grocholica
01.09.08, 23:59
Były dożynki, wszak jesteśmy wsią; nie byłam, bo byłam na wsi
prawdziwej i do dziś z szoku nie mogę wyjść, ze co kilkaset metrów
widziałam kosze na śmieci, ale do rzeczy
Są jarmarki dominikańskie, targi poznańskie, wenty, cos tam w
Krakowie (no jak to w Wielkanoc się nazywa, skleroza jedna
A co mogłoby być w raszynie?
Nie sądzicie, że jakaś tradycja by się nam przydała.
Choćby piknik na bitwę pod raszynem (niekoniecznie z inscenizacją) -
a może inne pomysły?