grocholica
05.02.09, 23:53
z innego wątku to przypomniała mi sie kwestia opłat za przedszkole.
Dzieci chorują, moja córka też. W grudniu była 3 dni i zapłciliśmy
223 złote. Słowem dniówka 70 złotych jak w hotelu nocleg ( a nie
nocowała

. Rozmawiałam ze znajomymi z Rybia, którzy wożą córkę do
Warszawy do przedszkola. Też choruje i mówią, że płacili śmieszne
kwoty np. 30 zł w jakimś miesiącu. Kilka razy upewniali się czy my
do państwowego przedszkola chodzimy... No, ale w zasadzie to
rzeczywiście nasze przedszkole nie jest państwowe tylko gminne.
Acha z tego 180 były opłaty stałe(150 stała + 30 komitet
rodzicielski), a reszta np. jak się załapała na 1 ang to
zapłacilismy 25 złotych (miesiąc kosztuje 50).I znajomi rodzice
dziecka, które nie było ani dnia w przedszkolu w styczniu nie
chcieli płacić tych opłat to kazano im napisac podanie o umorzenie
tej opłaty i poinformowano, że na razie im tylko zawieszają
zaplacenie, a pani dyr podejmie decyzję czy umorzą.
Dlaczego to państwo raszyńskie takie inne niż warszawskei?