiedziałem
się, zapytany przez dziennikarkę, co do "kulis" dania przez Pana Piotra I.
pozwolenia na wyszynk alkoholu. Reszta została mi tak jakby "dopisana". W
większosci były to słowa sąsiadów tej radosnej działalności byłego wójta (
jako tego, który odpowiada za wydawanie koncesji na alkohol ), którzy
obawiali się wypowiedzieć z podaniem nazwiska. No cóż, mam wrażenie, że
zostałem "ofiarą bycia" w naszej społeczności kimś do załatwiania "trudnych
społecznie spraw". Nie protestowałem i nie zamierzam protestować w
sprawie "dopisania mi wypowiedzi" bo sprawa, o której pisała gazeta jest
słuszna. W naszej miejscowości brakuje eleganckiej restauracji z polską
kuchnią, miejsc dla potrzeb tworzenia kultury a zamiast tego gminna ( na
szczęście już była ) władza pozwala na uruchamianie takich "obiektów". Jako
działaczowi PiS - u, Panu Piotrowi I. gratuluję. Gdybyśmy mieli w naszej
miejscowości już wszystko, dom kultury, teatr, filhamonię, w każdej wsi klub
dla młodzieży, to może i taka "inicjatywa" byłaby do zaakceptowania ( ale z
pewnością nie w tym miejscu ).Jeżeli ma to być jedyne miejsce, gdzie co noc
przychodziliby młodzi ludzie z Gminy Raszyn, to jakoś taka wizja IV
Rzeczpospolitej, w wykonaniu Pana Piotra I., mi nie odpowiada.A co
do "bełkotliwych tekstów i sugestii" zawartych w tej wypowiedzi, to zachęcam
męża Pani Katarzyny do pisania. Ciekawy materiał dla lekarza - seksuologa.
No, no ....