jacek-wisniewski
01.07.09, 07:37
Przytoczone słowanie nie są dosłownym zapisem ( nie mam nagrania - a
szoda ) ale zapamietaną relacją:
Pani - "Panie wójcie, jak mi zabierzecie pod drogę z mojej działki,
która ma 25 m szerokości aż 6 m pod drogę, to nie będę miała już
działki budowlanej. Tam nie ma potrzeby tak szerokiej drogi (
faktycznie zaprojektowana droga łączy dwie inne o szerokości ... 10
m )"
Wójt - "A jaką działkę Pani kupowała? Budowlaną, czy rolną?"
Pani - "Tak jak każdy rolną."
Wójt - "To na reszcie może sobie Pani dalej sadzić marchewkę."
I tu refleksja. Czy w taki sam sposób nasz wójt rozmawia z innymi,
np. inwestorami dużych osiedli w tamtej okolicy?