raszyn2
08.07.09, 20:25
Cierpliwość od lat wystawiana na próbę.
Lat temu kilkanaście, w okresie braku wszystkiego na rynku,
mieszkańcy nowo wybudowanego osiedla Raszyn2 podjęli wielki
wysiłek. Postanowili w czynie społecznym – czyli za darmo,
wybudować odwodnienie terenu osiedla. Osiedle usytuowane zostało na
terenach bogatych w wody podskórne i nawet po niewielkich deszczach
zamieniało się w niedostępny bagnisty teren. Z dobrowolnych składek
zapłacono za projekt techniczny i zakupiono materiały. Głębokie
wkopy wykonano we własnym zakresie. A trzeba podkreślić, że nie
była to łatwa i bezpieczna praca. Pracowano we wszystkie wolne dni,
nawet w niedziele, aby nam wszystkim było sucho pod stopami i w
piwnicach naszych domów. Każdy z nas, mieszkańców osiedla Raszyn2
okazywał swoją pomoc w miarę własnych możliwości. Byli i tacy
którzy szykowali niewielkie poczęstunki dla ciężko pracujących
mężczyzn. To był wspólny wysiłek, dla wspólnego dobra. I choć dziś,
takie wspólne działanie nie jest w modzie, a wręcz wyśmiewane przez
niektórych, to efektem pracy mieszkańców mogliśmy się cieszyć przez
wiele następnych lat. Nie były nam straszne żadne burze, deszcze,
czy oberwania chmury. To co napadało błyskawicznie znikało w
ulicznych kratkach odwodnienia i w garażach było sucho. Niestety –
podkreślam to! – niestety ….Całą infrastrukturę wykonaną
nieodpłatnie rękoma obywateli, przekazano władzom Gminy Raszyn i
skończyła się sielanka, a zaczęło urzędnicze działanie. Władze
lekką ręką wydawały bez ograniczeń zezwolenia na kolejne przyłącza
budowanych odwodnień i obecnie Ci wszyscy którzy własnymi rękoma
budowali od podstaw system wraz z głównym kolektorem zostali na
wodzie. Pomimo kilkakrotnych monitów w sprawie, władze gminy nic
sobie nie robią z niedoli mieszkańców. Obiecanki przedwyborcze o
wybudowaniu równoległego kolektora, właściwej konserwacji i
naprawie uszkodzeń istniejącej sieci należy włożyć między bajki.
Powołano nawet spec – przedsiębiorstwo od wody i kanalizacji
opłacane z naszych podatków, ale sieć odwodnienia nie znalazła się
w jego kompetencji. Na moje pytanie „kto odpowiada za utrzymanie w
sprawności sieci odwodnienia”, ze wzruszeniem ramion odpowiedziano -
gmina. Kto to jest gmina? – w tym konkretnym wypadku nikt. Sprawa
jest więc teoretycznie zamknięta, przy zastosowaniu starej metody,
jak się o problemie nie mówi, to problem zniknie. Obecnie budowane
osiedle na przeciwko Gminy w całości zostaje podłączone do głównego
kolektora odwadniającego. Wybudowano nawet stosowną przepompownię
aby osuszyć podziemne garaże leżące niżej od poziomu odwodnienia.
Bez żenady wydano pozwolenia na podłączenie wszystkich rynien
dachowych, co w swoim czasie było koronnym argumentem gminy na
skargi mieszkańców po ulewnych deszczach. A swoją drogą mam
pytanie – gdzie odpływa woda deszczowa z rynien Urzędu Gminy?
Podstawowe prawa fizyki o przepływie cieczy dowodzą że przy
spotkaniu dwóch strumieni, górę weźmie strumień o większym
ciśnieniu i natężeniu przepływu. Tak się składa że wszystkie odnogi
nowych przyłączy do kolektora znajdują się na granicy osiedla
Raszyn2, i przy troczę większym deszczu skutecznie odcinają odpływ
wody z większości ulic przy których mieszkają rodzin tych, co w
pocie czoła i za darmo odwodnienie wybudowali i nieodpłatnie
przekazali Gminie Raszyn. Jest tylko kwestią czasu kiedy nie pomogą
zakładane na własny koszt zawory zwrotne przy garażach. Co nam
poszkodowanym mieszkańcom pozostaje w tej sytuacji? Możemy się
wyprowadzić w inne miejsce, możemy zasypać piwnice do poziomu ulic,
możemy pozostawić wszystko tak jak jest i czekać kiedy grzyb zrobi
swoje i domy się zapadną, możemy wreszcie podnieść szum i to tak
głośny, aby został usłyszany przez radnych i wójta, którzy do tej
pory mają się suchutko na własnych stanowiskach pracy opłacanych z
naszych podatków. Mieszkańcy osiedla Raszyn2 i inni których woda i
krew zalewa, - DO WAS NALEŻY WYBÓR !!
Tadeusz Strzelczyk